O prawdę i pamięć
Ten jubileusz skłania do pewnej refleksji, do przypomnienia wydarzeń i ludzi będących ich kreatorami. Warto jednocześnie pamiętać, że rocznice dotyczące czasów niezbyt odległych, w których uczestniczyły osoby do dziś aktywne w życiu publicznym, wywołują wiele emocji i ocen, czasem odbiegających od faktów. Zaczyna się walka o pamięć i prawdę, pojawiają się znaczące różnice zdań. W tych, coraz częstszych, sporach bierze, siłą rzeczy, udział STO. Zdając sobie sprawę, że mój głos jest również nacechowany subiektywizmem oraz emocjami związanymi z tworzeniem Społecznego Towarzystwa Oświatowego i szkolnictwa niepublicznego, chciałbym przedstawić w kolejnych felietonach kilka epizodów i osób, które utkwiły mi w pamięci, i które odegrały znaczącą rolę w budowaniu nowoczesnego systemu edukacji.
Zainteresowanym szerzej tą tematyką polecam: „Z dziejów oświaty niepublicznej w Polsce” Anny Mikołejko (Warszawa 1997), „Szkoły publiczne i niepubliczne. Porównanie środowisk edukacyjnych” Elżbiety Putkiewicz, Anny Wiłkomirskiej i Anny Zielińskiej (Warszawa 2004), „Społeczne Towarzystwo Oświatowe w piętnastu rozdziałach” Wojciecha Starzyńskiego (Warszawa 2005) oraz przygotowane przez Marcina Frybesa i Marka Kunickiego-Goldfingera sprawozdanie z badań poświęconych historii STO, przeprowadzonych pod patronatem Francuskiego Instytutu Badań Socjologicznych CADIS i Collegium Civitas, a także stronę www.sto.org.pl/20lecie (podstrona „Ludzie”), na której zamieszczamy krótkie biogramy i wspomnienia ludzi budujących przez lata nasze środowisko. Przechodząc do pojawiającego się często pytania: „Kto był pierwszy?” przypominam, że 1 września 1989r. rozpoczęły działalność 32 społeczne szkoły niepubliczne, wśród nich 16 założonych przez STO. Kolejność ich wpisania do oficjalnego rejestru i wydanie pozwoleń przez Ministra Edukacji Narodowej, w imieniu którego robiła to p. Katarzyna Skórzyńska – pełnomocnik ds. szkolnictwa niepublicznego (notabene wówczas członek Zarządu Głównego STO), naprawdę nie dają podstaw do jakichkolwiek rankingów pierwszeństwa.
W liście do uczestników odbywającego się w ramach Warszawskiego Forum Oświatowego 28 lutego br. seminarium pt. Rok 1989 – co nam zostało z tych lat…?, napisałem: „Społeczne Towarzystwo Oświatowe (…) to pierwsza niezależna organizacja o zasięgu ogólnokrajowym, stawiająca przed sobą tak wyraźne cele, jak przełamanie komunistycznego monopolu w oświacie”. „Jestem przekonany, że wszystkie działania, które w trosce o dobro wspólne połączyły w latach 1987-1989 często bardzo różniące się ideowo środowiska, dziś pozwalają na dalszą współpracę z poszanowaniem własnej odrębności i różnorodności”.
Życzę wszystkim, którzy kładli zręby pod nowoczesną oświatę, aby potrafili wspominać i zapisywać dla przyszłych pokoleń prawdę o tych trudnych, ale jakże pięknych czasach.
Wojciech Starzyński
prezes STO
XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu
Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00
Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00
„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna
Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00
Comeback rózgi i klęczenia na grochu?
Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00
Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów
Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00
Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?
Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39
MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34
Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35
Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi
jeck steve 09 Luty 2012, 07:01
imarion 08 Luty 2012, 18:24