Obcowanie ze słowem obcym
Najwcześniejszą definicję pojęcia inteligencji sformułował Francis Galton (1883) – zwolennik ewolucjonizmu, który istoty zdolności umysłowych upatrywał w energii działania i wrażliwości zmysłowej. Badacz inteligencji wyznawał empirystyczną tezę, że „nie ma niczego w umyśle, czego by wcześniej nie było w zmysłach”. Dzisiaj wiemy, że wskazane przez Galtona cechy, jak energia działania i wrażliwość zmysłowa, należą raczej do cech temperamentu, lecz pierwsze testy wprowadzone do badań nad inteligencją i zapoczątkowanie prac naukowych nad problematyką inteligencji wyznaczają Galtonowi ważne miejsce w nauce.
W przeciwieństwie do Galtona, Alfred Binet (1905), źródeł zdolności umysłowych dopatrywał się w samych cechach procesu myślenia. Badacz twierdził, że inteligentne myślenie charakteryzuje ukierunkowanie, przystosowanie (strategia) i kontrola sprowadzająca się do natychmiastowej oceny własnych myśli i działań.
Wprowadzenie pojęcia ilorazu inteligencji (inteliggence quotient IQ) rozumianego jako iloraz wieku umysłowego dziecka do wieku życia pomnożonego przez 100, zawdzięczamy niemieckiemu psychologowi Williamowi Sternowi. Zasługą Sterna było również upowszechnienie tezy, że inteligencja to umiejętność przystosowania się do nowych okoliczności.
W następnych latach do badań nad inteligencją dodano również takie procesy poznawcze, jak uwaga, pamięć i uczenie. Czasem pojawiają się stwierdzenia o zdolności do myślenia abstrakcyjnego. Inteligencję określono także (Raven) jako sprawność w zakresie wnioskowania indukcyjnego.
Przełomem w psychologii było stwierdzenie Howarda Gardnera (1983)o istnieniu w różnym stopniu rozwiniętych u jednostki kilku typów inteligencji. Wyróżnił on inteligencję lingwistyczną, matematyczno-logiczną, muzyczną, kinetyczną, przestrzenną, interpersonalną i intrapersonalną. Ponadto Gardner spostrzegł, że inteligencja to nie tylko zdolności umysłowe (intelektualne), lecz również umiejętność życia w społeczeństwie i w zgodzie z samym sobą.
Jak widać, psychologowie i naukowcy innych specjalności poświęcili wiele uwagi trosce o rozwój i powodzenie człowieka w życiu. Z punktu widzenia glottodydaktyki – nauki zajmującej się człowiekiem jako jednostką posiadającą właściwości umożliwiające jej przyswojenie jednego lub kilku języków obcych – dotychczasowe analizy wydają się niepełne. Pozostaje nadal niewyjaśnione pytanie, co wpływa na sprawne i szybkie nauczenie się języka obcego.
Z doświadczenia wiemy, że osoby posiadające wysoki iloraz inteligencji (IQ) nie zawsze dobrze sobie radzą w nauce języków obcych, a także iż osoby o przeciętnym IQ potrafią szybko i poprawnie nauczyć się języka obcego. Jaka jest zatem zależność między inteligencją a uczeniem się języków obcych? Jakie cechy inteligencji ułatwiają przyswajanie języków obcych i jakie inne warunki powinny być spełnione, aby proces nauczania/uczenia się przebiegał sprawnie i skutecznie?
W celu odpowiedzi na te pytania opracowano i przeprowadzono test diagnostyczny (1999). Respondenci mieli za zadanie zaznaczyć w ankiecie, czy zamieszczone stwierdzenia są prawdziwe, czy nieprawdziwe. Treść pytań dotyczyła wielu zagadnień – od inteligencji językowej, logiczno-matematycznej, muzycznej przez inteligencję emocjonalną i pozostającą z nią w ścisłym związku asertywność – po napięcie psychofizyczne, zwane stresem. Uczniowie odpowiadali też, jak oceniają swoje postępy w nauce języka obcego oraz jak motywują swoją chęć porozumiewania się z obcokrajowcami.
Co wynika z przeprowadzonych badań?
Zaobserwowano, iż grupę osób o wynikach bardzo wysokich lub wybitnych charakteryzuje bardzo wysoka inteligencja lingwistyczna; 83% badanych z tej grupy spełnia 75% wymagań językowych, o które pyta się w przeprowadzonym teście, natomiast 17% poddanych badaniu – 100%. Oznacza to, iż dla tych osób obcowanie ze słowem w języku ojczystym lub nabywanym stanowi ważny element dnia codziennego. Dotyczy to zarówno sfery emocjonalnej, jak i intelektualnej. Uzyskany wynik badania świadczyłby o tym, iż inteligencja lingwistyczna jest wprost proporcjonalna do uzyskiwanych wysokich wyników w nauce języków obcych.
Wysoki poziom inteligencji emocjonalnej, w tym interpersonalnej, jest kolejną cechą wspólną dla osób uzyskujących bardzo wysokie postępy w językach obcych; 96% badanych z tej grupy woli kontakty z ludźmi niż samotne spędzanie czasu i lekcje w grupie od indywidualnych. Z badań wynika, że u osób obdarzonych wysoką inteligencją interpersonalną proces przyswajania języka obcego przebiega dużo efektywniej niż u tych, których charakteryzuje tendencja intrapersonalna, tj. do wewnątrz własnej osoby.
Stwierdzić należy również, że omawiana grupa badanych w odpowiedziach dotyczących stresu ocenia swoje napięcie psychofizyczne jako bardzo niewielkie (jedna odpowiedź tak u 22%, dwie odpowiedzi twierdzące u 7%, brak odpowiedzi twierdzących u 71%). Można zakładać, iż przyjazna atmosfera, w której przebiega proces dydaktyczny, nie pozostaje bez wpływu na reakcję organizmu, który w wyniku braku szkodliwych bodźców stresogennych lepiej przyswaja nowe informacje.
Znamienną kwestią jest również motywacja. Wśród badanych z wysokimi wynikami w nauce języków obcych dominują odpowiedzi będące przejawem motywacji wewnętrznej, często świadczące nawet o pasji językowej: Kocham wszystko, co dotyczy języka; Piszę teksty piosenek w języku angielskim; Rozmowa w języku obcym sprawia mi dużą przyjemność i satysfakcję; Lubię rozmawiać i pisać w języku obcym, a także uczyć się go.
Osoby te dostrzegają również aspekt praktyczny wynikający ze znajomości języków obcych: Chcę w przyszłości korzystać z literatury fachowej obcojęzycznej; Jest to okno na świat; Języki obce są niezbędne do znalezienia pracy; Są mi potrzebne podczas podróży zagranicznych.
Pragmatyzm motywacyjny pojawia się jednak u tej grupy badanych w dalszej kolejności. U żadnej z tych osób nie pojawił się przymus (powinienem, muszę). W pozostałych sferach objętych badaniami, takich jak zdolności logiczno-matematyczne, muzyczne czy asertywność, nie zauważono bezpośredniej zależności z poziomem uczenia się języków obcych.
W grupie osób uzyskujących wyniki bardzo słabe i słabe z języków obcych można dostrzec niewysoki poziom inteligencji lingwistycznej; 63% osób z tej grupy spełnia 50% wymagań językowych ujętych w przeprowadzonym teście, 33% badanych spełnia 25%, 4% stanowią osoby, które nie spełniają żadnych wymagań językowych, tj. nie lubią czytać, pisać, rozwiązywać ćwiczeń gramatycznych lub językowych, nie zapamiętują słów piosenek lub wierszy. Badana grupa deklaruje również tendencję intrapersonalną jako silniejszą od interpersonalnej.
Stres natomiast przedstawia się w tej grupie jako zjawisko obecne i ujawniające się zarówno w sferze fizycznej, psychicznej, jak i emocjonalnej; 25% badanych z tej grupy odczuwa napięcie psychofizyczne w każdej postaci – 100% odpowiedzi potwierdzających stres, u 35% stres występuje w 75% odpowiedzi, u 40% osób zaś napięcie dotyczy 50% lub 25% odpowiedzi. U 32% badanych z tej grupy zaobserwowano postawę asertywną, pozostała zaś część osób nie potrafi wyrażać publicznie swoich poglądów, jest często rozdrażniona lub ospała.
W odpowiedzi na pytanie dotyczące motywacji wyraźna jest motywacja zewnętrzna bądź po prostu przymus: Muszę, chcę zdać maturę; Chodzę do szkoły z obowiązkowymi dwoma językami obcymi; Muszę, choćby dlatego, by przejść do następnej klasy; Nie chcę, ale muszę.
Pojawiają się również odpowiedzi, takie jak Bez znajomości języków obcych nie można znaleźć pracy; Są szanse na lepszą pracę i poznanie obcych krajów; Przydadzą mi się w życiu.
Jeśli chodzi o inteligencję muzyczną i jej wpływ na proces przyswajania języka obcego, nie zanotowano ewidentnych zależności. Inteligencja matematyczna zaś jest u tej grupy osób wyższa niż w grupie badanych o wysokich i wybitnych wynikach w nauce języków obcych. Nie wydaje się jednak mieć to większego wpływu na zdolności obcojęzyczne.
Grupa osób uzyskujących dobre wyniki w nauce języków obcych stanowi najliczniejszy zespół. Inteligencja lingwistyczna tej grupy osób wynosi 49,1% (średnia arytmetyczna całej grupy). Przeważają osoby, które zakreśliły dwie odpowiedzi twierdzące – 63%, badani, którzy zakreślili trzy lub cztery odpowiedzi TAK, stanowią 12%. Pozostała część, licząca 25% ogółu grupy, to ci, którzy odpowiadają twierdząco tylko raz lub nie odpowiadają twierdząco ani razu. Dominującą inteligencją emocjonalną tej grupy jest inteligencja interpersonalna. Występuje ona u 71% badanych z grupy o dobrych postępach.
Jeśli chodzi natomiast o stres towarzyszący badanym podczas nauki języków obcych to u 39% nie występuje on wcale lub osoby biorące udział w teście diagnostycznym zakreślają go tylko jeden raz, 48% zakreśla go dwa razy, 13% zakreśla obecne napięcie psychofizyczne trzy razy. Żadna z osób z tej grupy nie deklaruje czterech odpowiedzi twierdzących.
Asertywność tej grupy wynosi 53,3%. Wśród odpowiedzi dotyczących motywacji znajdują się zarówno te, które należą do tzw. motywacji wewnętrznej, jak i te, które stanowią motywację zewnętrzną: Języki obce dają mi swobodę, niezależność; Sprawiają mi przyjemność; Myślę o przyszłości i karierze, w której będą mi potrzebne; Będą mi przydatne w życiu; Chciałbym tłumaczyć teksty; Muszę je zdać na maturze; Lubię poznawać inne kultury i ich języki; Chcę sama w przyszłości uczyć języka angielskiego.
W tej grupie, podobnie jak w dwóch poprzednich, nie zanotowano wyraźnych korelacji między inteligencją muzyczną i matematyczno-logiczną a wynikami w nauce języków obcych.
W wyniku analizy testów, jak również lektury literatury psychologicznej, nasuwa się myśl o konieczności wprowadzenia do badań nad inteligencją odrębnego typu zdolności umysłowych, dotyczących werbalizowania treści w języku obcym i pozostających w ścisłej interkorelacji z inteligencją językową, czynnikami motywacyjnymi i cechami osobowości oraz z brakiem silnego napięcia psychofizycznego podczas procesu przyswajania języka obcego, predyspozycji, które moglibyśmy określić mianem inteligencji obcojęzycznej.
Jak wynika z przeprowadzonych badań, inteligencja obcojęzyczna jest cechą wrodzoną, tj. została dana każdemu, podobnie jak zdolność komunikowania się w języku rodzinnym, lecz jej rozwój został zahamowany w mniejszym lub większym stopniu u poszczególnych jednostek w czasie socjalizacji, czyli w okresie wchodzenia w role społeczne, doświadczania akceptacji innych oraz uświadamiania sobie wartości panujących w grupie (ach), w której jednostce przyszło wzrastać. Żadna z 300 badanych osób nie zadeklarowała, iż ucząc się języków obcych, nie osiąga jakichkolwiek postępów.
Inteligencję obcojęzyczną należy pojmować jako jedną ze zdolności podstawowych, ujawniającą się w kontaktach interpersonalnych będących naturalną potrzebą człowieka. Hipotezę tę potwierdzają wyniki badań – u poddanych badaniom osób nie wystąpiło istotne zahamowanie w zakresie zwiększania umiejętności posługiwania się językiem obcym lub też całkowita niemożność opanowania języka obcego.
Wnioskujemy zatem, że do poziomu komunikacji podstawowej inteligencja obcojęzyczna nie stanowi właściwości typowych tylko dla niektórych osób. Szybkość przyswajania jednostek leksykalnych, umiejętność ich łączenia zarówno w mowie, jak i w piśmie są natomiast cechą różnicującą poszczególnych uczących się.
Jednostajność form gramatycznych, ich systematyczne powtarzanie (używanie) jest, jak stwierdził Pawłow, całkowicie zbieżne z wytwarzaniem się systematyczności w procesach nerwowych w trakcie pracy półkul mózgowych. Słowa zatem nie są niczym innym jak odruchami warunkowymi, również i słowa w języku obcym stanowią zapis struktur syntaktycznych w systemie nerwowym i służą ostatecznie wyrażeniu myśli, uczuć, komunikowaniu czynnego istnienia.
Koncepcja inteligencji obcojęzycznej jest próbą spojrzenia na homo loquens – człowieka mówiącego – jako na podmiot obdarzony zdolnością myślenia w innych systemach znaków, próbą doskonalenia procesu nabywania języka obcego poprzez oddziaływanie na te czynniki (obszary), których obecność zdaje się wywierać istotny wpływ na opanowanie innego języka. Proponowana koncepcja wypływa z troski o człowieka i jego „życie z językiem”, nie tylko ojczystym.
Wiemy bowiem, iż każdy język obdarzony własną magią wzbogaca ludzką wyobraźnię i myśl. Ważne jest, aby u progu nowego tysiąclecia homo sapiens – człowiek myślący i homo faber – człowiek sprawny w pracy rąk był również homo linguarum aliarum gentium sciens – człowiekiem mówiącym obcymi językami.
Wioletta Piegzik
Liceum Ogólnokształcące nr VII we Wrocławiu
XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu
Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00
Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00
„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna
Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00
Comeback rózgi i klęczenia na grochu?
Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00
Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów
Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00
Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?
Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39
MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34
Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35
Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi
jeck steve 09 Luty 2012, 07:01
imarion 08 Luty 2012, 18:24