Z życia STO. Między Krynicą a Warszawą



Przełom ubiegłego i bieżącego roku zdominowały dwa ważne spotkania: Konferencja dyrektorów szkół STO w Krynicy oraz Konferencja prezesów Kół STO w Warszawie. O Krynicy dość wyczerpująco napisała w "EiD" 1/96 p. Anna Okońska-Walkowicz.


Trzy nurty dyskusji pojawiły się podczas obrad konferencji warszawskiej. Pierwszy to szeroko rozumiana wizja szkoły społecznej, drugi formalne podstawy prawne i finansowe funkcjonowania szkół i kół, a trzeci usytuowanie Towarzystwa w środowisku lokalnym.

Jeśli chodzi o wizję szkoły, to oczywiście, ilu dyskutantów, tyle poglądów, co nie powinno dziwić, choć zobaczyliśmy też wizję praktycznie zrealizowaną. Pan Jarosław Pytlak przedstawił nam szkołę według własnego pomysłu: Ta szkoła działa, jest inna, autorska i podlega sprawdzeniu każdego dnia swego istnienia. Warto poznać bliżej i przemyśleć ten przypadek.

Za to część dyskusji poświęcona funkcjonowaniu STO w środowisku lokalnym, sprawiła mi prawdziwą satysfakcję. Te przykłady promocji, zaradności i osiągnięć, które zaprezentowano, a wspomnę tylko o Bielawie, Radomiu i Mikołajkach, muszą budzić szacunek. Jakże mało wiemy o sobie, a co za tym idzie, jak mało korzystamy z własnych doświadczeń. Jakie jeszcze pokłady inwencji, gospodarności i pomysłowości tkwią ukryte i zapoznane w naszym Towarzystwie. Apelowałem i apeluję do prezesów piszcie, chwalcie się, nie dla pustej pychy, ale dla konkretnej potrzeby. Drugi mój apel dotyczy włączania się w prace samorządów lokalnych, naszych naturalnych partnerów.

Końcowa refleksja byłaby taka: wydawałoby się, że można starannie rozdzielić trzy sprawy: wizję szkoły, jej podstawy prawno-finansowe i usytuowanie w środowisku. A przecież dyskusja na konferencji pokazała, że jest inaczej. Czy sama wizja szkoły wystarczy? Nie. Dodajmy trochę solidnej praktyki, jest już lepiej, ale może się okazać, że to wciąż za mało. Zakotwiczmy naszą szkołę, uczyńmy ją znaną i cenioną w środowisku lokalnym.

Czy teraz jest dobrze? Może ktoś zadrwić, że oto doszukałem się trzech źródeł i trzech części składowych dobrej szkoły społecznej. Kto to wie? Dużo przemyślałem po tej styczniowej konferencji, myślę, że nie tylko ja.


Bogdan Knop

Sekretarz Generalny ZG STO

 

Listopad/Grudzień 2009
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry