Kompetencje przestrzenne nauczycieli

Umiejętność budowania relacji z klientem (uczniem) stanowi podstawę profesjonalnego warsztatu psychologa i osób zajmujących się wspomaganiem. Nawiązanie bowiem satysfakcjonującego kontaktu jest warunkiem koniecznym do skutecznego diagnozowania, interwencji i wspomagania.


 

Chciałabym się podzielić doświadczeniami na temat kształtowania i wykorzystywania ważnych w pracy nauczyciela kompetencji przestrzennych. Podstawą tych obserwacji są zajęcia pod nazwą kontakt-komunikacja-interakcja dla studentów psychologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu, w ramach których odbywają oni praktyki w przedszkolach. Kształtowanie tej kompetencji jest najbardziej efektywne w kontakcie z małym dzieckiem, ponieważ dzieci w tym wieku całym swoim przejrzystym zachowaniem informują o jakości i skuteczności działań osoby pozostającej z nimi w interakcji. W tym celu studenci 5-6 razy odwiedzają przedszkola, za każdym razem spełniając inne zadanie, a ich działania są rejestrowane na taśmach wideo, które następnie stanowią materiał do dalszej analizy.

Terminem “kompetencja przestrzenna” określa się zdolność osoby do świadomego wpływania na otoczenie i wykorzystywania tej umiejętności do osiągania zamierzonych celów, bez uszczerbku dla otoczenia, innych osób i dla siebie samego. Każdy człowiek, choć w różnym stopniu, dysponuje takimi kompetencjami i wykorzystuje je w życiu codziennym do tworzenia przestrzeni, w których żyje, tj. w domu, miejscu pracy itp. Jednakże w przypadku profesjonalistów, od których zależy naukowe tworzenie przestrzeni edukacyjnych sprzyjających rozwojowi innych – a dotyczy to psychologów, pedagogów, nauczycieli – posiadanie tych umiejętności lub ich brak stają się ogromnie ważne.

Co w praktyce oznacza posiadanie, np. przez nauczycielkę przedszkola, kompetencji przestrzennych? Znaczy to umiejętność organizowania przestrzeni w sali zajęć w taki sposób, aby była ona adekwatna do potrzeb małych dzieci, wspomagała realizowanie celów edukacyjnych i wychowawczych, a jednocześnie stanowiła miejsce, w którym sam nauczyciel czuje się dobrze.

Istnieją oczywiście ograniczenia związane z tzw. przestrzenią trwałą, której nie jesteśmy w stanie zmienić; dotyczy to wielkości powierzchni i kształtu sali czy liczby, rozmiaru i rozmieszczenia okien lub usytuowania drzwi. Niemniej, kształtując tzw. przestrzeń półtrwałą, tj. planując liczbę i wielkość mebli, miejsca położenia dywanów, rodzaj zabawek, a przede wszystkim – rozmieszczenie przedmiotów i sprzętów oraz kącików zajęć należy brać to wszystko pod uwagę. To właśnie elementy przestrzeni półtrwałej mogą tworzyć w sali miejsca sprzyjające określonym zajęciom, które są bardziej lubiane i częściej niż inne wykorzystywane przez dzieci. Albo przeciwnie, sposób ustawienia mebli może sprawić, że wydzielona przez nie przestrzeń nie zachęca do aktywności.

W niektórych przedszkolach, np. dywany, choć kolorowe i duże, nie zachęcają dzieci do zabaw, gdyż rozłożono je w pobliżu drzwi, co wiąże się z chodzeniem po nich osób trzecich i nie sprzyja skupieniu. Podobnie dywan położony przy regale, na którym znajdują się zabawki i gry, do których trzeba stale podchodzić, stwarza sytuacje ciągłego zamieszania i z pewnością nie służy dobrze dzieciom bawiącym się na dywanie.

Dla studentów odbywających praktyki obserwacja przestrzeni w sali przedszkolnej była ważna z dwóch powodów: po pierwsze – uczyli się rozpoznawać, wykorzystywać i modyfikować przestrzeń sali w taki sposób, aby sprzyjała nawiązywaniu kontaktu z dzieckiem; po drugie – ćwiczyli analizowanie przestrzeni, a więc jej kształtu, wielkości, układu mebli, rozmieszczenia stolików, dywanów, zabawek pod kątem spełniania przez nią stymulującej roli wobec dzieci.

 

W przedszkolu ważną rolę odgrywają miejsca przeznaczone do organizowania różnego rodzaju kącików zabaw lub zajęć dydaktycznych. Są więc kąciki lalek dla dziewczynek, kąciki samochodowe dla chłopców oraz kąciki kuchenne, przyrodnicze, rysunkowe i wiele innych. Oprócz walorów poznawczych, zabawowych, edukacyjnych, dzieląc przestrzeń na mniejsze sektory, takie kąciki dają dzieciom możliwość “schowania się” oraz w naturalny sposób skłaniają do samoopanowania i ukierunkowania aktywności i uwagi. Brak takich miejsc, pozostawienie sali niepodzielonej może głównie skłaniać do zabaw wymagających dużej przestrzeni, np. gonitw, wyścigów samochodowych, co prawie zawsze jest związane z dużym hałasem.

Ale może być odwrotnie: brak w przedszkolu większych przestrzeni, za to tylko powydzielane kąciki. Na przykład, w jednym z przedszkoli przestrzeń sali dzieliły poustawiane w różnych miejscach na wysokich i mało stabilnych stojakach wazony z kwiatami, a na szafkach i biurku pani stały w wysokich i cienkich wazonikach bukiety suchych kwiatów. To sprawiało, że dzieci musiały bardzo uważać, aby ich nie przewrócić. Wybierały więc zabawy niewymagające ruchu, a w sali było wyjątkowo cicho i spokojnie. Zdarzały się oczywiście sytuacje, że coś zostało przewrócone, wówczas dzieci były przez nauczycielkę ciągle napominane.

Idealnym rozwiązaniem wydaje się być pomysł podpatrzony w jednym z przedszkoli, aby pozwolić dzieciom tworzyć własne kąciki za pomocą specjalnych drewnianych stelaży i dużych kawałków materiału. Są one łatwe do przestawienia, a dzieci mogą dowoli używać wyobraźni w kreowaniu tych miejsc. Wyobraźnia, mająca swój największy rozkwit w wieku przedszkolnym, sprawia, że dzieci potrafią wymyślać sobie nie tylko zabawy, lecz także używać do zabaw przedmiotów, które są wieloznaczne, np. klocek drewna raz może być samochodem, innym razem warowną fortecą. Dlatego w przedszkolach nie musi być drogich i modnych zabawek, a tym bardziej zużytych i niekompletnych lalek, samochodów, które nie zachęcają do sięgnięcia po nie. Wystarczy, że będą przedmioty, z których dziecięca wyobraźnia stworzy wspaniałe i niepowtarzalne zabawki.

Oczywiście koniecznym warunkiem jest ich dostępność w sali. Zabawki i gry nie mogą być poukładane wysoko na regałach, bo dzieci, aby ich dosięgnąć, będą musiały się wspinać, co nie jest dla nich bezpieczne, lub będą musiały za każdym razem prosić panią o pomoc. Dostępność pozwala nauczycielce utrzymać porządek w sali i mieć kontrolę nad tym, co się dzieje. Korzystniejszym rozwiązaniem jest ustalenie z dziećmi pewnych zasad używania określonych przedmiotów niż ograniczanie dostępu do nich; dodatkowo dzieci uczą się przestrzegania reguł i respektowania umów.

Spójrzmy teraz na salę przedszkolną jako miejsce pracy nauczycielki. Przede wszystkim potrzebuje ona miejsca wyłącznie dla siebie. W wielu przedszkolach miejscem tym jest stojące z boku niewielkie biurko lub stolik; w innych placówkach zauważyliśmy duże biurko stojące w centralnym punkcie sali, z którego widać całą przestrzeń. To drugie rozwiązanie jest gorsze, ponieważ biurko wyraźnie oddziela terytorium dzieci od terytorium pani. Nie trzeba nawet ruszać się zza niego, aby mieć pod kontrolą wszystkie dzieci, kusi więc, aby za nim siedzieć. Dzieci natomiast potrzebują w tym wieku kogoś, kto jest dostępny, kogo można naśladować, uczyć się od niego w trakcie wspólnych aktywności.

W czasie naszych wędrówek po przedszkolach trafiliśmy też do takich, w których pani nie miała biurka w sali, a tylko zajmowała górną półkę na regale. Przez to zawsze była na terytorium dzieci przy stoliku, na dywanie, w kąciku zabaw. Była dostępna, dzieci mogły pytać, bawić się z nią, naśladować, gdy np. robiła ozdoby choinkowe.

 

Niezwykle ważnym elementem, który sprawia, że dzieci czują się w przedszkolu jak u siebie w domu, jest stworzenie im możliwości zagospodarowania sali według własnych pomysłów. Może to być wystawianie ich prac, wieszanie rysunków, stroików. Byliśmy w przedszkolach, w których wystrojem sal zajmowały się wyłącznie nauczycielki. Oko zwiedzającego cieszyły piękne wzory na szybach, pomysłowe tablice edukacyjne, porcelanowe talerze i pnące kwiaty na ścianach, lecz wśród tych “arcydzieł” brakowało prac dzieci. Pozwolenie dzieciom na udział w zagospodarowywaniu sali sprawia, że czują się bezpieczniej i uczą się odpowiedzialności i dbania o to miejsce. W niektórych przedszkolach właśnie z uwagi na to ta sama grupa zajmuje jedną salę przez cały czas pobytu w przedszkolu.

Wnikliwemu obserwatorowi już pierwsze chwile pobytu w przedszkolu mówią, jakie są możliwości dydaktyczne sal, a jakie ich naturalne ograniczenia; czy podjęto właściwe kroki dla wzmocnienia dobrego przebiegu uczenia się i zabaw, czy pomyślano o zachowaniu wyważonych relacji między dziećmi a nauczycielką. Takie spostrzeżenia są ważne nie tylko dla pracującego tu personelu, który w sposób świadomy może się kierować własnymi kompetencjami przestrzennymi i zagospodarowywać salę tak, aby służyła dzieciom i czuły się w niej dobrze.

Taka świadomość jest również potrzebna rodzicom, których dzieci już chodzą do przedszkola, gdyż mogą dzięki temu wpływać na procesy dydaktyczne i wychowawcze oraz tym, których dzieci dopiero pójdą do przedszkola, ponieważ mogą dokonać wyboru placówki, która najlepiej zatroszczy się o ich dziecko.

 



Mariola Bardziejewska
UAM, Poznań
 

Listopad/Grudzień 2009
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry