Rozwiązywanie konfliktów w klasie

Klasa szkolna jest grupą, w której uczeń spędza znaczną część czasu i która stanowi teren ważnych doświadczeń i uczenia się społecznego współżycia. Nawet dzięki zaistniałym konfliktom.


 

Dla wielu uczniów klasa jest miejscem najważniejszej aktywności życiowej: może stać się miejscem zaspokajającym ważne potrzeby społeczne i źródłem osobistych doświadczeń. Ale może także zmienić się w miejsce puste i nudne, egzystować w świadomości jako zbiorowisko osób niepowiązanych żadnymi istotnymi interesami, niezdolnych do podjęcia wspólnego działania. To, czym dla ucznia stanie się klasa, w dużej mierze zależy od wychowawcy, który tę grupę prowadzi. Musi on czuwać nad atmosferą, a w sytuacjach konfliktowych dążyć do rozwiązania konfliktu.

Sytuacja konfliktowa występuje wtedy, gdy między dwoma lub większą liczbą osób istnieje niezgodność interesów, poglądów, postaw lub celów. Przyjęcie zdrowej postawy wobec konfliktów wymaga przede wszystkim uznania, że są one normalnym przejawem współżycia między ludźmi. Bo przecież ludzie różnią się między sobą swymi celami, emocjami, sposobami myślenia i postępowania. Te przeróżne aspekty ludzkich osobowości muszą się między sobą krzyżować. Toteż nie fakt wystąpienia konfliktu, ale sposób radzenia sobie z nim może być przedmiotem oceny. Niektóre sposoby rozwiązywania konfliktów można uznać za twórcze, rozwijające osobowość uczestników, inne za szkodliwe lub wręcz patologiczne. Można również stwierdzić, że ukrywanie za wszelką cenę istnienia konfliktu, którego negatywne skutki są wyraźnie odczuwalne w środowisku, również należy do zjawisk szkodliwych.

Nie tylko obojętność, brak inicjatywy uczniów leżą u podstaw braku aktywności i współpracy w klasie. Niejednokrotnie nierozwiązany konflikt i narastająca stopniowo wzajemna niechęć paraliżują gotowość do podejmowania wspólnych zadań. Czasem istota konfliktu jest ukryta przed nauczycielem, a nawet dla znacznej części klasy, a dla tych, którzy wiedzą, o co chodzi, trudna do jasnego sformułowania. Kiedy indziej wszyscy lub większość wiedzą, o co chodzi, nikt jednak nie porusza przykrej sprawy wprost. Tak jest zazwyczaj z konfliktami między nauczycielem a uczniem, nauczycielem a klasą, nauczycielem i jedną podgrupą a podgrupą drugą.

Najczęściej konflikty rozgrywają się jawnie. Ujawniają się jako wybuch niekontrolowanych, trudnych do powstrzymania emocji, a rzadziej jako przemyślane działania, zmierzające do właściwego rozwiązania. Dotyczy to przede wszystkim konfliktów mających swe źródło we względnie stałych układach, np. gdy jedni uważają się za lepszych od innych z powodu wakacji spędzonych za granicą albo z powodu faworyzowania przez nauczyciela niektórych uczniów. Sytuacje takie są przyczyną wielu starć, wzajemnego dokuczania sobie. Inne konflikty, wynikające z odmiennych poglądów, związanych np. z planowaniem wspólnej wycieczki, są na ogół rozwiązywane jawnie i nie przysparzają takich kłopotów, chyba że do głosu dochodzą bardziej złożone przyczyny. Nie zawsze jednak tak się dzieje.

Przyczyny unikania rozwiązań
Zarówno nauczyciele, jak i uczniowie, wypowiadający się w ankietach na temat konfliktów w szkole, wyrażają pogląd, że sprawy konfliktowe należy tłumić w zarodku. Ale w rzeczywistości tak nie jest i to wcale nie z braku umiejętności psychologicznych przełożonych, jak się zwykło uważać. Umiejętności i wiedza psychologiczna mogą być pomocne, ale ważniejsze są postawa wobec sytuacji konfliktowych i gotowość do ich otwartego rozwiązywania.

Przyczyny unikania jawnego rozwiązywania spraw konfliktowych w klasie są różne. Swój interes mają w tym nauczyciele i sami uczniowie. Nauczyciele nie chcą ich ujawniać przede wszystkim dlatego, że ich główną troską jest utrzymanie w szkole spokoju i choćby pozorów porządku. Często powodem jest brak czasu i energii, aby dogłębnie wniknąć w sprawy zakłócające atmosferę w klasie. Najgorsze jest to, kiedy przyczyn zaniechania należy upatrywać w zwykłym wygodnictwie lub niechęci do podejmowania ryzyka, wiążącego się z otwartą rozmową z uczniami. Bo otwarte mówienie w klasie o tym, co kogo boli lub niepokoi, narusza przyjęty sztywny styl komunikowania się nauczyciela z podopiecznymi i zagraża jego formalnemu autorytetowi!

Do kamuflowania konfliktów przyczyniają się też sami uczniowie; według panującego powszechnie przekonania, lepiej siedzieć cicho i nie wywlekać tego, co się dzieje w klasie, a poza tym, jak uczy doświadczenie, bardziej popłaca zwykły oportunizm. Jeszcze gorzej, kiedy uczniowie nabierają wody w usta, bo obawiają się restrykcji ze strony nauczyciela w postaci obniżenia stopni lub tzw. podpadnięcia.

Zwróćmy uwagę na kilka rodzajów konfliktów klasowych. Najpowszechniejsze wśród nich to napięcia między kolegami wynikające na tle różnic majątkowych rodziców. Powodują one powstawanie izolujących się grup lub eliminowanie ze społeczności poszczególnych osób. Dalej – jest to konkurencja o lepsze stopnie, dzielenie się według kryterium błyskotliwości, wygadania, z powodów poczucia zawyżonej własnej wartości, egoizmu, braku szacunku dla innych lub z takich błahych przyczyn, jak: zmienność nastrojów lub tzw. humory, zwłaszcza u dziewcząt.

Konflikty w stosunkach nauczyciel – uczeń można określić jako odwieczne lub typowe. U ich podłoża leżą: poczucie niesprawiedliwości w ocenianiu, zbyt wysokie wymagania, uprzedzanie się nauczycieli, brak dobrej woli zrozumienia uczniów, ustawianie poziomu nauczania według możliwości lepszych uczniów oraz takie, jak: różnica wieku, poglądów, nieprzystępność, uważanie swego przedmiotu za najważniejszy.

Co robić w sytuacji konfliktowej?
Wobec sytuacji konfliktowych nauczyciel może wykazywać nastawienie emocjonalne (negatywne) lub zadaniowe (pozytywne). W pierwszym przypadku dąży on do własnej wygranej, w drugim – pragnie tak pokierować sytuacją, by zrealizować ważne cele wychowawcze. Jeszcze wyższą formą działania w sytuacjach konfliktowych jest nastawienie twórcze. Polega ono na tym, że nauczyciel stara się wykorzystać zaistniałą trudną sytuację jako okazję do wspólnej analizy zachowań i postaw, dzięki której uczniowie mogą lepiej poznać i zrozumieć samych siebie i innych ludzi, a także rozwinąć swe umiejętności psychologiczne. Takie działania powinny w efekcie się przyczynić do rozwoju u uczniów postaw społecznych.

Twórcze rozwiązywanie sytuacji konfliktowych wymaga znajomości rządzących nimi prawidłowości psychologicznych. Trzeba zdawać sobie sprawę, na czym one polegają. Otóż najczęściej sytuacje konfliktowe wynikają na tle zniekształcania obrazu własnych i cudzych zachowań, intencji i stanowisk. Powszechne jest postrzeganie siebie wyłącznie jako osoby pokrzywdzonej, złośliwie atakowanej, gdy tymczasem prawda i sprawiedliwość zawsze są po mojej stronie. Wszelkie uchybienia i braki w zachowaniu są wyłącznie domeną innych, podczas gdy ja jestem całkowicie od nich wolny.

Druga cecha to skłonność do uproszczonego myślenia na temat zaistniałego konfliktu, tak aby potwierdziło się przeświadczenie, że to co, robi się samemu, jest słuszne i sprawiedliwe, a to, co uczynił przeciwnik, zasługuje jedynie na naganę. Charakterystyczne jest tu tłumienie pozytywnych uczuć wobec przeciwnika: podtrzymywanie wyłącznie uczuć negatywnych, co pozwala na zachowanie jednoznacznego obrazu przeciwnika. Konsekwencją tych negatywnych emocji oraz zniekształceń w spostrzeganiu partnera jest zablokowanie komunikacji i współpracy między stronami. Brak zaś porozumienia zwrotnie pogłębia negatywne nastawienia.

Obserwacja osób pozostających w konflikcie pozwala stwierdzić, że używają one celowo takich sposobów wyrażania się, aby zagmatwać przebieg wydarzeń i pogorszyć zrozumienie istoty sporu. Ich wypowiedzi nie zawierają z reguły rzetelnej informacji o dążeniach, pragnieniach i uczuciach, są ukierunkowane na zaatakowanie przeciwnika przy równoczesnym zachowaniu własnych środków obronnych, m.in. pod postacią mówienia prawdy o sobie.

Kilka podstawowych rad
Konieczne jest też prowadzenie rozmowy w atmosferze zaufania i współpracy. Amerykański psycholog, David Johnson, podaje kilka podstawowych wskazówek postępowania wobec sytuacji konfliktowej. Po pierwsze, należy dążyć do zapewnienia trafnej oceny przyczyn konfliktu. Chodzi o uświadomienie zwaśnionym stronom wyżej opisanych zniekształceń i, na ile to możliwe, skorygowanie ich. Dalej, zapewnienie płaszczyzny otwartego i skutecznego skomunikowania się stron. Pomocne często bywa tu najpierw rozładowanie emocji przez wyrażenie żalu, a nawet złości, pod warunkiem, że nie poniża się przeciwnika. Czym innym jest bowiem nawet bardzo ostre stwierdzenie, że nie można znieść czyjegoś zachowania, a czym innym obrzucenie przykrym epitetem.

Kolejnym krokiem jest stworzenie warunków do lepszej komunikacji. Warto przekazać stronom swoją dobrą wolę pośredniczenia w ugodowym załatwieniu sprawy. W tym celu informujemy, co chcielibyśmy zrobić, aby konflikt został rozwiązany, czego oczekujemy od zwaśnionych stron, co mają zrobić partnerzy, aby spełnić wzajemne oczekiwania, jakich konsekwencji się spodziewamy w przypadku uzyskania porozumienia.

Podstawowym warunkiem wydaje się niewykorzystywanie wrażliwych miejsc partnera, nieatakowanie ich w celu uzyskania przewagi. Czasem pomocne okazuje się zaangażowanie we wspólne zadanie. Pożądane jest, aby partnerzy uzgodnili, jak określają sytuację. Co dla jednej, a co dla drugiej strony stanowi problem, jakie są intencje obu stron. Decyzja ta powinna obejmować ocenę prawdopodobnych skutków każdego spośród możliwych rozwiązań i ocenę stopnia zadowolenia każdej ze stron z dokonanego wyboru.

Te kroki muszą podjąć obie strony zaangażowane w konflikt. Poszukiwania powinny się więc rozpocząć od zgody na współpracę. Istotą proponowanych metod postępowania nauczyciela w sytuacjach konfliktowych jest stworzenie warunków do pomyślnego rozwiązania sytuacji, a równocześnie do uczenia się lepszego rozumienia siebie i innych osób, gotowość do współdziałania oraz do rozwijania umiejętności psychologicznych i społecznych uczniów.

Ważne jest też, aby przyczyna konfliktu była jasna dla wszystkich członków klasy. Nauczyciel, znając już istotę nieporozumienia, powinien tak je przedstawić, aby stanowiło to przeżycie dla wszystkich osób. Polega to na zaproponowaniu takiego zadania grupowego, które ujawni nabrzmiały problem. Czasami wystarczy stworzenie warunków do otwartej, kluczowej dla danego problemu wypowiedzi jednej osobie, zwłaszcza gdy nauczyciel dysponuje już odpowiednimi informacjami, pochodzącymi np. z ankiet i może tę wypowiedź poprzeć.

Rozwiązanie konfliktu wymaga zdobycia różnorodnych informacji o odczuciach, dążeniach, pragnieniach, zamiarach zaangażowanych w konflikt osób. Często takie informacje, a przynajmniej najważniejsze z nich, trzeba zebrać bardziej systematycznie, na samym początku pracy nad problemem. Gdy nauczyciel nie wie, co się dzieje w klasie, a tylko ma poczucie, że dzieje się coś złego, nie powinien przystępować do zażegnania konfliktu. Fałszywa diagnoza, nieskuteczne działanie może dodatkowo przysporzyć uczniom wielu szkód natury psychologicznej i moralnej. Jeśli wcześniej były prowadzone rozmowy orientacyjne, trzeba zacząć od zgromadzenia informacji i opinii od wszystkich uczniów w klasie. Zbieranie informacji, szczególnie jeśli dotyczy to spraw ważnych dla poszczególnych jednostek, spełnia jeszcze jedna ważną funkcję – pozwala lepiej poznać się, zrozumieć, zbliżyć, co w przypadku konfliktu zwiększa także szansę jego pomyślnego rozwiązania. Dlatego też ważne jest stworzenie atmosfery otwartego komunikowania się. Najważniejsze to umiejętność uważnego słuchania, umiejętność otwartego komunikowania się, jasnego i zwięzłego wypowiadania myśli, umiejętność współpracy we wspólnym wykonywaniu zadania.



Maria Gawryś
Zespół Szkół Technicznych w Łomży


 

Listopad/Grudzień 2009
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry