Zwyciężyliśmy!
Plakaty i bannery , niektóre wielkości całej elewacji kamienicy , informujące przechodnia o tym , że „Zwyciężyliśmy !”. Zanim powiemy o tym kto i jak „zwyciężył”, warto zastanowić się nad pierwszymi , pod świadomymi reakcjami przechodnia po przeczytaniu takiego komunikatu . Z pewnością zastanawia się, kto zwyciężył? Pewnie nie „my ”, bo „my ” zawsze przegrywamy , jesteśmy gorsi , nie umiemy budować autostrad , nasza reprezentacja futbolowa zawsze przegrywa , Niemcy i Rosjanie co 100 lat urządzają sobie pole bitwy w naszym kraju itd . itd ... Z pewnością autorowi plakatów ”Zwyciężyliśmy !” nie chodzi ło o Polaków… Czy aby na pewno ?
Jak zauważa w swoich felietonach Iwona Majewska-Opiełka, jedną ze słabości polskiej szkoły jest kształtowanie/wzmacnianie poczucia własnej wartości wśród uczniów. Trudno się z tym poglądem nie zgodzić. Zjawisko to ma swoje odzwierciedlenie na polu wychowawczym oraz w obszarze relacji rówieśniczych. Od rówieśników polski uczeń dowiaduje się w szkole, że jest gorszy, bo jego tata pochodzi z Afryki, bo rodzice nie są katolikami, bo nie ma w domu Playstation, bo jest gruby/niski/chudy .. itd. Przy tablicy uczeń dowiaduje się, że umie „zaledwie na trójkę”, że „znowu się nie uczy” itd. Ilość komunikatów wspierających lub budujących niskie poczucie wartości u polskiego ucznia jest niebywała. A przecież w tym samym czasie w szkołach szwedzkich poczucie własnej wartości jest obiektem okresowej oceny uczniów!
Tyle, jeśli chodzi o emocjonalny wkład szkoły w budowanie poczucia własnej wartości wśród młodych Polaków. Lecz (niestety) szkoła Polska ma swój udział także w intelektualnym budowaniu niskiego poczucia własnej wartości. Sposób nauczania historii w wielu polskich szkołach opiera się na wzmacnianiu postkolonialnego kompleksu kraju złupionego przez najeźdźców, oszukanego przez sojuszników i niszczonego przez „odwiecznych” wrogów. Rzadko kiedy nauczanie historii służy do nauczania strategii rozwoju cywilizacyjnego narodu. Jeśli leczymy nasze kompleksy, to zazwyczaj popadamy w skrajności. Niestety polskie kompleksy i poczucie niższości w starciach geopolitycznych na mapie Europy jest leczone” często szowinistycznymi przekonaniami. Jednym z nich było hasło z czasów późnego Gierka: „Polska 10-ta potęga przemysłową świata”. Przed II Wojną Światową w Polsce powstała liga kolonialna mająca na celu zdobycie przez Polskę zamorskich kolonii itp. itd.
Inna słabością nauczania historii jest fakt, że w świadomości młodych ludzi polskie porażki (i nieliczne zwycięstwa) są nierównomiernie rozłożone geograficzne. Od lat eksponuje się udział Mazowsza (a w zasadzie elit politycznych Warszawy) w wpływie na polską geopolitykę. W zasadzie wszystkie powstania narodowe z XIX wieku są kojarzone z Warszawą.
Utrata niepodległości przez I RP jest kojarzona z III rozbiorem Polski, lecz Polacy z Pomorza czy północnej Wielkopolski utracili niepodległość już w 1772 roku. Na lekcjach historii zbyt mało naucza się o utraconych szansach (patrz: ramka „utracone szanse”) a tak naprawdę sukces cywilizacyjny rozwój narodów polega na tym, że we zmaganiach z innymi narodami udaje im się popełnić mniej pomyłek i wykorzystać więcej szans.
Dobrą okazją do refleksji nad nauczaniem historii i jego rolą w budowie poczucia wartości wśród młodych Polaków jest okrągła rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
Niesłusznie uważanego, za jedyne zwycięskie Polskie powstanie. Gdyby Powstanie Warszawskie z 1944 roku miało przynieść takie korzyści geopolityczne i ekonomiczne, jak Powstanie Wielkopolskie z 1918-1919, to Warszawa byłaby nietknięta przez bomby, a w miejscu obecnego Pałacu Kultury stałby pewnie pięciogwiazdkowy hotel w odremontowanej secesyjnej kamienicy. Armia Krajowa zdobyłaby na Niemcach wyposażenie dla 100 tys. żołnierzy, w tym kilkaset nowoczesnych samolotów...
Sowieci wkraczaliby do samodzielnie wyzwolonej przez Polaków Warszawy, w której urzędowałby już demokratyczny rząd. Powstanie Wielkopolskie wybuchło 27 grudnia 1918 r. w Poznaniu. Wojska powstańcze wyzwoliły spod władzy niemieckiej niemal całą Wielkopolskę. Był to największy zakończony zwycięstwem zryw niepodległościowy na terenach polskich. Swoim zasięgiem szybko objęło całą Wielkopolskę.
Polacy czynem zbrojnym domagali się niepodległości. W niektórych opracowaniach można się spotkać ze stwierdzeniem, jakoby Wielkopolanie chcieli „powrotu do macierzy”. Zwrot ten zupełnie nie pasuje do mentalności Wielkopolan i historycznych uwarunkowań. Dla Wielkopolan wolność była „tutaj”, a nie w jakiejś oddalonej „macierzy”.
Nie trzeba było udawać się po nią do Warszawy. Pokłosiem tej obywatelskiej mentalności było z pewnością pierwsze w bloku wschodnim powstanie antykomunistyczne z 28 czerwca 1965 roku. Nomen omen także 28 czerwca, w roku 1919 Traktat Wersalski, na mocy którego do Polski powróciła niemal cała Wielkopolska, sprawił, że Powstanie Wielkopolskie jest jednym z dwóch (obok powstania wielkopolskiego z 1806 r.) zwycięskich zrywów narodu polskiego. Zapisy traktatu wersalskiego weszły w życie 10 stycznia 1920 r. W Bydgoszczy (która była częścią Księstwa Poznańskiego i administracyjnie podlegała Poznaniowi) oficjalne przejęcie władzy nastąpiło 19 stycznia 1920r.
W sobotę 27 grudnia 2008 roku w Poznaniu zorganizowano uroczyste obchody 90. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Organizatorami obchodów byli wojewoda wielkopolski i marszałek województwa wielkopolskiego. Patronat honorowy nad obchodami objęli prezydent Lech Kaczyński, prymas Polski kard. Józef Glemp, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz i premier
Donald Tusk.
Ramy tego artykułu nie pozwalają na prześledzenie wszystkich czynników sukcesu, jednak warto jedynie wspomnieć, że sukces powstania było możliwy dzięki stworzeniu w Wielkopolsce prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego.
Prusy były pierwszym państwem na świecie, które wprowadziło obowiązkową edukację. Trzy pokolenia Wielkopolan, choć pozbawionych własnego uniwersytetu wychowywało się w najnowocześniejszym na świecie, (choć nie własnym) państwie schyłku XIX w.
Powstanie Wielkopolskie jest prawdopodobnie największym zwycięstwem Polski, jeśli chodzi o stosunek uzyskanych korzyści w stosunku do poniesionych strat. Jest to także najbardziej „inteligentne” polskie powstanie. Dlatego warto na jego przykładzie nauczać, że sukces jest zawsze kombinacją dobrego przygotowania, wyczucia momentu w czasie i wiary w siebie.
Jan Fazlagić
XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu
Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00
Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00
„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna
Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00
Comeback rózgi i klęczenia na grochu?
Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00
Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów
Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00
Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?
Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39
MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34
Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35
Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi
jeck steve 09 Luty 2012, 07:01
imarion 08 Luty 2012, 18:24