Jeszcze do niedawna w praktyce szkolnej nauczania początkowego panował system klasowo-lekcyjny. Co może się teraz wydać dziwne, nawet prekursorzy dotychczas przeprowadzanych reform nauczania początkowego nie wspominali o możliwości łącznej nauki początkowej, zwanej nauczaniem integralnym. Twórcy programów nawiązywali wyraźnie do idei progresywizmu, zalecając metody problemowe, czynnościowe i praktyczne; m.in. postulowano indywidualizację nauczania, uwzględniającą osobowościowe różnice między dziećmi.
W związku z akceleracją rozwoju psychofizycznego dzieci obecnie wprowadza się zmiany strukturalno-organizacyjne systemu nauczania początkowego. Zdecydowano o całkowitej eliminacji nauczania przedmiotowego i zastąpienie go kształceniem integralnym, a dopiero w klasach III-IV, obok zajęć integralnych, stopniowe wprowadzanie odrębnych lekcji przedmiotowych. Nauka integralna uznana została za optymalny model kształcenia, gdyż stwarza warunki sprzyjające kształtowaniu harmonijnej osobowości dziecka. Polega ona na tym, że:
Konsekwencją tego są następujące zmiany systemowe:
Wprowadzenie tych zmian ma ułatwić dzieciom pokonywanie progów między przedszkolem a szkołą, między propedeutycznym a systematycznym szczeblem kształcenia. Program nauczania każdej klasy obejmuje następujące działy:
Tematyka poznawcza została wysunięta na pierwszy plan, gdyż stanowi spoiwo umożliwiające planowanie dziennych i kilkudniowych jednostek tematycznych integrujących treści różnych przedmiotów. W każdej klasie tematyka koncentruje się wokół czterech obszarów poznawczych: osoby samego dziecka, relacji dziecka z innymi ludźmi, dziecka z kulturą oraz dziecka z przyrodą; ma służyć nie tylko realizacji celów poznawczych, ale pełnić też rolę antropotwórczą.
Zasadą, która obowiązuje przy planowaniu integralnych jednostek tematycznych, jest przeplatanie pracy intelektualnej zajęciami praktycznymi, ekspresyjnymi i ruchowymi. Jak wiadomo, podstawowymi formami aktywności dzieci w tym wieku są zabawy i okolicznościowe uczenie się, oparte na manipulowaniu, badaniu i działaniu oraz kontaktach z innymi ludźmi. Przygodne i nieplanowane formy nauczania, oparte na wykorzystaniu różnych sytuacji i okoliczności oraz pomysłach zgłaszanych przez same dzieci, są według S. Szumana bardziej skuteczne niż wyznaczone przez nauczyciela typowo szkolne metody przekazu i uczenia się. Dlatego okolicznościowe i sytuacyjne uczenie się powinno być stałym elementem składowym edukacji wczesnoszkolnej.
Reformę edukacji wczesnoszkolnej należy rozpocząć dopiero po gruntownym unormowaniu warunków materialnych i organizacyjno-prawnych pracy szkoły. Ale nie trzeba się z nią zbytnio śpieszyć, by nie powtórzyć błędów popełnionych w trakcie poprzedniej reformy. Koniecznie należy zacząć od wcześniejszego zreformowania szkolnictwa wyższego, które powinno przygotować należycie nauczycieli zanim reforma wejdzie w życie. Eksperci wielu krajów dowodzą, że szkolnictwo wyższe może odegrać znaczną rolę w odtworzeniu kondycji społeczeństw, ukształtowaniu lepszego świata, jego idei, w pojednaniu cywilizacji naukowo-technicznej z humanizmem dążeń jednostkowych i społecznych. Jednocześnie zwracają uwagę na określenie ich miejsca w poprawie przebudowy świata. Jest to szczególnie aktualne i ważne w okresie transformacji systemowej w Polsce.
Jednym z najważniejszych wyzwań dla szkolnictwa wyższego w Polsce staje się konieczność wchodzenia w etap kształcenia masowego. Przyjmuje się, że masowe wykształcenie wyższe ze względu na potrzeby rynku stało się zjawiskiem nieodwracalnym. Wynika to ze wzrostu zapotrzebowania na wysokie kwalifikacje przy równoczesnej tendencji do obniżania się popytu na prostą pracę fizyczną. Nadto wyższe wykształcenie ogranicza ryzyko bezrobocia, a także chroni przed utratą pracy. Rosnące aspiracje młodzieży i zmiany edukacyjne wymagają rekonstrukcji szkolnictwa wyższego. Studenci polscy chcieliby transformacji w kierunku rynku i demokracji, widzą w niej szansę, a nie zagrożenie. Są oni przekonani, że w nadchodzących latach społeczna wartość kwalifikacji i inicjatywy będzie wzrastać. Ich zdaniem o powodzeniu w życiu będą decydować: wysokie kwalifikacje zawodowe, przedsiębiorczość, solidna i rzetelna praca.
Funkcje edukacyjne szkolnictwa wyższego w aspekcie zatrudnienia można podzielić na: ogólne - podniesienie poziomu wiedzy, kształtowanie systemu wartości, osobowości studentów; specjalistyczne - zapewnienie wiedzy odpowiadającym specjalnościom zawodowym; akademickie - przygotowanie pracowników naukowo-dydaktycznych, nauczycieli przyszłych pokoleń studentów.
Uniwersytety powinny służyć społeczeństwu, ale nie może się to odbywać kosztem odcięcia się od dziedzictwa, od wartości uznanych przez wiele pokoleń profesorów i studentów. Są to: prawda, dobro i piękno, wolność, tolerancja, różnorodność poglądów, kultur, sprawiedliwość. Podstawową funkcją szkolnictwa wyższego jest uprawianie nauki: tworzenie, przechowywanie, aktualizowanie i wdrażanie do praktyki.
Z wolnością poszukiwań naukowych w szkolnictwie wyższym powinny iść w parze takie cechy ich pracowników naukowych, jak: odpowiedzialność, uczciwość intelektualna, zdyscyplinowany umysł. Potrzeba większego powiązania szkolnictwa wyższego ze zmianami na rynku pracy, reagowania na oczekiwania edukacyjne i badawcze kraju, modernizacji kształcenia i jego jakości. Autonomia i decentralizacja stanowią główny element reformy szkolnictwa wyższego. Nie dziwi fakt, że zasadą polityki krajów Unii Europejskiej jest powiązanie studiów uniwersyteckich z potrzebami gospodarki i wymaganiami rynku pracy.
Franciszka Dyka
Rzeszów