Interes dziecka a oczekiwania rodziców
Po pierwsze, nie da się całkowicie wyłączyć rodziców i nauczycieli z procesu rozpoznawania indywidualnych przypadków, bo to najczęściej oni zgłaszają psychologowi problemy dziecka, które przecież nie przychodzi na badanie z własnej woli. Mało tego, dziecko może nawet nie znać celu, w jakim je przyprowadzono na badanie, a może też mieć niechętny stosunek do samej osoby psychologa, o którym mówi się, że „jest od czubków” i negatywnie wpływać na opinie środowiska szkolnego i rodzinnego. Ta sytuacja może dodatkowo wywoływać lęk przed oceną i być czynnikiem utrudniającym badanie.
Psycholog staje więc w obliczu konieczności podjęcia pierwszej rozmowy z opiekunami dziecka, czyli rozpoznania społecznego, bo musiały zaistnieć przyczyny, dla których otoczenie lub opiekunowie sądzą, że dana jednostka nie mieści się w obowiązujących kanonach zachowania. Słusznie się uważa, że jednostki te po przeprowadzeniu działań korekcyjnych, terapeutycznych lub – w najcięższych przypadkach – resocjalizacyjnych mogą z powodzeniem powrócić do swojej społeczności. Praktyka wskazuje jednak, że ta – fachowo zwana – protodiagnoza nie do końca spełnia swoją funkcję. Z jednej strony bowiem stygmatyzuje jednostkę sprawiającą problemy wychowawcze czy dydaktyczne, z drugiej – wypacza obraz pacjenta, gdyż opiekunowie, nie chcąc przyznać się do swojej porażki edukacyjno-wychowawczej, upatrują w niej źródło wszelkich problemów.
To prawda, że trudności dziecka w nauce lub nieodpowiednie zachowanie mają najczęściej swoje źródło w osobie dziecka i wynikają z poważnych deficytów, ale nie należy lekceważyć wpływu czynników środowiskowych. Nacisk rodziców lub szkoły na szybkie zdiagnozowanie, oczekiwanie pośpiesznego rozwiązania problemu może sugerować psychologowi kierunek prowadzenia badania, lub – w najlepszym razie – zachowanie szczególnej ostrożności przy formułowaniu wniosków opartych na wstępnym badaniu.
Możliwe jest zatem, że rodzice z jednej strony, spostrzegając rzeczywiste deficyty dziecka, a z drugiej – chcąc ukryć swoją niekompetencję wychowawczą, często skomplikowaną sytuację rodzinną, brak zainteresowania potomstwem – czy w skrajnych wypadkach – patologię społeczną, przerzucają na dziecko całą odpowiedzialność za powstałą sytuację.
Ciągłe porażki w nauce, spychanie na margines życia w gronie rówieśników muszą przynieść fatalne w skutkach samopoczucie dziecka i obniżoną samoocenę teraz i brak widoków na lepszą przyszłość. Wywołuje to niechęć do podejmowania wysiłków dla poprawienia złych ocen w szkole czy zmiany zachowania, utrwala postawę wyuczonej bezradności. Takie dziecko jest już na prostej drodze do społecznej bierności oraz ucieczki od rzeczywistości, której wyrazem jest agresja, alkohol, narkotyki, seks lub poszukiwanie innych grup odniesienia – subkultury czy sekty.
Wedle obserwacji Anny Brzezińskiej, dziecko albo ulega wpływom otoczenia i zgodnie z jego oczekiwaniami modyfikuje swoje zachowanie, albo podejmuje działania i dostosowuje je do swoich wymagań. W obydwóch przypadkach tkwi ryzyko niepowodzenia i źródło kolejnych frustracji. Dzieci mają bowiem zbyt ubogi zasób doświadczeń, co nie pozwala im ani dopasować się do otoczenia, ani podporządkować swoim potrzebom. Brak zainteresowania i wsparcia ze strony rodziców lub szkoły, obarczanie winą za brak sukcesów szkolnych oraz doświadczanie niepowodzeń w podobnych sytuacjach wpływa na pogłębianie się dysfunkcji dziecka.
Jak zatem uniknąć etykietującego wpływu protodiagnozy na zachowanie dziecka, a jednocześnie efektywnie korzystać z tych danych w procesie diagnostycznym? W każdym przypadku psycholog powinien podjąć próbę odtworzenia szerokiego kontekstu rozwojowego oraz wpływów, którym ulega dziecko. Diagnoza nie powinna mieć charakteru wyłącznie indywidualnego, ale uwzględniać także wymiar społeczny, obejmujący cały system rodzinno-szkolny, którego dziecko jest integralną częścią. Rozwój osobowości dziecka przebiega bowiem pod wpływem różnorodnych nacisków społecznych, które obrazuje tabela.
|
Środowisko rodzinne
|
Środowisko szkolne
|
Środowisko rówieśnicze
|
Środowisko społeczne
|
|
– System kar i nagród
– Normy i wartości uznawane w rodzinie
– Wymagania i oczekiwania wobec dziecka
– Jakość relacji z rodzicami
– Typ relacji przywiązania
|
– wartość stymulacji szkolnej
– wyposażenie szkoły
– metody nauczania stosowane w klasie
– jakość relacji z nauczycielem
– poczucie bycia kompetentnym w jakiejś dziedzinie
|
– normy i zasady obowiązujące w grupie
– pozycja zajmowana w grupie
– jakość kontaktów z rówieśnikami
– poczucie akceptacji i przynależności
|
– normy prawne
i obyczajowe – wpływ religii
– wpływ kultury masowej (prasa, internet itp.)
– świadomość psychopedago-giczna dorosłych
|
Udział rodziców w badaniu małych dzieci stanowi dla psychologa bogate źródło informacji o dziecku, których nie udałoby się zdobyć w inny sposób, ale także jest cenną skarbnicą wiedzy o relacjach między rodzicami a dzieckiem. Specjalista, obserwując naturalne interakcje dorosłych ze swoimi dziećmi, może ocenić ich jakość oraz stopień zaangażowania, co może pomóc psychologowi w wyborze odpowiedniej strategii działania oraz skonstruowaniu adekwatnego do możliwości środowiska rodzinnego programu pomocy lub interwencji.
Obecność rodziców może mieć również korzyści z punktu widzenia dziecka. Zapewniają mu bowiem poczucie bezpieczeństwa w nowej, często niezrozumiałej, a nawet, w skrajnych przypadkach, zagrażającej sytuacji. Wsparcie to w dużym stopniu niweluje lęk przed badaniem i negatywne nastawienie dziecka. Odnajdując oparcie w rodzicach, dziecko jest w stanie współpracować z psychologiem oraz w tak sprzyjających warunkach bezpiecznie skonfrontować się ze swoim problemem.
Rodzice również powinni stanowić ważne ogniwo w formułowaniu i realizowaniu programu pomocy dla dziecka. Chcąc zatem skutecznie pomóc swoim pociechom, powinni aktywnie współpracować z psychologiem. Diagnosta powinien udostępnić rodzicom swoją wiedzę na temat źródła trudności dziecka i uświadomić im, że jego problemy wynikają nie tylko z jego osoby, ale są uwarunkowane także determinantami środowiskowymi. Musi im wyjaśnić naturę dysfunkcjonalnych zachowań dziecka i rolę, jaką odgrywają w jego funkcjonowaniu. Psycholog powinien unikać roli wszystkowiedzącego eksperta, ale raczej przybierać postawę konsultanta, który porządkuje spostrzeżenia rodziców i jednocześnie ukazuje nieprawidłowości w funkcjonowaniu środowiska szkolnego i rodzinnego.
Wynikiem tak przeprowadzonego procesu diagnozy powinno być sformułowanie i przeprowadzenie programu pomocy włączającego wszystkie ogniwa systemu. Dzięki temu proces ten będzie bardziej efektywny, gdyż wszystkie współpracujące ze sobą instytucje będą nawzajem wzmacniać osiągnięte rezultaty terapeutyczne. Rozbudowana sieć wsparcia umożliwi dziecku i jego rodzicom skuteczne poradzenie sobie z zaistniałym problemem oraz zapewni długotrwałe efekty tego procesu.
Obecność rodziców w czasie badania jest dla psychologa źródłem bezcennych informacji na temat funkcjonowania rodziny, a dziecku zapewnia poczucie bezpieczeństwa i wsparcie emocjonalne. Ma też znaczenie dla przygotowania, a potem realizacji programu pomocy, zwiększając skuteczność jego działania. Psycholog musi w pewnym sensie balansować między interesem dziecka a oczekiwaniami rodziców. W większości przypadków informacje uzyskane od opiekunów dziecka znacznie wpływają na efektywność pracy psychologa, ale w niektórych sytuacjach mogą zaciemniać obraz i sugerować niewłaściwe źródło pochodzenia niepomyślnych okoliczności. Psycholog powinien więc zawsze zachować dystans w stosunku do ujawnianych informacji, które w efekcie mogą utrudnić rozwiązanie problemów dziecka lub całej rodziny. Oczywiście powinien też przestrzegać wszystkich podstawowych zasad etycznych stosowanych przy prowadzeniu badań diagnostycznych, które określają specjalne przepisy i kodeks pracy psychologa.
Elżbieta Idziak
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu
Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00
Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00
„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna
Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00
Comeback rózgi i klęczenia na grochu?
Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00
Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów
Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00
Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?
Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39
MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34
Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35
Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi
jeck steve 09 Luty 2012, 07:01
imarion 08 Luty 2012, 18:24