Płeć wina

Istnieje wiele sposobów klasyfikacji win. Gdy nie wystarcza rozróżnienie na białe i czerwone (z niewielką tolerancją dla różowych), sięga się po bardziej precyzyjne podziały.

Najpopularniejszy jest klucz geograficzny, który porządkuje krajami, regionami, apelacjami, dochodząc do drobiazgowych rozróżnień między sąsiednimi wioskami, a nawet konkretnymi parcelami winorośli. Prościej można zestawiać wina według odmiany użytych winogron, nierzadko na zasadzie opozycji. Przykładem może być ta, na której kanwie zbudowany jest amerykański film „Bezdroża” - twardy Cabernet, kontra subtelny Pinot Noir. Prawdziwa mnogość kryteriów zjawia się dopiero w samych opisach, niezależnie czy są to zwięzłe notki degustacyjne w fachowym czasopiśmie, czy poetycko marketingowe meandry języka kontretykiety, na samej butelce. Cnotą byłby tu zalecany przez starożytnych umiar, ale z tym bywa różnie. Mówi się o ciężarze wina, długości, charakterze, czy stylu, oraz wytrawności, kwasowości i słodyczy. To może być niestety hermetyczny żargon, czasem kompletnie nie z tej ziemi. Dlatego zawsze zalecam przy czytaniu zachowanie zdrowego dystansu i ostrożne podejście do tych treści. W końcu i tak się nie dowiemy, czy wino będzie nam smakować, a w sumie to jest najważniejsze. Ale ciężko jest przejść obojętnie wobec jaskrawej i zrozumiałej przecież dla każdego terminologii „wina kobiecego”, lub „męskiego”. Gdy pojawia się to rozróżnienie płciowe w opisie trunku, odnosi się najczęściej do charakteru wina...

 Przy „kobiecym”, co statystycznie częstsze, chyba dlatego, że o winach piszą głównie mężczyźni, autor ma na myśli aromatyczne, zmysłowe, delikatnej budowy i miękkie na podniebieniu. Analogicznie, przez „męskie”, rozumie się, mocne i twarde, solidne, nawet toporne i z pewnością garbnikowe. Ale czy w XXI wieku, u schyłku patriarchatu, kiedy zmieniają się role społeczne, a na ulicach widać metroseksualnych mężczyzn z wózkami i zapracowane menedżerki, podział taki jest czytelny? Na pewno może być niesprawiedliwy.

Inna interpretacja i jeszcze mniej przekonujące uzasadnienie użycia tej płciowej klasyfikacji to tak zwane „wino dla kobiet”, albo oczywiście „dla mężczyzn”. W tym sensie „kobiece” i „męskie” to już czysta zgaduj-zgadula. Może statystycznie kobiety lubią wina słodsze, czy też w ogóle łagodne, a mężczyźni ciężkie, lecz w praktyce, wśród osób lubiących wino, to się raczej nie sprawdza, a płeć ma tu drugorzędne znaczenie. Pachnie tu raczej głębszą, niezbyt dla win łaskawą, tradycją minionej epoki, gdzie, przepraszam za dosadność, wino było dla bab, a dla chłopa wódka… A przecież wiadomo wszem, że de gustibus non disputandum, i liczy się tylko osobiste upodobanie, zwłaszcza co do smaku. Płeć degustującego nie ma znaczenia. Wydaje się nawet, że tak jak wielość aromatów, wino łączy także różne elementy. W kulcie Dionizosa, przedstawianego jako młodzieńca, najważniejszą funkcję pełniły pogrążone w ekstatycznym tańcu kobiety, bachantki. Bo wino - to jedna z najpiękniejszych jego cech - łączy, nie dzieli. Jest rozmową i spotkaniem, niekoniecznie damsko-męskim, ludzkim po prostu.

Marcin Zatorski


Listopad/Grudzień 2009 - SUKNIE BUKIETY I NUTY
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry