65. rocznica Powstania Warszawskiego

Wojciech Starzyński, 30 Lipiec 09

65 lat temu, 1 sierpnia 1944 r., rozpoczęło się Powstanie Warszawskie, jedna z najbardziej heroicznych bitew II wojny światowej.

Przez kilka dziesięcioleci ludzi, którzy podjęli tę niełatwą decyzję odsądzano od czci i wiary. Zarzucano im brak odpowiedzialności i nieudolność polityczną oraz obarczano winą za śmierć kilkuset tysięcy mieszkańców Warszawy i jej zburzenie przez niemieckiego okupanta.

W myśl zasady „na złodzieju czapka gore” najzajadlejszymi krytykami Powstania stali się sowieccy i polscy komuniści, którzy pośrednio przyczynili się do tej hekatomby, nie udzielając Warszawie żadnego wsparcia oraz uniemożliwiając niesienie pomocy przez zachodnich aliantów. Dziś na Powstanie Warszawskie patrzy się, na szczęście, zupełnie inaczej. Badania historyków, dyskusje wśród uczestników wydarzeń i ciągle odkrywane nowe źródła pokazują, że zagłada Warszawy była nieunikniona, że nawet gdyby Powstanie nie wybuchło, Niemcy przy cichej zgodzie swoich rosyjskich przeciwników (w porozumieniu z którymi, notabene, rozpoczęli II wojnę światową) i tak wymordowaliby ludność oraz spalili miasto, a okupanci sowieccy dokończyliby eksterminacji żołnierzy podziemnego państwa, stawiając im na dodatek zarzut braku woli walki z hitlerowskim najeźdźcą.

Zdając sobie sprawę, że spór o Powstanie Warszawskie będzie się toczył przez wiele lat, a ta wspaniała, choć jakże tragiczna karta naszej historii będzie zawsze budziła wielkie emocje i różnorakie oceny, trzeba pamiętać, że za śmierć tysięcy żołnierzy i cywilnych mieszkańców oraz zburzenie naszej stolicy odpowiadają obok Niemców ich sowieccy sojusznicy (tego sformułowania używam świadomie, ponieważ mimo iż w roku 1944 Niemcy i ZSRR stały na pozycjach śmiertelnych wrogów, miały miejsce sytuacje, w których oba te państwa łączył wspólny interes, zniszczenie stolicy Polski, wymordowanie polskich elit i zamiar zrobienia z Polaków narodu niewolników).

To co nie udało się Niemcom przez wiele lat kontynuowali sowieccy okupanci i polscy renegaci spod znaku KPP, PPR i PZPR.

Słuchając dziś spadkobierców tych zbrodniczych organizacji i obserwując, jak starają się zawłaszczyć pamięć o bohaterach Powstania Warszawskiego, czuję niesmak. Chrześcijańska postawa nakazuje wybaczenie win, jednak wybaczyć to nie znaczy zapomnieć, a pamiętać to m.in. nie fraternizować się z katami naszych ojców i dziadów.

O taką postawę proszę moich przyjaciół i czytelników, wszystkich, dla których prawda jest wartością nadrzędną.

 

Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować

REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Wojna płci w szkole

Aleksandra Rygiel 17 Maj 2012, 00:00

Czy Rwanda podniesie się na bitach swoich informatyków?

Maciej Maciołek 17 Maj 2012, 00:00

Polscy uczniowie tyją przez szkołę?

Karolina Krzysik 16 Maj 2012, 00:00

E-podręczniki bez treści?

Aleksandra Rygiel 16 Maj 2012, 00:00

Gdy głupota przewyższa Wyższą Uczelnię…

Maciej Maciołek 16 Maj 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Najważniejszy talent dziecka - kreatywność

Maciej Korżel 09 Maj 2012, 12:41

Kretyn. Czy takie imię wybrałeś dla swojego dziecka?

Maciej Korżel 09 Maj 2012, 11:04

Nowe technologie w edukacji

Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:25

Cyfrowa kość niezgody

Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:22

Cyfrowa kość niezgody

Władysław 16 Marzec 2012, 23:22


Powrót do góry