Gimnazjaliści uczestnikami kultury młodzieżowej



Okres uczęszczania młodzieży do gimnazjum jest zarazem okresem wchodzenia w kulturę młodzieżową, okresem poszukiwań i eksperymentów. Dążenia do unifikacji z grupą przeplatają się z chęcią wyróżnienia się, zaznaczenia własnej odrębności . Uczniowie gimnazjum nie chcą być traktowani jak dzieci , a jeszcze nie mogą być traktowani jak osoby dorosłe. Sami muszą zdefiniować co dla nich znaczy bycie nastolatkiem.


Najbardziej specyficzną cechą rówieśniczych grup w okresie dorastania – w porównaniu z dziecięcymi czy dorosłymi – jest „niewolniczy wprost konformizm”, obowiązujący w tych zbiorowościach. „Dla dorastających nie może być mocniejszego argumentu za czynieniem czegoś lub posiadaniem czegoś nad ten, że wszyscy inni to czynią lub posiadają ”. Przekonania, opinie, poglądy, ubiór, używany język, sposoby zachowania się są wyznaczane przez grupę i kopiowane przez jej członków. Tylko osoby charakteryzujące się mocną pozycją w grupie są w stanie odrzucić jej propozycje i być autorami nowych. Grupa własna (przynależności) i obca (nieprzynależności) mogą być i są obiektami oddziaływującymi na osobowość jednostki. Stają się w ten sposób grupami odniesienia, tzn. takimi do których jednostka odnosi swoje postępowanie, lub z których czerpie wartości, wzory zachowań. Układem odniesienia może być jednostka, jej cechy, jakaś wartość czy wzór zachowania ujmowane zawsze w kontekście życia grupowego lub jako jego wytwory. Istnieje niemal nieskończona liczba grup odniesienia kształtujących jednostkowe postawy, oceny, zachowania, jednak „wybór” ich jako układu odniesienia zależy od uznania podobieństwa ich statusu ze statusem własnym jednostki.

Szkoła chcąc zachować ciągłość kulturową odwołuje się do przeszłości i tam poszukuje wzorców, na których opiera proces socjalizacji. Szeroko rozumiana kultura młodzieżowa nie jest obecna w oficjalnym nurcie szkoły. Jej przejawy są dopuszczane, ale jednocześnie traktowane jako obce. Znajomość przez grona pedagogiczne kultury młodzieżowej, a zwłaszcza nowych kierunków tej kultury jest niewielka, co jest konsekwencją traktowania jej jako czegoś przejściowego, niedojrzałego, niższego - czym nawet nie wypada się zajmować.
 

Samo pojęcie kultura młodzieżowa jest bardzo szerokie, obejmuje wiele nurtów i odmian. Nie ma jednej kultury młodzieżowej, każda grupa może z niej wybierać tylko niektóre elementy, przetwarzając je, zmieniając ich pierwotny sens, tworząc zarazem indywidualne kody znaczeniowe. Kultura młodzieżowa w znacznym stopniu kreowana jest przez kulturę masową, w której nurt młodzieżowy istnieje tylko pozornie. Treści przekazywane przez środki masowego przekazu, przede wszystkim telewizję, Internet tworzą „kulturę totalną” obejmującą wszystkich, w każdym momencie ich życia. Charakteryzuje się ona natychmiastowością, bliskością (zdarzenia dziejące się tysiące kilometrów oglądamy w domu), odrealnioną rzeczywistością, w której fikcja przedstawiana jest jako rzeczywistość, a zdarzeniom realnym nadaje się wymiar fikcyjny.

Jednym z nowych trendów kulturowych, którego oddziaływanie na gimnazjalistów będzie coraz większe jest - kultura typu instant, której symbolem jest triada fast food, fast sex, fast car. Fast food to kuchenka mikrofalowa, rozpuszczalna kawa, gorący kubek, McDonald’s i coca-cola. Fast sex to natychmiastowa satysfakcja seksualna, której egzemplifikacją jest Viagra – instant sex bez zobowiązań i zaangażowania emocjonalnego. Fast car to symbol kurczenia się czasu i przestrzeni (dzięki samolotom ponaddźwiękowym „natychmiast” jest się w Nowym Jorku czy Berlinie). Kulturę typu instant cechuje „natychmiastowość” komunikacji: telefon komórkowy, fax, e-mail czy stacja telewizyjna CNN. Sposobem na natychmiastowe uzyskanie idealnego ciała, młodości i piękna jest chirurgia plastyczna jak i drobne zabiegi wykonywane w gabinetach kosmetycznych i dermatologicznych.

Kultura typu instant charakteryzuje się oprócz natychmiastowości, tym iż znosi granice między fikcją a rzeczywistością, miedzy przeszłością, teraźniejszością a przyszłością, unieważnia estetyczne standardy, miesza style i nie liczy się z hierarchią. Widz zwłaszcza komercyjnych stacji telewizyjnych otrzymuje rzeczywistość poszatkowaną na kawałki, z której nie można ułożyć logicznej całości. Zdarzenia komiczne, dramatyczne, fikcyjne, realistyczne otrzymują „osobowość telewizyjną”. Młody widz uczestniczy w fikcyjnym świecie, który ma cechy realnej rzeczywistości, a zaraz potem może obejrzeć program typu reality show, a nawet telenowelę dokumentalną, której akcja jest jakby wyjęta wprost z surrealistycznego spektaklu; „...mediologia przemienia życie w konsumowanie, konsumowanie w znaczenie, znaczenie w fantazję, fantazję w rzeczywistość, tę zaś z kolei w rzeczywistość wirtualną, a zamykając krąg z powrotem, przetwarza rzeczywistość wirtualną na prawdziwe życie...”.

Telewizja przedstawia wszystko to, za czym tęsknią „zwykli” ludzie. Osoby starsze mają jednak większą świadomość, że ten świat jest dla nich nierealną tęsknotą – bajką dla dorosłych. Fascynujący aktorzy i aktorki (jak lalki Barbie), piękne panoramy, wspaniałe rezydencje, najlepsze limuzyny są tłem dla namiętnych i niezwykłych przygód. Młody widz nie uważa, że takie życie to tylko mrzonka – on przecież może jeszcze osiągnąć taki luksus. A życie takie jest udziałem bohaterów również natychmiast – potrzeba na to zaledwie kilku odcinków.

Świat przedstawiany w telewizji czy w Internecie dla młodego człowieka może stać się substytutem dla szarej rzeczywistości. Na czacie można przedstawić siebie jako osobę inną, młodszą, atrakcyjniejszą, bez zahamowań, można prowadzić rozmowę z wieloma osobami naraz, przemieniać się w coraz to nowe osobowości. Odwiedzić najrozmaitsze zakątki świata, strony sławnych ludzi, niedostępne publicznie materiały filmowe i zdjęcia. W Internecie zasada natychmiastowości przejawia się według A. Gromkowskiej w tym, że w każdy przekaz można wejść „od razu”, istnieje możliwość dowolnego przemieszczania się przez informacje, kultury i społeczeństwa. Internet według autorki artykułu rodzi „kult natychmiastowości”.
Kulturze natychmiastowości sprzyja również powszechność telefonii komórkowej. Dzięki niej jest się w każdej chwili dostępnym dla znajomych, jak również oni cały czas są w naszym zasięgu. W radykalny sposób obniża się znaczenie miejsca, w którym znajduje się posiadacz telefonu (byleby tylko był w zasięgu), jak również poczucie prywatności czy intymności.

Oprócz połączenia telefonicznego z każdego miejsca globu, możemy też natychmiast wysyłać lub otrzymywać wiadomości tekstowe SMS-y lub graficzne MMS-y.
Gimnazjaliści poprzez prasę młodzieżową, Internet, programy telewizyjne czy reklamy są bombardowani przekazem o niezbędności używania przez nich atrybutów kultury instant, co wyraża się posiadaniem telefonu komórkowego, piciem cocacoli, natychmiastowym odświeżaniu ciała i oddechu poprzez dezodoranty i pastylki. W podtekście tych przekazów zawarta jest informacja, że w ten sposób zdobędą bez trudu partnera, z którym natychmiastowy seks jest już tylko uzupełnieniem pewnego naturalnego ciągu zdarzeń. Wprowadzanie przez mass media w świat zdarzeń nierzeczywistych określane jest jako upozorowanie.

W działaniu zjawiska upozorowania, główną rolę odgrywają wszechobecne media dostarczając nieustającego potoku informacji, przed którymi jednostka nie może się bronić. W rezultacie to, co „zewnętrzne” staje się tym, co „wewnętrzne, granice subiektywności zniesione są przez informacje, które nic nie komunikują. Fascynacja kodem transmisji („ekstaza komunikacją”), tym co wyraża, zastępuje konstrukcję treści, czyli tego, co jest wyrażane. Zdaniem L. Grossberga, logikę upozorowania szczególnie wzmacnia fakt, iż telewizja jest bardziej szalona i interesująca niż codzienna rzeczywistość zwykłych ludzi. Telewizja jest miejscem emocji bardziej rzeczywistych, ponieważ są one bardziej ekstremalne, przy czym fakt, iż przekazy są często konstruowane na podstawie kategorii „niedowierzalności” nie obniża siły ich oddziaływania, a wręcz przeciwnie.

Podstawowym założeniem w kulturze typu instant oprócz natychmiastowości jest mieszanie wszystkiego ze wszystkim. Jej kreatorom zależy, by świat, który naprawdę otacza młodą jednostkę, wydawał się szary i pospolity, a jej zainteresowania skupiały się wokół kreowanego świata, by potrzebowali tego czego pragną ekranowi bohaterowie, by chcieli żyć ich życiem. Aby absurd upozorowania stał się rzeczywistością zastępczą – lansowany jest styl życia typu instant, wyrażający się w neurotycznym poszukiwaniu coraz nowszych i doskonalszych jej atrybutów. Jego konsekwencją może być zniesienie potrzeby uzyskania wewnętrznej harmoniii refleksji nad swoim miejscem w życiu na rzecz pogoni za nowością i modą.

Trendem w kulturze młodzieżowej, sygnalizowanym przez badaczy zachodnich jest powstawanie osobowości „globalnego nastolatka”. Osobowość taką tworzy przede wszystkim popularność i otwartość kultury – jej łatwy przepływ i posługiwanie się kodami zrozumiałymi niemal w każdym zakątku ziemi. Przyswajaniu tej kultury sprzyja coraz powszechniejsza wśród naszej młodzieży znajomość języka angielskiego, który stał się językiem współczesnego świata. Opanowanie go umożliwia swobodne poruszanie się po Internecie – wyszukiwanie tam informacji.

Z Internetu młody człowiek dowiaduje się o najważniejszych wydarzeniach, o aktualnościach muzycznych i filmowych, o tym jak żyją jego rówieśnicy z innych krajów – tam też szuka przyjaciół. Bycie globalnym nastolatkiem ułatwia rozpowszechniająca się kultura uniwersalna, nie odwołująca się do narodowych czy regionalnych tradycji, a także podobieństwo i powtarzalność wielu fragmentów infrastruktury w różnych częściach globu.
Sztandarowym przykładem są restauracje McDonald’s, które wszędzie wyglądają dokładnie tak samo. W każdej z nich, na którymkolwiek kontynencie, można zjeść takie samo jedzenie przy stoliku stojącym dokładnie w tym samym miejscu. Na całym świecie puby i dyskoteki wyglądają niemal identycznie, grana w nich jest ta sama muzyka (głównie pochodzenia anglosaskiego), podobnie wygląda procedura odpraw na lotniskach czy pobierania pieniędzy z bankomatów, istnieją podobne centra handlowe, w których można załatwić wszystkie potrzebne sprawy.

Czynnikiem współtworzącym globalnego nastolatka jest też moda, która rozprzestrzenia się bardzo szybko. Na całym świecie młodzież nosi fryzury podpatrzone u gwiazd sportu, estrady czy kina. Niemal wszędzie nosi się spodnie i kurtki jeansowe.
W takim stroju można pokazać się niemal wszędzie i nigdzie nie zostanie on uznany jako dziwaczny czy śmieszny. Chęć bycia trendy powoduje, że młodzież przede wszystkim chce wyglądać modnie, przejmując bezkrytycznie wszelkie jej atrybuty. Dążenie to jest silniejsze od potrzeby zaznaczenia swojej indywidualności.
Na przykładzie mody najdobitniej widać zjawisko zamazywania własnej osobowości na rzecz wchodzenia w „osobowość brojlerów”. Zjawiskom tym towarzyszy występująca we współczesnym świecie ogromna ruchliwość informacyjna. Z. Melosik zwraca uwagę, że coraz więcej doświadczenia informacyjnego dzielone jest z coraz większą liczbą osób. Prowadzi to do „szerszego”, lecz płytszego poczucia „MY”. Proces ten prowadzi jego zdaniem zarówno do „pełzającej uniformizacji”, jak i fragmentaryzacji; tzn. mieszkańcy całego świata stają się do siebie coraz bardziej podobni, z kolei na poziomie lokalnym życie staje się coraz bardziej zróżnicowane. Stąd osoba globalnego nastolatka dostrzega przede wszystkim to, co wspólne dla różnych miejsc i ludzi. Wszędzie czuje się on „jak w domu”; nie dlatego, że potrafi zaakceptować różnice lub jest pełny międzykulturowej empatii, lecz dlatego, że nie jest w stanie dostrzec różnic. Mniej lub bardziej świadomie unika konfrontacji z różnicami, a jeśli już do nich dochodzi, traktuje je raczej w kategoriach egzotyki. Globalny nastolatek umie „współżyć z różnicą” bez „wchodzenia w różnicę”.

Cechą, która sprzyja powstawaniu takiej osobowości jest zaobserwowany wśród nastolatków trend, który B. Fatyga określiła jako „nowy” lub też płytki indywidualizm. Indywidualizm bez wielkich celów i wielkich wartości, który wydaje się najbliższy koncepcji „Ja jako self-made-men’a” i jest w opisowym, a nie wartościującym sensie tego słowa, egocentryczny, a raczej egosekurailny (nastawiony na chronienie Ja).
Głównym nośnikiem zarysowanych trendów kultury młodzieżowej jest kultura popularna, dostępna poza szkołą i wszelkimi instytucjami nastawianymi na upowszechnianie tzw. kultury elitarnej. Jednak i kultura popularna nie jest dostępna wszystkim nastolatkom jednakowo, jej beneficjentem jest głównie młodzież z dużych ośrodków, która uczęszcza do elitarnych szkół, uczy się języka angielskiego, może brać udział w koncertach ulubionych zespołów, które prowadzą znani „didżeje”, mająca nieograniczony dostęp do Internetu. W miejscowościach tych znajdują się hipermarkety, restauracje McDonald’s, multipleksy w których grają najnowsze filmy i sklepy z potrzebnymi nastolatkom gadżetami.

W innej sytuacji są młodzi ludzie z małych miast i wiosek, którzy pozbawieni są wielu z tych możliwości jakie daje zamieszkiwanie w dużych aglomeracjach. Powoduje to konieczność tworzenia własnej kultury, z tych wartości które są jej dostępne. Na jej charakter wpływa odmienne doświadczenie kulturowe środowisk, z której ona pochodzi (wcześniejszy brak dostępu do „kultury wysokiej”), odżegnywanie się od tradycyjnej kultury ludowej i charakterystyczne dla obecnej fazy przemian kapitałowych w Polsce upośledzenie ekonomiczne grup robotniczych i chłopskich.
Nawet w dużych ośrodkach młodzież nie jest „skazana” na kulturę instant, na szczęście kultura ta opiera się bowiem na różnorodności. Nigdy nie dojdzie do sytuacji, iż w społeczeństwie będzie istniał tylko jeden jedyny spójny system wartości kulturowych. Istnienie wielu równorzędnych lub mniej znaczących systemów nie zawsze jest w pełni przez ludzi uświadamiane. Nie każda też wartość wchodząca w skład kultury jakiejś grupy musi należeć do zakresu doświadczeń wszystkich członków, wystarczy, by należała do tego zakresu potencjalnie.

Bycie na topie - bycie trendy nie daje się pogodzić z tym, czym żyje na co dzień szkoła - w oficjalnym jej nurcie. Część z młodych ludzi żyje jakby w dwóch światach, traktując je jednakowo poważnie, ale dla pewnej części światy te są tak przemieszane, że zaczynają traktować je jak wielki bazar czy dom towarowy, z którego wrzucają do koszyka swej tożsamości rozmaite produkty. Tworzona jest w ten sposób osobowość nieuporządkowana, rozczłonkowana, fragmentaryczna. Zapewne zarysowane trendy kultury oddziałują na gimnazjalistów, w blisko stutysięcznym mieście, w szerszym zakresie niż na młodzież uczęszczającą do gimnazjów wiejskich. Obserwując młodzież w szkołach trudno jest stwierdzić pod wpływem jakiego jest nurtu. Z pewnością jej kultura ma charakter niejednolity, w którym ważną rolę odgrywają tradycyjne podkultury młodzieżowe. Wiele w niej naśladownictwa zewnętrznych atrybutów związanych z różnymi nurtami kulturowymi lub tylko sezonowymi modami. Kultura młodzieżowa często jest wyrazem buntu przeciwko światu dorosłych, z jego stereotypami, normami i instytucjami. Uczniowie chcą przez nią wyrazić to, że są młodzi, że są inni, inaczej oceniają rzeczywistość. Wiele jej przejawów skrywanych jest przed dorosłymi – tworząc alternatywny świat potrzeb, norm, wartości- co utrudnia jej penetrację i poznanie.

Uczestnictwo w różnych grupach rówieśniczych jest dla młodego człowieka sposobem na poszukiwanie własnej tożsamości społecznej i na swobodne eksperymentowanie z rolami, pozwalające na odnalezienie swojego miejsca w społeczeństwie.
We współczesnym świecie nie istnieje, zdaniem H. M. Griese żadna zinstytucjonalizowana płaszczyzna służąca nabywaniu tożsamości. W sytuacji upadku znaczenia rodziny i instytucji edukacyjnych zostają podwórka, ulice i dyskoteki jako miejsca, w których młodzi ludzie mogą eksperymentować, poszukiwać i „próbować” się życiem.

„Jedyną (zaś) alternatywą dla młodych ludzi, którzy jakoś różnią się od społeczeństwa, wyglądają inaczej albo mają inne poglądy, jest picie piwa i nic więcej. Nic więcej to miasto nie potrafi zaoferować dla młodych ludzi”. Bardzo często „kuźniami tożsamości” społecznej stają się więc zamiast rodziny czy szkoły grupy młodzieżowe i subkultury. „W kuźniach tych zbiorowo konstruuje się rzeczywistość, sprawdza rozumienie społeczeństwa i ustala własne w nim miejsce jako osoby”.
Odnajdywanie tożsamości społecznej przez współczesną młodzież jest bardzo utrudnione. Uczeń będący elementem dużej struktury szkolnej (szkoły molochy) pozostaje społecznie osamotniony. Szuka tożsamości w ucieczce z formalnego nurtu życia szkoły do różnych małych nieformalnych grup, pozostających często w sprzeczności do obowiązujących w społeczeństwie norm i wartości. W grupach tych – będąc jednym z „nich” - stara się mieć poczucie współuczestniczenia, które często wyraża się we wspólnie podejmowanych działaniach kontestujących, buntowniczych czy bezsensownych ze społecznego punktu widzenia. Kierowanie się ku rówieśnikom, będącym w podobnej sytuacji, mającym podobne lęki i pragnienia, wydaje się być nie tylko naturalną cechą rozwojową młodych ale coraz powszechniejszą tendencją związaną z przesunięciem źródeł wpływów (tzw. przesunięcie socjalizacyjne) i utratą swoich wpływów wychowawczych przez rodzinę, szkołę czy Kościół. W sytuacji, gdy przejście młodego człowieka pod wpływ grupy odbywa się z pominięciem (lub brakiem dostatecznych) wpływów pozostałych środowisk socjalizacyjnych, zachodzi niebezpieczeństwo ukształtowania u niego niedojrzałej osobowości społecznej. Zjawisko to może być groźne zarówno dla losów jednostkowych, jak i dla funkcjonowania szkoły i społeczeństwa.


Maria Fudali

Listopad/Grudzień 2009 - NASZE SPRAWY
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry