Księżna polskiej edukacji
Arystokratka nie tylko z urodzenia, ale przede wszystkim z ducha, była wspaniałą, tolerancyjną demokratką. W mojej ocenie jest „Siłaczką” III Rzeczypospolitej, nawiązującą do najpiękniejszych postaci w twórczości Stefana Żeromskiego, a jednocześnie dostrzegającą wyzwania XXI wieku.
Wśród licznych zasług Pani Anny Radziwiłł, chciałbym przypomnieć Jej kontakty z oświatą niepubliczną, w tym, ze środowiskiem szkół społecznych.
Dowiedziawszy się o objęciu przez Nią stanowiska wiceministra edukacji w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, bardzo się ucieszyłem, wierząc, że będę mógł liczyć na życzliwą pomoc i merytoryczną oceną naszych, często bardzo idealistycznych i nieprofesjonalnych pomysłów. Upoważniała do tego wcześniejsza współpraca z lat 1984 – 86, kiedy zaprosiłem
dr Annę Radziwiłł oraz profesorów: Stefana Kieniewicza, Tadeusza Łebkowskiego i Bronisława Geremka do jury konkursu, którego celem było napisanie i wydanie podręcznika poświęconego historii Polski XX wieku. Książki „przeznaczonej dla młodzieży szkół ponadpodstawowych, studentów kierunków niehumanistycznych oraz dorosłych różnych zawodów nie posiadających specjalistycznego wykształcenia humanistycznego…” (cytat z regulaminu konkursu). Ta, zgłoszona przecież przez amatora inicjatywa, spotkała się z życzliwym i bardzo aktywnym zaangażowaniem Pani Radziwiłł w pracę nad regulaminem i promocją konkursu. Mimo że, ze względu na małe zainteresowanie potencjalnych autorów nie zakończył się on sukcesem, nawiązana wówczas znajomość, ułatwiła mi w następnych latach zwracanie się do Niej w wielu sprawach dotyczących Społecznego Towarzystwa Oświatowego i uczestnictwa w życiu publicznym.
Od początku prac nad ustawą o systemie oświaty, znaleźliśmy w osobie Pani Minister – z jednej strony surowego krytyka proponowanych przez nasze środowisko rozwiązań (np. w obszarze uprawnień rodziców na terenie szkół publicznych), – z drugiej zaś, orędownika regulacji prawnych, które wnosiliśmy i które promowała uwzględniając polskie realia. Nigdy różnice poglądów nie wpływały na podejmowanie decyzji niezbędnych dla stworzenia nowoczesnego systemu edukacji.
Na szczególną uwagę zasługuje działalność pedagogiczna Anny Radziwiłł. Spotykam wielu Jej byłych uczniów, często ludzi na eksponowanych stanowiskach, opowiadających jak wspaniałą była nauczycielką historii, osobą kształtującą ich na całe życie. Warto więc pamiętać, że Anna Radziwiłł to nie tylko polityk oświatowy III RP, ale przede wszystkim wychowawca przybliżający młodzieży wiedzę o skomplikowanych i trudnych dziejach naszego kraju.
Są ludzie, których zastąpić bardzo trudno. Istnieją osobistości, których każdemu z nas, a szczególnie polskiej edukacji będzie brakowało i bez których nasze codzienne życie będzie uboższe. Do takich osób zaliczam Panią Annę Radziwiłł – Księżną polskiej edukacji.
Wojciech Starzyński
wojciechstarzynski.pl
XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu
Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00
Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00
„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna
Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00
Comeback rózgi i klęczenia na grochu?
Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00
Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów
Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00
Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?
Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39
MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34
Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35
Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi
jeck steve 09 Luty 2012, 07:01
imarion 08 Luty 2012, 18:24