Wszyscy jesteśmy nauczycielami języka polskiego



Błąd w mowie, to tłusta i brzydka plama na fotografii matki, którą kochasz, to jak niestarannie przyszyta tata na jej ubraniu, w którym idziesz w gościnę. Źle mówić lub pisać to znaczy krzywdzić swoją mową wszystkich, którzy ją zbudowali.

                                                                                                                  
J. Korczak



Motto to powinno towarzyszyć pracy każdej szkoły, w tym i jednemu w roku szkoleniowemu posiedzeniu rady pedagogicznej. Nad ortografią winni pracować systematycznie wszyscy nauczyciele, nie tylko poloniści. Nauczyciele nauczania początkowego muszą pamiętać, że od ich pracy nad wyeliminowaniem błędów uczniowskich zależą w znacznej mierze wyniki pracy polonisty uczącego w kl. IV-VIII.

To oni powinni mieć rozeznanie, który uczeń ma trudności z opanowaniem pisowni i popełnia błędy ortograficzne. Takie dziecko trzeba niezwłocznie skierować do poradni psychologiczno-pedagogicznej, aby wykryć przyczyny jego trudności i udzielić wskazówek, jak z nim pracować już od pierwszej klasy i jakie szkoła może mieć wymagania w stosunku do niego? Jeżeli jest więcej takich dzieci, można utworzyć klasy terapeutyczne i prowadzić zajęcia korekcyjno-kompensacyjne już od pierwszej klasy. Nie mogą się zdarzyć przypadki zauważania uczniów z dysgrafią i dysleksją dopiero w klasie czwartej. W naszej szkole mamy dwie trzecie klasy terapeutyczne, a w pozostałych klasach są prowadzone z takimi dziećmi zajęcia terapeutyczne przez odpowiednio przygotowanych nauczycieli. Diagnoza psychologiczno-pedagogiczna i pomoc ze strony nauczyciela ułatwia uczniom dysgraficznym i dyslektycznym funkcjonowanie w szkole.

Musimy pamiętać, że u pozostałych uczniów ostatecznym celem ortografii jest wykształcenie nawyku ortograficznego pisania, które powinno stać się czynnością automatyczną. Wymaga to długotrwałych i zróżnicowanych ćwiczeń.

W nauczaniu ortografii należy opierać się na czterech podstawowych zasadach.
 
  1. Zasada fonetyczna. Opiera się na związku pisma z mową. Nauczanie materiału ortograficznego opartego na tej zasadzie wymaga analizy dźwiękowej (pisz, jak mówisz i jak słyszysz). W tym miejscu zdarzają się błędy typu: siup, długi, list, dobrymi, które wynikają z niedbałej wymowy.
  2. Zasada morfologiczna. Wiąże zapis wyrazu z jego formą gramatyczną lub słowotwórczą, a w interpunkcji ze składnią. Nauczanie pisowni wyrazów objętych tą zasadą opiera się na haśle: "Pisz według znanej reguły ortograficznej". Ukształtowanie się systemu polskiej ortografii na podstawie morfologicznej ma doniosłe znaczenie z wielu względów:
  3.        


        wiąże pisownię z budową morfologiczną i formami gramatycznymi, np. prośba - prosić, wziął - wzięła,
        umożliwia rozgraniczenie homonimów, np. stuk - stóg, lud - lód, jesz - jeż, Pomorze - pomoże,


        umożliwia korzystanie z języka pisanego całej ludności mówiącej różnymi dialektami języka polskiego,


        ułatwia zrozumienie języka polskiego różnym narodom słowiańskim, których języki mają wiele wspólnych cech z językiem polskim, zarówno w zakresie słownictwa, jak i gramatyki.
           
  4. Zasada historyczna, inaczej zwana tradycyjną, opiera się na haśle: "Pisz, jak widzisz". Należą tu przede wszystkim wyrazy z h, ó, rz niewymiennym. Zapis w tej formie istnieje dlatego, że w pewnym okresie historycznym odpowiadał on wymowie. Pisownia tych wyrazów wymaga wielu ćwiczeń wzrokowych:
  5.          
          wykorzystania plansz i wyrazów,
          układania zadań,
          ćwiczeń w zakresie tworzenia wyrazów pokrewnych,
          rozwiązywania krzyżówek,


          wyjaśniania pisowni wyrazów z ó, rz, h niewymiennym ich pisownią w innych językach słowiańskich, np. góra - gora, porządek - poriadek, horyzont - gorizont.
             
    Dawniej uczniowie opanowywali te wyrazy pamięciowo. Obecnie, np. w zakresie rz, wypisują wyrazy z rz zakończone na -arz, -erz, -orz, a więc w grę wchodzi logiczne myślenie.
             
  6. Umowne (konwencjonalne) zasady pisowni, podobnie jak zasada historyczna, stosują się do hasła: "Pisz, jak widzisz". Forma zapisu nie ma jednak żadnego umotywowania historycznego, lecz opiera się wyłącznie na konwencji i jest wynikiem umowy: graficznego przedstawienia pewnych połączeń głoskowych, przeważnie w słowach pochodzenia obcego. Należą tu zapisy z om, on, en, em, ge, nie z różnymi częściami mowy, by z czasownikami, i oraz j po spółgłoskach, użycie wielkich i małych liter.

Materiał wyrazowy wymaga pamięciowego przyswojenia, a zapis - zautomatyzowania i dlatego przepisy te nie mogą być często zmieniane. Uczniowie muszą zdać sobie sprawę, że w przypadku niewiedzy, należy zaglądać do słownika ortograficznego.

W nauczaniu ortografii powinno się stosować różne formy i metody pracy, które pomagają rozwijać pamięć wzrokową (pomoce naukowe i pisanie z pamięci), słuchową i ruchową; pracę z suwakiem, pracę ze słowniczkiem ortograficznym. Należy zdawać sobie sprawę z częstotliwości występowania i stosowania wyrazów. Powinniśmy uczyć przede wszystkim pisowni tych wyrazów, które występują najczęściej. W innych przypadkach, już od trzeciej klasy, należy powoli wdrażać do korzystania ze słownika ortograficznego.

Najważniejszą sprawą jest poprawna pisownia wyrazu, natomiast gdy wyraz budzi wątpliwość, wówczas korzystamy z odpowiedniej reguły ortograficznej. Zasada ta powinna obowiązywać w nauczaniu wszystkich przedmiotów, przez cały czas nauki szkolnej. Do tej czynności zobowiązani są wszyscy nauczyciele. Polecam bardzo prowadzenie na końcu zeszytu specjalnego słowniczka przedmiotowego z trudnymi wyrazami. W każdym gabinecie i w każdej klasie powinien znajdować się przedmiotowy kącik ortograficzny, w którym wyrazy będą systematycznie zmieniane. Dziecku trzeba dostarczyć dobrych wzorów pisowni i tylko wtedy można liczyć na sukcesy. Pamiętajmy, że łatwiej jest od razu nauczyć dobrze niż oduczyć.

Oduczanie jest procesem dydaktycznie najtrudniejszym. Walka z błędnymi nawykami jest niezmiernie trudna, pierwszy niewłaściwy ruch ręki, pierwsze niewłaściwe zapisanie wyrazu są utrwalone, powracają. Oduczenie błędów wymaga poznania przyczyn ich powstawania, aby dobrać odpowiednie metody ich eliminowania nie tylko u dziecka dysgraficznego czy dyslektycznego.

Nauczyciel winien sam czytelnie zapisywać temat lekcji na tablicy i trudniejsze wyrazy, aby dostarczyć uczniom wzoru poprawnego, starannego i kształtnego pisma.

Z moich osobistych spostrzeżeń wynika, że 80% błędów jest wynikiem nieuważnego przepisywania. Ciągła praca z uczniem ma doprowadzić do tego, żeby uczeń przepisywał powoli, ładnie i bez błędów, zdając sobie sprawę z trudności ortograficznych, jakie zawiera dany wyraz. Uczulenie dziecka na uważne przepisywanie powinno wykształcić nawyk kształtnego pisma. Przepisywanie utrwalające jest jedną z najprostszych form ćwiczeń zmierzających do wyrobienia nawyków poprawnego pisania. Musi to być przepisywanie (nawet krótkiej notatki) pod okiem nauczyciela i sprawdzane.

Jak już wspomniałam, cała rada pedagogiczna powinna odpowiadać za poziom ortografii w danej szkole, a zespół klasowy nauczycieli za stan pisowni w danej klasie. Dlatego też wszyscy nauczyciele winni sprawdzać zeszyty przedmiotowe i poprawiać również błędy ortograficzne. Nie zwalnia to jednak polonisty od obowiązku czuwania nad stanem ortografii nie tylko na lekcji języka polskiego.

Bardzo ważne dla każdego nauczyciela jest to, by wiedział, jakie są jego zadania w nauczaniu języka polskiego w każdym przedmiocie, jak ma je realizować docierając do duszy i wewnętrznych możliwości i sił ucznia, zapewniając optymalną edukację również dzieciom dotkniętym dysleksją i dysgrafią. To my, nauczyciele, musimy stworzyć każdemu dziecku szansę zabłyśnięcia. I temu z talentem, i temu bez, a wtedy droga do sukcesu nauczyciela i ucznia, choć żmudna, staje się krótsza.


Regina Ratajczak

Boruja Kościelna


Listopad/Grudzień 2009
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry