Istota doradztwa edukacyjnego



Edukacja w obecnej dobie stawia coraz większe wymagania a przekazywanie wiedzy młodemu pokoleniu jest bardziej skomplikowane. Istnieje więc potrzeba stworzenia nowoczesnego i lepszego systemu doradztwa. Funkcje te pełnią ośrodki metodyczne (dawne WOM-y). Priorytetem działalności ośrodków jest m.in.: dokształcanie nauczycieli w różnych formach, przekwalifikowywanie, nadawanie stopni specjalizacji, prowadzenie doradztwa pedagogicznego. Wynika z tego, że adresatami doradztwa są nauczyciele. Dla usprawnienia działalności w systemie doradztwa zwiększono liczbę konsultantów koordynujących pracę metodyków, których zadaniem jest dotarcie do nauczyciela.


Bardzo często wizyta metodyka w szkole (np. hospitacja) wiąże się z obawą nauczyciela przed kontrolą; jest to objaw choroby niepotrzebnie dręczącej wielu nauczycieli. Trzeba wyjaśnić: zadaniem metodyka czy konsultanta nie jest kontrolowanie nauczyciela lub narzucanie mu rozwiązań. Jego rola jest bardziej subtelna i zarazem prozaiczna. Metodyk ma mu pomóc na każdym etapie trudności, w każdym okresie pracy, bez względu na to, ile lat stażu i doświadczenia ma osoba ucząca. Podlega też nieformalnej ocenie nauczyciela, w wyniku której nauczyciel w mniejszym lub większym stopniu odważy się korzystać z możliwości, jakie daje ośrodek metodyczny. Sukcesy tej instytucji zależą od właściwego spełniania zadań metodyka oraz konsultanta, który w celu udzielenia jak najszerszej pomocy stara się:
 
  • gromadzić informacje o nauczycielach w swoim rejonie (lata pracy, wykształcenie, formy doskonalenia, inne dane w zależności od potrzeb),
  • inspirować do poszukiwania innowacji,
  • wspomagać w pracy z uczniem innym, trudnym, zdolnym, patologicznym,
  • pomóc nauczycielom młodym, niedoświadczonym,
  • zachęcać do udziału w formach doskonalenia, lekcjach pokazowych,
  • pomagać w organizowaniu konkursów, olimpiad, wszelkich egzaminów.

To tylko nieliczne oferty kierowane do nauczyciela, a są one bardzo różnorodne, o wysokim poziomie merytorycznym i metodycznym.

Ostatnio coraz częściej nauczycieli cechuje samodzielność i innowacyjność w nauczaniu, co bardzo pozytywnie odbierają uczniowie, rodzice i ośrodki metodyczne. Posłużę się cytatem z jednej z nowszych publikacji na temat metodyki nauczania, Uczymy się nauczać R. Arendsa: …warunkiem powodzenia procesu innowacyjnego są zmiany w ludziach; muszą oni w swojej świadomości zastąpić stare wyobrażenia nowymi i tym samym uczynić treść innowacyjną zrozumiałą dla siebie. Budulcem nowych wyobrażeń są nowe wiadomości dla tradycyjnego sposobu myślenia… Dobrzy nauczyciele muszą być autonomiczni w swoich zawodowych osądach. Im nie trzeba mówić, co mają robić. W swojej pracy nie są uzależnieni od przełożonych i od naukowców. Nie znaczy to, że odcinają się od cudzych idei, wypowiedzianych gdzieś indziej i kiedy indziej, ani że odrzucają rady, konsultacje i pomoc. Po prostu wiedzą, że pożytek z pomysłów i sugestii innych ludzi wyniosą wtedy dopiero, gdy staną się one surowcem dla własnych myśli…(WSiP, 1994, s. 478).

Reasumując, metodyk, podobnie jak nauczyciel ponosi współodpowiedzialność za rozwój ucznia, nie stawiając go w roli przedmiotu. Sytuacja w oświacie nie jest tak optymistyczna, szczególnie, że system doradztwa opiera się na dopłacaniu lub pełnej odpłatności za wszelkie formy dokształcania. Brak pieniędzy, na materiały biurowe, podstawowe środki dydaktyczne, konferencje z udziałem naukowców, na które jest duże zapotrzebowanie. Technika jest niestety droga, a rodzaj pracy niematerialnej tego typu będzie można ocenić dopiero z perspektywy upływającego czasu. Obecnie dziecko ma prywatnie szerszy i pełniejszy dostęp do najnowszych środków audiowizualnych, drogich i barwnych książek, programów edukacyjnych, czego nie może, niestety, zaproponować nauczyciel przeciętnej publicznej szkoły w Polsce. Komputeryzacja może i jest nowoczesna i potrzebna, ale wobec niewyposażania w nią ośrodków metodycznych nie może funkcjonować w nowoczesnym systemie doradztwa. W podobnej sytuacji znajdują się szkoły, które walczą o przetrwanie, a od stycznia 1996 oddane zostały pod zarząd przerażonych tym gmin.

Jest w tym wszystkim zastanawiające, że decydenci w sprawach oświaty nie zdają sobie sprawy z tego, ile już dokładają do edukacji własnych dzieci, aby dostały się do szkół średnich, a później wyższych. Pomimo ogromnej odpowiedzialności, która na nich ciąży, zespoły doradcze są świadome, że nie zdołają w krótkim czasie sprostać tym wszystkim wymaganiom, liczą więc na pełną współpracę nauczycieli oraz pomoc i zrozumienie ze strony samorządów lokalnych.

Wiele jest jeszcze do zrobienia w dziedzinie doradztwa. Nie jest to jednak inwestycja w ciemno, wszystkie kroki i poczynania będą owocowały w przyszłości.


Danuta Nikitenko

WOM, Legnica


 

Listopad/Grudzień 2009
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry