Rozwój moralny a tożsamość

Warte rozważenia wydaje się zagadnienie rozwoju moralnego człowieka w związku z jego tożsamością. Ten wątek jest tematem wielu badań pokrewnych sobie dziedzin nauki: pedagogiki, socjologii, psychologii, a nawet psychoanalizy. Spójrzmy, jak tę koncepcję widzi twórca teorii rozwoju psychospołecznego Erik H. Erikson.

Erik Erikson, amerykański psychoanalityk i psycholog rozwoju człowieka, niemieckiego pochodzenia, stworzył teorię, którą zaliczono do podstaw psychoanalizy. Kładł w niej nacisk na rozwiązywanie kryzysów rozwojowych, pojawiających się w życiu każdego człowieka. Według Eriksona człowiek przeżywa osiem kryzysów rozwojowych od wczesnego dzieciństwa do starości. Ich rozwiązanie decyduje o konstrukcji osobowości człowieka.

Zagadnienie rozwoju moralnego i moralności w koncepcji Eriksona nie można rozpatrywać niezależnie od rozwoju ego oraz tożsamości, a więc kategorii, które Erikson postawił w centrum zainteresowania współczesnej psychoanalizy. Dziecko, według niego, doświadcza wpływu wychowania już od niezwykle wczesnych momentów życia. Reakcja na moralny ton głosu rozwija się wcześniej i często dorosły jest zaskoczony, kiedy nieumyślnie sprawia, że niemowlę płacze, ponieważ jego głos zakomunikował więcej dezaprobaty, niż zamierzał. Małe jeszcze dziecko, tak ograniczone do intensywności momentu, musi się nauczyć granic wyznaczonych przez NIE. Już najwcześniejsze doświadczenia społeczne będą oddziaływać na późniejszą gotowość do działań etycznych.

Na przykład, wszystkie moralne, ideologiczne i etyczne skłonności zależą od wczesnego, sięgającego niemowlęctwa doświadczenia wzajemności w relacji między dorosłym a dzieckiem. Doświadczeń takich przybywa w miarę tego, jak dziecko rozwija się, a jego interakcje z poszerzającym się kręgiem osób stają się coraz bardziej złożone.

Moralność jednak nie jest czymś, co w życiu ludzkim jest obecne od momentu narodzin. Jeśli sumienie jest również czymś w nas, to nie jest ono tym czymś od początku. Z ego jednostki przedmoralnej dopiero w miarę jej rozwoju wyłania się samoobserwująca, osądzająca i grożąca instancja psychiczna, instancja nie pozwalająca na kierowanie się wyłącznie rozkoszą. Owa instancja („nad-ja”) jest zatem reprezentantem wszelkich ograniczeń moralnych oraz wyrazicielem dążenia do doskonałości. Pojawienie się reguł moralnych konstytuujących to, co Erikson nazywa pewną moralnością podstawową czy orientacją moralistyczną, wiąże autor z trzecią fazą rozwoju, tj. fazą inicjatywy*. Uzyskująca zdolność do samoobserwacji, samostanowienia i samokarania jednostka jest wtedy zdolna rozwinąć w sobie poczucie odpowiedzialności moralnej. Jak pisze Erikson: Seksualizm dziecięcy i tabu związane z kazirodztwem, kompleks kastracyjny oraz superego – wszystko to jednoczy się tutaj, aby wywołać ów tak bardzo ludzki kryzys, podczas którego dziecko musi porzucić wyłączne, pregenitalne powiązanie z rodzicami na rzecz powolnego procesu stawania się rodzicem, nosicielem tradycji.
 

Na tym etapie o regulującym znaczeniu i uzasadnieniu dla reguł można mówić w kontekście gróźb zewnętrznych bądź wewnętrznych. Do pierwszych zalicza Erikson groźbę opuszczenia, kary, publicznej demaskacji czy ekspozycji, do drugich – poczucie winy, wstydu lub izolacji. Za reguły moralne uważa (odróżniając je od reguł etycznych) zatem te, które są oparte na strachu konsekwencji antycypowanej groźby. Okres dzieciństwa,  a więc czas, gdy wina i wstyd są gotowe do pobudzenia i łatwo wyzyskiwane przez rodzicielskie i społeczne wpływy, jest traktowany jako czas przebudzenia się moralności, rodzenia się „nad-ja”, tj. identyfikacji  z „nad-ja” postaci rodzicielskich czy, jak pisze Erikson, internalizowania zakazów osób znaczących. Ustabilizowanie zmysłu moralnego wynika też z tego, że w żadnym chyba innym okresie jednostka nie poszukuje tak intensywnie wzorców i nie naśladuje ich równie gorliwie.

Erikson podkreśla pewne szczególne cechy dziecięcego „nad-ja”: prymitywność, bezkompromisowość czy okrucieństwo instancji, która działa zgodnie z zasadą wszystko albo nic. Stwierdza wręcz, że fakt, iż sumienie człowieka przez całe jego życie pozostaje sumieniem dziecka, jest istotą ludzkiej tragedii i uznaje, iż czyni ono z człowieka moralnego wielkie, potencjalne niebezpieczeństwo dla jego ego, jak również dla ego innych ludzi. Etos moralny, wyznaczający sposób doświadczania świata zdominowany przez zakazy, stanowi pierwszy z trzech typów etosu, jakie wprowadza Erikson w proces przejścia od dzieciństwa przez fazę dorastania do dojrzałości.

Okres adolescencji i kryzysu tożsamości Erikson traktuje jako niezwykle istotny dla rozwoju moralnego. Organizacja tożsamości ego wiąże się bowiem z umiejscawianą pod koniec okresu adolescencji integracją faz rozwojowych oraz neutralizowaniem, podkreślonego wcześniej, autokratycznego charakteru dziecięcego „nad-ja”. Jest to jedyny wewnętrzny układ ochronny, jaki zapobiega powstawaniu trwałego przymierza superego  z nie przetworzonymi pozostałościami utajonego, dziecięcego gniewu.

Wraz ze stadium dominacji nowej jakości, umożliwionym przez przekształcenia fizyczne, poznawcze, emocjonalne i społeczne, które dały pole pojawieniu się nowego kryzysu*, możliwe staje się także pojawienie się nowego rodzaju etosu – etosu ideologicznego. Dotychczasowe, osiągnięte w poprzednich fazach, poczucia i identyfikacje w obliczu owych nacisków okazują się być niewystarczające i nieadekwatne: wszystko, co dotąd było identyczne i trwałe, na czym można było polegać, ulega w mniejszym lub większym stopniu zakwestionowaniu. Konieczne staje się dokonanie nowej syntezy, w którą zaangażowane są konflikty wszystkich poprzednich faz, nowa integracja w jeden spójny układ, będąca tym razem procesem formowania tożsamości ego.

Erikson przypisuje temu procesowi jakość wykraczającą poza zwykłą sumę dziecięcych identyfikacji: Jest to nawarstwione doświadczenie zdolności ego do integrowania wszystkich identyfikacji z niestałością libido, z wrodzonymi uzdolnieniami oraz z szansami oferowanymi przez role społeczne. Poczucie tożsamości ego jest zatem narosłym do tego czasu zaufaniem, iż wewnętrzna identyczność i ciągłość, nabyte w przeszłości, odpowiadają identyczności i ciągłości, jakie są przeznaczone innym.

Poszukująca brakującego poczucia ciągłości i niezmienności jednostka doświadcza w tym okresie rozproszenia w obrębie „ja”. W jej funkcjonowaniu moralnym wydaje się brakować hierarchii wartości i wyraźnego stałego elementu centralnego, który mógłby organizować układ pozostałych elementów. Na skutek owego braku nadrzędnej wartości, czy też jej zmienności – funkcjonowanie ego jest uzależnione od oddziaływania silnych czynników zewnętrznych – jej działanie staje się niespójne, niekonsekwentne. Próbując radzić sobie z dojmującym poczuciem rozproszenia, jednostka szuka wewnętrznej spójności w identyfikacjach z kolejnymi grupami, które dają jej okazję do orientowania się, jak wygląda w oczach innych w porównaniu z tym, za kogo sama się uważa. Grupy te proponują ponadto pewne idee, wartości czy role, a wyznawana przez nie ideologia konsoliduje grupę i daje poczucie tożsamościowego scalenia. Erikson uznaje okres dorastania za stadium, które z poznawczego i emocjonalnego punktu widzenia jest najbardziej otwarte na nowe perspektywy ideologiczne, zdolne do nadawania porządku wyobraźni i energii nowego pokolenia. W ideologii dostarczającej wytycznych co do wyboru wartości i wskazującej miejsce prawdy, wobec której jednostka może być lojalna, uwidacznia się w społecznym kontekście witalna siła wierności.

Na takich podstawach jest zbudowany etos, który Erikson nazywa ideologicznym i uznaje za typowy dla dorastającego człowieka znajdującego się w okresie moratoriom, tj. pomiędzy dzieciństwem a dorosłością oraz między moralnością przyswojoną przez dziecko a etyką, jaką posiądzie osoba dorosła. Nowa jakość ego implikuje zatem nowy charakter konfliktów moralnych i ich rozwiązywania.

Ów typ uzasadnień moralnych wydaje się być oparty nie tyle na poznawczym rozumieniu, ile raczej na utopijnym przekonaniu i totalistycznej logice. Uzasadnienia te kierowane są stałą, słabo podatną na zmiany, wartością centralną. Hierarchia wartości jest stała, a jej elementy powiązane w sposób silny i sztywny. Świat w tej sytuacji spostrzegany jest jako spolaryzowany, a elementy odmienne, niezgodne z wyznawaną ideologią, są wykluczane jako zagrażające poczuciu integralności jednostki. W obronie przed zamętem tożsamościowym potępiana jest wszelka odmienność, inność.

Podatna na ideologie jednostka prezentuje etos zbudowany na wywodzących się z nich podstawach. Zazwyczaj jednak nie zatrzymuje się trwale na żadnej z owych ideologii, nie chcąc uwikłać się w niepożądaną przez nią samą odpowiedzialność, ale poszukuje i sprawdza się w coraz to nowych rolach. Totalny sposób zorganizowania tożsamości, o ile jest stanem przejściowym, może mieć wartość adaptacyjną.

Podobnie wydaje się Erikson traktować związany z nim etos ideologiczny. Jednym wszelako z niebezpieczeństw tego etapu jest możliwość uformowania się tożsamości totalnej – jednolitej, zamkniętej całości, a więc takiego typu przekroczenia kryzysu piątej fazy, w którym z natury rzeczy istnieje zakreślenie ostrych granic demarkacyjnych. Jak pisze Erikson: Nic, co należy do wnętrza, nie może być pozostawione na zewnątrz; nic, co musi być na zewnątrz, nie powinno być tolerowane wewnątrz. Totalność musi być całkowicie włączająca, tak jak jest całkowicie wyłączająca.

Ideologia jest nieuniknionym elementem w procesie kształtowania się tożsamości. Dalszy rozwój wymaga jednak redukcji jej dominacji i podporządkowania wizji ideologicznych etosowi postawy etycznej. Okres dojrzewania, kiedy to dobro i zło są postrzegane w kategoriach ideologicznych, jest więc, według Eriksona, fazą kształtowania się „sumienia”– umiejscowioną pomiędzy dziecięcym dążeniem moralnym a etycznością dorosłości. Reguły moralne są więc wcześniejsze rozwojowo – poczucie moralne rozwija się na bardziej niedojrzałym poziomie niż poczucie etyczne. Stanowiąc jednak warstwy związane różnymi stadiami w indywidualnym dojrzewaniu, uczucia moralne są konieczne dla zaistnienia uczuć etycznych.

Pozycję ideologiczną, na przyjęcie której pozwalają osiągnięcia rozwojowe okresu dorastania, cechują reguły oparte na ideałach, do których się dąży z wysokim stopniem racjonalnej zgody i z gotową zgodą na sformułowane dobro, definicję perfekcji i obietnicę samorealizacji. W fazie kształtowania się tożsamości, jak zauważa Erikson, perspektywa etyczna staje się bliższa, lecz pozostaje podatna na zmianę pod wpływem impulsywnych sądów i dziwnych racjonalizacji.

Z etycznością wiąże się zauważenie bardziej uniwersalnych reguł najwyższego ludzkiego dobra, do czego gotowość jest osiągana po często strasznej walce i moralnej regresji. W rozumieniu Eriksona, postawa etyczna zawsze odwołuje się do uniwersalnego sensu wartości uznawanych wraz z intuicją i przezornością, antycypującymi zaistnienie bezpośrednich odpowiedzialności, z których bynajmniej nie ostatnia pod względem ważności polega na przekazywaniu tych wartości następnemu pokoleniu.

Wydaje się, iż zaistnienie poziomu etyki, poziomu związanego z dominacją uniwersalnych, otwartych na dookreślenia, stosowanych w sposób relatywny zasad, jest związane z tą formą organizacji tożsamości, którą Erikson określa jako swobodnie organizująca się całość. Ów typ integracji oznacza takie złożenie części, nawet części zupełnie różnych, które tworzy owocny związek i przynoszącą korzyści organizację. Cechuje go otwartość na nowe i tolerancja zapewniająca dużą różnorodność elementów oraz bogaty, zróżnicowany system wartości. System ten, jednocześnie stabilny, dobrze uporządkowany, oparty na wyraźnym elemencie centralnym wykazuje również gotowość do modyfikacji.

Taki sposób organizacji tożsamości pozwala na wyjście poza moralne skrępowanie i idealistyczne wizje, aby osiągnąć kompetencję etyczności uniwersalnej, którą Erikson uznaje za prawdziwe kryterium tożsamości, oraz postępować zgodnie z właściwym mu rozumieniem Złotej Reguły: czyń wobec innego tak, aby zwiększać jego potencjał rozwojowy, nawet jeśli w końcu okaże się on wyższy od twojego.

Trzy zaproponowane przez Eriksona etosy muszą być postrzegane tak, jak inne fazy rozwoju w koncepcji tegoż autora – zgodnie z epigenetyczną zasadą, gdzie jedna faza poprzedza inną w taki sposób, iż wcześniejsza jest konieczna dla kolejnej, a ta z kolei stanowi wyższą strukturę. Cytując Eriksona: orientacja ideologiczna, jak też moralna, są wchłonięte, ale nigdy nie całkowicie zastąpione orientacją etyczną. Należy jednakże pamiętać tutaj, jak zresztą w kontekście rozwoju w ogóle, o ryzyku fiksacji, a więc zaistnienia miejsca przyszłej regresji bądź nawet miejsca przedwczesnego zakończenia.

Artykuł niniejszy z pewnością nie wyczerpał problematyki moralności w koncepcji Eriksona. Nie poruszono kwestii symetryczności trójstopniowego epigenetycznego modelu Eriksona względem poziomów zaproponowanych przez Kohlberga (por. Szczukiewicz 1998, Trempała 1992, Witkowski 1989), nie znalazły należnego sobie miejsca zagadnienia tożsamości negatywnej, przestępczości, rytualizmów odpowiadających potencjałom i prawdopodobnie wiele innych. Eriksonowskie rozumienie zjawiska moralności i rozwoju moralnego, komplementarne, czy też izomorficzne względem innych podejść, a z pewnością również wyjątkowe, wydaje się warte zainteresowania i dogłębnej analizy jako bez wątpienia jedno z bardziej użytecznych narzędzi badania naszej rzeczywistości.


Jarosław Groth
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu


Wyjaśnienie
W numerze kwietniowym „Edukacji i Dialogu” (4/07, s. 19) zamieściliśmy artykuł pióra Iwony Ewy Frukacz-Wollenberg „Marzenia wychowanków schroniska” omawiający środki oddziaływania resocjalizacyjnego  w placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Do artykułu dołączony był spis lektury, który zainteresowanym tematem czytelnikom znakomicie poszerzyć może zakres wiedzy w tej dziedzinie pedagogiki. Z przyczyn technicznych bibliografia ukazała się na stronie 27 numeru.


 

Listopad/Grudzień 2009
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry