Kategorie

Oficjalna strona czasopisma:
www.edukacjaidialog.edu.pl

Czasopismo

  • Grudzień 1996
  • Listopad 1996
  • Październik 1996
  • Wrzesień 1996
  • Czerwiec 1996
  • Maj 1996
  • Kwiecień 1996
  • Marzec 1996
  • Luty 1996
  • Styczeń 1996

Maj 1996

Pobierz całe pismo
Poszukiwanie nowego kształtu

Poszukiwanie nowego kształtu




Kiedy pochylam się na dzieckiem składającym papier, które w danym momencie nie manipuluje tak jak inne dzieci w klasie papierową formą, ale z godną pozazdroszczenia pasją kombinuje "coś innego", nie dopuszczam do głosu złości czy zwyczajowej nauczycielskiej dezaprobaty, tylko po cichu zazdroszczę malcowi całej gamy uczuć, które właśnie przeżywa. W tym momencie jest on odkrywcą, poszukiwaczem, który penetruje papierową płaszczyznę, aby w wyniku swoich zgięć zobaczyć nowy kształt. W swej aktywności mój uczeń sam odkrywa formę i kształt, która bez wątpienia daje mu stuprocentową satysfakcję bycia twórcą.






Obserwując zachowanie dziecka podczas składania, jego zadowolenie i jednoczesne pytanie, które maluje się na twarzy: co powstanie z tej kartki?, możemy jednoznacznie stwierdzić: mamy przed sobą małego twórcę, który składając papier nadaje mu kształt, znaczenie i wartość. Jeżeli uparty nauczyciel, który zaplanował sobie, że zrobi dzisiaj "papierową gęś", nie przerwie tej aktywności, to zostaną zachowane wszelkie zasady twórczości. Dziecko, czując wolność i możliwość innego wykończenia formy, złoży zamiast gęsi np. papierowy koszyk.

Oczywiście, sytuacja, w której cała klasa ma na ławce gęś, a tylko jeden uczeń koszyk, jest trudna z punktu widzenia założonego przez nauczyciela toku lekcji, chciał bowiem wprowadzić pierwszakom na lekcji literkę g, a tu jeden uczeń swoje emocje związał z zupełnie innym tematem. Jest to problem nauczyciela, który w tym momencie powinien zachować się równie twórczo jak jego uczeń i wykorzystać do wprowadzenia literki g zarówno wszystkie gęsi, jak i jeden koszyk.

Sytuacja może być jeszcze trudniejsza, jeżeli dzieci złożą kilka gęsi, a na ławkach pojawią się inne formy, równie atrakcyjne i zaskakujące. Podstawowym błędem nauczyciela w takich sytuacjach jest zignorowanie sukcesu tych dzieci, które stworzyły nowe formy. Jeżeli nie mamy dobrego pomysłu na rozwiązanie takiej sytuacji, wystarczy poprosić dzieci o to, aby dzisiaj zajęły się tematem związanym z gęsią i umówić się z nimi na następny dzień, żeby porozmawiać o nowym, wspaniałym odkryciu kolegi.

Nic tak nie uskrzydla człowieka jak świadomość; że jest się twórcą. W przypadku dzieci świadomość taka działa jak dynamit. Dziecko uwalnia się szybko od wszelkich obciążeń, chętniej podejmuje trud robienia czegoś nowego. Co bardzo ważne, wymaga od grupy podtrzymania tej świadomości o nim jako twórcy. Często tylko odwołanie się do takiej świadomości grupowej utrzymuje odpowiednią pozycję danego dziecka w grupie.

We własnej klasie zaobserwowałam bardzo interesujące zjawisko. Dziewczynka, która w pierwszej klasie wykorzystując zabawę w poszukiwanie kształtów stworzyła papierową myszkę, zawsze mobilizuje się do wysiłku na płaszczyźnie dowolnych przedmiotów w momencie, gdy sprytnie odwołam się do jej modelu. Korzystałam z papierowej myszki jej autorstwa w sytuacji, gdy stojąc przy tablicy nie bardzo radziła sobie z przekroczeniem progu dziesiątkowego. Wszelkie zaproponowane liczmany doprowadzały do sukcesu, ale największy był w momencie, kiedy dziewczynka dochodziła do wyniku przeliczając swoje papierowe myszki. Robiła to najchętniej, sprawnie i pewnie.

Ta sama sytuacja powtarzała się wielokrotnie w klasie drugiej i trzeciej, kiedy, z natury nieśmiała i małomówna, stawała przed problemem wypowiedzi, zrobienia zakładki do książki według własnego pomysłu, napisania kilku zdań do św. Mikołaja. Zawsze moje wsparcie - "wykorzystaj swoją myszkę" działało. List do św. Mikołaja napisany starannie i w ładnych zdaniach został złożony na kształt myszki, zakładka z papierowym zwierzakiem trafiła na klasową gazetkę, a klasa kolejny raz z aprobatą przyjęła wykonane przez mniej zdolną koleżankę zadania, ponieważ myszka jest niepodważalnym argumentem, że ta uczennica jest dobra.

Dzieci przy całej swej niewinności i szczerości, niestety, potrafią być bardzo okrutne, szczególnie w stosunku do kolegów mniej zdolnych. Jest to, oczywiście, odbiciem zupełnie normalnych mechanizmów dowartościowywania się przez porównywanie, które ma swe lustrzane odbicie w świecie ludzi dorosłych. O tych mechanizmach trzeba szczególnie pamiętać stając w szkole przed dziećmi. W przypadku mojej klasy zabawa ze składaniem papieru była i ciągle jest elementem dowartościowującym te dzieci, które na innych płaszczyznach nie odnoszą sukcesów.

Bardzo wielu nauczycieli zwraca się ostatnio do Polskiego Centrum Origami z pytaniami związanymi z wprowadzaniem sztuki origami do pracy w szkole. Wielu z nich uważa, że jest to trudna sztuka i szybko można zniechęcić dziecko do pracy z papierem. Otrzymujemy również wiele sygnałów, iż istnieją takie szkoły, w których nauczyciele wystawiają uczniom oceny za składanie figurek. Co z tymi uczniami, którzy nie poradzą sobie i nie złożą zadanej figurki? Jak w kontekście tych pytań brzmią moje wcześniejsze wypowiedzi na temat origami jako metody sukcesu?

Origami to przede wszystkim sztuka, a nie katalog wzorów zamieszczony w książce, którą dzisiaj kupuje nauczyciel, aby jutro składać z dziećmi figurki na ocenę. W takiej sytuacji to ów nauczyciel zasługuje na ocenę niedostateczną z wykrzyknikiem. Sztuka, jej poznawanie, odkrywanie, a także wyrażanie się, czy uczenie się z jej pomocą wielu umiejętności to nie jest przepis na jedną lekcję. Sztuka stawia również przed nauczycielem bardzo wielki próg, a w przypadku origami tym progiem są dobre metodycznie i przemyślane sposoby zabawy z papierem na lekcjach. Sztuka to przede wszystkim twórczość, która nie może być ograniczana lękiem przed oceną. Sztuka to wspólne odkrywanie, poszukiwanie i tworzenie rzeczywistości.

Dlatego zamiast składania form z gotowego wzoru, często proponujemy dzieciom zabawę w poszukiwanie nowych kształtów. Aktywizację przez origami zaczynamy od twórczych zabaw zapoznających dzieci z papierem jako materiałem. Na początku dzieci analizują kształty kartki, kolory, rzucają cienie tych kartek na ścianę, później metodą jednego zgięcia wykonują szereg elementów, które przylepione na kartkę będą papierowym morzem lub skorupą wielkiego żółwia.

Niestety, nie ma jeszcze w Polsce metodycznych podręczników dotyczących sposobów zabaw z origami na lekcjach. Polskie Centrum Origami opracowuje takie materiały. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do współpracy. Stowarzyszenie korespondencyjnie udziela wskazówek, wysyła materiały, w tym broszury, opracowane wzory i film edukacyjny.

Adres: Polskie Centrum Origami, Szkoła Podstawowa nr 20, 61-395 Poznań, os. Rzeczypospolitej 44.


Dorota Dziamska

Polskie Centrum Origami Poznań




foto