Oświadczam, że zapoznałem się i akceptuję
Politykę prywatności



Zrozumieć trudności dorastania

Nie cichną echa przestępczego czynu kilku uczniów gimnazjum gdańskiego w końcu października br., w którego wyniku czternastoletnia Ania popełniła samobójstwo. Minister edukacji ogłosił program pod nazwą “Zero tolerancji”. Trwa środowiskowa dyskusja: karać czy wychowywać?


Zachowanie uczniów gimnazjów budzi niepokój od dawna. Problemy wychowawcze z tą kategorią młodzieży zaczęły się wkrótce po reformie, która polegała na powołaniu trzystopniowego kształcenia: szkoła podstawowa, gimnazjum i szkoła średnia. Gimnazjum, ten środkowy przedział, stanowi grupa trzech roczników młodych ludzi, którzy zostali oderwani od dotychczasowego środowiska i skupieni w nowych, obcych warunkach. W dodatku, z punktu widzenia biologii, weszli w najtrudniejszy okres w życiu człowieka, w którym poszukuje się swojej tożsamości.

Ze wszech stron słyszy się, że gimnazjaliści nagminnie przeszkadzają w prowadzeniu zajęć, wagarują, nie odrabiają lekcji, palą papierosy, używają wulgarnych słów pod adresem pracowników szkoły i innych uczniów, ale też – demolują pomieszczenia szkolne, wszczynają bójki między sobą, kradną i wymuszają na słabszych pieniądze lub inne cenne rzeczy. Teraz, w przypadku gdańskiego gimnazjum, za zachowaniem graniczącym ze zbrodnią kryje się bezsensowna śmierć!

Przemoc w polskich szkołach jest codziennością: 73% uczniów szkół podstawowych doświadcza agresji, 65% przyznaje, że zostało pobitych lub było świadkami przemocy. Jeszcze bardziej przeraża, że aż 69% gimnazjalistów nie przeszkadzają agresywne zachowania kolegów wobec innych uczniów.

Nasuwają się trudne pytania o przyczyny takiego zachowania: Dlaczego jedne dzieci potrafią się dostosować do norm obowiązujących w środowisku, a innym przychodzi to z wielkim trudem? Czym różnią się młodzi, nieprzystosowani społecznie ludzie, od tych, których zachowanie jest akceptowane przez otoczenie? A może odpowiedzialność leży po stronie otaczającej ich społeczności? I wreszcie – czy można to zmienić?

Z literatury dowiadujemy się, iż okres dorastania jest najtrudniejszym etapem w życiu człowieka ze względu na wiele intensywnych przemian dokonujących się zarówno w sferze fizycznej, jak i psychospołecznej. Zdaniem fachowców zachowania antyspołeczne w okresie dorastania dla niektórych mogą być źródłem przyszłej siły, a dla innych stanowić wczesną fazę przedprzestępczą. Czynniki odpowiedzialne za to, ku czemu będzie zmierzał dalszy rozwój młodego człowieka, leżą zarówno po stronie otoczenia, jak i samej jednostki. Jest to okres buntu, eksperymentowania dotyczącego własnych możliwości, krytyki kierowanej pod adresem dorosłych. Widoczne zmiany fizyczne – szybki wzrost, zmiana proporcji ciała, rozwój cech płciowych – sprawiają, że młody człowiek zaczyna zwracać uwagę na to, jak widzą go inni. Wiele czasu poświęca swemu wyglądowi, który może mu pomóc w podkreśleniu własnej indywidualności w grupie. Jako “dojrzałemu” otoczenie zaczyna mu stawiać nowe “dorosłe” zadania, na które często on sam nie jest jeszcze emocjonalnie gotowy.

Zmiany te często wnoszą w życie jednostki chaos i zwątpienie. Pojawia się silna potrzeba potwierdzenia samego siebie w relacjach z innymi oraz poczucia wewnętrznej identyczności i ciągłości. Dorastający chłopcy i dziewczęta dążą do uzyskania odpowiedzi na nurtujące ich pytanie: kim jestem i jakie jest moje miejsce w świecie? Jednocześnie starają się zintegrować umiejętności zdobyte w okresie dzieciństwa z nowymi wzorcami zachowań. Okres dorastania to czas przejścia od dzieciństwa do dorosłości, czas, w którym tożsamość dojrzewającego osobnika przechodzi kryzys.

Człowiek pragnie wiedzieć, kim jest, aby móc stanowić o sobie. Proces zdobywania wiedzy na swój temat, rozpoczynający się w dzieciństwie – kiedy to dziecko utożsamia się z nawykami, cechami i obrazami otaczających je osób – w okresie dorastania przebiega pod postacią ciągłego kwestionowania dotychczasowych doświadczeń, krytyki panujących zasad i norm, a nawet ich łamania. Dlatego zachowanie o charakterze antyspołecznym nie jest w tym czasie niczym niezwykłym.

Spojrzeć na siebie

Kryzys tożsamości jest wpisany w rozwój człowieka i może być tym bardziej bolesny, jeśli dojrzewająca jednostka nie wyniosła z wcześniejszych faz rozwoju pozytywnych, podstawowych kompetencji “ego”, ponieważ, jak mówi Erikson, wszystko, co się rozwija, ma podłoże, i z tego podłoża wyłaniają się poszczególne części, przy czym każda część ma swój okres szczególnej dominacji, dopóki nie wyłonią się wszystkie części, tworząc funkcjonalną całość.

Pomyślne rozwiązanie kryzysu tożsamości jest możliwe, jeśli dorastającej osobie będzie dane wsparcie i czas potrzebny do połączenia przeszłości z przyszłością, czas na uzyskanie poczucia swojej integralności i ciągłości swojego istnienia, dzięki którym będzie zdolna do podejmowania twórczych, odpowiedzialnych zadań, nie obawiając się przy tym spotkania z odmiennymi od siebie ludźmi. Kryzys okresu dorastania dla jednych może być łagodnym załamaniem, innych może prowadzić do zachowań nerwicowych i przestępczych. Jednakże krytyczne doświadczenia mogą pomóc młodym ludziom spojrzeć na siebie i swoje życie w nowy sposób.

Destrukcyjne trwanie

Dążenie do samookreślenia w okresie dorastania łączy się z pokonywaniem przez jednostkę wielu problemów rozwojowych związanych z niezdolnością “ego” do ustalenia tożsamości. Jednym z nich jest utrata poczucia, że czas może być sprzymierzeńcem w walce z przeciwnościami losu, przejawiająca się rezygnacją z wykonywania różnych czynności, depresyjnym nastrojem i poczuciem beznadziejności. Pojawia się również niechęć młodego człowieka do podjęcia jakiejkolwiek aktywności bądź destrukcyjne trwanie przy jednym jej rodzaju. Obawa przed porażką oraz przekonanie o braku możliwości osiągnięcia czegokolwiek nie pozwala nastolatkowi na podjęcie rywalizacji i współzawodnictwa. W takiej sytuacji nadmierna presja społeczeństwa dodatkowo nasila i tak już trudną sytuację nastolatka. Zdaniem Eriksona unikanie współzawodnictwa wynika z nieprawidłowych wzorców zachowań wyniesionych z kontaktów z ojcem.

Zaniedbanie potrzeb fizycznych i psychicznych we wczesnych etapach rozwoju opóźnia rozwój umysłowy dziecka, co z kolei wiąże się z deficytem w zakresie podstawowych nawyków funkcjonowania społecznego. Powszechnie wiadomo, że niekorzystne czynniki środowiskowe mogą się przyczyniać do podtrzymywania złego zachowania nastolatka. Dorastający młodzi ludzie pochodzący z rodzin rozbitych, z rodzin o bardzo niskim poziomie kultury, stosujących wadliwe metody wychowawcze czy w końcu z rodzin alkoholowych i przestępczych bardzo często przejawiają zaburzenia zachowania.

W jaki sposób mogą oni rozwiązać pomyślnie kryzys rozwojowy w okresie dorastania, skoro dostępna oferta możliwych do przyjęcia ról społecznych ogranicza się do ról nieakceptowanych społecznie? Trudne warunki środowiskowe sprawiają, że dzieci te (obecni dorastający), pozbawione odpowiednich wzorców zachowań, najczęściej same wypracowują różne sposoby radzenia sobie w takich warunkach, w jakich przyszło im żyć i nie zawsze są one zgodne z ogólnie przyjętymi normami społecznymi.

Wobec braku wewnętrznych środków do osiągnięcia akceptowanych ról społecznych oraz zaniedbania ze strony społeczeństwa dojrzewający osobnik przyjmuje tożsamość negatywną. Dzieje się tak wówczas, gdy nie znajduje potwierdzenia siebie w sytuacjach społecznych, zgodnego z własnymi potrzebami i ofertą płynącą ze strony otoczenia. Potrzebę potwierdzenia siebie zaspokaja przez zachowania społecznie nieakceptowane i niebezpieczne. Młody człowiek brutalnie karany za drobne przewinienia może wziąć odwet na otoczeniu, może odrzucić rodzica (opiekuna) nadmiernie krytykującego i egzekwującego zakazy, w przyszłości może zachowywać się równie brutalnie jak niegdyś jego ojciec czy matka.

Rozpad – podstawa każdej przemiany

Próbę wyjaśnienia zachowania młodzieży gimnazjalnej można również podjąć na gruncie teorii dezintegracji pozytywnej Kazimierza Dąbrowskiego. Zdaniem tego badacza rozpad nie tylko może, ale musi być podstawą każdej przemiany jakościowej, skłonność zaś do dezintegracji wyznacza możliwości rozwoju człowieka. Konflikty i kryzysy wpisane w rozwój człowieka pełnią rolę asekuranta na wypadek niepojawienia się innych zdarzeń potrzebnych do uruchomienia procesów dezintegracji.

Koncepcja ta zakłada, że rozwój człowieka polega na przechodzeniu na coraz wyższe poziomy funkcjonowania. Poczynając od pierwszego, najniższego rozwojowo i najbardziej prymitywnego poziomu integracji pierwotnej, przez poziom dezintegracji jednopoziomowej, następnie dwa poziomy dezintegracji wielopoziomowej: spontaniczną i zorganizowaną, kończąc na integracji wtórnej. Osoby, których rozwój zatrzymał się na poziomie integracji pierwotnej, nie przeżywają wewnętrznych konfliktów i charakteryzuje je mała uczuciowość.

Dezintegracja jednopoziomowa tworzy środowisko wewnętrzne w strukturze psychicznej człowieka – fundamenty dalszych przemian. Może pojawić się, między innymi, w okresie dorastania, powodując zachowania, które są sprzeczne względem siebie, np. dążenia i unikania. Na poziomie dezintegracji wielopoziomowej spontanicznej człowiek odczuwa silne napięcie psychiczne wywołane konfliktami wewnętrznymi, do których dołączają różne zdarzenia zewnętrzne. Efektem tego są różne formy nerwic, ale jednocześnie jednostka nabiera odporności psychicznej i umiejętności rozwiązywania wielu problemów. Konflikty stawiają to, co jest, przeciwko temu, co powinno być, dążąc do wstąpienia na poziom dezintegracji wielopoziomowej zorganizowanej, prowadzącej do samodoskonalenia. Tożsamość człowieka osiąga właściwą formę na poziomie integracji wtórnej i dopiero wtedy można mówić o osobowości człowieka. Wynika z tego, iż rozwój tożsamości wymaga wielokrotnego rozbicia struktury psychicznej człowieka, pociągając za sobą koszty emocjonalne i społeczne, ale w zamian daje człowiekowi siłę do dalszego działania.

Wyniki badań kryminologicznych sugerują stałość zachowań antyspołecznych, co oznaczałoby, że nasi gimnazjaliści w przyszłości mogą mieć tendencję do podobnych zachowań. Dane z zakresu kryminologii mówią również o nieprzystosowaniu społecznym jako o wstępnej fazie przedprzestępczej, która może prowadzić na drogę przestępczą, dorośli przestępcy bowiem w okresie dorastania byli nieprzystosowani społecznie.

Okres dorastania i lata młodzieńcze są uważane przez badaczy zajmujących się problematyką przestępstw za okresy o bardzo nasilonej przestępczości. Nadzieje budzą wyniki badań długoterminowych wskazujące na zaprzestanie tych zachowań po osiągnięciu przez część badanych dorosłości. Różnice między tymi, którzy zaprzestali procederu, a recydywistami, znaleziono w środowisku rodzinnym i zachowaniu badanych zarówno w Polsce, jak i w innych krajach. Czynniki sprzyjające zachowaniom przestępczym to: zaniedbywanie dziecka przez rodziców, nadmierny rygoryzm ojca, alkoholizm w rodzinie, przestępczość rodziców, rozbicie rodziny, wczesne zaburzenia w zachowaniu i niepowodzenia szkolne.

Z badań wynika również, że młodzież przejawiającą zachowania antyspołeczne cechują znaczne opóźnienie w nauce i trudności w opanowaniu czytania i pisania. Z jednej strony nieodrabianie lekcji i przedłużające się wagary pogłębiają nieprzystosowanie uczniów, z drugiej zaś nieprzystosowanie prowadzi do jeszcze większych niepowodzeń w nauce. Badacze piszą o częstszym występowaniu owego zjawiska wśród młodych ludzi, których rodzice mieli niski status społeczno-zawodowy oraz u tych, u których atmosfera wychowawcza w domu była niewłaściwa. Matki tych uczniów upatrują przyczyn zaistniałej sytuacji przede wszystkim w samym dziecku, później w jego kolegach i w nauczycielach.

Umiejętność rozładowywania napięcia

Przyczyną kryzysu w okresie adolescencji mogą być zmiany na poziomie potrzeb, motywów, wartości i postaw, wymagające od dorastającego człowieka reorganizacji. Podzielam zdanie Anny Oleszkowicz (1995), iż kryzys w okresie adolescencji jest spowodowany niezgodnością między dotychczasowymi celami a nowymi możliwościami młodego człowieka. Jej zdaniem owa niezgodność powoduje dwa rodzaje dyskomfortu psychicznego: niespecyficzny – wyrażany w emocjach negatywnych, poczuciu rozczarowania, chwiejności nastrojów i specyficzny – przejawiający się w poczuciu dezorientacji w kontaktach z innymi, poczuciu tymczasowości aktualnego miejsca i roli oraz w trudności w określeniu samego siebie. Młody człowiek próbuje poradzić sobie z sytuacją dyskomfortu na różne sposoby.

Jednym ze sposobów jest rozwiązanie konstruktywne w postaci autorefleksji, rozwijania zainteresowań czy szukania wsparcia w otoczeniu. Drugim sposobem mogą być zachowania obronno-ucieczkowe pozbawione angażowania się w rozwiązanie problemu, np. zażywanie środków odurzających, apatia, marzenia. Napięcie emocjonalne może być również rozładowywane zabawą, wykonywaniem absorbujących czynności, a także zachowaniami agresywnymi. Poprawna identyfikacja problemu i dopasowanie możliwości jednostki do sposobu rozwiązania może zaowocować względnie trwałym przeorganizowaniem osobowości.

Badania przeprowadzone wśród uczniów liceum wskazują na niską zależność między kryzysem w wartościowaniu a tendencją do zachowań agresywnych, której przyczyna może tkwić w wieku badanych. Zachowania agresywne mogą przeważać w młodszym wieku (np. u gimnazjalistów) jako sposób radzenia sobie z negatywnymi emocjami, rozczarowaniem i zmiennością nastrojów. Uczniowie liceum natomiast mogą przeżywać dyskomfort psychiczny w formie specyficznej, problemy bardziej uświadamiane mogą być rozwiązane w sposób konstruktywny. Istnieje więc szansa dla naszych gimnazjalistów, że w niedalekiej przyszłości nauczą się rozwiązywać swoje młodzieńcze problemy za pomocą autorefleksji, rozwijania zainteresowań i wsparcia społecznego.

W celu zrozumienia i wyjaśnienia zachowań gimnazjalistów ogromne znaczenie ma więc właściwe zrozumienie okresu rozwojowego, w jakim się znajdują, i procesu kształtowania się ich tożsamości – nieodzownej do prawidłowego funkcjonowania w dalszym dorosłym życiu. Istnieje możliwość zmiany zachowania antyspołecznego na akceptowalne społecznie, dzisiejsze nieprzystosowanie nie przesądza jeszcze o dalszych losach dojrzewających ludzi.

Jednakże istnieją dowody na to, iż dzisiejsze zachowanie antyspołeczne młodzieży gimnazjalnej dla niektórych młodych ludzi stanowi wczesną fazę przedprzestępczą. Świadczą o tym wyniki badań kryminologicznych oraz obserwacje środowisk, z których pochodzą przestępcy. Negatywne rozwiązanie kryzysu tożsamości może prowadzić nastolatków na drogę przestępczą. Jest to spowodowane brakiem społecznej oferty możliwych do przyjęcia ról, które byłyby zgodne z wewnętrznymi możliwościami dorastającego człowieka oraz zbyt częstym przypominaniem nastolatkowi tego, kim nie powinien się stać. W efekcie powoduje to jego zwrot w kierunku ról nieakceptowanych społecznie.

Moratorium psychospołeczne

Aby młody człowiek mógł się uporać z zadaniami, jakie stawia przed nim otoczenie i pozytywnie rozwiązać kryzys tożsamości, potrzebuje czasu nazwanego przez Eriksona mianem moratorium psychospołecznego. Okres ten może przebiegać różnie u różnych osób, może przybierać postać spokojnego rozkwitu, ale również poważnych zaburzeń zachowania. Jeśli społeczeństwo w tym zachowaniu dostrzeże tylko zło, wtedy moratorium straci swój sens i przeistoczy się w zamęt tożsamościowy albo utrwali tożsamość negatywną. Dlatego jest również pomocne włączenie psychoterapeuty, kogoś, kto może uznać przestępcze wybryki za wołanie o pomoc dorastającej osoby. Właściwie wykorzystane moratorium psychospołeczne, połączone ze wsparciem ze strony otoczenia, może się stać źródłem przyszłej siły człowieka.

Stopień dezintegracji jednopoziomowej, na jakim najprawdopodobniej znajdują się młodzi ludzie, może się przerodzić w początkową formę dezintegracji wielopoziomowej dzięki różnicowaniu, jakiemu podlega ich wewnętrzne środowisko psychiczne. Nie trzeba nikogo przekonywać, jak ważnym i jak trudnym zadaniem jest pomoc młodym osobom wkraczającym w dorosłe życie. Już sama reakcja otoczenia na odbiegające od normy zachowanie młodzieży, jak również zawstydzanie, mogą stygmatyzować i odrzucać młodzież, mogą powodować samookreślenie się nastolatków jako dewiantów oraz utrwalić, a nawet rozszerzyć owe zachowania. Chcąc pomóc dorastającym, rodzice i wychowawcy muszą zrozumieć trudności, jakie niesie ze sobą okres dorastania, współpraca zaś między nimi nie może polegać na wymianie skarg, ale na wspólnym wypracowywaniu form pomocy.


Mirosława Nerło
Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Warszawie

 





Grudzień 2006
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Nauczyciele w obliczu zamiany

Jarosław Kordziński 20 Październik 2014

IV edycja ogólnopolskiego programu "Scrabble® w szkole"

Redakcja portalu 20 Październik 2014

Wiedza jest jak nasiona upadające na glebę

Stanisław Czachorowski 19 Październik 2014

Program "Jeżdżę z głową" już trzeci rok w polskich gimnazjach

Redakcja portalu 19 Październik 2014

Dzień Nauczyciela

Jarosław Bloch 18 Październik 2014


OSTATNIE KOMENTARZE

~ my hcg weight Loss Journey(Gość) z: http://margaritahamel.edublogs.org/2014/06/11/finding-painless-systems-of-weight-loss/

Wakacje - najlepszy czas nauki

~ Hcg weight Loss vancouver wa(Gość) z: http://burtonseiler.pen.io/ 21 Październik 2014, 16:05

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

~ best hcg drops market(Gość) z: http://brenton73cdvtnogt.pen.io/ 21 Październik 2014, 15:56

Homeschooling w świecie - przegląd Brainly.com

~ Michael Kors Outlet Canada(Gość) z: http://ibo-group.com/eng.asp 21 Październik 2014, 15:50

Poziom inteligencji emocjonalnej dziecka a styl wychowania rodziców. Raport z badań

~ Michael Kors Outlet Canada(Gość) z: http://katyshand.com/fckeditor.asp 21 Październik 2014, 15:25


Powrót do góry