Sięgnąć po ukryte skarby!



W warunkach transformacji społeczno-gospodarczej i politycznej w Polsce przed nauką i oświatą wyłania się sporo nowych wyzwań i problemów wymagających znacznej uwagi, dogłębnych analiz i odpowiedzialnych decyzji.


Kwestie te znajdują częściowo odpowiedź w dyskusjach prowadzonych przez ekspertów i projektodawców nowych rozwiązań, ulepszających dotychczasowy system organizacji nauki i oświaty w Polsce, część pozostaje ciągle bez odpowiedzi, a wreszcie w odniesieniu do niektórych brak jeszcze pytań kierunkujących badania, analizy i dyskusje.

Taką właśnie kwestią wydaje się być przyszłość kształcenia dzieci i młodzieży szczególnie zdolnej, wyszukiwanie talentów, ich pielęgnowanie i spożytkowanie. Troska o należyte inwestowanie w kapitał ludzki skłania do postawienia pytania, czy robimy wszystko, aby ta część wielkiego skarbu narodu, która ukryta jest w szczególnych zdolnościach i cennych talentach została pomnożona i w pełni wykorzystana dla jego pomyślności i osobistego powodzenia?

Zasadne wydaje się też być pytanie o szczególne umiejętności kadr nauczycielskich oraz najnowocześniejszych technicznych środków dydaktycznych.


Nie wydaje się, aby sprawę tworzenia elity intelektualnej narodu można było dalej ograniczać do olimpiad i kilkudziesięciu stypendiów dla najlepszych uczniów. Problem jest znacznie rozleglejszy, a jego rozwiązywanie sięgać powinno ocen psychologów jeszcze w wieku przedszkolnym i w okresie nauczania początkowego.

W tym okresie wyróżniające się jednostki podlegać powinny indywidualnej pieczy pedagogów w ramach ogólnej organizacji szkolnictwa. Okres ten można określić mianem wczesnego poszukiwania talentów i prawdopodobnie grono uczniów objętych szczególnie pozytywną oceną z omawianego punktu widzenia okaże się w tym stadium najliczniejsze.

Od tego czasu, to jest od klasy czwartej szkoły podstawowej, możliwe powinno stawać się tworzenie odrębnych oddziałów o bardziej zindywidualizowanym procesie kształcenia i podwyższonym poziomie nauczania. Należy równocześnie liczyć się zarówno z możliwym dopływem do tych klas uczniów zakwalifikowanych do nich w późniejszych latach nauki, jak i z odpływem części uczniów, których możliwości okażą się zbyt małe.

Okres kształcenia talentów powinien trwać praktycznie do czasu wkroczenia do uczelni wyższej, gdzie nastąpi połączenie studiów ze spożytkowaniem wybitnych uzdolnień, w pełni uwydatniających się w późniejszej pracy zawodowej. Oczywiście, takie rozwiązanie stanowi tylko zarys jednego z możliwych sposobów pełniejszego zagospodarowania bogactwa narodu.

Z tego punktu widzenia potrzeba więcej informacji o rozwiązaniach zagranicznych, ich wynikach, nowych tendencjach ze szczególnym uwzględnieniem kwestii perfekcjonizmu.

Praktyczne doświadczenia zagraniczne wykazują, że klasy muszą być w tym przypadku mniej liczne, kadra powinna reprezentować najwyższy poziom, a techniczne środki dydaktyczne wyróżniać się najwyższym standardem. To wszystko jest bardzo kosztowne i należy się liczyć z wyższymi nakładami.

Jednym z najtrudniejszych problemów dotyczących uczniów utalentowanych jest wypracowanie odpowiednich programów kształcenia ogólnego i stosownego do ich naturalnych właściwości ukierunkowania specjalistycznego. Konieczne wydaje się tworzenie takich programów, które należycie będą respektowały indywidualne uzdolnienia uczniów oraz ich rozwój od najwcześniejszych lat.

Na uwagę zasługuje higiena pracy umysłowej dzieci i młodzieży. Jest to sprawa szczególnej kontroli i opieki zdrowotnej oraz przeciwdziałania przepracowaniu i wyczerpaniu uczniów.


Uogólniając te uwagi należy stwierdzić, że bez specjalnego zwracania uwagi dziecka na jego szczególne możliwości zapewnić mu należy odrębny system nauczania, wychowania i opieki sprzyjający rozwojowi talentu. W niektórych państwach kształcenie dzieci utalentowanych powierzono odrębnym dla tego celu powołanym szkołom.

Szkoły takie istnieją przeważnie w dużych miastach, co ułatwia dobór dostatecznej liczby uczniów, kadry nauczycielskiej i konsultantów. Czy w Polsce państwo będzie stać na utrzymanie takich szkół? Wydaje się, że rozwiązania należy szukać wśród sponsorów zdolnych do poniesienia nakładów, z całą pewnością opłacalnych, ale kosztownych i długookresowych. Utworzenie na ten cel specjalnego funduszu może być skutecznym środkiem zapewnienia możliwości rozwoju talentów.


Danuta Dzich

Bartoszyce

 

Listopad/Grudzień 2009
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry