Kategorie

Oficjalna strona czasopisma:
www.edukacjaidialog.edu.pl

Czasopismo

  • Listopad/Grudzień
  • Wrzesień/Październik 2009
  • Czerwiec 2009
  • Maj 2009
  • Kwiecień 2009
  • Marzec 2009
  • Luty 2009
  • Styczeń 2009

Czerwiec 2009 - NAPISALI DO NAS

Pobierz całe pismo
Głos odrębny ekspertów STO w dyskusji na temat reformy MEN

Głos odrębny ekspertów STO w dyskusji na temat reformy MEN


 

 

 

Społeczne Towarzystwo Oświatowe, będąc organizacją pożytku publicznego prowadzącą ok. 200 szkół społecznych o charakterze non-profit, szkół cieszących się dużą autonomią, promujących nowy model współpracy z rodzicami w trudnym procesie edukacji i wychowania dzieci - proponowany przez MEN kierunek reformy programowej w szkołach uznaje za słuszny, ich przeprowadzenie zaś – za niezbędne dla poprawy jakości polskiej edukacji.





 

Nasze zdanie odrębne, różniące się znacznie od innych opinii wyrażanych podczas dyskusji wynika przede wszystkim z różnicy doświadczeń - np. jeśli chodzi o budowanie autonomicznej szkoły, jej funkcjonowanie w zdecentralizowanym systemie. Ale także z przemyśleń na temat celów kształcenia i metod ich realizacji powstałych w środowiskach STO od 1989 r., budujących alternatywne formy edukacji i znajdujących sposoby na rozwiązanie trudnych problemów wychowawczych. Nie przeczymy, że nasze przekonanie co do pewnych nowych rozwiązań wynika również z tego, że stosując podobne już od lat liczne szkoły STO - wskie odniosły sukces.


Uważamy, że niezbędne jest dokończenie reformy z roku 1998 – w części dotyczącej programów nauczania w szkołach ponadgimnazjalnych. Została ona przerwana (zmienił się rząd) zanim zdołała je objąć. W efekcie w 3-letnim liceum realizowane są programy przewidziane wcześniej na 4 lata, są więc przeładowane, zaś ramowe plany nauczania są tak zbudowane, że ograniczają możliwość indywidualizacji kształcenia - koniecznej na tym etapie poprzedzającym wybór studiów wyższych, specjalistycznych. Propozycje MEN to próba rozwiązania problemu przeładowania programów nauczania przez inne rozplanowanie realizacji zadania, jakim jest kształcenie ogólne w szkołach – rozłożenie go na 4 lata, w tym gimnazjum + 1 klasa szkoły ponadgimnazjalnej. To rozwiązanie można krytykować, nie jest pewnie idealne, pewnie należy nad nim dalej pracować - ale przynajmniej jest próbą rozwiązania trudnego problemu i dlatego nie wolno go odrzucać.


W tej perspektywie złączenie programowe gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej wydaje się być właściwym krokiem. Praktyka pokazuje, że w obecnym, trzyletnim cyklu kształcenia realizacja zasadniczych celów kształcenia ogólnego nie jest możliwa – z jednej strony treści nauczania się powtarzają na kolejnych etapach, z drugiej – na wszystko brakuje czasu.


Należy poważnie potraktować problem realizacji podstaw programowych w szkołach ponadgimnazjalnych gdzie nauka praktycznie trwa tylko 2,5 roku. Zakończenie zajęć w kl. III w kwietniu nie daje możliwości ich realizacji, a z powodu matur zaburzony jest  proces uczenia w pozostałych klasach - ze względu na udział nauczycieli w pracach komisji egzaminacyjnych w macierzystych szkołach oraz w ramach oddelegowania do innych szkół. Dlatego proponujemy rozważenie organizacji matur w czerwcu, co rozwiąże również problem  „uśredniania” pensji nauczycieli uczących w klasach III LO.


Uważamy, że podstawa programowa musi wreszcie stać się dokumentem spójnym i jednolitym, określającym co polski uczeń powinien wiedzieć i umieć. W polskim systemie oświaty jest to dokument kluczowy, określający cele i treści nauczania, umiejętności uczniów oraz zadania wychowawcze szkoły, które są uwzględniane odpowiednio w programach wychowania przedszkolnego, programach nauczania oraz umożliwiają ustalenie kryteriów ocen szkolnych i egzaminacyjnych. Do tej pory minister właściwy do spraw oświaty i wychowania określał jeszcze, w drodze odrębnego rozporządzenia standardy wymagań będące podstawą przeprowadzenia sprawdzianów i egzaminów. Funkcjonowanie dwóch dokumentów – podstawy i standardów ze swej natury sformułowanych dość ogólnie, powoduje kolizje interpretacyjne. Ponadto opisywanie treści kształcenia bez kryjących się za tymi treściami wymagań, niejednokrotnie przerasta możliwości realizacyjne szkoły.


Reforma programowa wychowania przedszkolnego i kształcenia ogólnego powinna zostać ukierunkowana na precyzyjny opis efektów kształcenia na każdym etapie edukacyjnym oraz zwiększenie autonomii szkół w kreowaniu efektywnego procesu kształcenia – dostrzegamy taki zamiar w nowej propozycji podstawy programowej przygotowanej przez MEN. Nowa podstawa programowa jest sformułowana w języku wymagań zawiera ich precyzyjny opis na koniec każdego etapu kształcenia, co pozwala czynić proces nauczania spójnym i mieć nadzieję, że nauczyciele będą wiedzieć, czego mają nauczyć, a rodzice i uczniowie – co trzeba umieć, aby dobrze zdać egzamin. To właściwy kierunek zmian.


Uważamy, że dawanie większej autonomii szkołom – przez umożliwienie im budowania własnej oferty edukacyjnej, dostosowanej do potrzeb społeczności lokalnej i lokalnego rynku pracy, nauczycielom – przez przywrócenie im prawa do swobodnego wyboru programów nauczania i podręczników – stosownie do potrzeb i możliwości uczniów, wreszcie uczniom liceów – przez danie im prawa wyboru przedmiotów, których będą się uczyć w kl. II i III, sprzyja ich rozwojowi i w dłuższej perspektywie ma szansę wpłynąć na poprawę jakości polskiej edukacji. Potwierdzają to liczne doświadczenia innych państw.


Zwiększenie możliwości indywidualizacji nauki pozwala na zróżnicowanie programu w zależności od zainteresowań uczniów oraz lepsze ich przygotowanie do podjęcia nauki w szkołach wyższych i aktywności na rynku pracy. Samo wybieranie nie jest łatwe, ale szkoła powinna tego uczyć. I zgodnie z założeniami reformy – ma szansę to robić.


Reforma, jak każda zmiana budzi w szkolnych środowiskach wiele obaw. Szybkie tempo wprowadzania zmian powoduje, że wiele środowisk nie rozumie ich do końca, zwraca uwagę na liczne uchybienia, mankamenty proponowanych zapisów. Pewnie wymagają dopracowania, pewnie daleko im do doskonałości, może mają mniej lub bardziej istotne wady, które trzeba znaleźć i wyeliminować. Ale są szkole potrzebne.


Społeczne Towarzystwo Oświatowe miało odwagę zmieniać polską edukację w czasach, gdy była postkomunistycznym monolitem. Jesteśmy przekonani, że dziś trzeba ją zmieniać nadal, budować szkołę otwartą, autonomiczną, uczącą młodzież jak współtworzyć społeczeństwo obywatelskie w XXI wieku. Opowiadamy się za zmianami, które prowadzą w tym kierunku.

 

Anita Iskierka

Anna Sobala - Zbroszczyk

 

foto