Gdy eksperci przyćmili mędrców



Niektórzy ludzie nie stają się myślicielami, ponieważ mają zbyt dobrą pamięć
                                                                                                            
                                                                                                                
       Nietzsche


Wiedza daje władzę i prestiż. Osoby wiedzące więcej zazwyczaj zarabiają więcej. Nie dziwi więc wszechobecny pęd ku wiedzy. Jednym z istotnych motywów przy wybieraniu szkoły jest perspektywa zdobycia lepiej płatnej pracy. Wiedza jest w ten sposób w sposób nieunikniony utożsamiana z kompetencjami. Kompetencje to pojęcie związane z pracą. Kompetencje są atrybutem pracownika – wiedza jest atrybutem człowieka.

Doskonalenie kompetencji jest w zasadzie zjawiskiem pozytywnym lecz jeśli szkoła nie wykształci w młodych ludziach czegoś w rodzaju kultury posiadania i zdobywania wiedzy możemy w przyszłości stwierdzić, że jest wśród nas wielu ekspertów lecz żadnego mędrca.

Jeśli mówimy o pędzie ku wiedzy zawodowej (kompetencjach) warto wspomnieć o jednoczesnej dewaluacji mądrości. Człowiek wykształcony jest dzisiaj utożsamiany z osobą „wiedzącą wiele” lecz tak naprawdę cenimy ekspertów w wąskiej dziedzinie – niesłusznie! Oto niektóre osobliwości naszej rzeczywistości:

 
    Eksperci przyćmili mędrców – Dawnego mędrca zastąpiła postać o wiedzy równie obfitej, ale zacieśnionej do jednej, wybranej dziedziny. Postacią tą jest wykształcony fachowiec, który – gdy dochodzi do szczytów kompetencji – zasługuje na miano eksperta.
    Wąska specjalizacja jest postrzegana jako zjawisko korzystne – Karl Popper ubolewa, że: „Ci „specjaliści od ... odrzucają wszelkie roszczenia do bycia autorytetami poza swoimi specjalnościami. Robią to jednak butnie i głoszą, że specjalizacja jest koniecznością. Jest to jednak próba zakamuflowania ograniczoności swojego umysłu – „postęp nauki jest dziełem ludzi o szerokich zainteresowaniach”. Jeśli zwycięstwo będzie po stronie wielu (specjalistów), nastąpi, zdaniem austriackiego filozofa Karla Poppera (zm. 1995) koniec nauki.
    Na rynku pracy pojawiają się „wykształceniowcy” – Kształcenie techniczne/specjalistyczne pomija aspekty kulturowe, etyczne i moralne wykonywanego zawodu. Młodzi ludzie na uniwersytetach zdobywają kapitał intelektualny lecz nie kulturowy. Skutkiem tego są zjawiska które nazwano neobarbarzyństwem. Karygodne postępowanie nie jest już zarezerwowane dla niewykształconych anty-elit (pospólstwa). Dziś korupcji, oszustw, matactw, wiarołomstwa dopuszczają się nie tylko absolwenci „zawodówek” lecz także absolwenci najlepszych polskich uczelni.
    „Guru” zarządzania – G. C. Lichtenberg zauważył, że w świecie, w którym żyjemy, jeden głupiec stwarza wielu głupców, ale jeden mędrzec – niewielu mędrców. Głoszenie z wielkim przekonaniem prostych recept na wszystko, niezachwiane wyrokowanie w każdej sprawie, przecinanie wątpliwości zdecydowanym tak lub nie, to wzory sugestywne i odbierane z czasem jako cechy silnej osobowości. Jakże komfortowo jakże komfortowo czuje się człowiek który nie ma wątpliwości! Skomplikowana natura zjawisk jest sprowadzana do skrajnie uproszczonego schematu, gotowych odpowiedzi, w których giną wszelkie niuanse.
    Istnienie „elity” intelektualnej uzurpującej sobie prawa do posiadania jedynie prawdziwej wiedzy o zarządzaniu. Profesorowie na uniwersytetach zamykają się za murem nadwartościowości w poczuciu wykonywanej misji.


Oto przykłady zachowań, które są charakterystyczne dla ekspertów naszych czasów, którym brakuje mądrości:


    Patrzenie na sprawy tylko z własnej perspektywy
    Ignorowanie kontekstów przy ocenie zachowań i podejmowaniu decyzji
    Ucieczka od refleksji
    Krótkowzroczność
    Dogmatyzm
    Bezkrytyczny stosunek do własnej wiedzy i własnych sądów
    Głoszenie poglądów z niezachwianą pewnością, powziętą wbrew zasadzie dostatecznej racji, czyli bez szukania sensownych uzasadnień

Sedno mądrości tkwi nie w tym, co wiemy, lecz w sposobie posiadania i użytkowania wiedzy. Być mądrym to mieć stosunek do wiedzy daleki od dogmatyzmu jak i przesadnego sceptycyzmu, paraliżującego działanie. Mądrość oznacza więc: wiedzieć i wątpić, nabywać nową wiedzę, ale zarazem mieć świadomość jej ograniczeń i tego, co jeszcze zostaje do poznania.

Jan A. Fazlagić


 

Listopad/Grudzień 2009 - TEMAT
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry