Nasze dziecko po lekcjach

Niedawno na pewnym spotkaniu dyskusyjnym prelegentka przytoczyła dane dotyczące szkoły leżącej w pobliżu dużego miasta, w której przeprowadzono badania form spędzania czasu wolnego przez dzieci i młodzież. Okazało się, że 90% z nich czas wolny od nauki najczęściej poświęca na oglądanie telewizji lub spędza przed komputerem - nieraz do 12 godzin dziennie!

W dodatku większość rodziców nie ma pojęcia, co robią ich dzieci po lekcjach do czasu, aż powrócą z pracy do domu.
Znaczy to, że szkoły w większości wyzbyły się prowadzonych kiedyś zajęć pozalekcyjnych. Jasne, że nie zrobiły tego z błahego powodu, ale dlatego że nie mają na to pieniędzy. Tak więc forma bezpłatnych zajęć uczniów po lekcjach praktycznie zamarła.

Owszem, niektóre szkoły, chcąc zapewnić wychowankom jakieś popołudniowe zajęcia, organizują je, ale odpłatnie. Do dyspozycji uczniów są lekcje muzyki, plastyki lub języków obcych, ćwiczenia karate, zajęcia z tańca czy akrobatyki. Opłaty za nie na ogół nie są wygórowane, niemniej mogą stanowić uszczerbek dla budżetu rodziny, zwłaszcza dla rodziców pozostających bez pracy.


Jeśli przytoczony na wstępie przykład dotyczy szkoły w pobliżu dużego miasta, nietrudno sobie wyobrazić sytuację w szkołach wiejskich! Drzwi tych placówek popołudniami są pozamykane na głucho przez siedem dni w tygodniu. Jeśli nawet kogoś z mieszkańców wsi stać na dodatkowy wydatek, to nie każdy rodzic ma czas i ochotę, aby wozić swoją pociechę do oddalonych domów kultury, świetlic środowiskowych z ciekawą propozycją zajęć czy do szkółek prowadzonych przez prywatne firmy komercyjne.

Wydaje mi się, nie można za ten stan rzeczy obwiniać o nieudolność państwa, gdyż tak naprawdę nie ma ono możliwości zapewnienia większości dzieciom rozrywki intelektualnej i sportowej po lekcjach. Uważam, że jest to sprawa samorządów, i to na tym szczeblu należy szukać sposobów organizowania dzieciom i młodzieży zajęć pozalekcyjnych. Aby szkoły mogły organizować zajęcia pozalekcyjne, należy na tę kwestię spojrzeć nie jak na kolejny punkt w budżecie. Trzeba znaleźć wyjście z tego zaklętego kręgu niemożności. Trochę przychylności nie zaszkodzi.


Krzysztof Zajdel
Wilkszyn


 

Listopad/Grudzień 2009
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry