W trosce o nowoczesną edukację

Stosowanie nowoczesnych technologii przez nauczycieli wymaga dużych nakładów pracy oraz niewątpliwie odwagi z ich strony. Konfiguracja sprzętu, dobór zasobów edukacyjnych i kanału przekazu, odpowiednie przygotowanie i wyposażenie sali lekcyjnej, to zaledwie pierwsze trudności, które musi pokonać każdy nauczyciel. Nie zapominajmy jednak, że w całym procesie edukacyjnym, to właśnie nauczyciel jest tym najważniejszym ogniwem, bez którego realizacja tego procesu byłaby niemożliwa.


 

W ostatnim czasie miałem okazję spotykać się i rozmawiać z nauczycielami w trakcie wielu konferencji, w których brałem udział, reprezentując firmę Young Digital Planet SA Wydawnictwa Interaktywne. Były to duże konferencje m.in.: dedykowane administratorom szkolnych sieci komputerowych, odbywające się w Kołobrzegu i Nowym Tomyślu, które zgromadziły po ok. 300 osób, oraz mniejsze, lokalne spotkania nauczycieli, poświęcone najbardziej aktualnej tematyce i problematyce zawodu nauczyciela.

Niezależnie od miejsca i rodzaju konferencji spotykałem się z wielkim zainteresowaniem uczestników nowymi technologiami oraz miałem okazję uczestniczyć w licznych dyskusjach, poznając różne opinie dotyczące stosowania nowoczesnych środków dydaktycznych w pracy pedagogicznej. Rozmowy te zainspirowały mnie do podzielenia się kilkoma przemyśleniami oraz spostrzeżeniami, gdyż niezależnie od nauczanego przedmiotu czy regionu Polski, pojawiają się w środowisku nauczycielskim podobne obawy przed podjęciem nowego wyzwania oraz podobne bodźce motywujące to środowisko do działania.

Poniżej zamieszczam główne myśli, będące podsumowaniem spotkań w czasie konferencji i warsztatów:
Coraz częściej pojawia się pytanie „jak”, a nie „czy” stosować multimedia w nauczaniu ? W większości przypadków dyskusje były o tym „jak” wdrożyć multimedia w nauczaniu i w jaki sposób połączyć je z urządzeniami prezentacyjnymi, np.: tablicą interaktywną. Niezwykle rzadko zdarzały się pytania „czy warto korzystać?”, lub opinie, że „to się nie uda”. Zmiany w mentalności i sposobie myślenia są najtrudniejsze do przeprowadzenia, dlatego szczególnie cenna jest grupa nauczycieli, którzy uczestnicząc w konferencjach, poświęcając swój wolny czas, często weekendowy, na szkolenia i wzbogacanie własnego warsztatu pracy, są otwarci na nowe wyzwania i nie boją się eksperymentować. Mam wielką nadzieję, że ta grupa „zarażonych” nowymi technologiami przeniesie swój entuzjazm i wiedzę do szkół oraz da pozytywny przykład pozostałym nauczycielom.

„Multimedia mogą być groźne” – brzmi strasznie, lecz jest to bardzo sympatyczna wypowiedź nauczycielki, którą usłyszałem podczas konferencji w Nowym Tomyślu. W gimnazjum im. Feliksa Szołdrskiego w Nowym Tomyślu, został wdrożony portal edukacyjny Nauczyciel.pl, dzięki któremu nauczyciele uzyskali dostęp do internetowej bazy zasobów edukacyjnych, wzbogacając w ten sposób zajęcia lekcyjne. Nauczyciele, którzy zaczęli wykorzystywać ww. portal na zajęciach, prezentować uczniom multimedialne lekcje na tablicy interaktywnej, mają teraz wielki „problem” z uczniami, gdyż Ci nie chcą już wracać do poprzedniej formy nauki. Kolejnym „skutkiem ubocznym” jest zwiększenie aktywności uczniów na zajęciach lekcyjnych, a multimedialne zadania domowe są rozwiązywane na czas i z wielkim zapałem. Brzmi niewiarygodnie? Zachęcam gorąco wszystkich, którzy chcieliby skorzystać z doświadczeń szkoły w Nowym Tomyślu i innych szkół w Polsce, w których wykorzystuje się multimedia w nauczaniu, do kontaktu. Proces wdrażania portalu w szkołach i efekty pracy z jego wykorzystaniem postaram się opisać w następnym artykule.

Wyniki wszelkiego rodzaju badań statystycznych przeprowadzanych w polskich szkołach należy przyjmować z ostrożnością, gdyż nie można np.: uśredniać osiągnięć edukacyjnych uczniów. Dostarczanie bodźców do nauki jest jednym z trudniejszych wyzwań dla nauczyciela, nic jednak tak nie motywuje do pracy jak sukces. Często statystyka może umniejszyć nawet największe osiągnięcie lub znacząco obniżyć wartość sukcesu. Dlatego gorąco zachęcam do ostrożnego interpretowania wyników badań statystycznych, które dotyczą polskich szkół i do zwrócenia większej uwagi na jednostkowego ucznia, pozornie znajdującego się na dole listy osiągnięć edukacyjnych. Miałem okazję, wspólnie z uczestnikami konferencji, zobaczyć niejedną prezentację, w której opisywano stan polskiej edukacji, wskazując procentowe wyniki egzaminów lub wyniki anonimowych ankiet. Pomijając fakt, że podobnie jak uczestnicy spotkań uważam, iż anonimowe ankiety dają uczniom możliwość przelania własnych frustracji na papier i nie zawsze są odzwierciedleniem stanu faktycznego, można było zauważyć, że w zależności od osoby prezentującej, inna była analiza ww. wyników, co najlepiej świadczy o konieczności zdroworozsądkowego podejścia do rezultatów takich badań. Najlepszym komentarzem do próby „zaszufladkowania” uczniów w systemie statystyk, jest komentarz jednego z dyrektorów: „Jeżeli jedna noga człowieka stoi we wrzątku, a druga w lodowatej wodzie to statystycznie temperatura jego ciała jest optymalna, lecz nic nie wiemy o tym, co przeżywa ten człowiek, który odczuwa tak różne emocje – tego bez indywidualnego podejścia się nie stwierdzi”. Wszystkim spotkaniom z nauczycielami towarzyszy obecność firm prezentujących własną ofertę edukacyjną.
Firmy te jednocześnie sponsorują organizatorów konferencji i bez ich udziału niejednokrotnie takie spotkania byłyby nie możliwe do przeprowadzenia. Nauczyciele przyzwyczaili się do obecności sponsorów i nie traktują ich udziału jako czynnika zmniejszającego wiarygodność prezentowanych treści. Dobrze prosperujące firmy wytyczają często kierunki rozwoju np. technologii informatycznych, a to ma bezpośrednie przełożenie na podwyższenie jakości i poziomu nauczania. Bardzo cieszy mnie fakt, że nauczyciele tak chętnie rozmawiają z przedstawicielami firm, dzieląc się swoimi doświadczeniami, wypytując o możliwość uzyskania pomocy z ich strony.

Takie podejście wydaje mi się idealnym połączeniem działalności komercyjnej z pracą nauczyciela – wzajemna pomoc, a niejednokrotnie współpraca. Firma nie może działać bez informacji o zapotrzebowaniu rynku, w tym przypadku o potrzebach i oczekiwaniach edukacyjnych nauczycieli. Konferencje dają jedyną i niepowtarzalną okazję do rozmowy z najważniejszą grupą odbiorców rynku edukacyjnego. Osobiście, zawsze po powrocie z konferencji dzielę się informacjami uzyskanymi od dyrektorów i nauczycieli i wspólnie dyskutujemy nad możliwością jeszcze lepszego dostosowania naszej oferty edukacyjnej do potrzeb odbiorców. Interakcja pomiędzy szkołą a firmą jest jednym z najważniejszych czynników gwarantujących wzajemny sukces i zadowolenie. Nawet najbardziej zaawansowane technologicznie urządzenie czy najlepsza książka może pozostać na półkach sklepowych lub w magazynie, jeżeli nie pokaże się, jak jej używać i w jaki sposób pomoże w realizacji procesu edukacyjnego. Dlatego konferencje są tak chętnie odwiedzane przez firmy, gdyż stanowią swego rodzaju „poligon” doświadczalny, gdzie testowane są pomysły i nowe produkty edukacyjne. Kontakt z uczestnikami daje niepowtarzalną możliwość obserwowania „na żywo” pierwszych reakcji i zbierania pierwszych komentarzy oraz opinii. Z wielkim uznaniem obserwowałem, jak niejednokrotnie uczestnicy wypełniali po kilka ankiet w trakcie jednego dnia – wszystkie te informacje są następnie szczegółowo analizowane i biorą udział w dalszym rozwoju produktów. Firma nastawiona w swojej działalności na sukces (czytaj: zysk), nie może go osiągnąć bez sukcesu szkoły, a tym samym całej jej społeczności – zatem zachęcam gorąco do kolejnych szczerych i opiniotwórczych dyskusji z przedstawicielami firm edukacyjnych.

Realizacja projektów unijnych w polskich szkołach, tworzenie wniosków o dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Społecznego – to możliwości, które zaczyna się dopiero wykorzystywać jako formę dofinansowywania zakupu środków dydaktycznych przez szkoły. Liczne pytania o możliwość dofinansowania zakupu np. multimedialnych pomocy dydaktycznych, świadczą o chęci rozwoju szkoły oraz o intensywnym poszukiwaniu dróg realizacji nowatorskich metod nauczania.

Najczęściej pojawiającymi się pytaniami, były sprawy dotyczące możliwości wykorzystania oprogramowania edukacyjnego we współpracy z urządzeniami prezentacyjnymi, np. z tablicą interaktywną? Prowadzenie edukacji interaktywnej wymaga kompatybilności z różnymi rozwiązaniami systemowymi i sprzętowymi. Idealne programy edukacyjne to takie, które potrafią współpracować z każdym rozwiązaniem sprzętowym, i z każdym urządzeniem prezentacyjnym. Bardzo duży nacisk na uniwersalność wynika z potrzeby użytkowania programów edukacyjnych, które są łatwe w obsłudze i nie wymagają skomplikowanej procedury instalacji, uzależnionej dodatkowo od rodzaju systemu operacyjnego. To właśnie prostota działania i właściwie zaprojektowane środowisko użytkownika są najbardziej pożądane w codziennej pracy nauczyciela. Na uwagę zasługuje portal Nauczyciel.pl, który łączy ww. cechy, tj. prostotę działania, brak konieczności instalacji, bogactwo zasobów edukacyjnych, kompatybilność z każdą platformą sprzętową i z każdym urządzeniem prezentacyjnym, dostęp z dowolnego miejsca posiadającego połączenie z Internetem oraz dodatkowo jest w pełni skalowalny, tzn. dostosowuje wielkość multimedialnych prezentacji do rozmiaru ekranu, na którym jest wyświetlany. Na podstawie wyników przeprowadzonych ankiet wśród uczestników warsztatów można stwierdzić, że 98% osób chętnie wykorzystywałoby ten portal w pracy w uczniami.

Wielkie zaangażowanie środowiska edukacyjnego, poszukiwanie nowych metod oraz form pracy, nowych środków dydaktycznych, które mogą wzbogacić warsztat pracy nauczyciela, cechuje większość konferencji i warsztatów, w których miałem okazję i przyjemność brać udział. Otwartość na nowe wyzwania jest najlepszym dowodem na powstające zmiany w sposobie myślenia nauczycieli oraz w postrzeganiu ich pracy przez uczniów. Poszukiwanie metod przekazywania wiedzy, testowanie nowych kanałów przekazu oraz eksperymentowanie w pracy, będzie najpewniej kolejnym etapem na drodze dostosowywania procesu edukacyjnego do istniejących możliwości, jakie stwarza rozwój technologiczny. Jesteśmy obecnie na początku drogi przemian, ale mamy dobrą pozycję startową i „wiatr w plecy”, co w połączeniu ze zdrowym rozsądkiem powinno zaowocować w niedalekiej przyszłości. Liczę na kolejne interesujące i inspirujące spotkania oraz na szczere i spontaniczne komentarze i refleksje.


Sebastian Wasiołka
Starszy Trener Produktu, Young Digital Planet SA





Listopad/Grudzień 2009 - EDUKACJA INTERAKTYWNA
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00

Puste place zabaw

Aleksandra Rygiel 01 Luty 2012, 00:00

Celtycki wojownik w szkolnej ławce, czyli o archeologii i dziejach najdawniejszych w szkołach

Łukasz Sajnóg 30 Styczeń 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

TED Talks | Daniel Kahneman o doświadczeniu i pamięci

Michał Młodziński 31 Styczeń 2012, 13:43

Do biegu… gotowi… STOP!

everlight112 07 Styczeń 2012, 11:20

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

rose wong 24 Grudzień 2011, 04:25

FACEBOOK

Powrót do góry