Konsens w kwestii wartości

Wielką zdobyczą naszej demokracji jest funkcjonowanie obok siebie szkół publicznych, społecznych i wyznaniowych. Trzeba to szanować, gdyż w poprzednim ustroju było to niemożliwe. Podobnie należy uszanować różnorodność przekonań religijnych i politycznych nauczycieli i młodzieży i pozostawić każdemu prawo wyboru, które wynika z odzyskanego daru wolności.

Dlaczego te proste prawdy trzeba sobie ciągle uświadamiać? Dlaczego w naszej demokracji nie jesteśmy raz na zawsze wolni od wątpliwości, czy aby na pewno nikt i nic nie zagraża naszym zdobyczom? Ano dlatego że – jak się okazuje – od czasu do czasu pojawiają się upiory, które nas straszą. Upiory nie byle jakie, bo na ministerialnych stołkach! Na siłę chcą nas nawracać, mundurować, separować, zwalniać, odbierać, wpajać: co normalne, co nienormalne, słuszne – niesłuszne, godne – niegodne, haniebne itp., itd.

Powtórzmy więc jeszcze raz: w szkołach katolickich wychowanie jest oparte na wartościach chrześcijańskich, które są wynikiem realizowania przykazania miłości Boga i bliźniego. Szkoły niepubliczne są wolne od jakiejkolwiek ideologii, a w wychowaniu kierują się ogólnoludzkimi normami wartości. W szkołach publicznych pracują nauczyciele w większości obojętni religijnie i nie życzą sobie łączenia nauki i wychowania z jakimkolwiek wyznaniem.

Bóg, stwarzając świat, zapewne przewidział współistnienie obok siebie katolików, ludzi obojętnych religijnie i ateistów. Próby narzucania jakiegokolwiek światopoglądu jednej ze stron są bezcelowe, gdyż nauczyciele o światopoglądzie chrześcijańskim nie chcą być zdominowani przez innych o poglądzie laickim – i odwrotnie. Gdyby do tego doszło, byłoby to zaprzeczenie zasad demokracji. Każdy ma podstawy się odwoływać do praw, które przysługują każdej osobie bez względu na jej poglądy społeczne i religijne, pochodzenie, kolor skóry, poziom wykształcenia, płeć, orientację seksualną etc. Są to prawa, z których wynikają takie wartości ogólnoludzkie, jak tolerancja, szacunek dla godności człowieka i jego poglądów.
 

Nietrudno zauważyć, że wartości ogólnoludzkie pokrywają się z chrześcijańskimi. Wśród katolików, jak również wśród zwolenników laicyzmu, istnieją ludzie mądrzy i dialog między nimi powinien doprowadzić w każdym środowisku do takiego konsensu, aby wychowanie oprzeć na konkretnych wartościach. W imię dobra młodego pokolenia! A będzie to możliwe jedynie w atmosferze respektowania wartości duchowych, takich jak dobro, życzliwość i wzajemny szacunek. W przeciwnym wypadku zamiast dialogu będzie się jedynie rozlegać jazgot ludzi zideologizowanych, nierozumiejących się. A dla uczniów nie ma nic gorszego niż upolitycznianie szkoły lub procesów wychowania i podporządkowanie ich interesom partyjnym. Najczęściej bowiem łączy się to z fałszem, który zawsze niekorzystnie się odbija na życiu duchowym wychowanków.

Obecnie znajdujemy się w sytuacji, kiedy przez najbliższe kilka bądź kilkanaście lat będziemy mieli do czynienia ze zmieniającymi się rządami. Każda z opcji będzie próbować narzucić swój kierunek wychowania w szkołach publicznych. Powstanie sytuacja, w której panować będzie tzw. pedagogika chrześcijańska na przemian z wychowaniem laickim. Nietrudno wyobrazić sobie szkołę, w której wychowankowie w okresie dominacji prawicy przez cztery lata będą musieli patrzeć w prawą stronę, a potem, po zmianie opcji politycznej, przez kolejne cztery lata – w lewą. Może to doprowadzić jedynie do jeszcze większej deprawacji młodzieży, gdyż w procesie wychowania nie należy naginać poglądów zależnie od sytuacji. Tak było w Wielkiej Brytanii, kiedy partia pracy konkurowała z partią konserwatywną.

Co nam, świadomym nauczycielom, pozostaje? Zawsze w wychowaniu na pierwszym miejscu stawiać dobro wychowanków! Nie znaczy to, aby rezygnować z wpajania pewnego systemu wartości, np. związanego z duchowością chrześcijańską, muzułmańską lub judaizmem albo pewnymi nurtami filozofii świeckiej, jak egzystencjalizm, postmodernizm, New Age, reryzm.

Od podjęcia tej problematyki z pewnością nie uciekniemy. Nastał bowiem czas, by na nowo się zastanowić, jak realizować wychowanie w szkole publicznej, ponieważ jej obecna słabość, dodatkowo podsycana doraźnymi akcjami zainteresowanych polityków, wynika właśnie z braku oparcia wychowania na spójnym systemie wartości.


Piotr Jezierski
Gimnazjum Towarzystwa Salezjańskiego w Bydgoszczy


Podziękowanie
Dziękuję wytrwałym Autorom, wiernym Czytelnikom, drukarni, kolporterom, współpracownikom, Stanisławowi Więckowskiemu, dotychczasowemu sekretarzowi redakcji, a także Zarządowi Głównemu STO za kilkunastoletnią współpracę w tworzeniu czasopisma „Edukacja i Dialog”.
prof. dr hab. Julian Radziewicz
redaktor naczelny


 

Listopad/Grudzień 2009
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry