Co kto powiedział o miłości?
Przyjmując za źródło słowa miłość jego łacińskie brzmienie amor, amoris, spotykamy następujące znaczenia: miłostka, sprawa miłosna, ulubiony przedmiot, ulubieniec, ulubienica, żądza, chęć, skłonność, dążność. W podręcznych księgozbiorach możemy się natknąć na inne jeszcze definicje miłości.
M. Szymczak: Miłość – głębokie przywiązanie do kogoś lub czegoś, umiłowanie, kochanie kogoś, czegoś; gorące, namiętne uczucie do osoby płci odmiennej; potocznie także: stosunek miłosny, pożycie erotyczne; wielka, gorąca, szczera, dozgonna nieszczęśliwa miłość; miłość cielesna, zmysłowa. Miłość synowska, ojcowska, małżeńska; miłość bliźniego; miłość bez wzajemności; miłość od pierwszego wejrzenia; miłość do żony, do dzieci; miłość lesbijska – popęd płciowy odczuwany przez kobiety w stosunku do innych kobiet; miłość własna – poczucie własnej wartości; ambicja.1
Określenia te nasuwają najbardziej potoczne pojęcie miłości sprowadzające się do uprawiania miłości. Czy rzeczywiście jedynym skojarzeniem związanym z miłością jest seks? Dzisiejszą eksplozję teorii sprowadzania ludzkiej cielesności do rangi przedmiotu, którym zaleca się bawić, ale tylko do chwili, gdy osiągnie się przyjemność, można uznać wręcz za propagandę na rzecz zniszczenia – innych niż seksualne – wartości ludzkiego ciała. Jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, należy dokonać wymiany na nowy model. Na użytek kultu nienagannej sylwetki, młodego, gładkiego ciała, które charakteryzuje wzorcowa rzeźba mięśni, tworzy się pięknie brzmiące hipotezy z pozoru tylko poruszające głębsze znaczenie najwyższego wymiaru ludzkiej więzi, jaką jest miłość: K. Szczerba: Dziewczyna bawi się w seks, do którego nie jest przygotowana, ponieważ potrzebuje miłości. Chłopiec bawi się w miłość, do której nie jest przygotowany, ponieważ potrzebuje seksu. A może oboje potrzebują seksu potwierdzającego ich wzajemną miłość.2
Spośród wielu instynktów, jakich człowiek doświadcza, niezaspokojenie seksualne ze swej natury nie powoduje żadnych ubocznych skutków w rozwoju jednostki. Zbytnie zawierzenie instynktowi ciała, zabawa młodych ludzi w dorosłość przez eksperymentowanie daje namiastkę szczęścia i objaw ulotnego „dowodu” miłości. Dostrzeganie piękna w drugim człowieku to również jego ciało, odnalezienie miłości swojego życia nie powinny się sprowadzać tylko do kultu ciała wyrażanego przez uprawianie miłości.
Trzy ponadczasowe akty, piękne i na stałe wpisane w życie każdego człowieka, to wiara, nadzieja i miłość. Towarzyszą one ludziom od narodzin aż do śmierci. Są siłą, dzięki której mimo wszelkich przeciwności losu ludzie wciąż posuwają się do przodu. Wierzymy, kochamy, mamy nadzieję, do czego jednak właściwie dążymy?
B. Wojciszke: Człowiek od zawsze poszukuje odpowiedzi na niekończące się pytania. Szukamy celu w życiu, powodu swego istnienia i mamy te uczucia, które choć niewytłumaczalne, interpretują nasz świat. Wierzymy w Boga, którego nikt nie widział, kochamy ludzi, którzy są całkowicie różni od nas, i mamy nadzieję, że postępujemy słusznie. Miłość towarzyszy człowiekowi od zawsze, przejawia się w naszym życiu, postępowaniu, nauce i literaturze.3
Motywuje ludzi do walki z przeciwnościami losu i choć każdy człowiek jest inny, inaczej kieruje swoim życiem, to właśnie miłość jest początkiem wszystkiego: początkiem świata, początkiem człowieka, początkiem ludzkiego życia...
B. Wojcieszke: Miłość jest najważniejszym wydarzeniem między narodzinami a śmiercią człowieka. Gdyby któregoś dnia z literatury wykreślono słowo „miłość”, lwia część piśmiennictwa, a zwłaszcza literatury pięknej, uległaby unicestwieniu – nie byłoby już baśni, wierszy ani nawet piosenek. Można dostrzec pewną sprzeczność, która jest zarówno naturalna, jak i dziwna. Z jednej strony największym marzeniem każdego człowieka również i dzisiaj wydaje się być odnalezienie definicji prawdziwej miłości. Technika nie zmieni w żaden sposób możliwości przeżywania jakże klasycznych przykładów historii miłosnych, które obrazuje w swojej książce Janusz Leon Wiśniewski.4 Obraz miłości dwojga ludzi w tym tekście dowodzi, że czasem spotyka się kogoś przez chwilę jak mgnienie oka, jednak spotkanie to zostawia ślad trwający w sercu przez całe życie.
A my już nigdy, przenigdy nie jesteśmy tacy sami. Miłość jest źródłem wiecznej odmiany. Z drugiej jednak strony, często osiągając choćby namiastkę głębszych więzi, nie staramy się ich doskonalić, utrwalać, zapominając o ich pielęgnacji, doglądaniu i ciągłej trosce.
J. Mcdowell wyróżnia trzy rodzaje miłości:
· Pierwszy rodzaj to miłość pod warunkiem, objawiająca się tym, że jej celem jest ciągłe spełnianie wymagań partnera.
· Drugi rodzaj wyróżnianej miłości to miłość z powodu. Kocha się kogoś za to, kim jest, lub co robi.
· Trzecim rodzajem miłości, najbardziej pożądanej, jest miłość bezwarunkowa, czyli miłość – koniec i kropka. Taki rodzaj miłości oparty jest na byciu sobą przez umiejętność dawania, a nie brania. Staję się taki, bo chcę dać siebie takiego, bo chcę stawać się lepszym
w obliczu miłości.5
Prawdziwej miłości towarzyszy wiele różnych uczuć, dlatego też można powiedzieć, że ma ona charakter sinusoidalny. Wykres taki to czasami strome zbocza, którym towarzyszą namiętności. Znane jest również określenie tak zwanej miłości platońskiej jako tej, w której namiętność nie kojarzy się z fizycznością.
W. Tatarkiewicz: Sam Platon głosił, że miłość nadzmysłowa była wprawdzie celem, ale miłość zmysłowa była szczeblem do niej.6
Miłość w literaturze
Twórczość literacka jest często możliwością skrupulatnego prześledzenia pewnych stanów psychiki człowieka, który znajduje się na jakimś etapie przeżyć miłosnych, lub dowodem na to, że miłości człowiek się uczy całe życie. Czy poetycka definicja charakteryzowanego pojęcia jest słuszna?
J. Sztaudynger:
Miłość
Wdzięczność bez granic
Za wszystko i – za nic.7
Rozterki, jakie wywołują stany emocjonalne towarzyszące powstawaniu miłości, mogą dać albo ulgę, albo cierpienie. Wznieść do chmur lub poniżyć i zniszczyć, gdy miłość nie przechodzi kolejnych ważnych przeobrażeń. Można znaleźć potwierdzenie tego i w literaturze, i w nauce. Brak pewności co do aktualnego stanu naszych uczuć jest punktem wyjścia do rozważań nad miłością:
A. Mickiewicz:
Czy to jest przyjaźń? Czy to jest kochanie? (...)
Co tu mię wiodło? Przyjaźń czy kochanie? (...)
Co mię natchnęło? Przyjaźń czy kochanie? (...) 8
Miłość odnajdujemy w drugim człowieku… Rozglądając się dookoła siebie, możemy dostrzec wiele przykładów wskazujących na to, jak bardzo miłość może zmieniać.
F. Dostojewski: Miłość jest w stanie pokonać wszystkie przeszkody, jakie stawia prawo, społeczeństwo czy los na jej drodze. Ona dokonuje procesów odradzania się moralnego, potrafi w każdym człowieku wzbudzić dobroć.9
Okazuje się jednak, że akceptując swoją osobowość, ofiarując siebie w wyrażaniu miłości partnerowi, możemy dostrzec, że istnieje „ciemna strona miłości”...
J.G. Goldberg: Jako jednostki nie potrzebujemy większej dawki miłości, potrzebna nam jest za to większa dawka konstruktywnej nienawiści. Sama miłość to za mało. (…) Cień jest w istocie odwrotnością światła. Naszym celem nie powinno być życie w wiecznym blasku słońca, a raczej oświetlanie ciemnych uczuć w naszej psychice. Nienawiść, wściekłość, ból i cierpienie, odczuwane świadomie, są zaledwie przemijającymi cieniami. Jako uczucia przejściowe, nie przejawiają się w tych naszych zachowaniach i działaniach, które mogłyby mieć długotrwałe negatywne skutki.10
Miłość zatem jest ciągłym budowaniem. By ta budowla się udała, obydwoje budowniczych powinno dawać z siebie jak najwięcej. Do rzadkości należy świadomość istnienia faz dochodzenia do prawdziwej miłości.
M. Drzewiecki: Czasami o tym zdajemy sobie sprawę po wielu porażkach i dotkliwych błędach. Największą szansę na optymalny rozwój i na dorastanie do dojrzałej miłości ma człowiek, który zostaje obdarzony życiem z miłości; gdy historia jego życia jest jednocześnie historią miłości. Miłość obojga rodziców do dziecka i rodziców nawzajem do siebie.11
Pięknym przejawem niepowtarzalnej miłości między ludźmi jest przyjaźń. Ta forma więzi bywa krokiem do zrozumienia drugiego człowieka.
David G. Mayers: Kto to jest przyjaciel? Odpowiem ci. To ktoś, przy kim masz odwagę być sobą.12
Kolejnym etapem po przyjaźni jest więź między zakochanymi. Zakochanie oznacza stan, w który „popada” osoba najczęściej w wieku dojrzewania, a który polega na związaniu się silną więzią emocjonalną z osobą innej płci.
M. Drzewiecki: Ta więź rodzi się w sposób spontaniczny. Nie jest rezultatem świadomej i wolnej decyzji danej osoby, nie jest czymś zaplanowanym. (…) Gdy zakochanie osiąga szczyt zauroczenia emocjonalnego, zakochani przeżywają pierwsze nieporozumienia i rozczarowania; największym źródłem cierpienia w tej fazie jest zazdrość.
Miłość małżeńska
Wyrazem najwyższego wymiaru miłości między ludźmi jest decyzja o małżeństwie. Małżeństwo, bardziej niż inne związki między ludźmi, może uczynić nas albo lepszymi, albo... obolałymi.
K. Kuczyńska-Koschany: Niezmiernie intrygującym ujęciem aspektu rozważań o miłości jest Alkestis i związany z nią mit o miłości małżeńskiej. Alkestis – żona oddaje życie za męża Admeta, ale w nagrodę za dobrowolną ofiarę zostaje sama wyrwana z rąk śmierci. Mit jest tak opowiedziany, by obrazować relatywność pojęcia dobra i słuszności w odniesieniu do spraw ludzkich. Zatem rozważaniom o sile i różnorodnym stopniu miłości nie ma i chyba końca nie będzie.13
J. i B. Drescher: Stan małżeński to jakby wielkie morze, dla którego – by móc się poruszać – nie znaleziono jeszcze kompasu. Miłość małżeńska to (…) czas spędzany ze sobą, umiejętność prowadzenia dialogu i porozumiewania się, dar dostrzegania dobrych stron partnera, zachwycanie się pięknem małżeńskiego współżycia seksualnego, bycie wielkim w drobnych rzeczach, sztuka wspólnego zarządzania pieniędzmi, dla wierzących tworzenie trójkąta z Bogiem.14
Wyniki wielu przeprowadzonych badań dowodzą również, że większość ludzi jest szczęśliwsza w związku niż bez niego. Kolejne badania ankietowe, przeprowadzane z udziałem dziesiątek tysięcy mieszkańców Europy i Ameryki, wciąż potwierdzają, że żonaci mężczyźni i zamężne kobiety –
w porównaniu z osobami stanu wolnego, owdowiałymi, a szczególnie żyjącymi w separacji lub będącymi po rozwodzie – deklarują wyższy poziom szczęścia i zadowolenia z życia.Na przykład w Stanach Zjednoczonych – w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych jako bardzo szczęśliwych opisywało siebie 24% dorosłych, którzy nigdy nie zawierali małżeństwa i 39% tych, którzy żyli w związku małżeńskim.
Wspólne życie sprzyja poczuciu szczęścia, przynajmniej z dwóch powodów.
J. i B. Drescher: Po pierwsze, osoby zamężne i żonate czerpią siły z łączącej ich z partnerem bliskiej, intymnej i wspierającej więzi i rzadziej doświadczają samotności. Istnieje również drugi, bardziej prozaiczny powód, dlaczego małżeństwo sprzyja szczęściu lub przynajmniej ochrania nas przed cierpieniem. Otóż życie w związku z drugą osobą stwarza nam okazję do podjęcia dodatkowych ról, niesie ze sobą większe zagrożenie stresem i ryzyko przeciążenia, jednocześnie dostarcza gratyfikacji, stwarza okazję rozwoju, podwyższa naszą pozycję i pozostawia nam możliwość wycofania się gdzie indziej, gdy w jakiejś sferze aktywności doznajemy niepowodzeń. Jeśli zawiodłem w pracy, wciąż mogę sobie powiedzieć, że jestem dobrym mężem i ojcem, i w ostatecznym rozrachunku to jest dla mnie ważniejsze.
Zatem doskonałe więzi między ludźmi, których objawem między innymi jest miłość małżeńska, dają gwarancję poczucia realizacji siebie jako człowieka – ojca, matki, ale i są gwarantem rzeczywistego szczęścia. Dlatego też ważna dla jakości i w interesie społeczeństw jest ochrona rodzin i takie prawo, które będzie wzmacniało, a nie osłabiało rolę rodziny w każdym państwie. Tworzone prawo dla ochrony rodziny ma służyć nie tylko temu, lecz także – w sposób pośredni – ma dać ochronę miłości w ujęciu społecznym. Służy temu szereg poważnych dokumentów w formie ustaw państwowych: Kodeks cywilny, Kodeks karny, Kodeks postępowania cywilnego, Kodeks postępowania karnego i inne akty prawne służące dobremu funkcjonowaniu i trwałości rodziny.
M. Andrzejewski: Szczególną cechą zasad prawa rodzinnego jest ich ładunek moralny będący konsekwencją istotnego wpływu tego pierwiastka na treść obowiązujących regulacji prawnych. Widać to szczególnie dobitnie na przykładzie fundamentalnej zasady polskiego prawa rodzinnego, jaką jest zasada dobra dziecka…15
Generalnie małżeństwo utrzymuje się, jeśli partnerzy pobrali się, mając ponad 20 lat; oboje dorastali w pełnych, stabilnych rodzinach; długo spotykali się ze sobą przed zawarciem związku; są dobrze i podobnie wykształceni; posiadają dobrą pracę, stanowiącą źródło stałych dochodów; mieszkają w małym mieście lub na wsi; przed zawarciem związku nie mieszkali ze sobą i dziewczyna nie zaszła w ciążę; wyznają tę samą religię i są zaangażowani religijnie.
Żadne z tych kryteriów pojedynczo nie stanowi recepty na udane małżeństwo. Jeśli jednak ani jedno z nich nie zostanie spełnione – nie znając pozostałych faktów, w „ciemno” można przewidywać rozpad małżeństwa. Wynika z tego zatem, że dla większego poczucia szczęścia jednostek, rodzin i społeczeństwa dbanie o tworzące się piękne więzi między ludźmi i ich pielęgnowanie i na tym gruncie podejmowanie poważnych decyzji życiowych to ponad wszystko najlepszy interes każdego państwa. Byłoby i piękniej, i radośniej, gdyby miłość mogła sama przemawiać, a nawet wyśpiewywać swoją siłę, harmonię i jednoczenie ludzi…
Miłość Boża
Umiejętność odnalezienia miłości u źródła to cud dany nielicznym. Odnalezienie miłości nieziemskiej, umiejętne dzielenie się nią na ziemi to dar, który osiągają wyjątkowe jednostki. Życie dla Boga i w Bogu jest aktem niepojętego daru, a przyjęcie go wymaga odwagi. Dlatego nieliczni są szczęśliwi już na ziemi.
1 Kor 13, 1-3: Człowiek w wierze zostaje powołany, wezwany do miłości. Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym miał też dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę i wszelką możliwą wiarę, tak iż bym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał. 1 Kor 13, 13: Miłość czyni Jezus treścią nowego prawa: Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak ja was umiłowałem.
Odpowiadając na pytanie jednego z uczonych w Prawie, Jezus oświadcza, że pierwszym i największym przykazaniem jest:
Mt, 22, 37-40; Mk, 12,35; Łk 20, 41-44: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe przykazanie. Drugie jest podobne do niego: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.
Na mocy przykazania Bożego miłość, do której jesteśmy powołani, oznacza, że mamy kochać wszystkich. Upodobanie i doskonałość miłości ludzkiej prowadzi do aktu zawierzenia siebie drugiej osobie w sakramencie małżeństwa.
Jan Paweł II: Każdy człowiek może dążyć do doskonalenia miłości, zmierzając do uzyskania daru czerpania miłości ze źródła. Przez takie rozumienie miłości stajemy o krok przed obliczem miłości do Boga jako istoty nie dającej się porównać z nikim. Bo: Aby uchwycić Boży głos, który rozbrzmiewa we wszechświecie, trzeba mieć oko duszy wolne od zgiełku.16
Bolesław Wota
Michalicki Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Miejscu Piastowym
Przypisy
1 M. Szymczak, red., Słownik języka polskiego, PWN, Warszawa 1979, t. II, s.177.
2 K. Szczerba, Seks od początku spełnienia, pismo „Charaktery”, maj 2004.
3 B. Wojciszke, Psychologia miłości, intymność – namiętność – zaangażowanie, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 2000.
4 J. Wiśniewski, Samotność w sieci, Prószyński i Spółka, Warszawa 2003.
5 J. Mcdowell, www.lubelska.republika.pl
6 W. Tatarkiewicz, Historia filozofii, PWN, Warszawa 1981.
7 J. Sztaudynger, Nie tylko „Piórka” fraszki, wiersze, bajki, Wyd. Łódzkie, Łódź 1986.
8 A. Mickiewicz, Wiersze, Niepewność, Wydawnictwo Czytelnik, Warszawa 1982.
9 F. Dostojewski, Zbrodnia i kara, PiW., Warszawa 1955.
10 J.G. Goldberg, Ciemna strona miłości, Wydawnictwo WAB, Warszawa 1994.
11 M. Drzewiecki, ...miłość pozostaje, Wydawnictwo Świętego Pawła, Częstochowa 2001.
12 D.G. Mayers, Psychologia społeczna, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2003.
13 K. Kuczyńska-Koschany, „Alkestis i mit miłości małżeńskiej”, „Polonistyka” 1/2004.
14 J. i B. Drescher, Gdybyśmy zaczynali od nowa, IW PAX, Warszawa 1994.
15 M. Andrzejewski, Prawna ochrona rodziny, WSiP SA, Warszawa 1999.
16 Jan Paweł II, audiencja generalna 2.08.2000, za Półtawska [w:] Przed nami miłość..., Wydawnictwo Świętego Paweła, Częstochowa 2003.
XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu
Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00
Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00
„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna
Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00
Comeback rózgi i klęczenia na grochu?
Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00
Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów
Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00
Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?
Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39
MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34
Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35
Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi
jeck steve 09 Luty 2012, 07:01
imarion 08 Luty 2012, 18:24