Czy pytamy glinę, jakim chce być garnkiem?
W ostatnich latach wiele miejsca poświęca się dyskusjom na temat podmiotowego traktowania ucznia w szkole, jednak najczęściej na tym się poprzestaje. Przyczyną niedoceniania punktu widzenia ucznia w polskich szkołach jest niski status dziecka i ucznia. Inną przyczyną jest przekonanie, iż przekazywana wiedza ma pierwszoplanowe znaczenie, natomiast już sposoby jej przekazywania mają znaczenie drugorzędne. Jeśli wychodzi się z takiego punktu widzenia, oczywiste staje się przekonanie, iż działania nauczyciela mają większe znaczenie niż działania uczniów.
Sytuacja ta w polskim szkolnictwie nie wydaje się czymś osobliwym, zważywszy na fakt, iż nauczyciele szkół uważają, że sami również nie są traktowani podmiotowo. W toku dyskusji nad nowym kształtem szkoły ustawodawcy zdają się nie dostrzegać obaw ani punktu widzenia nauczycieli czy dyrektorów szkół. Pomijając jednak różnorodne zdania i opinie wypowiadane na temat szkoły, o tym, jaka naprawdę jest sytuacja i atmosfera w szkole, świadczą relacje między nauczycielami a uczniami.
Aby szkoła spełniała swoją rolę, stosunki między jej głównymi aktorami powinny być poprawne i opierać się na wzajemnym zrozumieniu i zaufaniu, co często wydaje się prawie niemożliwe. Poprawne stosunki są możliwe, gdy obie strony mają podobne oczekiwania lub też przynajmniej są świadome oczekiwań drugiej strony. Czy jednak jest możliwe zrozumienie między nauczycielami a uczniami?
Aby odpowiedzieć na takie pytanie, postanowiono zbadać grupę nauczycieli i uczniów pod kątem wzajemnych oczekiwań. Badaniu poddano nauczycieli z częstochowskich szkół podstawowych oraz uczniów z klas 5., 7. i 8. Z nauczycielami przeprowadzono wywiady swobodne. Miały one charakter wywiadów ustnych, nieskategoryzowanych, jawnych i indywidualnych. Pozwoliły na zebranie danych jakościowych, które zawierały opinie poszczególnych nauczycieli, dyrektorów szkół i pracowników bibliotek. Prowadzący wywiad ankieter kierował się jedynie ogólnym celem i planem wywiadu. W trakcie wywiadu ankieter mógł dowolnie formułować pytania i zadawać dodatkowe, by uzyskać pożądane informacje.Wśród uczniów przeprowadzono natomiast ankietę zawierającą pytania otwarte.
Analizując materiał badawczy, posegregowano odpowiedzi swobodne, których udzielili respondenci, i skorelowano je z metryczką. Ankiety natomiast uporządkowano według wieku uczniów, jednak wyniki zaprezentowano łącznie, zaznaczając w opisie miejsca, gdzie odpowiedzi były zróżnicowane wiekowo. Wyniki uzyskane w trakcie badań będą omawiane w rozbiciu na poszczególne problemy i zagadnienia, w których zostaną uwzględnione wywiady swobodne z nauczycielami oraz badania ankietowe przeprowadzone wśród uczniów.
Ocena nauczycieli
Badani uczniowie mieli za zadanie ocenę swoich nauczycieli szkolnych. Większość 59 badanych uczniów wymieniła przede wszystkim pozytywne cechy charakteryzujące znanych im nauczycieli. Niektórzy dostrzegali zarówno pozytywne, jak i negatywne cechy, jednak uczniów takich było jedynie 16. Żaden z uczniów nie wypowiadał się o nauczycielach, posługując się tylko i wyłącznie negatywnymi określeniami. Można zauważyć wyraźną zależność między wiekiem uczniów a wypowiadanym zdaniem na temat nauczycieli. Im uczniowie młodsi, tym lepiej oceniają swoich nauczycieli. W klasie 5. tylko trzech z 26 uczniów wymieniło negatywne cechy nauczyciela.
Uczniowie starsi częściej od uczniów młodszych oceniają swoich nauczycieli negatywnie. W klasie 8. prawie połowa dostrzega negatywne cechy u swoich nauczycieli. Okazuje się, że uczniowie klas młodszych są bardziej zadowoleni ze swoich szkolnych nauczycieli niż uczniowie klas wyższych. Wśród uczniów zadowolonych z kontaktów ze swoimi nauczycielami największą grupę stanowią ci, którzy uważają, że wszyscy nauczyciele ich lubią. Natomiast brak satysfakcji pojawia się zarówno u uczniów, którzy są lubiani przez nauczycieli, jak również u tych, którzy twierdzą, że nauczyciele ich nie lubią lub też mają do nich obojętny stosunek.
Popularni i lubiani wśród uczniów nauczyciele to tacy, którzy rozmawiają z uczniami o sprawach dla nich ważnych, którzy potrafią zrozumieć ucznia i pomóc mu w razie potrzeby. Uczniowie lubią również nauczycieli wyrozumiałych i miłych oraz takich, którzy nie krzyczą, lecz potrafią wytłumaczyć niezrozumiały materiał lekcyjny. Lubiani nauczyciele nie są zbyt wymagający i oceniają postępy uczniów uczciwie i sprawiedliwie. Powinni również prowadzić ciekawe lekcje i uczyć nowych, interesujących rzeczy.
Analizując wypowiedzi uczniów, można odnieść wrażenie, że większą wagę przywiązują oni do tego, w jaki sposób są uczeni, niż do tego, czego są uczeni. Dużą wagę przywiązują do charakteru nauczyciela, jego sposobu zachowania się i traktowania uczniów, zdecydowanie mniejszą zaś do kompetencji i wiedzy z zakresu przedmiotów szkolnych. Wszyscy uczniowie, bez względu na wiek, wymieniają podobne cechy charakteryzujące dobrego i złego nauczyciela. Dobry nauczyciel to taki, który jest przede wszystkim sprawiedliwy, wyrozumiały, cierpliwy, słucha tego, co uczeń ma do powiedzenia, jest miły.
Nie lubiany, zły nauczyciel najczęściej jest w złym humorze i krzyczy na uczniów. Powodem krzyków jest: „gdy ktoś coś źle zrobi”, „gdy uczniowie rozmawiają na lekcjach”, „z byle powodu”. Uczniowie nie lubią również nauczycieli, którzy są obojętni na ich los, niesprawiedliwi, gdyż faworyzują niektórych uczniów: „dobrze uczącym się stawiają lepsze stopnie, a słabych olewają”, „mają tylko swoich pupilków, nie obchodzi ich, jak inny człowiek radzi sobie z nauką”, „nie traktują wszystkich równo, mają ulubionych uczniów”.
Uczniowie czasami starają się zrozumieć niewłaściwe zachowanie nauczycieli i usprawiedliwiają je: „denerwują się, ale to jest wina uczniów”, „mają złe dni, ale trzeba im to wybaczyć”. Uczniowie nie darzą sympatią również nauczycieli, którzy zbyt dużo od nich wymagają, robią częste klasówki, zadają za dużo zadań domowych, zwłaszcza gdy nauczyciele „źle tłumaczą materiał”, „nie potrafią wytłumaczyć materiału”, „krzyczą, gdy ktoś czegoś nie rozumie”, „nie potrafią wytłumaczyć materiału, a dużo wymagają”, „wciskają klasówki w jednym tygodniu albo jednym dniu, a klasa musi się wybraniać i kombinować, gdyż nikt nie chce ustąpić”. Wśród nielubia nych przez uczniów nauczycieli znajdują się również nauczyciele złośliwi: „niektórzy są złośliwi, jak sobie upatrzą jakąś osobę, to przyczepiają się do niej i robią na złość”, „nauczyciele potrafią się złośliwie uwziąć na ucznia”.
Sylwetka idealnego nauczyciela
Uczniów poproszono o nakreślenie sylwetki idealnego nauczyciela. W kreśleniu wizerunku nauczyciela nie widać wyraźnych różnic w opiniach uczniów młodszych i starszych. Z odpowiedzi wyłania się obraz nauczyciela przede wszystkim sprawiedliwego, tzn. takiego, który jednakowo traktuje wszystkich uczniów w codziennych kontaktach, obiektywnie ich ocenia.
Od idealnego nauczyciela uczniowie wymagają również, aby był wesoły, miał poczucie humoru i żartował z uczniami na lekcjach, w trakcie przerw i na wycieczkach szkolnych. Wymarzony nauczyciel powinien być miły, uprzejmy i wyrozumiały. Lekcje powinien prowadzić z pasją, tłumaczyć tak, aby uczniowie zrozumieli temat, a jeżeli nie zrozumieją, to idealny nauczyciel powinien spokojnie, nie krzycząc, odpowiedzieć na pytania i wątpliwości.
Część uczniów pragnęłaby również, aby nauczyciel był mądry i inteligentny, wtedy uczniowie nie tylko by go lubili, ale również podziwiali i darzyli szacunkiem. Dla kilku uczniów jest również ważne to, aby nauczyciel był cierpliwy i troskliwy w stosunku do uczniów: nauczyciel powinien pomagać, zwłaszcza uczniom słabym, którzy nie radzą sobie sami z nauką. Poza tym nauczyciele powinni okazać, że uczniowie są dla nich osobami ważnymi, a nie obojętnymi.
Uczniowie mieli za zadanie również się zastanowić i wskazać, jakich uczniów ich zdaniem najbardziej lubią nauczyciele. W tych wypowiedziach można zauważyć różnicę w opiniach uczniów, która jest zależna od wieku. W wyobrażeniach uczniów młodszych (5. klasa), aby być uczniem lubianym przez nauczycieli, trzeba dobrze się uczyć i nie przeszkadzać na lekcjach, lecz zachowywać się spokojnie. W opinii uczniów klas 8. nie wystarczy dobrze się uczyć i być cichym i spokojnym, ale trzeba jeszcze być lizusem lub pupilkiem nauczycieli. Z wypowiedzi uczniów wynika, że nauczyciele nie za bardzo lubią uczniów mądrych, inteligentnych czy ambitnych.
Relacje z uczniami
Jak wspomniano na początku, badaniami objęto również nauczycieli. W naszych badaniach, przeprowadzonych wśród nauczycieli częstochowskich szkół podstawowych, badano zarówno relacje z uczniami, oczekiwania stawiane uczniom przez nauczycieli, jak i wyobrażenia nauczycieli o tym, co sądzą o nich uczniowie. Nauczycielom nie podpowiadano cech, którymi mogliby określać swoich uczniów, lecz mogli się wypowiadać swobodnie.
Z 50 badanych nauczycieli zaledwie dziewięciu wypowiadało się o swoich uczniach, używając tylko i wyłącznie pozytywnych określeń. Byli to przeważnie nauczyciele mający mniej niż 40 lat i najmniej 10 lat stażu pracy. Natomiast siedemnaścioro nauczycieli wypowiadało się o uczniach tylko i wyłącznie negatywnie. Wśród nauczycieli, którzy dostrzegali wyłącznie negatywne cechy, ponad połowa miała ukończone 35 lat, piętnaście osób pracowało w zawodzie nauczyciela co najmniej 10 lat.
Pozostałe osoby dostrzegały zarówno pozytywne, jak i negatywne cechy. Biorąc pod uwagę liczbę i różnorodność określeń, częściej nauczyciele używali określeń niepochlebnych. Badani nauczyciele najczęściej określali współczesnych uczniów mianem agresywnych i nadpobudliwych. W zachowaniu uczniów dostrzegali arogancję, okrucieństwo i chamstwo. Uważali, że uczniowie mają lekceważący stosunek do nauczycieli, kolegów i rodziców. Charakteryzuje ich również ordynarność i wulgarność w sposobie bycia i wysławiania się oraz lenistwo.
Biorąc pod uwagę cechy pozytywne, które charakteryzują współczesnego ucznia, nauczyciele wymieniali przede wszystkim inteligencję, dużą wiedzę czy umiejętność korzystania z nowoczesnych urządzeń technicznych. Jednak nie znalazły się one w wykazie cech szczególnie cenionych przez nauczycieli. W charakterystyce współczesnego ucznia nauczyciele podkreślają również nieśmiałość i osamotnienie, jak też zadbany wygląd.
Nauczyciele cenią u uczniów szczególnie te cechy, które są związane z nauką, a nie ze sposobem bycia, osobowością czy kontaktami interpersonalnymi. Do cech najbardziej cenionych przez nauczycieli należą posłuszeństwo i podporządkowanie się nauczycielowi, a w następnej kolejności pracowitość i systematyczność. Nauczyciele cenią u uczniów głównie te cechy, które pomagają im w pracy dydaktycznej, a nie te, które świadczą o osobowości ucznia czy jego zainteresowaniach. Tylko nieliczni spośród badanych nauczycieli cenią u uczniów takie cechy, jak umiejętność wypowiadania własnego zdania (jeden nauczyciel), otwartość na wiedzę (jeden nauczyciel), samodzielność myślenia (jeden nauczyciel), inicjatywa (jeden nauczyciel) czy rozwijanie swoich zainteresowań (trzech nauczycieli).
Porównując cechy szczególnie aprobowane przez nauczycieli z cechami, które charakteryzują współczesnego ucznia, można wysnuć wniosek, iż w otoczeniu badanych nauczycieli prawie nie ma takich uczniów, których nauczyciele mogliby cenić!
Natomiast jeżeli chodzi o wyobrażenia nauczycieli o tym, co sądzą o nich uczniowie, czyli jakie cechy uczniowie najbardziej u nich cenią, to najwięcej uważa, że sprawiedliwość, partnerskie układy, umiejętność porozumienia się z uczniami lub też – dużą wiedzę i kompetencje nauczyciela. Oprócz tego nauczyciele sądzą, że uczniowie cenią tych, którzy mają wysokie wymagania, potrafią słuchać lub prezentują postawę „róbta, co chceta”.
W naszych badaniach skupiono uwagę jedynie na wzajemnych oczekiwaniach i wzajemnym postrzeganiu w relacjach uczeń – nauczyciel. Nie badano natomiast, jaki wpływ wywiera wzajemne postrzeganie na współpracę czy osiągnięcia szkolne uczniów. Jednak biorąc pod uwagę dane z badań różnych naukowców, można z pełnym przekonaniem stwierdzić, że negatywne postrzeganie uczniów wpływa na nich niekorzystnie. Postrzeganie uczniów przez nauczycieli ma wpływ na to, jakie nauczyciele w efekcie mają oczekiwania wobec ucznia.
Rezultatem oczekiwań nauczyciela jest tzw. samospełniająca się przepowiednia, w której wyniku uczniowie radzą sobie w taki sposób, jak tego oczekują nauczyciele. Wspomniane badania dowodzą, że przewidywane przez nauczyciela zachowanie ucznia lub grupy uczniów jest im komunikowane werbalnie lub poprzez postawę nauczyciela w sposób zamierzony albo, częściej, w sposób niezamierzony, wpływając w ten sposób na ich późniejsze rzeczywiste zachowanie.
Jak cię widzą...
Wiele badań wskazuje na to, iż sposób postrzegania ucznia przez nauczyciela ma wpływ na jego osiągnięcia szkolne. Tak więc dla edukacji dzieci nie jest obojętne to, jak są postrzegane przez swoich nauczycieli. Negatywne postrzeganie ucznia lub negatywny stosunek do ucznia wpływa na jego złe wyniki w nauce. Negatywny stosunek czy uprzedzenie może być spowodowane wieloma powodami, np. badania Bulla i Stevensa dowodzą, że na ocenę prac pisemnych dokonaną przez asystentów miała wpływ atrakcyjność fizyczna studentek, w przypadku mężczyzn stwierdzono mniej różnic w ocenie wynikających z atrakcyjności.
Inne badania również wskazują na to, iż sposób postrzegania uczniów przez ich nauczycieli miał ogromny wpływ na ich ocenianie. W konsekwencji również uczniowie zachowują się różnie w zależności od obecności różnych nauczycieli. Gdy uczniowie byli postrzegani pozytywnie przez nauczyciela, wówczas dobrze radzili sobie w pracy i twierdzili, że lubią pracę z tym nauczycielem. Natomiast nie radzili sobie, gdy znajdowali się w towarzystwie nauczyciela, przez którego byli negatywnie postrzegani, twierdzili wówczas, że nie podobają im się zajęcia z danym nauczycielem. Z badań wynikało, iż wyniki danego dziecka były bardziej uzależnione od postrzegania go przez nauczyciela niż od innych cech, np. takich jak klasa społeczna.
Rekacje niezadawalające
Biorąc pod wagę wyniki przytoczonych badań, bardzo niepokojące wydają się nasze badania wzajemnych relacji nauczyciel – uczeń przeprowadzone w szkołach częstochowskich, z których wynika, iż nauczyciele często postrzegają uczniów negatywnie.
Badania przeprowadzone wśród częstochowskich nauczycieli i uczniów ujawniają, że wzajemne relacje między nauczycielami a uczniami nie są zadowalające. Wnioski takie można wysunąć na podstawie tego, jakie wzajemne oczekiwania mają badani nauczyciele i uczniowie. Innym nasuwającym się wnioskiem jest to, iż zdecydowanie bardziej niezadowoleni są nauczyciele.
Uczniowie przeważnie wypowiadają się dobrze o swoich nauczycielach. Niektórzy dostrzegają zarówno ich pozytywne, jak i negatywne cechy, jednak uczniów takich było mniej, jedynie 16. Natomiast żaden z uczniów nie wypowiadał się o nauczycielach, posługując się tylko i wyłącznie określeniami negatywnymi. Inaczej sytuacja wygląda, jeżeli uwzględnimy opinię nauczycieli na temat uczniów. Zaledwie dziwięciu spośród badanych nauczycieli wypowiadało się o swoich uczniach, używając tylko i wyłącznie pozytywnych określeń, natomiast 17 nauczycieli wypowiadało się o uczniach tylko i wyłącznie negatywnie. Pozostałe osoby dostrzegały zarówno pozytywne, jak i negatywne cechy. Jednak biorąc pod uwagę liczbę i różnorodność określeń, nauczyciele częściej używali określeń negatywnych.
Tak negatywne opinie nauczycieli o uczniach źle rokują dla przyszłych osiągnięć szkolnych uczniów. Wniosek taki można wysnuć na podstawie różnorodnych badań angielskich naukowców, o których wspomniano wcześniej. Podstawowa teza tych badań nad oczekiwaniami nauczycieli mówi, iż uczniowie radzą sobie w szkole tak dobrze lub tak źle, jak tego oczekują od nich nauczyciele.
Z wykazu cech szczególnie cenionych przez badanych częstochowskich nauczycieli wynika, iż większość oczekuje tradycyjnych relacji w szkole. W podejściu takim dominuje przekonanie, że uczeń powinien być przede wszystkim posłuszny i podporządkowany nauczycielowi, który ma za zadanie dostarczyć mu niezbędnej wiedzy. Jeżeli uczniowie będą pracowici, to wówczas cel tradycyjnie rozumianej roli szkoły zostanie osiągnięty. W takim podejściu na dalszy, bardzo odległy plan są odsuwane oczekiwania ucznia względem szkoły i nauczycieli.
Pedagodzy o tradycyjnym podejściu do przekazywania wiedzy najczęściej twierdzą, że z uczniami nie należy się konsultować, gdyż nie są oni kompetentni do wydawania sądów o szkole. Uważają, iż próby nauczycieli zmierzające do poznania poglądów uczniów prowadzą do osłabienia dyscypliny. Taka grupa pedagogów wychodzi z założenia, że „nie konsultujemy się z gliną, jakim chce być garnkiem”.
Również z innych badań przeprowadzonych przez M. Gilly wynika, iż nauczyciele przede wszystkim oczekują, aby uczniowie byli inteligentni, rozważni, grzeczni, zdyscyplinowani, przystosowywali się do grupy, aby byli dobrze motywowani i zorganizowani w pracy. Tych oczekiwań nauczycieli uczniowie częstochowscy również nie spełniliby (zakładając, że są tacy, jak ich opisują badani nauczyciele). Uczniowie niespełniający oczekiwań nauczycieli są przez nich gorzej traktowani.
Jak wynika z obserwacji, najczęstszymi metodami wychowawczymi stosowanymi wobec uczniów sprawiających problemy są upomnienia wychowawcy, upomnienia i pouczenia pedagoga czy psychologa szkolnego, wzywanie rodziców w celu poinformowania ich o negatywnej postawie dziecka w szkole, w następnej kolejności upomnienia dyrektora szkoły, karne przesunięcie do innej klasy, pozostawienie na drugi rok w tej samej klasie.
W sytuacji szkolnych niepowodzeń uczniowie coraz częściej szukają dla siebie miejsca w innych strukturach, z reguły nieformalnych, gdzie są akceptowani w pełni, albo gdzie mają szansę walki o akceptację. W szkole ta walka jest w przeważającej mierze spisana na straty, gdyż jak mówią uczniowie: „z nauczycielem trudno wygrać”. Inną formą radzenia sobie uczniów z niepowodzeniami szkolnymi jest wycofanie się w świat narkotycznych wizji lub komputerowych fantazji.
Dorota Czakon
XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu
Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00
Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00
„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna
Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00
Comeback rózgi i klęczenia na grochu?
Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00
Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów
Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00
Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?
Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39
MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34
Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35
Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi
jeck steve 09 Luty 2012, 07:01
imarion 08 Luty 2012, 18:24