Zaufanie - waluta XXI wieku

Kilka tygodni temu miałem niewątpliwą przyjemność spotkać się z Redaktorem Naczelnym EiD, Witoldem Kołodziejczykiem. Było to pierwsze nasze spotkanie – pełna energii dyskusja dwóch ludzi ogarniętych wspólną pasją związaną z edukacją, szkoleniami i rozwojem osobistym przyszłości.


Na tym pierwszym spotkaniu dostałem propozycję nie tylko zostania felietonistą EiD, ale również wzięcia udziału w szeregu ciekawych inicjatyw. Z jednej strony poczułem się doceniony i mile dowartościowany – z drugiej zaś, zacząłem się zastanawiać jak dużym zaufaniem zostałem obdażony. Zaufaniem na kredyt mojego osobistego brandu – wiary w to, że jestem osobą, która wniesie wartość w przedsięwzięcia, podoła terminom, znajdzie czas, zrobi dobrze to, czego się podejmie…

Postanowiłem więc zacząć współpracę z EiD od zagadnienia zaufania właśnie…
Stephen M.R. Covey – jeden z guru roli zaufania w biznesie, autor książki „The Speed of Trust” (więcej na www.coveylink.com) powiedział podczas jednego ze swych wystąpień: „There is a risk in trust – but greater risk is in lack of trust” (więcej na temat wystąpienia Stephena M.R. Coveya na moim blogu: www.SzkoleniaXXIwieku.pl”).

Coraz większa doza zaufania w działaniach każdej organizacji jest niezbędna z kilku powodów.
Brak zaufania obniża szybkość podejmowania decyzji oraz zwiększa koszty podejmowanych działań. Aby to sobie uświadomić, przypomnijmy, jak spadek zaufania związany z atakami terrorystycznymi na samoloty wpłynął na czas odpraw na lotniskach (a tym samym – ich koszt alokowany zarówno po stronie podróżnych, jak i linii lotniczych).

Koszty związane z brakiem zaufania ponosimy również na co dzień. Oto kilka przykładów…
Czy wiecie czym różni się autostrada w Polsce od autostrady w USA? Różnic jest zapewne wiele, ale jedną z nich jest… sposób poboru opłat. Na naszej autostradzie przed bramkami ustawia się czasem długa kolejka, gdyż każda opłata musi być zarejestrowana oraz potwierdzona paragonem. To zajmuje czas, a czas – to pieniądz. W Stanach Zjednoczonych, gdy ma się odliczoną kwotę wystarczy wrzucić ją do odpowiedniego „koszyka” i niewiele zwalniając można przejechać przez bramkę. Nawet w przypadku konieczności odliczania reszty – jest ona wypłacana bez dodatkowych operacji. Kolejki należą więc do rzadkości, a czas oczekiwania na przejazd jest redukowany do minimum.

Czy wiecie czym różni się proces pożyczenia deski snowboardowej w Polsce i Austrii? W Polsce trzeba wypisać kwit, wylegitymować się dwoma dokumentami ze zdjęciem oraz zapłacić 200 złotych kaucji. W Austrii wystarczy podejść do infokiosku, wpisać swoje dane (nikt ich nie sprawdza!), podejść do lady i odebrać sprzęt. Aha - płatność za wypożyczony sprzęt reguluje się… przy zwrocie. U nas – cała operacja przy dobrych wiatrach (kolejka!) zajmuje około 25 minut, w Austrii – dosłownie 3!

Wiem… Powiecie, że Polacy są znani z umiejętności lawirowania, omijania przepisów, kombinowania – stąd niezbędne kontrolowanie, legitymowanie, sięganie do dokumentacji, itd. Działajmy jednak na rzecz bycia godnym zaufania – obdarzajmy zaufaniem inne osoby i wymagajmy od innych by tą godnością nas obdarzano. Pracujmy nad tym, by każdy z nas mógł powiedzieć jak się nazywa, a nie musiał wyciągać dwóch dokumentów ze zdjęciem. By można było zostawić skrzynkę jabłek z ceną i koszyk na pieniądze na skraju drogi, nie obawiając się, że wieczorem będą puste.

Kwestia braku zaufania oddziałuje więc nie tylko na aspekty mikro- i makrogospodarcze, ale także, a może przede wszystkim na relacje międzyludzkie. Doświadczenia pokazują, iż wkraczamy w erę totalnego braku możliwości zabezpieczenia danych. W zasadzie każdy, kto odczuje taką potrzebę może nagrać, skopiować bądź zduplikować dowolny materiał. Urządzania, które na to pozwalają są coraz mniejsze i coraz powszechniejsze. Co z tego, że w komputerze nie będzie stacji dysków, co z tego, że zablokowane zostaną porty USB jeśli pracownik będzie miał w kieszeni telefon komórkowy, którym może zrobić zdjęcie dowolnego dokumentu? Jak chronić więc dane w kraju, gdzie zaufanie do drugiego człowieka jest gruntownie zerodowane?

W dynamicznie zmieniającym się świecie, kwestia zaufania odnosi się także do relacji mistrz-uczeń. Ta relacja jest coraz mniej czytelna – coraz częściej uczeń „na chwilę” staje się mistrzem, wie lepiej niż nauczyciel, ma w pewnym aspekcie bogatsze (choć punktowe) doświadczenia. Każde z moich dzieci (a mam ich troje w wieku 17, 13 oraz 9 lat) ma już za sobą doświadczenia szkolne, w których nauczyciel okazał brak zaufania - podważył ich zdanie (mimo że miały rację – przedstawiały fakty oparte o własne doświadczenia!). Ten brak zaufania ze strony nauczyciela był zawsze bolesny dla moich dzieci – stąd generował domowe dyskusje na ten temat. Kwestia zaufania do wiedzy i doświadczeń drugiego człowieka (czasem o wiele młodszego i o wiele mniej doświadczonego), a także ufność w jego dobre intencje, stają się więc coraz ważniejsze.

Jest jeszcze jeden aspekt zaufania, o którym warto wspomnieć. Zaufania do człowieka, którego nie znam, który jest anonimowy, który jest tylko wirtualnym, sieciowym bytem. Na horyzoncie widać erę szybkiego, spontanicznego, nieuporządkowanego konstruowania i dystrybuowania treści – również tych o charakterze edukacyjnym (peer-to-peer learning, nano learning, podcasting, wiki, blogi, etc.). Działając w wirtualnym świecie musimy nauczyć się weryfikować treść, ufać nie tylko pojedynczym osobom, ale także mieć zaufanie do opinii i ocen społeczności (zarówno tych funkcjonujących w skali mikro jak i makro). Musimy nauczyć się istnieć w sieci, budować w niej swój brand (aby można było nam zaufać), a także odróżniać to, co wartościowe, od tego, co bez wartości w oparciu o brand innych „bytów”. Ale o tym postaram się napisać już następnym razem.

Póki co – mam nadzieję, że kredyt zaufania, którym zostałem obdarzony przez Witolda Kołodziejczyka spłacę z nawiązką oraz, że w relacji z Państwem okażę się również osobą godną zaufania.

Marek Hyla


Listopad/Grudzień 2009 - NASZE SPRAWY
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry