Oświadczam, że zapoznałem się i akceptuję
Politykę prywatności



Uzależnienia wśród młodzieży



Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyjął 7 maja 1998 roku uchwałę w sprawie przeciwdziałania i zwalczania zjawisk patologicznych wśród nieletnich. Uchwałą tą sejm zwrócił się do samorządów terytorialnych, administracji rządowej i innych instytucji oraz organizacji pozarządowych zajmujących się wychowaniem, pomocą, terapią, profilaktyką o podjęcie działań w celu stworzenia i realizacji jednolitego programu przeciwdziałania agresji, przemocy i demoralizacji wśród nieletnich. W uchwale tej sejm zwraca się także o pomoc i poparcie do mediów publicznych i komercyjnych. Rośnie krzywa zjawisk patologicznych wśród naszego społeczeństwa. Zjawiska i zachowania niepożądane, jak palenie papierosów, picie alkoholu, używanie narkotyków, wąchanie kleju, zachowania agresywne i przemoc - są plagą współczesnego świata ludzi dorosłych, a co gorsza także dzieci i młodzieży.


W USA przebadano reprezentatywną grupę młodzieży obejmującą 4,7% populacji w wieku 12-17 lat. Przeciętna liczba osób odurzających się środkami halucynogennymi podwoiła się prawie dwukrotnie w ciągu ostatnich dwóch lat: w 1994 r. wynosiła 1,1%, w 1995 - 1,7, a w roku 1996 już 2,0%. Przeprowadzona w 1996 r. na reprezentacyjnej grupie osób w wieku lat 12 i więcej lustracja amerykańskiego społeczeństwa dotycząca palenia papierosów, picia alkoholu oraz brania narkotyków wykazała, iż chociaż nadal palenie papierosów i picie alkoholu wśród młodych ludzi utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, to jednak nastąpiła pewna poprawa. Picie alkoholu przez młodzież w wieku 12-17 lat spadło z 21,1% w 1995 r. do 18,8% w 1996 roku. Na dodatek liczba palących (29%) też się obniżyła - o 2,8% w 1995 roku i o 1,9% w 1996 roku.

Alicja Pacewicz w broszurce "Jak pomóc dziecku nie pić" z 1994 roku podaje, że w Polsce:

  • nawet małe dzieci są zachęcane lub namawiane do próbowania alkoholu, 70% nieletnich miało kontakt z alkoholem, z czego ponad połowa pije go przynajmniej raz w tygodniu,
  • co piąty młody człowiek ma z tego powodu problemy w szkole, domu, popełnia drobne przestępstwa i inne wykroczenia,
  • wśród uczniów szkół średnich jest zaledwie 15% abstynentów, piwo pije 73% chłopców i 67% dziewcząt, wino 69% chłopców i 36% dziewcząt, wódkę odpowiednio - 14% i 7 %.

Tak więc uzależnienia: alkoholizm, nikotynizm, lekomania, toksykomania, narkomania ciągle zbierają obfite żniwo wśród młodocianych. Często są to destrukcyjne sposoby rozładowywania konfliktów i napięć, jakie niesie współczesna cywilizacja. Obserwuje się także wzrost dewiacji seksualnych, przestępczości i samobójstw. Czesław Cekiera na podstawie badań własnych i innych autorów podaje, że w genezie uzależnień wyodrębnić można liczne uwarunkowania psychologiczne i środowiskowe zwiększające ryzyko uzależnień. Zaliczyć tu można następujące czynniki:

- osobowościowe: rozchwianie emocjonalne, poczucie pustki i zagrożenia, brak silnego wzorca ojca i matki, lęk, poczucie krzywdy, obniżone poczucie własnej wartości, nieumiejętność rozwiązywania problemów, częsta podatność na frustrację, obniżony system wartości, niski stopień uspołecznienia,

- środowiskowe: rodzina niepełna, rozbita lub zagrożona rozbiciem, brak więzi w rodzinie, częste konflikty, labilność metod wychowawczych, nadopiekuńczość, częsta nieobecność rodziców w domu, wysoka tolerancja rodzinna wobec palenia i picia, środowisko marginesu społecznego, łatwy dostęp do środków uzależniających.

W wielu krajach na świecie opracowano i ciągle się doskonali nowe systemy wychowania zapobiegającego patologiom społecznym. Głównie tworzą je dwa filary: system prewencyjny i psychoprofilaktyczny. System wychowania prewencyjnego opiera się na rozumnym, celowym działaniu i kształtowaniu, takich postaw człowieka, które byłyby wolne od niepożądanych zachowań i dewiacji, czyli działania prewencyjne zmierzają do zapobiegania zdeprawowaniu, demoralizacji, wykolejeniu, a także koncentrują się wokół niedopuszczania do wytworzenia się postaw egoistycznych i aspołecznych. Psychoprofilaktyka jest ochroną przed powtórnym zaburzeniem, chorobą, uzależnieniem, przed recydywą w przestępstwie. To jest również proces utrwalania pozytywnych osiągnięć leczenia, rehabilitacji, czy resocjalizacji.

Do instytucji zajmujących się prewencją i psychoprofilaktyką, do których w dużej mierze trafiają dzieci i młodzież o wysokim wskaźniku wymienionych wyżej osobowościowych i środowiskowych determinantów popadnięcia w uzależnienia, należą domy dziecka, schroniska młodzieżowe, ogniska wychowawcze, pogotowia opiekuńczo- wychowawcze i zakłady poprawcze. Do tych placówek trafiają jednostki ze środowisk patologicznych, które mają ogromny bagaż złych doświadczeń, złych wzorów i złych nawyków.

Dzieci przebywające w domu dziecka są jeszcze bardziej narażone na popadnięcie w uzależnienia, wewnętrzny przymus brania czegoś niż ich rówieśnicy z normalnych domów ze względu na zachwianą strukturę i funkcję rodziny, konfliktową sytuację w rodzinie, brak utrwalonych i ukształtowanych zainteresowań, zaburzoną i niedojrzałą sferę emocjonalną, brak zdrowego sytemu wartości, celu w życiu, uczucia pustki, nudy, kompleksy niższości, a wreszcie utrwalone w psychice obrazy pijących rodziców, sąsiadów, znajomych, kolegów. Ich świat pełen jest lub był imprez zakrapianych alkoholem, tam żadna rodzinna uroczystość nie odbyła się bez trunków z procentami.

W marcu 1999 roku przeprowadziłam badania w jednym z domów dziecka na terenie województwa podlaskiego. Dom ten zamieszkuje 70 wychowanków w wieku od 6 do 19 lat. W wieku dorastania 12-19 lat znajduje się 34 młodych ludzi, w tym 14 dziewcząt i 20 chłopców. W wyniku przeprowadzonych rozmów, wywiadów i przeglądu dokumentów ustaliłam, że 60% mieszkańców tego domu trafiło tu ze względu na zaniedbywanie, wręcz krzywdzenie dzieci przez rodziców w wyniku nadużywania przez jednego z nich lub obojga alkoholu. Pozostałe dzieci trafiły tu postanowieniem sądu ze względu na chorobę psychiczną rodzica lub rodziców, wiele czynów chuligańskich i z ustawy karnej. Tak więc umieszczenie ich w domu dziecka miało charakter prewencyjny bądź psychoprofilaktyczny. Te dzieci trafiły do tego ośrodka opiekuńczo-wychowawczego, aby je odciąć od zgubnego wpływu środowiska rodzinnego lub rówieśniczego i często po to, aby je uchronić przed uzależnieniem, przed "utopieniem się" w kieliszku czy szklance wódki swoich rodziców.

W przeprowadzonych badaniach szukałam odpowiedzi na następujące pytania: Jak duży odsetek dzieci w wieku dorastania (12-19 lat) przebywających w analizowanym domu dziecka miał styczność z lekami, papierosami, narkotykami, klejem i alkoholem? Jak wiele z nich buduje pancerz obronny przed bólem i swoimi emocjami, załatwia konflikty właśnie przez sięganie po używki? Dlaczego to robią lub zrobili pierwszy raz? Jaki jest stosunek ich rodziców do picia, brania lub palenia? Do kogo zwracają się po pomoc i informację? Jak przedstawiają się dalsze losy wychowanków domu dziecka? I wreszcie, czy dom dziecka spełnia swoją funkcję prewencyjną i profilaktyczną?

Wychowankowie domu dziecka są w większym stopniu narażeni na ryzyko uzależnienia ze względu na swoje pochodzenie. Niektórzy psychologowie przypuszczają, że uzależnienie może być dziedziczne. Jeśli jedno z rodziców lub oboje są alkoholikami, istnieje 25% prawdopodobieństwa, że ich dziecko również będzie alkoholikiem.

Z przeprowadzonych badań wynikało, że w placówce Monaru przebywa dwóch chłopców w wieku 10 i 12 lat, jeden od dwóch lat, drugi od roku, gdyż byli nałogowymi wąchaczami kleju, a w kolejce do placówki odwykowej czeka już następnych dwóch, którzy są na permanentnych ucieczkach i dlatego trudno jest zmienić im środek wychowawczy, ale są już w ogromnym stopniu uzależnieni od kleju i wcześniej lub później trafią do któregoś ośrodka Monaru lub zakleją się na śmierć.

Tylko trzy dziewczynki z 14 nigdy nie paliły papierosów i nie piły alkoholu, pozostałe 11 zna smak piwa, wina i tytoniu. Pięć pali regularnie, tzn. codziennie, trzy jak ma okazję, a trzy paliły wcześniej, obecnie nie palą z różnych względów; osiem dziewcząt miało dłuższy lub krótszy kontakt z klejem, w tym trzy wąchają przynajmniej raz w tygodniu. Do palenia trawki przyznały się również cztery dziewczyny. Ten środek odurzający nie jest popularny w tym środowisku, gdyż wymaga pieniędzy, których dzieci w takiej ilości nie posiadają. Wino, piwo pije 10 z 14 badanych dziewcząt, a dwie z nich zażywały również w celach odurzających leki.

A jak się to ma u chłopców? Inicjację nikotynową i alkoholową przeszło już 100% przebadanych chłopców, z których czterech skończyło na próbowaniu, a 10 pali nałogowo i bardzo dużo (kilka razy dziennie od co najmniej dwóch lat); ośmiu chłopców próbowało już palić trawę, a czterech z nich było podejrzanych o nielegalny handel tym narkotykiem. Także wszyscy chłopcy znają smak piwa i wina, a 10 nawet wódki; 10 pije zawsze, kiedy ma okazję. Jako powód sięgania po alkohol, papierosy, narkotyki młodzież często wymieniała nudę, przyjemne doznania, obniżenie napięcia i lęku, wpływ kolegów i koleżanek i chęć bycia dorosłym.

W 90% przypadków o ich problemach nikotynowych wiedzą rodzice lub najbliższa rodzina i wychowawcy domu dziecka. Środowisko rodzinne często akceptuje taką sytuację, a wychowawcy, jak stwierdziła młodzież, czasami próbują z tym walczyć przez wyznaczanie dodatkowych dyżurów czy kar w postaci takich ćwiczeń fizycznych, jak pompki, przysiady, lub też przymykają na to oko. O piciu alkoholu wie 60% rodziców lub krewnych, z tego 40% tę sytuację akceptuje. Wychowawcy tego nie akceptują, mimo to niektórym wychowankom zdarzają się wpadki z alkoholem. O wąchaniu kleju przez swoje pociechy wiedzą także rodzice lub najbliższa rodzina. Dzieci ten fakt z kolei skrzętnie ukrywają przed wychowawcami, gdyż ten środek budzi najwięcej sprzeciwu wśród rady pedagogicznej. Na pytanie: Do kogo się zwracasz o informację i pomoc na temat środków odurzających?, młodzież odpowiedziała, że najczęściej do nikogo, czasami do rówieśników i rodziców, a najrzadziej do wychowawców pracujących w placówce i szkole.

Wśród badanej przeze mnie młodzieży 50% jest wychowankami tej placówki co najmniej od czterech lat, a 35% przyszło w ciągu ostatniego roku. Statystyka jest przygnębiająca, a najbardziej przerażające jest to, że w tak trudnej sytuacji, kiedy picie alkoholu, palenie papierosów, czy też wąchanie kleju dotyczy 50% wychowanków domu dziecka, w tym dzieci ze szkoły podstawowej, nie prowadzi się tam żadnych działań profilaktycznych, prewencyjnych, rehabilitacyjnych, czy też terapeutycznych oprócz wymienionych przeze mnie pogadanek i kar, które jednak, jak widać, są nieskuteczne. Chcę dodać, iż tylko 4 osoby z grona pedagogicznego mają dodatkowe kwalifikacje oprócz ukończonej pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej (logopedia, terapia pedagogiczna, studium przeciwdziałania przemocy rodzinnej, studium pomocy psychologicznej i psychoterapii, a jedna była realizatorem programu profilaktycznego "Elementarz").

W takim wypadku nasuwa się pytanie, czy dom dziecka spełnia swoje funkcje prewencyjne i psychoprofilaktyczne. Chciałabym dodać, że w ostatnich latach usamodzielniło się piętnaścioro wychowanków i odnalazło swoje miejsce w społeczeństwie - osiem dziewcząt i siedmiu chłopców; trzy dziewczyny założyły normalne rodziny, jedna żyje samotnie i ukończyła studia wyższe. O dwóch nie ma żadnych danych, a dwie prawdopodobnie żyją z prostytucji. Tylko jeden chłopak założył rodzinę i jeden żyje samotnie, ale uczciwie. Pozostali nadużywają alkoholu, nie pracują i nie mają żadnych stałych dochodów.

Myślę, że dopiero szersze badania ogólnopolskie obejmujące zarówno dzieci z domów dziecka, jak i dzieci wychowywane w innych środowiskach dostarczyłyby pełnej odpowiedzi na to pytanie.


Beata Boćwińska-Kiluk

Białystok




Kwiecień 2000
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Co z tą maturą?

WSNS Pedagogium 23 Wrzesień 2014

"Minutowa piosenka klasowa" - stwórz wraz z klasą najlepszy w Polsce klip muzyczny!

Redakcja portalu 23 Wrzesień 2014

Profesor Gerald Hüther w Polsce

Marzena Żylińska 22 Wrzesień 2014

"Wychowanie fizyczne - praca z uczniem zdolnym" - poradnik od ORE

Redakcja portalu 22 Wrzesień 2014

18-letnia polska Noblistka z fizyki

Edward Rydygier 21 Wrzesień 2014


OSTATNIE KOMENTARZE

E-mail - trzy ćwierci do śmierci?

~ no deposit casino(Gość) z: http://casino--deposit.com 24 Wrzesień 2014, 02:58

~ hcg weight loss oral drops(Gość) z: http://abouthcgphase.webs.com/ 24 Wrzesień 2014, 01:51

Wiosenna Kumulacja Aktywności

~ bandage dress car haulers(Gość) z: http://veronhorvath.buzznet.com/user/journal/17953444/comparing-hassle-advice-c 24 Wrzesień 2014, 01:43

ZNP wystąpiło do MEN w sprawie zaniechania rekrutacji przez kolegia nauczycielskie

~ bodycon dresses american eagle(Gość) z: http://miradecicco.buzznet.com/user/journal/18905928/listen-customers-will-tell-all/

Matura 2014: arkusze egzaminacyjne z matematyki (poziom rozszerzony) i wiedzy o społeczeństwie (poziom podstawowy i rozszerzony)

~ boutique dress shops nyc(Gość) z: http://gwenboland.buzznet.com/user/journal/19527389/upside-bodycon-roberto-cavalli-dres 24 Wrzesień 2014, 01:39


Powrót do góry