Oświadczam, że zapoznałem się i akceptuję
Politykę prywatności



Jestem za ciebie odpowiedzialny



Wśród współczesnych dylematów wychowania problem odpowiedzialności jest szczególnie istotny. Stanowisko antypedagogów znoszące odpowiedzialność za dzieci i młodzież i zastępujące ją odpowiedzialnością każdego za samego siebie skłania do rozważań nad tą problematyką. Zmusza do odpowiedzi na główne - moim zdaniem - pytanie współczesnej pedagogiki: Czy i na ile jesteśmy odpowiedzialni za naszych podopiecznych?


Pytam w tym miejscu o różnorodne relacje międzyludzkie, które łączy element wychowawczy; najpopularniejsze i najważniejsze z nich to: relacja rodzice - dzieci oraz kontakt wychowawcy (nauczyciele) - wychowankowie (uczniowie). Współczesne koncepcje wychowania kładące nacisk na poszanowanie wolności wychowanka, jego praw do decydowania o sobie, pomijają świadomie (a częstokroć i nieświadomie) sferę odpowiedzialności. Powstaje dziwne napięcie pomiędzy szacunkiem dla wychowanka a odpowiedzialnością za niego. Kryzys odpowiedzialności dotyka również innych relacji międzyludzkich - przyjacielskich, małżeńskich, rodzinnych.

Szansę na wyjście z impasu stwarza pedagogika personalistyczna oraz te koncepcje pedagogiczne, które kładą nacisk na potrzebę dialogu w wychowaniu. Ujmują one wychowanie jako "osobowy dialog mistrza i ucznia, prowadzący ku horyzontowi dobra, prawdy i piękna". Źródła filozoficzne tych koncepcji pozwalają - po pierwsze - na analizę pojęcia odpowiedzialności w relacjach międzyludzkich (również w relacjach wychowawczych), po drugie, wskazując na podstawowe wartości ludzkie, stwarzają możliwość całościowego spojrzenia na proces "stawania się człowiekiem". Temat niniejszego artykułu wyznacza sposób prezentacji "filozofii dialogu" - na jej główne założenia patrzymy przez pryzmat odpowiedzialności.

Martin Buber - nauczyciel dialogu - łączy odpowiedzialność z miłością, miłością między Ja-Ty, podstawową relacją między ludźmi. Pisze: "Miłość jest odpowiedzialnością Ja za Ty, na tej bazie można dopiero działać, uzdrawiać, wychowywać, wspierać, pomagać". Ujmuje miłość jako "doskonały dialog umacniający obie strony, ale i pociągający za sobą wzajemną odpowiedzialność". Jest więc odpowiedzialność rdzeniem każdej relacji między ludzkiej, szczególnego znaczenia nabiera w dialogu "uzdrawiającym i wychowującym".

Emmanuel Levinas ujmuje odpowiedzialność jako utajoną obecność w nas samych drugiego człowieka. "Piętno drugiego zostało wyciśnięte głębiej niż wolność, głębiej niż wszystko inne"… Jest to odpowiedzialność, która wykracza poza to, co czynię - mówi E. Levinas. Odpowiedzialność ta sięga jeszcze dalej i głębiej, aż do granicy życia i śmierci. "Jestem odpowiedzialny za bliźniego, nie czekając na wzajemność, nawet jeśli miałbym przypłacić to życiem". W takiej perspektywie odpowiedzialność nabiera rangi podstawowej wartości, staje się rdzeniem doświadczenia moralnego, właściwością ontologiczną.

Postawa dialogowa, według M. Bubera zasadnicza postawa człowieka wobec świata, prowadzi do spotkania z drugim człowiekiem. Efektem spotkania (wśród wielu innych) jest przyjęcie na siebie odpowiedzialności za osobę, którą spotykam. "Odpowiedzialność to (…) świadome uznanie spraw innych ludzi jako własnych i spontaniczne, aczkolwiek regulowane różnymi prawami życia publicznego - włączenie się w realizację tych spraw i w pomoc bliźnim, którzy nie mogą (przynajmniej na razie) samodzielnie udźwignąć ciężaru swojej odpowiedzialności". Podkreślmy szczególnie ostatni fragment wypowiedzi Jerzego Bukowskiego, zaakcentujmy słowo pomoc. Czyż wychowanie nie jest spotkaniem człowieka dojrzałego, samodzielnego z tym, który na razie (z racji swej niedojrzałości) wymaga pomocy w dźwiganiu ciężaru swojej odpowiedzialności?

Bardzo bliska wymienionym koncepcjom dialogowym jest analiza odpowiedzialności autorstwa Karola Wojtyły. Szczególne znaczenie dla naszej refleksji ma następująca wypowiedź: "W poczuciu odpowiedzialności za osobę kryje się troska o jej prawidłowe dobro - kwintesencja całego altruizmu, a równocześnie nieomylny znak jakiegoś rozszerzenia własnego, "ja", własnej egzystencji, o to drugie "ja" i o tę drugą egzystencję, która jest dla mnie tak bliska, jak moja własna".

W perspektywie powyższych rozważań odpowiedzialność w wychowaniu jawi się nam jako odpowiedzialność za osobę, którą wychowujemy. Dla pogłębienia analizy zjawiska odpowiedzialności spróbujmy wyodrębnić w niej trzy poziomy:

 
    poczucie odpowiedzialności, swoista intuicja moralna wyrażająca się w wewnętrznym przekonaniu o konieczności wzięcia na siebie odpowiedzialności za osobę wychowanka,
    świadomość odpowiedzialności oraz jej pogłębienie poprzez refleksję intelektualną dotyczącą oddziaływania pedagogicznego i jego konsekwencji dla wychowanka,
    odpowiedzialne działania - ogarniające sens i cel, przewidujące środki, prognozujące następstwa.

Wyodrębnienie poziomów odpowiedzialności w wychowaniu przybliża nas do odpowiedzi na bardzo konkretne pytanie: W czym wyraża się odpowiedzialność wychowawcy za wychowanka?

Punktem wyjścia jest zawsze zadeklarowanie troski o dobro wychowanka - przypomnijmy w tym miejscu słowa K. Wojtyły - "W poczuciu odpowiedzialności za osobę kryje się troska o jej prawdziwe dobro". Troska ta "zmusza" (mowa tu oczywiście o przymusie wewnętrznym) wychowawcę do podjęcia refleksji i wysiłku intelektualnego w celu pogłębiania świadomości skutków oddziaływania pedagogicznego. Refleksja ta dotyczy celów, metod i konsekwencji działań wychowawczych. Nie jest to jednakże refleksja czysto metodyczna - troska o prawdziwe dobro wychowanka stwarza odpowiednią dla niej perspektywę. Faktyczne podjęcie odpowiedzialności, czyli odpowiedzialne działanie, jest konsekwencją pozytywnej realizacji dwóch po przednich etapów.

Powróćmy teraz do zasygnalizowanego na początku artykułu napięcia po między poszanowaniem wolności wychowanka a podjęciem odpowiedzialności za niego. Przyjmując dialogowe (spotkaniowe) ujęcie wychowania, możemy powiedzieć, że wprowadzając wychowanka w sferę podstawowych wartości ludzkich - prawdy, dobra, piękna - stwarzamy warunki dla jego rozwoju. Sprzyjanie rozwojowi wychowanka jest konsekwencją troski o jego dobro, mieści się więc w poczuciu odpowiedzialności. Odpowiedzialność wychowawcy za osobę powierzoną jej opiece nie stoi w sprzeczności z uznaniem jej indywidualnych praw, decyzji i potrzeb. To sposób wprowadzania w sferę wartości (przymus, autorytaryzm, "urabianie" osobowości) może być zagrożeniem dla wolności osoby.

Wychowanie obfituje w różnorodne sytuacje, część z nich to tzw. sytuacje trudne. Są one dla pedagoga lub rodzica "wyzwaniem", konkretnym sprawdzianem odpowiedzialności za drugą osobę. Nazwałabym te sytuacje momentami szczególnej odpowiedzialności. Jeżeli wychowanek nie przyjmie proponowanych mu wartości, wybierając "swoje", uniemożliwiające rozwój i wzrastanie, wychowawca nie może pozostać na uboczu. Odpowiedzialność wychowawcy w takiej sytuacji jest czymś więcej niż ponoszeniem konsekwencji własnych działań. Wybór wychowanka może być (a właściwie najczęściej jest) podyktowany wpływami innych środowisk, w które wychowawca nie jest w stanie ingerować. Świadomość takiego stanu rzeczy nie zwalnia mnie - wychowawcy (nauczyciela, rodzica) od działania, podyktowanego dobrem osoby, która jest w "polu mojej indywidualnej odpowiedzialności".

Drugi "moment szczególnej odpowiedzialności" budzi chyba mniej wątpliwości i dylematów moralnych. Jest to sytuacja, w której postępowanie wychowanka stoi w sprzeczności z podstawowymi wartościami, normami życia społecznego, a jego następstwem jest, np. zło wyrządzone drugiemu człowiekowi. Praktyka życia codziennego jest dużo bogatsza - wykracza poza sztywne ramy podziałów, zaciera je, tworzy sytuacje, które nie przystają do żadnej próby uporządkowania. Tak też jest z "momentami szczególnej odpowiedzialności" - wyróżnione sytuacje splatają się ze sobą, tworząc zagrożenie dla dobra indywidualnego i społecznego.

Odpowiedzialność wychowawcy za wychowanka jest więc odpowiedzialnością za jego optymalny rozwój w różnych sferach: intelektualnej, moralnej, społecznej, emocjonalnej, sprawnościowej itd. Takie sformułowanie odpowiedzi na pytanie: Za co jesteśmy odpowiedzialni w wychowaniu? - budzi następne, bardziej szczegółowe problemy. Powstają pytania o specyfikę odpowiedzialności nauczyciela-wychowawcy, odróżniającą ją od odpowiedzialności rodziców czy innych środowisk wychowawczych. Są to więc pytania o granice, zakres, wyłączność odpowiedzialności wychowawcy.

"Jesteś odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś" - powiedział lis do Małego Księcia. Czy jest to również wyzwanie dla mnie?


Katarzyna Gabryś

Uniwersytet Śląski, Katowice

 

Październik 1994
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

ZNP o proponowanych przez MEN zmianach w ustawie o systemie oświaty

Redakcja portalu 19 Sierpień 2014

Bezpłatna Szkoła Trenerów Edukacji Przyrodniczej

Redakcja portalu 19 Sierpień 2014

Jakie jest Twoje ID?

Redakcja portalu 18 Sierpień 2014

Cisza = śmierć biblioteki

Grzegorz D. Stunża 18 Sierpień 2014

Poradnik "Sześciolatek na zajęciach z języka obcego" od ORE

Redakcja portalu 17 Sierpień 2014


OSTATNIE KOMENTARZE

Platforma internetowa w warsztacie nauczyciela przedmiotów zawodowych

Janusz Przybył 20 Czerwiec 2014, 09:58

Wpływ reformy systemu edukacji na kształtowanie społeczeństwa obywatelskiego

~ Piotr(Gość) z: http://www.etendard.pl 13 Czerwiec 2014, 11:11

Konferencja naukowa upowszechniająca rezultaty projektu "Dobra praktyka kluczem do profesjonalizmu w edukacji"

~ Jacek(Gość) 13 Czerwiec 2014, 10:53

Piknik Mistrzów, czyli kodowanie na trawie

~ Jacek(Gość) 13 Czerwiec 2014, 10:52

Edukacyjne światy równoległe - wirtualne środowisko nauczania

Paweł Topol 13 Czerwiec 2014, 10:52


Powrót do góry