Uczestnicy o seminarium

“....Spotkanie w Sopocie dało mi ogromną nadzieję i siłę do działania...”
“...Pani Iwona wykonała wspaniałą pracę poruszając naszą świadomość....”
“...I wówczas już czułam, że to co mówi to fantastyczna wiedza...”
“...wśród pedagogów, ale w wyjątkowo eleganckiej oprawie...”
“...odrobina luksusu w eleganckim hotelu...”


Anna Antosiak–Wójcik
Kierownik Działu Rozwoju Rynku
i Realizacji Projektów Biznesowych
Young Digital Planet SA

Droga Redakcjo,
z przyjemnością podzielę się swoimi refleksjami na temat seminarium, gdyż bardzo pozytywnie mnie poruszyło i zapadło w pamięć.
Bardzo krótko o mnie i o tym, co ja właściwie tam robiłam?
Pracuję w firmie Young Digital Planet od 1,5 roku i zajmuję się rynkiem Specjalnych Potrzeb Edukacyjnych oraz nauczaniem wczesnoszkolnym ( przedszkola i SP 1–3). Nie mam wcześniejszego doświadczenia w branży edukacyjnej (poza własną edukacją), ale z przyjemnością uczę się i poznaję jej obszar. Tak jak mówiła Pani Iwona, szkoła to miejsce dla ludzi z powołaniem, i ja tak to postrzegam. Nauczyciel nieodzownie kojarzy mi się z mentorem i autorytetem, i ja jeszcze takich nauczycieli w swojej edukacji spotkałam.
Na seminarium zgłosiłam się z dwóch powodów: dla własnego rozwoju osobistego, znając z mediów osobę Pani Iwony i jej książki, mając nadzieję na natchnienie, energię i motywacje zaczerpniętą od niej, oraz dla przyjrzenia się odbiorcom, ich reakcjom i podejściu do nowoczesnej edukacji, a także poznania jak to jest z autorytetami w edukacji? Jestem zadowolona, że uczestniczyłam w tym spotkaniu.
Od zeszłego czwartku staram się programować pozytywnie, mówić sobie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Mam marzenia, takie małe i takie ogromne, i kiedyś je zrealizuję. Chce mi się chcieć, pokonywać trudności, wchodzić „przez okno”. Chcę poznawać potrzeby nauczycieli i ich marzenia, pomagać je spełniać, tworzyć dla moich dzieci, (których jeszcze nie mam) mądrą  edukację. Nauczanie, które rozwija talenty i pozwala im się realizować. Edukację, która przygotowuje wykształconych emocjonalnie członków polskiego społeczeństwa, którzy potrafią sobie poradzić na rynku pracy i w życiu prywatnym.
Chcę pracować spójnie ze swoimi wartościami, przekazywać te wartości w wiarygodny sposób innym. Wyciągać wnioski z popełnionych błędów, a nie je rozpamiętywać. Mam marzenie, aby nauczyciel z podniesioną głową i dumą chodził do pracy, by naprawdę kształtował światopogląd, uczył i wychowywał. Żeby świat komercyjny rzetelnie wspierał szkołę i nauczyciela, a rodzic miał pewność, że przez większość dnia jego dziecko jest w dobrych rękach i pod dobrą opieką. Ażeby nauczyciel czy dyrektor szkoły mógł pozwolić sobie na „odrobinę luksusu”, np. uczestnicząc w seminarium, w eleganckim hotelu z mądrymi ludźmi, by nakarmić duszę.
A skoro na takie seminaria, jak to w Sopocie przychodzą dyrektorzy szkół  i nauczyciele to znaczy, że tak będzie jeszcze w bliżej nieokreślonej przyszłości.
Pozdrawiam!

Magda Szpyrko–Ankiewicz
Kierownik Redakcji Nauczania Początkowego
Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe

Szanowny Panie Redaktorze!
Z przyjemnością uczestniczyłam w II Seminarium, gdzie autorytetem (dla edukacji) była Pani Iwona Majewska – Opiełka. Muszę pogratulować Panu zarówno pomysłu na taki właśnie cykl spotkań, jak i formy jego realizacji. Absolutnie zgadzam się z Panem, iż „branża” edukacyjna (nauczyciele, dyrektorzy szkół, pedagodzy) może (i powinna) poczuć się elitą społeczną (jak to niegdyś było). I tego typu spotkanie – w  wytwornym miejscu, z elegancką obsługą, wykwintnym poczęstunkiem, a jednocześnie umożliwiające kontakt z mądrą osobą, autorytetem, jest bardzo pożądane i myślę, że bardzo doceniane przez odbiorców. Być może na osobach związanych na co dzień z biznesem, które bywają w eleganckich lokalach i na różnego rodzaju firmowych przyjęciach nie zrobi wrażenia samo miejsce, jednak w przypadku naszej grupy zawodowej jest to z pewnością forma wyróżnienia i dowartościowania, o czym zresztą wspomniała Pani Iwona Majewska – Opiełka. Sama należę do tych „obytych” i to w różnych miejscach na świecie oraz w różnych środowiskach (naukowe, biznesowe, dyplomatyczne). Tym bardziej podobało mi się, że tym razem mogłam znaleźć się wśród pedagogów, ale w wyjątkowo eleganckiej oprawie.
Pomimo tego, że nie pracuję w szkole od lat, ale (podobnie jak Pan) całe zawodowe życie związana jestem z edukacją i zawsze były mi bliskie (i nadal są) wszelkie tematy dotyczące polskiej oświaty, dlatego zainteresowałam się tym spotkaniem w Sopocie, też z uwagi na osobę prowadzącą.
Z racji obecnej swojej roli zawodowej patrzę trochę z innej perspektywy na szkołę i zmiany, jakie w niej zachodzą (albo i nie), i też mam ambicję, aby coś zmienić, zgodnie z duchem czasu
i postępu. A te zmiany nie zależą tylko od decyzji ministerialnych. Zgadzam się z Panią Iwoną, że zmiany powinniśmy zaczynać od siebie, od swojego podejścia do życia, pracy, szkoły, ucznia, itd. Śledzę na bieżąco informacje pojawiające się w portalu edunews.pl i zastanawiam się, na ile ten portal znany jest nauczycielom i dyrektorom? Bo chodzi o powszechne uświadamianie, że przed pewnymi naturalnymi, bo cywilizacyjnymi zmianami nie ma odwrotu, a szkoła (czyt. nauczyciele) jakoś tak słabo nadąża(ją)…
Pani Iwona wykonała wspaniałą pracę poruszając naszą świadomość. Być może dla niektórych mówiła rzeczy oczywiste, albo już znane, ale z pewnością dla większości zgromadzonych, głównie dyrektorów szkół, była to cudowna terapia i mądra lekcja. Ponieważ mam wiele podobnych doświadczeń wyniesionych z kilkuletniego pobytu w USA, to odbierałam Panią Iwonę, jako osobę bardzo szczerą i naturalną, która inspiruje, mobilizuje, motywuje, a przede wszystkim „uczy sobą”, co wydaje się być powinnością każdego nauczyciela, bez względu na nauczany przedmiot. Słyszałam komentarze, podszyte nutą wątpliwości, że „ona jest taka amerykańska”, a mnie wydawała się normalną, polską kobietą, z której warto brać przykład. Wiele razy o sobie słyszałam podobną opinię, choć zawsze czułam się Polką i starałam się być sobą. Z pewnością życie w USA i tamtejsza kultura uczy bycia otwartym, swobodnym, niezależnym, bardziej „self – confident”, ale tylko dlatego, że szybciej uświadamiamy sobie pewne sprawy, a potem taka świadomość pomaga w codziennym życiu już w każdym miejscu na Ziemi. (…).
I jeszcze przy okazji chciałabym podziękować Panu za to, że tak pięknie odmienił Pan pismo „Edukacja i Dialog”. Doskonale pamiętam siermiężną broszurkę w jednokolorowej okładce, małego formatu, którą czytałam „od deski do deski”, a czasem nawet coś tam opublikowałam (jeszcze w latach 90 – tych, za prof. Radziewicza). Teraz to ekskluzywny magazyn, a teksty w nim dalej pozostały mądre (w przeciwieństwie do wielu znanych, eleganckich, nie – edukacyjnych periodyków).
Łączę wyrazy szacunku.


Dorota Rybak

Witam serdecznie!
Ostatnie spotkanie w Sheratonie to dla mnie ogromna radość i przede wszystkim – wielka nadzieja. Na lepszą przyszłość nie tylko dzieci, ale także nas, dorosłych.
Na spotkanie z Panią Iwoną przybyłam jako rodzic (moje dzieci są uczniami STO przy Polankach w Gdańsku). Nie jestem nauczycielem. Miałam szczęście usłyszeć Panią Iwonę po raz pierwszy już kilka lat temu. I wówczas już czułam, że to co mówi to fantastyczna wiedza. Taka do wprowadzenia od  zaraz. Staramy się stosować ją w życiu rodzinnym i zawodowym. I naprawdę to działa!
Zastanawialiśmy się z mężem, jak sprawić żeby ta wiedza rozpowszechniła się jeszcze bardziej, żeby dotarła do przestrzeni szkoły, zarówno do rodziców jak i do nauczycieli? Byłoby nam wszystkim łatwiej. Nie ukrywam, że zdarzały się sytuacje kiedy rozmawialiśmy o jakiejś sprawie podczas zebrań klasowych , np. o przekazywaniu większej odpowiedzialności dzieciom, o dawaniu im większej przestrzeni wyboru, decyzyjności, obserwowaliśmy, że nie do końca jesteśmy rozumiani. I tak bardzo było nam żal, że nie do wszystkich ta wiedza dotarła.
Spotkanie w Sopocie dało mi ogromną nadzieję i siłę do działania. Coś się zaczyna w tej materii dziać. Dla mnie najważniejsze jest to, żeby o nowym spojrzeniu na edukację, na dziecko i jego wychowanie, a także (może przede  wszystkim na siebie), usłyszeli zarówno rodzice jak i nauczyciele. Jedni bez drugich niewiele zdziałają. Tylko WSPÓLNE działania dadzą zmiany.
Wiem, że duża część rodziców potrzebuje nowej wiedzy, potrzebuje nowych drogowskazów lub potwierdzenia, że to co robią jest dobrym kierunkiem. Widzę, że także nauczyciele potrzebują nowego spojrzenia. Kiedy informowałam będących rodzicami moich znajomych, a także nauczycieli z naszej szkoły o zbliżającym się spotkaniu w Sheratonie, obserwowałam naprawdę duże zainteresowanie wśród rodziców i potrzebę takich spotkań.
Postanowiłam więc działać. I zrobiłam to. Zorganizowałam dla rodziców i nauczycieli naszej szkoły w Gdańsku spotkanie pt. „Wychowanie do szczęścia” z Panią Iwoną Majewską – Opiełką. Mamy już to spotkanie wpisane w kalendarz i odbędzie się ono w marcu. Już nie mogę się doczekać. Jestem szczęśliwa (i nie nadużywam tego słowa), że spotykając się razem (rodzice i nauczyciele) stworzymy jakąś wspólną, NOWĄ płaszczyznę dyskusji, zastanawiania się nad przyszłością i teraźniejszością. To fantastyczne!
Mam także pomysł na to, aby spotkania z ludźmi, z nowoczesną wiedzą przydatną w przestrzeni wychowania i edukacji kontynuować. Żeby nie poprzestać na jednym, aby to rozwijać. I mam nadzieję, że nam się to uda. (…).

Pozdrawiam serdecznie!
 

Listopad/Grudzień 2009 - AUTORYTETY DLA EDUKACJI
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry