Niesielskie dzieciństwo

Jedna z teorii wychowania mówi, że nikt nie rodzi się zły, dobry, lub z jakimiś szczególnymi cechami charakteru. To wychowanie, tradycje i zwyczaje panujące przede wszystkim w rodzinie decydują o tym, jakim człowiekiem będzie dziecko w przyszłości. Najważniejsze są pierwsze lata dzieciństwa: miłość, jaką doznaje od najbliższych, rozmowy i odpowiedzi na pytania.

Czy we wszystkich rodzinach panuje sielskość i każde dziecko może kiedyś z rozrzewnieniem wspominać swoje dzieciństwo?
Bywam niekiedy w domach rodzin tak zwanych patologicznych… i ręce opadają. Ile tam brudu, smrodu, niesprzątniętych od miesięcy barłogów. Jedna z matek gubiła się w rachunku, ile ma dzieci (10 czy 11?) i w jakim są wieku, ponieważ dwie nieletnie córki powiększyły liczbę rodzeństwa
o swoje potomstwo.

Albo co powiedzieć o domu rodzinnym dzieci poważnie chorych? Są alergikami, cierpią na padaczkę, ich życie obciąża ADHD, autyzm. Tymczasem matka wraz z konkubinem beztrosko pali papierosy w pomieszczeniu o zabitych gwoździami oknach, gotuje pękate garnki cuchnącej karmy dla zwierząt, a dzieci odrabiają lekcje w kucki na podłodze, gdyż nie ma dla nich kawałka miejsca przy zawalonym rzeczami stole.

Dzieci te cierpią za winy i lekkomyślność dorosłych. Wstydzą się skromnego ubrania, braku śniadania i przyborów szkolnych, są odtrącane przez rówieśników podczas zabaw, nie są zapraszane na imieniny czy urodziny kolegów.

Czy my, nauczyciele, możemy znaleźć sposób, by pomóc tym dzieciom?  

Częściową i doraźną pomocą dla dzieci chorych lub z rodzin niewydolnych wychowawczo może być ich wyrwanie, choćby na krótko, ze środowiska patologii i zabranie wraz z innymi na ,,zieloną szkołę”. Niech zobaczą, że można jeść obiad składający się z dwóch dań i deseru, że oprócz chleba jest wędlina i ser. Że istnieje coś takiego jak prysznic i wanna, że można się bawić na powietrzu, a wieczorem rozmawiać przy świecach i pobawić się w świetlicy.

W ten sposób można tym nieszczęsnym dzieciom pokazać inną stronę życia. Może nie przywrócimy im radosnego dzieciństwa, ale przynajmniej zachowają miłe wspomnienia. A może zrodzi się w nich myśl o zmianie tego, co je otacza. I że tę zmianę można osiągnąć przez naukę.

Dzieciństwo nie zawsze jest sielskie i beztroskie. Jeśli takie mieliśmy, to uważajmy się za szczęśliwców.


Krzysztof Zajdel


 

Listopad/Grudzień 2009
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry