Szkoła szacunku i dialogu
Szkoła jest jedynym miejscem, przez które przechodzi każdy Polak.
Jedyną organizacją o podobnej powszechności i intensywności oddziaływania jest państwo. Dlatego szkoła powinna czerpać wzory z funkcjonowania instytucji państwowych. Jeśli Polska ma być państwem demokratycznym, to szkoła musi uczyć dzieci jak tworzyć system demokratyczny i jak z niego korzystać. Szkoła musi być demokratyczna, nie może być autorytarna. Od razu uprzedzam: szkoła demokratyczna nie oznacza wychowania bezstresowego. Wręcz przeciwnie: demokracja w szkole to system obowiązków i praw (kolejność jest tu istotna).
Obserwujemy wzrastającą wzajemną obojętność i nieufność Polaków, niechęć do aktywnego udziału w życiu społecznym, malejącą frekwencję wyborczą, wzrost agresji młodzieży (tłumionej w szkole). Jeśli chcemy odwrócić te tendencje, to musimy zmienić działanie szkoły.
1. Szkoła jest miejscem konfliktów
Każdy, kto „wchodzi” do szkoły – dziecko, nauczyciel, rodzic, władza oświatowa, polityk, policjant, ksiądz, … powinien zaakceptować fakt, że konflikty są naturalną częścią życia szkolnego. Rozwiązywanie konfliktów jest jednym z podstawowych zadań wszystkich uczestników życia szkolnego. Każdy nauczyciel musi być gotów, nie tylko do rozwiązywania trudnych problemów, jakie stwarzają uczniowie lub rodzice. Musi być również przygotowany na to, że to on może być źródłem lub przedmiotem konfliktu.
2. Szkoła jest miejscem współpracy i walki czterech grup: uczniów – nauczycieli – władz oświatowych – rodziców
Każda z wymienionych grup w całości, jaki i poszczególni jej uczestnicy, mają swoje cele do zrealizowania. Często są one sprzeczne, nie z powodu złej woli którejś ze stron, ale z natury rzeczy.
Oto kilka przykładów „odwiecznych” sprzeczności:
Uczeń chce mieć mało zadań domowych – nauczyciel woli zadać dużo.
Nauczyciele żądają ustawiania się w pary – uczniowie lubią swobodę.
Dyrekcja oczekuje od nauczycieli wykonania dodatkowych prac po lekcjach – nauczyciel chce odpocząć.
3. Nie ma dobrych lub złych nauczycieli ani uczniów. Dobre lub złe mogą być procedury regulujące życie szkoły
Nie można oczekiwać, że nauczyciel będzie kimś wyjątkowym. Jest obłudą oczekiwanie aby pracę w szkole podejmowali „nauczyciele z powołania”. Nie jest możliwe wyselekcjonowanie kilkuset tysięcy ludzi mających specjalne predyspozycje do pracy pedagogicznej. To samo dotyczy innych zawodów „masowych”: urzędników, policjantów, lekarzy, prawników. Taka selekcje nie udaje się nawet w przypadku poszukiwania jedenastu wybitnych piłkarzy nożnych. To odpowiedni system musi spowodować dążenie do właściwych zachowań nauczycieli, uczniów, rodziców i władz oświatowych.
4. Próby reformy szkoły
Reformowanie szkoły sprowadza się najczęściej do wymyślania i wprowadzania zmian z zewnątrz. Warto zastanowić się: Czy szkoła może pracować w systemie samoregulującym się, podobnie jak struktury władzy państwowej? Tak działa np. Sejm. Nikt nie przychodzi przecież do posłów z wiadomością: Mamy tu dla was nowe rozwiązanie, spróbujcie je wdrożyć.
Wiesław Mariański
XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu
Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00
Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00
„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna
Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00
Comeback rózgi i klęczenia na grochu?
Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00
Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów
Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00
Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?
Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39
MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34
Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35
Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi
jeck steve 09 Luty 2012, 07:01
imarion 08 Luty 2012, 18:24