Szkoła dla małych pacjentów...
Przystępując do sporządzenia programu nauczania, dobrze przygotowany do zawodu nauczyciel kieruje się zasadą: stawiać dziecku takie wyzwania, które będą mobilizujące. Oznacza to, że pomoc nauczyciela chorym dzieciom musi być na tyle mała, by uwalniała korzystną energię psychiczną, a zarazem na tyle duża, by dziecko podołało wymaganiom.
Praca z dzieckiem z chorobą nowotworową niesie ze sobą utrudnienia związane z określeniem jego kompetencji. Choroba zaburza bowiem równowagę somatyczną małego pacjenta, a to wpływa z kolei na zakłócenie jego równowagi psychicznej, co już niejednokrotnie udowodniła medycyna psychosomatyczna. Błędne określenie możliwości dziecka może powodować nieadekwatny dobór obciążeń i wsparcia, a w konsekwencji – oddziaływania zakłócające, a nawet hamujące rozwój. Pedagog powinien więc być czujnym diagnostą swojego ucznia, jego możliwości, które w znacznym stopniu uzależnione są od samopoczucia, stanu równowagi psychicznej, objawów zmęczenia.
Niezbędna w tym celu jest nieustanna współpraca z lekarzami, zbieranie informacji na temat programu leczenia wychowanka, np. o możliwości pogorszenia się koncentracji dziecka pod wpływem przyjmowania środków przeciwbólowych czy też znacznego pogorszenia się jego samopoczucia w wyniku podawania preparatów chemicznych, które nierzadko powodują wymioty lub bolesne zmiany błon śluzowych.
|
Poziom wydolności
|
Stan dziecka
|
Oddziaływania edukacyjno-opiekuńcze
|
|
I poziom wysiłkowy
|
ciężki lub dość ciężki
|
– zachowanie minimum czynnościowego, małe wymagania
– terapia odciążająca i odprężająca
– unikanie przykrych skojarzeń, miła atmosfera zajęć
– receptywność znanych dobrze dziecku treści
|
|
II poziom wysiłkowy
|
dość dobry
|
– stopniowe uaktywnianie procesów psychicznych, zwiększanie wymagań
– terapia wspomagająca, rozrywkowa i zajęciowa
– stopniowe przechodzenie od wiedzy już opanowanej do wiedzy, którą dziecko powinno opanować w sposób operatywny
|
|
III poziom wysiłkowy
|
powrót do zdrowia, rekonwalescencja
|
– stopniowanie obciążeń, pełne włączanie ucznia w rozwiązanie zadań
– przechodzenie od terapii zajęciowej do terapii pracy
– pobudzanie dziecka do samodzielności i twórczości
|
Twórca socjologicznego modelu choroby, Talcott Persons, wykazał, że wszelka niemoc powoduje zmiany w funkcjonowaniu społecznym danej osoby. Zostają jej odebrane stare role, a na ich miejsce narzuca się nową rolę – chorego. Podążając za tą myślą, nauczyciel w szkole szpitalnej musi uważać, by nie popełnić błędu i nie pozbawić swojego podopiecznego pełnionej przez niego roli podstawowej – ucznia. Zmuszenie go do wejścia w rolę osoby chorej pociągałoby bowiem za sobą wiele negatywnych konsekwencji. Nauczyciel szacuje więc jego kompetencje na mniejsze, niż są w rzeczywistości oraz daje swojemu uczniowi wszelkie przywileje chorego, tj. mniejsze wymagania i oczekiwania, nadopiekuńczość i pobłażanie.
Nauczanie uwzględniające potrzeby
Optymalna oferta nauczania nie tylko uwzględnia kompetencje ucznia, ale także jego potrzeby, oczekiwania i aspiracje. Dziecko przebywające całymi dniami w szpitalnej izolacji ma ograniczoną liczbę napływających bodźców, nie może swobodnie poznawać otoczenia, a szpitalna rutyna wzbudza w nim uczucie monotonii. Badania Talarskiej (2001) wykazały, że mimo to wszystkie przebywające na oddziale onkologicznym dzieci zgłaszały chęć uczestniczenia w zajęciach szkolnych. Te lekcje w szkole szpitalnej powinny więc zerwać ze szpitalną nudą, być urozmaicone, ciekawe, dostarczać wielu bodźców i informacji. Tym bardziej że obecne szkoły na oddziałach dla dzieci przewlekle chorych mają dostęp do wielu książek, gier, a nawet w niektórych placówkach – do internetu. Dziecko może tu więc pożytecznie spędzać czas, poszerzać swoją wiedzę, a także rozwijać zainteresowania.
Warto wspomnieć, że szkoła w szpitalu dla chorych stanowi także namiastkę normalnego życia. Pomiędzy licznymi bolesnymi zabiegami, podawaniem kroplówek, wizytami wciąż zmieniającego się szpitalnego personelu chociaż na chwilę mogą się poczuć jak zwyczajne dzieci, uczniowie, którzy pod czujnym okiem nauczycieli zmagają się z ortografią, rozwiązują matematyczne łamigłówki czy też poznają tajniki biologii. Ważne jest więc, aby pedagodzy nie rezygnowali z wymagań wobec dzieci chorych na nowotwór. Najczęściej dzieci same o to proszą. Potrzeba działania nie zostaje zaspokojona u ok. 32% dzieci chorych na nowotwory, natomiast potrzeba autonomii u aż 68,7%. Niestety są to negatywne skutki nie tylko hospitalizacji, ale również błędów wychowawczych rodziców. Ponad połowa dzieci sygnalizuje z ich strony nadopiekuńczość i obniżenie wymagań.
Badania wykazały także, że największym problemem chorych dzieci jest niezaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa, co stwierdzono aż u 72,9% z nich. Mali pacjenci głównie niepokoją się stanem zdrowia oraz groźbą trudności w nauce po wyjściu ze szpitala. Pedagodzy, dostosowując swoje działania do potrzeb chorych uczniów, mogą zmniejszyć obawy dzieci na obu tych polach, a tym samym podwyższyć ich poczucie bezpieczeństwa. Istotne jest także wykorzystanie przez nauczycieli terapeutycznej strony gier i zabaw edukacyjnych. Zabawa jest przecież podstawową aktywnością małego pacjenta, stanowi okazję do projekcji własnych uczuć, lęków i niepokojów. W efekcie redukuje u niego negatywne emocje i wyzwala dobry nastrój.
Okazuje się więc, że pedagog w szpitalu udziela wszechstronnej pomocy: reguluje obciążenia, umacnia i zwraca uwagę na zasoby już posiadane przez ucznia oraz buduje zasoby nowe, przystosowawcze, dzięki czemu dziecko może lepiej radzić sobie z wyzwaniami, nie tylko edukacyjnymi. Te oddziaływania niosą więc ze sobą podwójne korzyści: pozwalają usprawnić działania edukacyjne dziecka, pełnią rolę terapeutyczną, polepszają jakość życia dzieci na oddziale, a tym samym wspomagają ich proces zdrowienia.
Holistyczne podejście
Wszechstronną działalność pedagogów na oddziałach onkologicznych można dobrze zobrazować, nawiązując do holistycznego modelu człowieka znanego już od czasów Arystotelesa. Mówi on o wzajemnych powiązaniach i zależnościach psyche (stan psychiczny), soma (stan cielesny) i polis (stan społeczny). Nauczyciel chorego na raka dziecka musi być świadomy psychicznych i społecznych skutków, jakie wynikają z choroby somatycznej oraz z wpływu, jaki on sam może wywrzeć na te trzy aspekty funkcjonowania dziecka.
Powinien zdawać sobie sprawę z tego, że pogorszony stan fizyczny wpływa na funkcjonowanie psychiczne małego pacjenta. Według podejścia somatopsychicznego, wpływ choroby somatycznej obejmuje przynajmniej dwa obszary funkcjonowania człowieka – procesy poznawcze i emocjonalno-motywacyjne.
Negatywny wpływ na sferę poznawczą ucznia widoczny jest m.in. w pogorszeniu koncentracji i zdolności zapamiętywania, co pogarsza jakość uczenia się. Pedagog musi więc być elastyczny w pracy z chorym. Dostosowując na bieżąco swoje wymagania do stopnia wydolności wysiłkowej małego pacjenta, regulując obciążenia, dba on o jego kondycję umysłową, mobilizuje go do działania. Chroni to chorego ucznia przed popadnięciem w apatię i bierność, aktywizuje jego siły potrzebne nie tylko do nauki, ale – co najważniejsze – do walki z chorobą.
Oprócz tego przewlekłe leczenie, pobyt w szpitalu działa destrukcyjnie na sferę emocjonalno-motywacyjną (mechanizmy regulujące zachowanie dziecka, jego samoocenę, poczucie kompetencji, poziom lęku). Nauczyciel powinien więc zdawać sobie sprawę, iż może zmniejszyć te negatywne dla psychiki skutki i wpłynąć pośrednio na samopoczucie fizyczne małego pacjenta, a tym samym na proces jego zdrowienia. Tu należy jeszcze raz wspomnieć o znaczeniu dostosowania oferty nauczania do potrzeb ucznia, co zapobiega jego frustracji, oraz o terapeutycznej funkcji gier i zabaw edukacyjnych, które poprzez rozładowanie u dziecka negatywnych emocji wprowadzają je w dobre samopoczucie, zmniejszają jego lęk i zwiększają pewność siebie.
Zgodnie z myślą Arystotelesa soma powiązana jest wzajemnymi zależnościami także z polis. Dziecko chore na nowotwór zostaje wyrwane ze swojego naturalnego środowiska i umieszczone w zupełnie mu obcym otoczeniu szpitalnym. Po długotrwałym leczeniu jego środowiskiem społecznym staje się oddział, personel i inni pacjenci. Ważne jest, aby dziecko czuło się tutaj komfortowo, by nie miało dodatkowych, niepotrzebnych źródeł stresu. Należy zaznaczyć, że obecność pedagogów w szpitalach jest szczególnie doceniana przez dzieci, gdyż ok. 54% z nich stwierdza, że na oddziale najchętniej rozmawia z pedagogiem i w nim widzi oparcie. Dla procesu zdrowienia natomiast bardzo ważne jest, aby chora osoba miała poczucie, że nie przechodzi przez cierpienie w samotności, że są osoby, na których może polegać, którym na niej zależy.
Szkoła jest potrzebna dla zdrowia
Oprócz tego szkoła szpitalna stwarza dziecku substytut jego naturalnego środowiska, dostarcza wielu bodźców, stawia wymagania i oczekiwania, dzięki czemu mały pacjent może poczuć się nie jako chory, ale jak zwykłe dziecko. Pozwala to mu chociaż na chwilę zapomnieć o ciężkiej, wyniszczającej jego organizm chorobie nowotworowej i cieszyć się dzieciństwem.
Warto więc podkreślić, że można i trzeba dodatkowo obciążać wyzwaniami edukacji dziecko chore na nowotwór! Szkoła jest potrzebna małym pacjentom. Należy jednak pamiętać, iż aby działania nauczyciela były korzystne dla ucznia przewlekle chorego, muszą być one dostosowane do jego kompetencji, potrzeb, oczekiwań i aspiracji. Pedagog powinien wiedzieć o tym, że pomimo tego, że uczeń jest już obciążony trudną sytuacją, jaką jest choroba nowotworowa, nie można rezygnować z wyzwań. One uwalniają korzystną energię umysłową niezbędną do procesów rozwojowych. Nauczyciel pracujący z chorym dzieckiem musi być jednak dobrym diagnostą, wrażliwym na właściwości i osiągnięcia ucznia, dostrojonym do nadawanych przez niego sygnałów. Dzięki temu możliwe staje się uzyskanie optymalnej dynamicznej równowagi obciążenia – kompetencje – wsparcie.
Edukacja na oddziałach onkologicznych jest ważna i niezastąpiona. Niedopuszczalne jest jednak, by była to tylko bezrefleksyjna, sztywna realizacja odgórnie narzuconego planu. Musi to być świadoma i twórcza działalność nauczycieli, oparta na pełnym zrozumienia dialogu między nauczycielem a uczniem. Tylko wówczas wszechstronna praca pedagogów będzie przynosić korzyści nie tylko dla rozwoju intelektualnego małych pacjentów, ale także dla ich procesu zdrowienia.
Karolina Dachowska
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu
Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00
Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00
„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna
Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00
Comeback rózgi i klęczenia na grochu?
Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00
Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów
Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00
Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?
Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39
MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34
Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35
Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi
jeck steve 09 Luty 2012, 07:01
imarion 08 Luty 2012, 18:24