Misyjne polskie szkoły w Afryce

O ewangelizację Afryki zaapelował 25 lat temu papież Jan Paweł II. Na prośbę odpowiedział m.in. zakon salezjanów, kierując tam swoich misjonarzy z różnych krajów; szczególne miejsce w ich dziele zajmuje edukacja. Wśród wysłanników znalazł się ks. Waldemar Jonatowski.

Księdza Waldemara Jonatowskiego spotkałam w Polsce podczas urlopu spędzanego w Pile, skąd czternaście lat temu wyjechał na misję do Afryki. Rozmowę z tym szczególnym wychowawcą wykorzystuję, aby dowiedzieć się czegoś bliższego o edukacji w dzisiejszej Afryce i, oczywiście, o jego pracy.

W Afryce funkcjonuje szkolnictwo formalne: podstawowe, zawodowe, średnie, półwyższe, wyższe oraz szkolnictwo nieformalne: centra młodzieżowe i szkoły parafialne. Edukacja w Afryce jest nastawiona na nauczanie treści przydatnych w codziennym życiu. Jest to kierunek zgodny z jednolitym na całym świecie salezjańskim systemem nauczania, sformułowanym przez św. Jana Bosko, biorącym pod uwagę potrzebę przygotowania do życia młodzież niezamożną, szczególnie zaniedbaną fizycznie i umysłowo.

Pierwszy rok ks. W. Jonatowski przebywał wraz z innymi braćmi z Polski w Kenii; najpierw pracował w tamtejszej parafii, później prowadził zajęcia w szkole średniej. Najdłużej jednak, w latach 1995-2000, dane mu było pracować w szkole zawodowej i w centrum młodzieżowym w Ugandzie. To kraj słabo rozwinięty przemysłowo. Główną bolączką ludności jest brak miejsc pracy, szczególnie dla ludzi młodych. Pomocna w zdobyciu zawodu jest edukacja techniczna. Dlatego salezjanie z Polski rozpoczęli swoją działalność od wybudowania i prowadzenia szkoły zawodowej w miejscowości Kamula, 60 km na wschód od jeziora Wiktoria.

Kierunki nauczania w szkole wprowadzono po konsultacjach z miejscową ludnością, a także zadbano, by szkoła dzięki swym uczniom i absolwentom zarabiała na siebie. W szkole naucza się więc stolarstwa, krawiectwa, murarstwa, prowadzenia gospodarstwa domowego, podstaw rolnictwa i zagadnień z dziedziny metaloznawstwa. W produkcji zwraca się uwagę na jakość wyrobów. Około 60% absolwentów szkoły uzyskuje zatrudnienie w ramach współpracy szkoły z innymi firmami.

Szkoła nawiązała liczne kontakty z innymi organizacjami międzynarodowymi. Współpracuje np. z niemieckim towarzystwem na rzecz rozwoju Afryki, które pośredniczy w pozyskiwaniu nauczycieli na kontrakty. Ponadto niemiecka organizacja udzieliła pomocy w komputeryzacji szkoły z myślą o przygotowaniu dziewcząt do pracy w biurach. Ważną pomoc dla szkoły świadczy również uniwersytet Leuven w Belgii, skąd napływa do Ugandy literatura, szczególnie dotycząca zagadnień zdrowotnych w warunkach tropikalnych. Realizowane są też wspólne projekty rolnicze, m.in. szkoła prowadzi hodowlę 300 kurczaków, 80 kóz oraz licznych krów, kaczek i indyków. Uczniowie sieją i zbierają kawę, a przenoszona na ten teren europejska nowoczesność łączy się tu z tradycyjną kulturą.
Misjonarze nasi prowadzą także zajęcia sportowe i teatralne, działa uczniowska orkiestra dęta złożona z 90 chłopców, która popularnymi koncertami zarabia na utrzymanie w szkole niemalże połowy swoich członków.


Od roku 2000 ks.W. Jonatowski jest dyrektorem Centrum Młodzieżowego w Dar Es Salaam w Tanzanii, które prowadzi dwa kierunki działalności: religijny i socjalny. W ramach działalności religijnej koordynuje pracę w 65 państwowych, prywatnych i wyznaniowych szkołach średnich. Ze względu na to, że religia nie jest obowiązkowa, działają grupy robocze złożone z protestantów, hindusów, katolików i muzułmanów; uczniowie uczęszczają na naukę religii zgodnie ze swoim wyznaniem.

W Centrum organizuje się również kursy trzymiesięczne dla uczniów w celu wyrównania ich poziomu nauczania. Szczególnie dotyczą one dzieci z biednych rodzin pochodzenia wiejskiego oraz zmieniających szkoły. Ważna jest tu pomoc w opanowaniu języka angielskiego, gdyż w szkole podstawowej zajęcia odbywają się w języku swahizi, a język angielski jest tylko jednym z nauczanych przedmiotów. Z kolei w 6-letniej szkole średniej wszystkie zajęcia odbywają się wyłącznie w języku angielskim i to powoduje niemałe trudności dzieciom i młodzieży, które trzeba pomóc przezwyciężać.

Poza kursami w Centrum ksiądz dyrektor prowadzi wraz z nauczycielami specjalistami zajęcia popołudniowe dla słuchaczy rekrutujących się ze Związku Katolickich Nauczycieli Tanzanii na tematy dydaktyczne i wychowawcze, np. jak sobie radzić z młodzieżą trudną lub uzależnioną. Odbywają się też warsztaty z poradnictwa rodzinnego dla wolantariuszy oraz dla studentów z tradycją chrześcijańską. W ponad siedemdziesięciu grupach objętych jest tym programem około 1700 studentów.

W Centrum w ramach działalności sportowej funkcjonuje 11-12 różnorodnych zespołów sportowych. Istnieją też cztery grupy, których członkowie biorą udział w festiwalach muzycznych i różnych olimpiadach. Prowadzone są także przez specjalistów regularne seminaria i kursy popołudniowe, obejmujące każdorazowo 150 osób. Organizowane są też trzydniowe warsztaty plastyczne, muzyczne i przygotowania do życia dla 14-18-latków. W ciągu każdego tygodnia z Centrum Młodzieżowego w Tanzanii korzysta w różnym zakresie 1500-2000 osób.

Prowadzona działalność wymaga jednak wielu środków, których znalezienie na potrzeby afrykańskiej edukacji jest bardzo trudne. Dużą pomoc w tym względzie świadczy warszawski ośrodek misyjny prowadzący akcję „Adopcja na odległość”. Dzięki jego wysiłkom wsparcie otrzymują rodziny wielodzietne, w których domach często można spotkać ponad dwadzieścioro rodzeństwa. Mimo rozmaitych trudności ta aktywność przynosi spore sukcesy. Chłopcy z Centrum zdobyli np. mistrzostwo kraju w koszykówce, a jedna z dziewcząt z młodzieżowego Centrum została… miss Tanzanii.

Poprosiłam księdza misjonarza i wychowawcę młodzieży o osobistą refleksję nad jego pracą edukacyjną w Afryce. Odpowiedział, że najcięższy był początek pobytu w tamtejszych warunkach. Trudny i niebezpieczny zarazem. Trzeba było nauczyć się inaczej żyć, a swoje doświadczenia z Polski wykorzystywać tak, by zostały zaakceptowane w tamtym środowisku. Po czternastu latach pobytu na tym kontynencie ks. W. Jonatowski czuje się tam potrzebny i uważa Afrykę za miejsce, w którym się spełnia jako duchowny i wychowawca.

Uważa, że w zapóźnionej w rozwoju Afryce jest ciągle bardzo wiele do zrobienia, a największe potrzeby dotyczą wykształcenia podstawowego i zawodowego. Zwiększa się też stopniowo zainteresowanie wykształceniem średnim, a i założony przez salezjanów Uniwersytet Katolicki w Nairobi, nie narzeka na brak studentów. Zauważa się też zbliżenie na gruncie kulturalnym takich państw, jak Uganda, Kenia i Tanzania, które kiedyś stanowiły wspólnotę polityczną, teraz zaś tworzą programy wspólnego nauczania. Nie można też nie doceniać pomocy ze strony państw europejskich wspierających rozwój krajów Trzeciego Świata, choć niektóre programy, tworzone bez szczególnego rozeznania, w toku realizacji na kontynencie afrykańskim często okazują się mało przydatne.


Anna Majewska

Bydgoszcz



 

Listopad/Grudzień 2009
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry