Dlaczego ZHR



Państwo chcąc realizować z powodzeniem to zadanie musi znaleźć w społeczeństwie jak najwięcej sojuszników. Trzeba znaleźć sojuszników, którzy nie pójdą na kompromisy moralne, lecz konsekwentnie będą realizować założenia dydaktyczne i znajdą skuteczne, i porywające młodzież, metody organizacyjne.


Sojuszników takich trzeba szanować i wspierać.


Naturalnym sojusznikiem w procesie wychowania w Polsce jest Kościół Katolicki, ale w podobnym stopniu organizacje powołane do tego działania, a wśród nich Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej

Przyśpiesza wiek XXI. Osiągnięcia myśli ludzkiej pobiegły tak daleko, że tylko nieliczni potrafią za nimi podążać. łącznie z nawałą pozytywnych, niosących ułatwienia, nowinek technicznych napływa do naszego kraju mnóstwo brudu moralnego i cywilizacyjnego oraz pochwała brutalizacji i wulgaryzacji życia. Coraz częściej w miejsce patriotyzmu pojawia się prywata, w miejsce altruizmu - egoizm, w miejsce miłości – nienawiść. Prawdomówność przestała być cnotą, a stała się niekiedy przeszkodą w realizacji celów jednostek i grup społecznych. Szantaż indywidualny i grupowy coraz częściej jest metodą załatwiania różnych spraw.

Podważa się sens istnienia rodziny. Panoszy się alkoholizm i narkomania. Drążą one coraz młodsze warstwy społeczeństwa. Po papierosy alkohol i narkotyki sięgają już dzieci poniżej dziesiątego roku życia. Jak wynika z badań Instytutu Katolickiego blisko połowa populacji młodego pokolenia, zdeklarowanych katolików, nie uznaje założeń dekalogu. W niektórych środowiskach odsetek ten dochodzi do 60 i więcej procent.

Rodzice i szkoły nie radzą sobie z narastaniem brutalności i wulgaryzmu życia codziennego dzieci i młodzieży stosując równocześnie, daleko posunięte, nadopiekuństwo. Matka, ojciec ciężko zapracowani, nieobecni w domu, dają swoim pociechom nieraz i luksusy materialne, zapominając o darze serca, o miłości. Nie obcując ze swymi dziećmi na co dzień, nie wyrabiają w nich uczuć wyższych, ale też nie wdrażają ich do podejmowania różnych wyzwań na własny rachunek. Nie uczą ich samodzielności, inicjatywy, asertywności.

W rodzinach mało lub wcale nie mówi się o patriotyzmie, służbie dla słabych, pokrzywdzonych i chorych. Dorastająca młodzież nie wie, co to HONOR, nie czuje się zintegrowana z OJCZYZNĄ – POLSKĄ. Deklaruje wprawdzie w większości wierność BOGU, ale te deklaracje nie mają zbyt wiele wspólnego z jej postępowaniem.

Społeczeństwo – rodzice, wychowawcy, instytucje predysponowane do wychowania dzieci i młodzieży najchętniej swoje obowiązki scedowali by na jakąś nieokreśloną siłę – w domyśle państwo. Ciągła dyskusja nad reformą oświaty i wychowania w państwie nie nadąża za praktyką życiową Kościół, chociaż rejestruje spadek więzi z młodzieżą, nie znalazł dotychczas lekarstwa na powstrzymanie tych negatywnych zjawisk.

Odrobina historii

Gdy w XIX wieku Polska była pod zaborami, a społeczeństwo podzielone i zdezorientowane, światli ludzie rzucili hasło: „Praca u podstaw”. Jednym z celów, jakie sobie wtedy postawiono było przygotowanie światłych obywateli rozumiejących potrzeby uciemiężonego kraju, potrafiących w zgodzie, krok po kroku, przygotowywać zręby niepodległości. Słusznie wtedy mniemano, że podstawą osiągnięć jest człowiek. Człowiek - jednostki przeświadczone o słuszności podjętych działań, ukierunkowane patriotycznie, a przede wszystkim uczciwe, o wysokim morale. W tych czasach, jak zawsze w trudnych chwilach, Polacy  oparli się na kanonach wiary i historii kultury chrześcijańskiej. Zrywy niepodległościowe XIX wieku podtrzymały ducha narodu. Przygotowały społeczeństwo do ostatecznej rozgrywki. Wreszcie przyszła I Wojna Światowa i rok 1918. Ziściły się marzenia kilku pokoleń Polaków. Polska wróciła do swojej państwowości.

Wreszcie, tak długo, z mozołem realizowana „praca u podstaw” dała rezultaty. Na tej właśnie fali, w końcowym okresie przed I Wojną Światową, wyrósł polski skauting – harcerstwo. Tam, w tej organizacji młode dziewczęta i chłopcy nasiąkali patriotyzmem. Uczyli się służyć Bogu, Polsce i bliźnim. Tam nabrali głębokiego przekonania, że do tej służby trzeba się przygotować. Trzeba przygotować ducha i ciało. Harcerstwo już w początkowej fazie swego istnienia wyszkoliło zastępy ludzi odpornych fizycznie, sprawnych do pracy i obrony, a przede wszystkim mocnych psychicznie i strzegących wpojonych im ideałów. Już w czasie działań wojennych, podczas wyzwalania kraju spod panowania zaborców, dali się poznać polscy harcerze. To oni brali udział w Powstaniu Wielkopolskim, w Obronie Lwowa przed Ukraińcami, a potem Bolszewikami. Oni walczyli w Bitwie Warszawskiej. Wszędzie, gdzie trzeba było działać szybko, zdecydowanie, na pierwszej linii harcerze pokazywali swoje zdolności, zaangażowanie, odwagę i determinację. Gdy przyszedł pokój druhowie włączali się czynnie do wszystkich działań na rzecz wzmocnienia kraju. Byli w oświacie, gospodarce, w wojsku, działali w kulturze, nie zabrakło ich w organizacjach społecznych i politycznych. W wielu wypadkach stanowili awangardę postępu.

Niestety budowanie zrębów wolnego państwa trwało zaledwie dwadzieścia lat. Młodzi chłopcy, wychowani w harcerstwie, którzy walczyli o wolność w latach 1918 -1920 musieli nagle zrezygnować z ambicji osobistych i znów stanąć pod broń. I tym razem nie zawiedli. Nie zawiodła też idea i metoda harcerska, jakie wpajali swoim następcom w drużynach i zastępach harcerskich. Oni, weterani harcerscy pierwszego rzutu skautowego poszli do walki, a potem bez wahania do konspiracji, aby nadal realizować „służbę Bogu, Polsce i bliźnim”. Wychowana przez nich młodzież całymi drużynami zasiliła „Szare Szeregi” i obok swych starszych braci, z niezwykłym poświęceniem, ruszyła ratować OJCZYZNĘ.

Wielu i starszych, i młodszych nie przeżyło tej zawieruchy.Wielu jednak pozostało. Gdy tylko uczuli wolność powrócili do organizowania szeregów harcerstwa, budowania, na skautowskich zasadach nowego, powojennego pokolenia. Brutalna władza bolszewicka obca i rodzima niszcząc wszystko, co polskie i patriotyczne usiłowała również zniszczyć harcerstwo. Niemal pół wieku wysiłków wrogów narodu polskiego nie dało im oczekiwanego rezultatu. Idea harcerska przetrwała i w latach osiemdziesiątych XX stulecia zaczęła się odradzać. Niedobitki instruktorów harcerskich znów przystąpiły do restytucji swego związku. Wielu przechowało ideę w nieskażonym stanie. Byli jednak i tacy, którzy w jakimś stopniu ulegli wpływom komunistycznym. Na tym gruncie powstały różnice etyczne i nastąpiły podziały organizacyjne. W burzliwych latachdziewięćdziesiątych ukształtowało się kilka związków harcerskich.

Związek harcerstwa Rzeczypospolitej – organizacja wychowawcza

Zacznę od omówienia najpilniejszych do rozwiązania problemów wychowawczych i pożądanych do ukształtowania cech młodych obywateli. Nadmiar dóbr materialnych, a przy tym brak czasu i niedostatki uczuciowe ze strony rodziców, zastępowane nadopiekuńczością, hamują, lub nawet wypaczają rozwój emocjonalny młodych ludzi. W takim otoczeniu nierzadko kształtują się w dzieciach skłonności aspołeczne, kwitnie egoizm, narasta agresja, nietolerancja, nihilizm, zauważa się niechęć do działania. Dzieci – młodzież dorastając często nie może znaleźć swojego miejsca w życiu i włączyć się do ogólnonarodowego „budowania”. Takie jednostki nie uczą się, nie pracują, zasilają margines społeczny i zamiast przyczyniać się do wzrostu dobrobytu w kraju generują dodatkowe koszty, które musi ponosić całe społeczeństwo. Polska potrzebuje ludzi czynu, odpornych na wszelkie przeciwności, nie idących na kompromisy etyczno – moralne. Potrzebuje jednostek, które potrafią „całe życie Pełnić służbę Bogu, Polsce i bliźnim”.

Tu wchodzimy na grunt działania Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Młody człowiek – jeszcze dziecko, ale już myślące, składa przyrzeczenie harcerskie: „Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Ojczyźnie, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym prawu harcerskiemu”. W ten sposób znajduje się na początku drogi. Droga ta jest wyznaczona prawem harcerskim i usiana coraz trudniejszymi przeszkodami.

Przeszkody drobnymi kroczkami bierze się z marszu. To stopnie i sprawności harcerskie. Celem harcerskim jest uzyskanie stopnia Harcerza Rzeczypospolitej i harcmistrza. Celem obywatelskim stanie się wysoko użyteczną jednostką w społeczeństwie. ZHR zachęca swoich członków do wykonywania coraz trudniejszych zadań. W ten sposób przygotowuje ich do samodzielnego i głęboko przemyślanego działania w dorosłym życiu. Na każdym z następnych etapów wtajemniczenia są rozstaja. Zawsze trzeba wybrać właściwą drogę. Jak ją wybrać?

Tu przychodzi z pomocą prawo harcerskie. „Harcerz służy Bogu i Polsce . . .” – można więc zaakceptować tylko takie posunięcia, które na pierwszym planie stawiają dobro ojczyzny i kierują się boskim dekalogiem. Na tym etapie eliminuje się egoizm. „. . . harcerz sumiennie spełnia swoje obowiązki” – niezależnie od tego czy to jest drobna pomoc w domu, nauka, studia, czy praca, reprezentowanie swego kraju lub jego obrona, harcerz musi je wykonać dobrze nie bacząc na swoje indywidualne interesy. W każdej sytuacji obowiązuje drugi punkt prawa: „Na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy”. O mówieniu prawdy, bez względu czy to jest wygodne czy nie, zawsze musi się pamiętać. Czy to dotyczy zabrudzonych spodenek, nieporozumień z kolegami, oblanego egzaminu, stosunków w pracy, zeznania podatkowego, kwalifikacji, czy wystąpienia w sejmie jest tak samo obowiązujące. Chodzi tu nie tylko o mówienie prawdy, lecz również o zgodność słów i czynów – o dawanie dobrego przykładu.

Wiąże się z tym jeszcze jedna cecha – umiejętność słuchania, karność i gdy tego wymaga sytuacja, posłuszeństwo. W wielu sytuacjach niezbędne jest współdziałanie nawet dużych zespołów ludzi. Ich efektywność zależy od podporządkowania się kierownikowi – przywódcy, a „Harcerz jest karny i posłuszny” (siódmy punkt prawa).

„Harcerz jest pożyteczny i niesie pomoc bliźnim” – na tej kanwie w ZHR kształtują się działacze społeczni, rzesza wolontariuszy i opiera działalność charytatywna. Stosunki interpersonalne – sól w oku wielu przedsiębiorców, pracodawców, dyrekcji szkół, a także stowarzyszeń i partii.
Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej ma na to lekarstwo – piąty i ósmy punkt prawa: „Harcerz postępuje po rycersku”, „Harcerz jest zawsze pogodny”. Układanie dobrych stosunków z każdym napotkanym na swej drodze. Utrzymanie na cywilizowanym poziomie kontaktów pisemnych, a przede wszystkim słownych ze wszystkimi, we wszystkich sytuacjach oto postawa harcerza. Stosowanie tego nawyku eliminuje z życia przemoc, a z języka wulgaryzmy.
Problemy z niszczeniem środowiska naturalnego stają się obecnie najistotniejszymi pytaniami „być albo nie być” ludzkości. ZHR zapisał to, od zarania swojego istnienia, w swoim prawie.

„Harcerz miłuje przyrodę i stara się ją poznać”. Harcerze wychowują się w pełnej symbiozie z otaczającą ich przyrodą. Uczą się jej, poznają wzajemne oddziaływanie świata zwierząt i roślin na egzystencję człowieka. Całym swoim działaniem chronią przyrodę, ten cenny dar Boga.
Młodzież dorasta, zaczyna się zderzać z ekonomiczną rzeczywistością życia, a „Harcerz jest oszczędny i ofiarny”. Od maleńkości uczy się cenić pracę i jej efekty. Rośnie w nim świadomość potrzeb własnych i potrzeb innych ludzi pokrzywdzonych przez los. Potrafi zagwarantować sobie dostatek i podzielić się, w razie potrzeby, z innymi.

Pozostają wiecznie aktualne problemy etyki i moralności. Dziesiąty punkt prawa harcerskiego stawia te sprawy jasno: Harcerz jest czysty w myśli, mowie uczynkach, nie pali tytoni, nie pije napojów alkoholowych” . Tu jasno zaznacza się zgodność prawa harcerskiego z dekalogiem. Tym sformułowaniem ZHR piętnuje plagi zżerające również Polaków – palenie, alkoholizm. Pod tym hasłem kryje się również pojęcie honoru i wierność ideałom.
Same idee, ktoś powie: to tylko słowa. Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej te słowa ubrał w harcerskie metody działania. System wychowania i samowychowania opiera się na pracy, działaniu, zabawie małych (pięć do ośmiu osób) grupach rówieśników dowodzonych przez wyłonionego wśród nich wodza – zastępowego. Dziewczęta, chłopcy wchodzą powoli na coraz to wyższe stopnie wtajemniczenia harcerskiego. Osiągnięcie każdego następnego stopnia wymaga uzyskania kilku sprawności.

Sprawności to nabycie odpowiedniego zakresu umiejętności z dziedzin – zawodów spotykanych w naszej praktyce codziennego funkcjonowania. Dziewczęta, chłopcy w procesie kontrolowanego samowychowania musza posiąść zdolność podejmowania samodzielnych decyzji. A ukształtowane pozytywne cechy  charakteru utrzymują ich w wytrwałym dążeniu do wybranego celu. Zanim dziewczyna – harcerka, chłopak – harcerz dojdzie do zaszczytnego stopnia Harcerki / Harcerza Rzeczypospolitej niesie w sobie ogromny potencjał przeróżnych umiejętności. Wystarczy którąś z tych umiejętności twórczo rozszerzyć, aby uzyskać bardzo cenionego fachowca o niezłomnych cechach osobowościowych.
Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej to organizacja wychowawcza, która ma szanse stanąć u boku rodziców, szkoły i polskiego systemu wychowania. Wydaje się, że w obecnej bardzo trudnej sytuacji na tym polu warto skorzystać z bezpłatnej oferty, jaką zespół instruktorów ZHR stawia do dyspozycji Państwa Polskiego.

Apeluję do Ministerstwa Edukacji, Kuratoriów Szkolnych i Wydziałów Edukacji samorządów o wsparcie naszego związku w jego tak potrzebnym i tak owocnym działaniu. Przecież to jest właśnie „działanie u podstaw”, na tym możemy oprzeć „Naszej młodzieży chowanie”.



PHM Witold Kazimierz Kwiatkowski



Listopad/Grudzień 2009 - NASZE SPRAWY
REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24

FACEBOOK

Powrót do góry