Oświata polonijna i polskojęzyczna w Sankt Petersburgu



Inicjując dyskusję o problemach szkolnictwa polonijnego i polskojęzycznego w Sankt Petersburgu należy podkreślić, że stosunki polsko-rosyjskie w tym mieście miały zawsze wyjątkowy charakter. Były to kontakty naukowe, kulturalne i duchowe. Polska ludność w Sankt Petersburgu od dawna stanowiła nieodłączną część społeczeństwa i odgrywała istotną rolę w rozwoju kultury rosyjskiej. Wiadomo, że Petersburg od samego początku jego istnienia był miastem wielonarodowościowym i wielokulturowym. W mieście nad Newą dokonywała się synteza kultury rosyjskiej, stanowiącej trzon jego rodowodu kulturowego, z różnymi kulturami europejskimi i pozaeuropejskimi.


Polskie środowisko było jednym z największych w mieście i liczyło przed rewolucją październikową 140 tysięcy obywateli. Ówczesny system edukacyjny umożliwiał Polakom w pełnej mierze nauczanie dzieci i młodzieży w języku polskim i zachowanie tożsamości. Można nawet mówić o dość rozwiniętej sieci oświaty polskiej w Sankt Petersburgu w czasach przedrewolucyjnych. Dane statystyczne wskazują, że w roku 1917 w Petersburgu działało ponad 30 polskich szkół podstawowych, kilka gimnazjów i liceów. Uczono też języka polskiego i innych przedmiotów w języku polskim w niektórych szkołach rosyjskich. Istniały cztery drużyny harcerskie i różne stowarzyszenia kulturalno-oświatowe, w których funkcjonowały kółka i kursy językowe. Były to szkoły świeckie i katolickie, państwowe i prywatne, ale łączyła je wszystkie chęć rozwijania oświaty polskiej w celu wychowania młodzieży w szacunku dla Polski i zachowania tożsamości narodowo-kulturowej, co wcale nie wykluczało tendencji do integracji ze społeczeństwem rosyjskim. Niestety, w czasach porewolucyjnych oświata narodowościowa szybko się kurczyła aż w roku 1935 została całkowicie zlikwidowana. Zanikł unikatowy system edukacyjny łączący najlepsze tradycje oświaty rosyjskiej z umiejętnościami i doświadczeniami kulturalno-oświatowe mniejszości narodowych.

Po II wojnie światowej nie powstały w Leningradzie żadne szkoły narodowościowe, zniszczona została wspaniała kadra pedagogiczna, niebezpiecznie było mówić inaczej niż po rosyjsku. W rezultacie tej polityki edukacyjnej władz radzieckich wśród nowych generacji Polaków (Żydów, Ukraińców, Białorusinów itd.) zaczęły zanikać ich języki ojczyste, jak również ich wiedza o własnej historii i kulturze. Dopiero po zmianach politycznych w czasach "pierestrojki" stało się możliwe odrodzenie tradycji oświaty narodowościowej.

Odbudowa systemów edukacyjnych środowisk narodowościowych jest obecnie jednym z kierunków reformy szkolnictwa trwającej w naszym kraju już od kilku lat. Wprowadzenie do programu szkolnego nauki różnych języków, dokonujące się w ramach odrodzenia szkolnictwa narodowościowego, idzie w parze z kierunkiem reformy, mającym jeszcze inne uzasadnienie. Chodzi mianowicie o uzasadnienie poglądu, że nie ma na świecie drugorzędnych języków. Posługiwanie się nielicznymi ,~językami międzynarodowymi", powszechnie uznawanymi za narzędzie kontaktów, ale obcymi dla większej części ludzkości, może wystarczać do pragmatycznych potrzeb kontaktów gospodarczych lub naukowych (w przypadku nauk ścisłych), natomiast w przypadku kontaktów politycznych, a tym bardziej kulturalnych, prowadzi do wyeliminowania wielu istotnych szczegółów nie dających się wysłowić w obcej materii językowej. Stąd wniosek, że w edukacji społeczeństwa powinno się znaleźć miejsce dla nauki różnych języków, nie tylko dla nauczania języków międzynarodowych. Zaś miejscem tej nauki powinna być szkoła, bo raz trafiwszy do programu szkolnego nauka tego czy innego języka ma szanse na dobre wejść do systemu edukacyjnego.

Obydwa te kierunki reformy oświaty prowadziły do powstania w Petersburgu szkół, których program przewiduje naukę języka polskiego jako obcego, tym bardziej, że zainteresowanie językiem polskim i kulturą polską wśród mieszkańców Petersburga zawsze było dość duże.

Poza wydziałem filologicznym Uniwersytetu Petersburskiego, gdzie w katedrze filologii słowiańskiej od 1944 r. kształcono polonistów, język polski wykładano na niektórych innych uczelniach humanistycznych oraz na kursach przy niektórych domach kultury i w firmach turystycznych. Wielu naszych współobywateli, i to niekoniecznie z pochodzenia Polaków, uczyło się polskiego samodzielnie, korzystając z dostępnych źródeł i pomocy dydaktycznych.

Nowym bardzo ważnym czynnikiem, który wpłynął na umożliwienie nauki różnych języków w szkołach, w tym również języków słowiańskich, stały się stowarzyszenia kulturalno-środowiskowe. Takie stowarzyszenia dają dodatkowe motywacje do uczenia się języka swojej etnicznej ojczyzny, organizują naukę języka na kursach, w szkółkach niedzielnych oraz w szkołach średnich. Ich kontakty z instytucjami oświatowymi w krajach macierzystych ułatwiają rozwiązanie problemu podręczników i innych pomocy dydaktycznych. Dotyczy to w pełnej mierze również stowarzyszenia kulturalno-oświatowego "Polonia', które działa w Petersburgu od roku 1989. Zasługą tego stowarzyszenia jest między innymi wprowadzenie języka polskiego do programu edukacyjnego szkoły średniej nr 216.

Obecnie języka polskiego uczy się młodzież w kilku szkołach ogólnokształcących. Powstały jednak dwie odmienne koncepcje szkoły z nauczaniem języka polskiego, w różny sposób widzące motywacje ucznia do tego przedmiotu i odpowiednio nastawione na różny typ ucznia. Z jednej strony lansowana jest koncepcja polskiej szkoły narodowej. Ma to być szkoła dla Polaków mieszkających w Petersburgu, przygotowująca do dalszej nauki na uczelniach polskich, a najlepiej do życia w społeczeństwie polskim. Nie negując racji bytu szkoły tego typu, chcielibyśmy zwrócić uwagę na pewne okoliczności zmuszające do wątpienia w celowość istnienia takiej szkoły, zwłaszcza w Petersburgu. Chodzi przede wszystkim o to, że w takiej szkole może dojść do sytuacji, kiedy uczeń zostanie przygotowany do życia w społeczeństwie, które nie gwarantuje mu miejsca pracy u siebie po ukończeniu szkoły. Natomiast ze społeczeństwa, w którym szkoła faktycznie działa, zostaje wyeliminowany. Trzeba też brać pod uwagę, że dzieci polskiego pochodzenia stanowią w szkole znaczną mniejszość.

Zastrzeżenie drugie dotyczy zwłaszcza Petersburga i wynika ono ze specyfiki środowisk narodowościowych tego miasta, o której była mowa powyżej. Przyjeżdżając do Petersburga nie przymusowo, lecz w poszukiwaniu szansy życiowej, Polacy byli tu nastawieni na integrację ze społeczeństwem rosyjskim. Sprawa zachowania swojej tożsamości narodowo-kulturowej stała dla nich na drugim miejscu. To wcale nie znaczy, że nie była w ogóle istotna, nie stanowiła jednak podstawy filozofii życiowej, jak np. dla zesłańców przemocą wydartych ze swego macierzystego środowiska. Nastawienie na integrację znajdowało m.in. wyraz w tworzeniu się licznych więzi międzyludzkich, niezależnych od przynależności narodowej, czego przykładem mogą być mieszane małżeństwa. Dzieci traktowane jako dzieci z rodzin polskich najczęściej podają jako przodka Polaka tylko jedno z dwojga rodziców, a nawet tylko jedno z czworga dziadków. Językiem używanym na co dzień - nie tylko na podwórku, ale i w domu - jest dla nich rosyjski. Nauka polskiego jest dla nich zabarwiona pewnym sentymentem rodzinnym, ale pod względem glottodydaktyki raczej nie różni się od nauki polskiego dla Rosjan nie mających żadnych polskich korzeni.

To wszystko daje podstawę do twierdzenia, że bardziej obiecujący, przynajmniej w Petersburgu, jest inny typ szkoły z nauczaniem języka polskiego, mianowicie szkoła mająca w swoim programie edukacyjnym język polski jako jeden z obowiązkowych języków obcych. Taka szkoła jest elastyczna i pozwala uwzględnić specyficzne potrzeby dzieci z rodzin polskich (np. pozwala wprowadzić szereg przedmiotów z historii, kultury i literatury polskiej), ale nie eliminuje ich ze społeczeństwa rosyjskiego. Ma też istotne racje bytu z punktu widzenia potrzeb edukacyjnych Rosjan.

Możliwości Petersburga jako jednego z renomowanych ośrodków naukowych świata pozwalają stworzyć szkolę, która dawałaby wykształcenie na wysokim poziomie, potwierdzane dokumentem i w Rosji, i w Polsce, i w innych krajach, a więc otwierałoby ono drogę do dalszej nauki na każdej uczelni europejskiej i pozaeuropejskiej. Nie bez znaczenia jest tu także potencjał slawistyki petersburskiej (stworzony notabene przy udziale uczonych różnych narodowości, w tym wielu Polaków - wymieńmy chociażby Jana Baudouina de Courtenay). Stworzenie przy takiej szkole internatu udostępniłoby ją dzieciom ze środowisk polskich, żyjących w odległych regionach Rosji: w obwodach północnych, na Uralu, na Syberii.

Przechodząc od pomysłu do realności możemy skonstatować, że właśnie w kierunku tego typu szkoły zmierzamy od trzech lat i już mamy na tej drodze pewne osiągnięcia. Naukę języków słowiańskich (w tym języka polskiego) w naszej szkole wprowadzono do państwowego standardu edukacyjnego. Od roku szkolnego 1993/94 końcowy egzamin z języka polskiego jest składany jako egzamin maturalny z grupy przedmiotów do wyboru przez maturzystę. Od przyszłego roku szkolnego egzamin z języków słowiańskich i kultury Słowian będzie egzaminem obowiązkowym. Nauka języka słowiańskiego stała się trzonem całego cyklu przedmiotów humanistycznych zapoznających uczniów z kulturą narodów słowiańskich. Od przyszłego roku w klasach licealnych będzie się wykładać historię i literaturę polską (czeską, bułgarską, słowacką) w języku polskim (czeskim, bułgarskim, słowackim). Zajęcia z tych dyscyplin prowadzą wykładowcy i uczeni z renomowanych uczelni i placówek naukowych. Jest realizowany program wymiany grup uczniowskich, w którego ramach uczniowie naszej szkoły przyjmują w Petersburgu grupy z Polski, Czech i Słowacji oraz sami wyjeżdżają na wycieczki do tych krajów.

Działalność naszej szkoły - Liceum Słowiańskiego, które funkcjonuje w Petersburgu, stwarza warunki do wprowadzenia do obowiązkowego programu edukacyjnego nauki języków słowiańskich, w tym języka polskiego jako obcego, na równi z innymi językami obcymi w szkołach średnich. Będzie to służyło popularyzacji języków słowiańskich, w tym języka polskiego, wśród mieszkańców Petersburga i jednocześnie ułatwi wszystkim Polakom uczenie się języka swojej etnicznej ojczyzny.


Julia Zacharewicz

dyrektor Liceum Słowiańskiego

Sankt Petersburg




Listopad/Grudzień 2009
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry