Szkoła dla przyszłości
Szkoła dla Każdego
Poważna inwestycja biznesowa poprzedzona jest szeregiem badań określonego fragmentu rynku, najbliższego środowiska, wybranych grup ludzi. Określa się kto będzie klientem i co się chce dla niego robić, a czasami także – i to są wzory najlepsze – mówi o wartościach, jakie miałyby temu towarzyszyć. W istniejących firmach robi się plany, buduje strategie rozwoju, ustala priorytety i wciąż monitoruje czy są one zgodne z potrzebami klientów. Od kolejnych prezesów wymaga się, by wiedzieli gdzie chcą być za lat dziesięć. W prawdzie coraz częściej niektórzy guru biznesu twierdzą, że w błyskawicznie zmieniającym się świecie, nie ma to większego sensu, jednak gospodarka wciąż rozwija się w oparciu o mniej lub bardziej solidne badania. Choć czasami cel zmieniają drzwi przez które się wchodzi, trzeba mieć te drzwi… Trudno sobie wyobrazić prezesa, który miałby tak swobodny stosunek do firmy i jej produkcji jak polscy ministrowie oświaty do szkół i ich…produkcji.
Czy MEN wie kto jest klientem szkoły i czy przekazuje to wszystkim zainteresowanym? Różne są zdania – uczeń, rodzic… najbliższe środowisko. A czy klientem szkoły rozumianej jako całość państwowych wysiłków edukacyjnych nie jest naród? A jeśli naród, to czy edukacja nie powinna dawać jednakowych szans rozwoju wszystkim w zgodzie z ich systemem wartości połączonym z misją ogólnonarodową misją szkoły? Taka misja oczywiście musiałaby istnieć, a śmiem twierdzić, że w tej chwili jej nie ma. Wyłania się tu pierwszy postulat: stworzenie misji szkoły polskiej.
Na pewno nie jest sprawiedliwe ani korzystne dla narodu utrzymywanie jednego, w gruncie rzeczy katolickiego, systemu edukacji. Powinny być dwa – katolicki i publiczny (tak jest na przykład w Kanadzie) i oba powinny być finansowane z podatków ludności. Jest to nie tylko sprawiedliwe i rozwiązujące problem indywidualnych wartości ludzkich ale daje też większą szansę na wychowywanie różnych ludzi – szkoły publiczne mogą wychowywać w duchu bardziej tolerancyjnym, otwartym i kreatywnym, katolickie – wzmacniać cechy przydatne w budowaniu kapitału społecznego.
Dyskutujemy nad listą lektur obowiązkowych kolejnych ministrów edukacji. To jest sprawa drugorzędna. To – tworzone może podświadomie - tematy zastępcze. Ważniejsze są pytania w jakim celu chcemy wychowywać, kogo wychowujemy i kogo chcemy wychować? Kto i jak powinien to robić. Jakie wartości powinny nam przyświecać w czasie całego procesu. Jeśli są odpowiedzi na takie pytania, reszta układa się sama. Tylko, że o tym dyskutować trudniej!
Jako konsultant biznesowy, wrócę do tych wzorów. W dobrych firmach istnieje opis stanowiska pracy – wiadomo jakie cechy powinien mieć potencjalny kandydat do jego objęcia. Dlaczego nie mielibyśmy stworzyć profilu absolwenta szkoły podstawowej, gimnazjum i liceum? Najpierw trzeba odpowiedzieć – po co uczymy? Tworząc profile należałoby zastanowić się jaki będzie świat za dwanaście lat? I jeszcze odpowiedzieć na pytanie czy chcemy pozwolić aby tworzył się sam, a my będziemy wychowywać dla niego społeczeństwo, czy chcemy raczej wychowywać tak młodych ludzi żeby kreowali świat w oparciu o uniwersalne, zawsze sprawdzające się wartości. Nie mamy lepszego źródła wiedzy niż doświadczenie, zatem na czymś trzeba się oprzeć. Jeśli decydujemy się na pierwszy wariant skupmy się na dostarczaniu coraz większych porcji wiedzy, uczmy jak się uczyć i jak manewrować w życiu, stawiajmy głównie na technologie, komputeryzację idostosowujmy procesy edukacyjne do potrzeb młodzieży (wersja końcowa – historia napisana slangiem komórkowym, bo propozycje komiksów już są). Dajmy prym naukom ścisłym i przyrodniczym. Wychowujmy obywateli świata pozbawionych de facto tożsamości. To nie jest sarkazm. Takim ludziom 2020 roku może być najlepiej, jeśli nie weźmiemy się za przebudowę świata.
Jeśli jednak chcemy wychowywać szczęśliwych ludzi kreujących lepszy niż my świat to uczmy ich mniej, ale rozbudzajmy pasję poznawczą. Uczmy jak się uczyć, a nie jak zdawać egzaminy. Budujmy systemowo poczucie własnej wartości, pozytywne myślenie i zdolność do prawdziwej odpowiedzialności. Premiujmy samodzielne myślenie i odwagę głoszenia własnych poglądów. Zakorzeniajmy młodzież w historii świata, Europy, Polski ale także ich regionu. Stawiajmy na język polski, bo to język jest podstawowym nośnikiem tożsamości. Budujmy pozytywne emocje w odniesieniu do ojczyzny. Wprowadźmy filozofię, głównie po to by uczyła myślenia o sensie życia innym niż wartości materialne. Już gimnazjalistów otoczmy opieką wspierającą wybór zawodu (dobre wzory maja szkoły holenderskie) i dajmy im możliwość poznania wybranych zawodów. Najzdolniejszym dajmy szansę pracy z najlepszymi. Skończmy z marketingiem w oświacie i rankingami szkół.
To wszystko można zrobić. Trzeba tylko przestać patrzeć pod nogi i na kolegów obok ale spojrzeć w przyszłość i zwrócić się o pomoc do kompetentnych i nieskażonych instytucjonalnym myśleniem ludzi. Einstein powiedział, że problemów powstających na jednym poziomie nie można rozwiązać na tym samym, trzeba wejść na inny poziom. Nie można myśleć i działać w imieniu nauczycieli, kuratorium, Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli czy poszczególnych wydziałów ministerstwa, nie można myśleć nawet w kategoriach pojedynczych szkół. Trzeba myśleć w kategorii narodu – szczęścia i pomyślności następnych pokoleń. Gdyby obecny Minister Edukacji był wychowany przez szkołę, jaka postuluję miałby siłę i odwagę zacząć taką drogę.
Iwona Majewska - Opiełka
XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu
Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00
Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00
„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna
Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00
Comeback rózgi i klęczenia na grochu?
Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00
Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów
Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00
Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?
Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39
MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34
Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35
Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi
jeck steve 09 Luty 2012, 07:01
imarion 08 Luty 2012, 18:24