O marginalizacji procesu kształcenia historycznego
Nie zamierzam prezentować wszechstronnej analizy stanu nauczania historii w polskiej szkole, chciałbym zwrócić jedynie uwagę na jej niedomagania pozostające w bezpośrednim związku z wprowadzanymi zmianami do podstawy programowej tego przedmiotu. Reforma, którą wprowadził minister Mirosław Handke w 1999 roku, miała wyzwolić szkołę z ciasnych ram wyłącznie słusznych kierunków, założeń i treści nauczania. Nowy dokument, podstawa programowa kształcenia ogólnego, posiadał bardzo ogólne, wręcz lapidarne zapisy.
Poprzednie reformy programowe nie spełniły oczekiwań nauczycieli i dydaktyków w zakresie nauczania historii. Pojawiały się liczne postulaty dotyczące braku elastyczności, nadmiernej szczegółowości zapisów programowych, przeładowań materiału rzeczowego. Naprzeciw pracy nauczyciela zdawały się wychodzić zmiany dotychczasowych strategii dydaktycznych, nastawionych na prawo do posiadania własnych ocen i uogólnień oraz zorientowanie procesu nauczania-uczenia się na samodzielną pracę ucznia, tworząc otwarty system nauczania, który w intencjach autorów powinien zwiększać uczniowskie zainteresowania. Jednak i to nie przynosiło oczekiwanych rezultatów. Poprawy niedomagającego procesu kształcenia, można było dokonać na dwa sposoby: przez weryfikację funkcjonujących na rynku programów nauczania i pozbawienie ich treści ponadprogramowych lub też opracowanie jednego programu nauczania, w odpowiednim stopniu szczegółowego, posiadającego charakter obligatoryjny dla szkolnictwa na terenie całego kraju. Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z 23 grudnia 2008 r., weszła w życie nowa podstawa programowa dla wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół. Od września 2009 roku, nastąpią zmiany w klasie pierwszej gimnazjum, w kolejnych latach – w pozostałych etapach szkolnictwa. Podstawa programowa jest zapisem tego, co państwo zobowiązuje się nauczyć średnio zdolnego ucznia. Zreformowana podstawa programowa opisuje efekty kształcenia na każdym etapie edukacji i zastępuje standardy wymagań egzaminacyjnych, gdyż standardy i podstawa będą jednym dokumentem, zaś programy nauczania stracą rangę dokumentu. Podstawa programowa reguluje: realizowane w szkołach programy nauczania, zawartość podręczników, ocenianie wewnątrzszkolne, system oceniania zewnętrznego. Wymagania ogólne opisują cele kształcenia.
Czesław Wróbel
XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu
Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00
Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00
„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna
Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00
Comeback rózgi i klęczenia na grochu?
Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00
Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów
Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00
Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?
Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39
MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34
Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35
Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi
jeck steve 09 Luty 2012, 07:01
imarion 08 Luty 2012, 18:24