Kochać i wymagać
Nietrudno zauważyć, że szkoła publiczna staje się coraz częściej areną przemocy, a podstawowe wartości, takie jak: dialog, tolerancja oraz podmiotowe traktowanie ucznia, są coraz rzadziej respektowane. Dzisiejsza szkoła wyposażona w elektroniczne monitory i kamery jest świadectwem niemocy i bezradności władz.
Kryteriami wyboru były wyniki przejawiania i doznawania przemocy przez uczniów uzyskane w technice nominacyjnej. Badani wybierali nasilenie danej cechy korzystając z 5 – stopniowej skali, zakreślając kółkiem odpowiednią cyfrę od 1 do 5. W badaniach użyto również innej techniki, zwanej Plebiscytem Życzliwości i Niechęci. Technika ta, posłużyła do zbadania wzajemnych postaw uczniów, w celu poznania stosunków międzyosobniczych w klasie szkolnej. Analizując materiał uzyskany z badania, dla lepszego zobrazowania postaw wszystkich członków grupy w stosunku do wszystkich pozostałych, i dla uzyskania możności dokonywania pewnych operacji matematycznych, sporządzono dla całej grupy tzw. tabelę macierzową (Wołoszynowa, 1989).
Wszyscy badani uczniowie ocenili również pracę nauczycieli oraz całej szkoły
Wyniki badań potwierdziły, że szkoła publiczna nie jest miejscem bezpiecznym dla 62, 8 % badanych uczniów i 29 % nauczycieli. Tymczasem wyniki badań uzyskane w ponadgimnazjalnych szkołach prywatnych wykazały, że szkoła nie jest miejscem bezpiecznym jedynie dla 14, 2 % badanych uczniów i 4 , 1 % nauczycieli.
Uzyskane wyniki badań pozwalają również stwierdzić, że poziom agresywności młodzieży w szkołach publicznych jest dużo wyższy od poziomu agresywności młodzieży w szkołach prywatnych. Młodzież ze szkół publicznych okazała się nie tylko mniej asertywna, ale także mniej zdolna do działania konstruktywnego. Umiejętność działania konstruktywnego ma duże znaczenie w społecznym oraz indywidualnym rozwoju człowieka. Związana jest bowiem z realizowaniem własnych zamierzeń i osiąganiem postawionych sobie celów.
Nie wszyscy zgadzają się ze stwierdzeniem, że przemoc występuje w przeważającej liczbie szkół. Być może dlatego, że przemoc kojarzy się im jedynie z agresją fizyczną. Tymczasem przemoc to także presja dydaktyczna i psychiczna, demonstrowanie władzy przez nauczyciela, straszenie dyrektorem, wyrzuceniem ze szkoły, jedynką czy nieuzyskaniem promocji do następnej klasy. Przemoc w wymiarze symbolicznym – to przede wszystkim narzucanie uczniom znaczeń i interpretacji treści kulturowych, selekcjonowanie materiału nauczania według trudnych do uzasadnienia kryteriów, pozbawianie uczniów prawa do własnego zdania na temat tego, czego się uczą (Karkowska, 1994).
Poprosiłam 150 uczniów ze szkół publicznych oraz 150 uczniów ze szkół prywatnych (ponadgimnazjalnych), o retrospektywny opis ich doświadczeń, i oszacowałam frakcję uczniów dotkniętych przemocą w szkole ze strony nauczycieli na 32 , 4 % w szkołach publicznych i tylko na 6, 7 % w szkołach prywatnych.
Wielu ludzi jest zdania, że pesymistyczny obraz współczesnej szkoły jest charakterystyczny dla społeczeństw po(nowoczesnych). Począwszy od przełomu ustrojowego zainicjowanego w 1989 roku, w polskim systemie edukacji dokonuje się wiele ważnych zmian. Zasadniczo dostosowują one funkcjonowanie szkół do potrzeb społeczeństwa postindustrialnego. Kierunek przekształceń nie jest tylko i wyłącznie procesem polskim lecz ogólnocywilizacyjnym. Polski system edukacyjny w coraz większym stopniu podlega zmianom, które mają już charakter globalny. Postępuje ogólna demokratyzacja stosunków społecznych, uelastycznianie struktur szkolnych społeczności i różnicowanie zadań wychowawczych. Czy jednak polski nauczyciel jest przygotowany do realizacji nowych zadań edukacyjno–wychowawczych ? Irena Pufal – Struzik w książce „Agresja i przemoc w szkole. Przyczyny, rozpoznawanie, zapobieganie” prezentuje wyniki badań nad rodzajami błędów wychowawczych (szczególnie błędu agresji i rygoryzmu), popełnianych przez nauczycieli o różnym poziomie kompetencji społecznych oraz ich skutków dla rozwoju uczniów. Zdaniem autorki, ważne miejsce wśród kompetencji zajmuje inteligencja społeczna nauczyciela (m. in.: umiejętność nawiązywania i podtrzymywania kontaktów z ludźmi, współdziałania z nimi, trafnego spostrzegania bodźców społecznych oraz trafnego analizowania i klasyfikowania odbieranych informacji, wywierania wpływu na innych, pomyślnego manewrowania w sytuacjach społecznych), która współdecyduje o jego skłonności do błędów wychowawczych. Tymczasem nauczyciele mają bardzo nikłą wiedzę z zakresu psychologii społecznej. Nie posiadają podstawowych kompetencji pozwalających im porozumiewać się z uczniami czy rodzicami. Za mało uwagi poświęca się wprowadzeniu nauczyciela do zawodu. Dyrekcje szkół mają wprawdzie obowiązek wyznaczania opiekuna dla rozpoczynającego pracę nauczyciela, ale często jest to pomoc pozorna.
Szybkie przemiany społeczno–kulturowe powodują, że narasta potrzeba kształcenia ustawicznego. Ważniejsze staje się posiadanie tzw. kompetencji podstawowych niż konkretnych umiejętności zawodowych.
W międzynarodowej wspólnocie edukacyjnej do kompetencji podstawowych zalicza się:
- czytanie ze zrozumieniem;
- myślenie matematyczne;
- kompetencje społeczne;
- kompetencje związane z technologiami informatycznymi i komunikacyjne;
- kompetencje w zakresie języków obcych.
Kompetencje podstawowe winny być kształtowane, na każdym szczeblu edukacji. Polskie szkoły znacznie lepiej radzą sobie z kształceniem w zakresie kompetencji międzyprzedmiotowych niż społecznych. A przecież współczesna szkoła powinna być miejscem zdobywania kompetencji przydatnych w dorosłym życiu.
Badani przeze mnie szkolni agresorzy wykazali bardzo niski poziom kompetencji społecznych, mierzony Kwestionariuszem Kompetencji Społecznych A. Matczak.
Nie możemy jednak wymagać od uczniów wysokiego poziomu kompetencji społecznych, skoro najczęstszą przyczyną błędów nauczycielskich jest właśnie ich niewystarczający poziom kompetencji społecznych.
Jak to się dzieje, że młodzież uczęszczająca do szkół prywatnych ma na ogół wyższy poziom kompetencji społecznych od młodzieży szkół publicznych? Czy to znaczy, że większy procent nauczycieli uczących w szkołach prywatnych ma wyższy poziom kompetencji społecznych, a w związku z tym popełnia mniej błędów wychowawczych?
Liczne i złożone są przyczyny wymienionych błędów. Pewne jest jednak, że częstotliwość ich popełniania przez nauczycieli zależy nie tylko od ich predyspozycji psychicznych do zawodu, od wiedzy, od posiadanych kompetencji społecznych, ale przede wszystkim od „wielkości ich serca”. Arthur Bruhlmeier przekonuje, że trzeba samemu mieć serce, sferę własnego ducha, by pomóc uczniom w rozwoju mocy ich własnych serc i własnej duchowości. Według niego właściwie skuteczna władza wychowawcza dorosłych nie tkwi jedynie w ich kompetencjach, ale w ich duchowym autorytecie.
Podobną postawę wykazuje Marek Dziewiecki pisząc, iż dojrzały wychowawca nie ulega wypaleniu zawodowemu nawet wtedy, gdy jego oddziaływania wychowawcze wydają się być bezowocne lub gdy są odrzucane czy wręcz wyszydzane. Ma on bowiem świadomość, że jest w pełni odpowiedzialny za swą postawę wobec wychowanka, ale nie za jego reakcję czy za jej brak. Autor podkreśla, że prawdziwy wychowawca ma świadomość, że aby wychowywać, nie wystarczy mieć rację i być zawodowo kompetentnym. Trzeba także kochać. Wychowanek bowiem tylko wtedy będzie skłonny skorzystać z rad wychowawcy, gdy upewni się, że jego los naprawdę go obchodzi.
Oto lista najczęściej popełnianych przez nauczycieli szkół publicznych błędów:
- nieznajomość warunków życiowych ucznia,
- nieprzestrzeganie wskazówek do pracy z uczniem mającym orzeczenie o specyficznych potrzebach edukacyjnych,
- nieuwzględnianie zasady indywidualizacji w procesie nauczania i wychowania,
- narzucanie uczniom znaczenia i interpretacji utworów literackich,
- pomijanie ważnych globalnych problemów współczesnego świata (terroryzm, ekologię, choroby cywilizacyjne),
- nieprzestrzeganie zasady obiektywizmu i bezstronności w ocenianiu uczniów,
- brak konsekwencji w stawianych młodzieży zadaniach,
- brak poszanowania godności osobistej ucznia (ubliżanie, poniżanie, wyśmiewanie),
- obciążanie całej klasy odpowiedzialnością za wybryki pojedynczych uczniów,
- obciążanie ucznia odpowiedzialnością za niewłaściwe (według nauczyciela) zachowanie się rodziców wobec nauczyciela,
- nieumiejętność nawiązywania kontaktów z rodzicami,
- wymaganie biernego podporządkowania się ucznia,
- brak umiejętności reagowania na stres,
- brak optymizmu i zapału do pracy,
- obojętność w stosunku do uczniów,
- anonimowe traktowanie uczniów,
- hamowanie aktywności uczniowskiej,
- zbyt rygorystyczne podejście do różnorodnych wypowiedzi uczniów,
- zbyt rygorystyczne stosowanie zakazów i ograniczeń,
- egzekwowanie działań jedynie poprzez stosowanie kar,
- tłumienie w uczniach wiary w siebie,
- paraliżowanie indywidualnego procesu myślenia,
- przeszkadzanie w działalności społecznej uczniów,
- częste strofowanie,
- złe ocenianie każdego przejawu ich odwagi i samodzielności,
- etykietowanie („jesteś słabym uczniem i nie mogłeś tak dobrze napisać pracy domowej”),
- rzadkie i sformalizowane kontakty z rodzicami,
- okazywanie braku satysfakcji z wykonywanego zawodu.
Bożena Tanowska
XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu
Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00
Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00
„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna
Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00
Comeback rózgi i klęczenia na grochu?
Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00
Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów
Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00
Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?
Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39
MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34
Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35
Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi
jeck steve 09 Luty 2012, 07:01
imarion 08 Luty 2012, 18:24