Październik 1995
Pobierz całe pismo
Uczciwość jest wartością
Uczciwość jest wartością
Uczciwość zajmuje bezsprzecznie jedno z czołowych miejsc wśród celów wychowania. Stan uczciwości we wszelkiego rodzaju stosunkach międzyludzkich budzi coraz większy niepokój.
Podjęcie tego tematu ma ważną przyczynę społeczną, ponieważ słabnie wrażliwość na tego rodzaju wartości. Już sama wzmianka o uczciwości może budzić złośliwe uwagi i lekceważenie, kojarząc się z rzekomym tradycjonalizmem, staroświeckim poglądem rodem z zaścianka, konserwatyzmem, nieprzystosowaniem. Czy nie stanowi to jednak swoistego zagrożenia dla tych, którzy hołdują niezbyt czystym interesom lub tylko formalnie nienagannym przedsięwzięciom, mając przy tym wpływ na kształtowanie się opinii publicznej?
Kształtowanie postawy uczciwości jest więc sprawą najwyższej wagi. Stopniowy zanik uczciwości w różnych sferach życia prowadzi do coraz bardziej widocznej demoralizacji. A trzeba przypomnieć, że moralność ma taką moc, że nawet w najsurowszych warunkach pozwala ocalić godność. Jest paradoksem, że ta prawda zdaje się obecnie tracić znaczenie.
Akcentowanie uczciwości we wzajemnych stosunkach i w wychowaniu wynika więc z szerszego zjawiska utraty wartości. W imię utrzymania zdrowia społecznego trzeba się temu zanikowi przeciwstawiać. Uczciwość jak każda norma i zasada jest wartością. Nadrzędnym wobec uczciwości pojęciem jest więc wartość. Niezależnie od niejasności tego pojęcia, mimo wielu prób definicyjnych, można przyjąć, że wartość to określone dobro lub wskazanie służące zaspokajaniu potrzeb, rozwojowi oraz współżyciu. Uczciwość jest pewną klasą wartości. Wartość zaznacza granicę pomiędzy tym, co słuszne, a tym co niewskazane; pomiędzy tym, co wypada, a tym co jest niegodne.
Po jednej stronie znajdują się: honor, szlachetność, szczerość, prawda, uczciwość, czyli dobro albo tworzenie; po drugiej: cynizm, kombinatorstwo, lekceważenie innych, zakłamanie itp., czyli zło albo niszczenie. Dominacja drugiej grupy kryteriów działań wynika z coraz powszechniejszej akceptacji dróg niegodnych, choć coraz częściej prowadzących wskutek bezkarności do zamierzonego efektu. Zatraca się więc wrażliwość wartościowania, co nieraz, choć nie całkiem słusznie, tłumaczy się bagażem przeszłości.
Przekraczanie granicy wartości prowadzi do groźnych szkód. Człowiek dysponuje aparatem oceny tego, co wartościowe, a co sprzeczne z wartościami, godzące w nie, nazywanym sumieniem. Na stan tego aparatu można oddziaływać przez organizację życia społecznego i wychowanie. Nasuwa się obawa, że aparat ów obecnie jest coraz bardziej destabilizowany.
Być uczciwym - znaczy więc wywiązywać się właściwie z wszelkich obowiązków, stając się przez to osobą godną zaufania. Nieuczciwością jest zaś to wszystko, co jest z tym sprzeczne, np. lekceważenie obowiązków, przekraczanie uprawnień, poczucie bezkarności, przewrotność, szkodzenie innym, zabór mienia, prywata, cwaniactwo, kunktatorstwo, hipokryzja, zakłamanie, zachłanność, kumoterstwo, plagiatorstwo, oszustwo, bezwzględność, brak wrażliwości, obmowa, wyłudzanie i korupcja, podstęp i fałsz. Skutki nieuczciwości są pustoszące. Zastanawiać więc musi, że mimo to tego rodzaju wykroczenia są aprobowane i nie budzą żywszego sprzeciwu. Nieraz spotykamy nawet różnego rodzaju usprawiedliwienia tego stanu. Wszystko to razem zdaje się wskazywać, że rodzi się jakiś dziwny, nowy wzorzec sukcesu.
W tym miejscu dotykamy sprawy sposobów formułowania celów wychowania tak w obecnej ustawie edukacyjnej (a cele powinny być zawarte już w ustawie zasadniczej, jako podstawowym programie wychowania), jak i w programach nauczania, metodykach, programach i statutach szkół. Zawartym w tych dokumentach sformułowaniom można zarzucić ogólnikowość, niespójność i niejasność. W konsekwencji prowadzi to także do rozmycia metod pracy.
Zwartą propozycję programu wychowania do wartości, zawierającą cele i metody, przedstawił Robert T. Hall. Szczególnie ważna jest opracowana przez niego metoda wcielania, "nauczania wartości".
Program dotyczy wspierania świadomości młodzieży odnośnie do wartości oraz stosunku do świata, w którym żyje. Celem wychowania jest moralna postawa, moralny styl życia. Moralna dojrzałość ma sprawić, że życie kształtowane będzie na podstawie jakiegoś systemu wartości, niezależnego od środowiska, do którego się wrosło. W metodzie prowadzącej do tego celu nie ma jakiejkolwiek indoktrynacji. Metoda Halla pracy nad wartościami obejmuje pięć stadiów, nazwanych strategiami. Są to: uświadamianie wartości; rozmowa, omawianie przypadków i przykładów; argumentacja; kształtowanie pojęć; praktyczne stosowanie wartości w toku gier i zabaw.
Pierwszy krok dotyczy uświadomienia znaczenia np. sprawiedliwości, uczciwości w różnych okolicznościach życia. Najpierw chodzi o uprzytomnienie przedstawionej wartości.
Drugi krok to "unaocznianie" danej wartości autentycznymi zdarzeniami. Młodzież sama dostarcza przykładów z własnych doświadczeń. W wyniku rozważań uczniowie uwrażliwiają się na omawiane wartości. Również lepiej się poznają, wczuwają się w sytuacje ogarniane przez objaśnianą wartość, uczą się uświadamiającego dyskutowania, poznają więc daną wartość lepiej niż to jest możliwe tylko na podstawie jej oceny. W toku rozmowy uczą się także podejmowania postanowień i rozstrzygania analizowanych przykładów, np. uczciwego bądź nieuczciwego postępowania w stosunku do siebie, kolegów, wymagań. W tym miejscu następuje też ocena danej wartości jako kryterium postawy wobec rzeczywistości.
Trzeci krok to przytaczanie argumentów za i przeciw danej wartości, np. uczciwości, wraz z ustaleniem konsekwencji, do jakich prowadzą. Tworzywem są zdarzenia z życia szkolnego. Argumentowanie jest więc szukaniem alternatyw i ich następstw, według wzoru: "co jest teraz, gdy…", "a co będzie potem…". Podkreśla to konflikt związany z wyborem wartości w danej sytuacji. W wyniku uczniowie otrzymują kryteria wyboru zachowania wraz z oceną jego skutków. Taki zabieg jest wskazany dlatego, że ludzie nie zawsze dążą do wartości, np. uczciwości, bo to trudne. Same wartości nie stają się więc samorzutnie celami postępowania. Trzeba więc możliwie wcześnie i stale ponawiać ich uprzytomnianie.
Krok czwarty to objaśnianie pojęć; opracowania pojęć dokonuje się przez sporządzanie listy wartości zbliżonych lub przeciwnych do danej wartości. Stosuje się do tego celu następujący wzór: wartość definiowana; wartości podobne; wartości przeciwne; zalety; ograniczenia.
I ostatni krok to stosowanie opracowanych pojęć w formie gier i zabaw. Zabawa staje się w ten sposób uczeniem się. Przykładów zabaw dostarcza życie szkolne. Wszystkie kolejne kroki nauczyciele mogą wzbogacać własną pomysłowością.
Metoda powyższa tworzy więc zwartą całość, obejmując zamknięty cykl działań w stałej kolejności, począwszy od przedstawienia danej wartości, rozmowy, argumentowania i tworzenia pojęcia, aż do zastosowania. Metodę można stosować w różnych wariantach treściowych. Stanowi dobre narzędzie do ożywienia moralnej strony pracy szkolnej.
Może zastosowanie tej metody zainspiruje do szerszych poczynań nad zorganizowanym "nauczaniem wartości", i to nie tylko wartości moralnych, w toku lekcji, lub skłoni nauczycieli do własnych poszukiwań. Wszystkie treści programowe mogą posłużyć do pracy nad wartościami. Wszelkie sytuacje szkolne mogą być także wykorzystywane do rozstrzygania problemu uczciwości.
Wydaje się, że powstała potrzeba rozwijania w sposób bardziej systematyczny etyki pedagogicznej jako moralności pracy nauczyciela, a nie tylko etyki zawodowej. Pedagogikę jako taką pewni autorzy nazywają etyką praktyczną. Chodziłoby jednak o skupienie w jednej dziedzinie wzorów do realizacji celu budowania człowieka w pracy każdej instytucji pedagogicznej. Wobec narastającego kryzysu wartości pedagogika nie powinna pozostawać obojętna. Może wówczas wartości ponownie staną się celem ludzkich dążeń.
Jan Poplucz
Uniwersytet Śląski