Brzemienny w skutki powrót Królowej….
Bez wątpienia najważniejszym wydarzeniem tegorocznego egzaminu maturalnego był powrót w postaci obowiązkowego egzaminu Królowej Nauk. Oczywiście nie obyło się bez obaw ze strony tegorocznych absolwentów, a także zapewnień, przedstawicieli Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, że matura nie będzie trudna. Dzisiaj CKE ogłosiła wstępną informację o wynikach egzaminu 2010, czas zatem na pierwsze podsumowanie
Nie ukrywam, iż obserwowałem cały rok, jak bardzo CKE starała się przekonać dosłownie wszystkich, że wprowadzenie obowiązkowego egzaminu z matematyki jest doskonałym
pomysłem. CKE wspólnie z MEN dwoiła się i troiła! Nie obyło się bez matury próbnej, którą zaliczyło zaledwie 76% zdających. Aby uspokoić zszargane nerwy tegorocznych
maturzystów i ich rodziców przez Polskę przetoczyła się kampania medialna, w której znane osoby ze świat sportu i kultury starały się wykazać, że matematyka jest bardzo łatwa. No, nie sposób zapomnieć zapewnień przedstawicieli CKE, że tegoroczna matura z matematyki będzie wręcz łatwa!
I stało się! 5 maja 2010 roku Królowa wróciła! Prawie 367 tysięcy poddanych czekało na tą chwilę z drżeniem serca! I już po 170 minutach wszystko było jasne: Królowa jest łaskawa orzekli poddani! Zadania były bardzo proste! Ba, eksperci orzekli wręcz, że były na poziomie szkoły gimnazjalnej, a miejscami wręcz szkoły podstawowej! Zresztą szybko opinie te zostały potwierdzone faktami- 29 uczniów III klasy gimnazjum we Wrocławiu zdało egzamin maturalny, pisząc go dzień po prawdziwym egzaminie!
Nic dodać nic ująć…..
Dzisiaj wiemy nieco więcej. CKE opublikowała wstępną informację o wynikach egzaminu maturalnego w 2010 roku. Wiemy już zatem, że obowiązkowy egzamin maturalny z matematyki na poziomie podstawowym zdało 87 % tegorocznych maturzystów. Zapewne MEN i CKE obwieszczą wielki sukces! Wszak cała kampania promocyjna kosztowała
kilkadziesiąt milionów złotych ze środków Unii Europejskiej. Na pogłębione analizy przyjdzie jeszcze czas. Zastanawiam się tylko, czy te ogromne kwoty zamiast wydawać na spoty reklamowe, nie można było przeznaczyć na sensowne –prowadzone np. e-learningowo zajęcia z matematyki dla uczniów klas maturalnych?
Bardzo chciałbym, aby w przyszłym roku poddani Królowej Nauk mieli szansę poznać ją osobiście na zajęciach, a nie w spocie reklamowym podziewając jej urok i piękno z poziomu kanapy!
Podziel się
To ja swoje trzy grosze wrzucę... Uczę studentów studiów wyższych. Uczę ich dzielnie, a z roku na rok muszę być coraz dzielniejsza. Poziom ... hmm.. nie wiem jak dobrze określić ten poziom - nasi studenci z roku na rok są "coraz mniej kumaci". Coraz trudniej im zrozumieć polecenia. Nie potrafią myśleć samodzielnie i (o zgrozo!) czytać ze zrozumieniem. Nie wszyscy - jednak zdecydowana większość potrzebuje poprowadzenia za rączkę przez zaplanowane dla nich projekty.
I tak sobie myślę, że wymuszenie na nich uczenia się matematyki pomoże. Matematyka rozwija wyobraźnię, nie można powierzchownie przeczytać zadania, trzeba zrozumieć. Trzeba dokładnie wykonać polecenia.
Czekam na nowy rok akademicki ze szczęśliwą myślą - nasi nowi studenci, których pobłogosławiła Królowa, będą lepiej przygotowani do samodzielnej pracy.
p.s.
W tym roku mój brat zdawał maturę. Z matematyki - 96% na poziomie podstawowym i 82% na poziomie rozszerzonym. Przez cały rok pilnie się uczył i pięknie napisał!
Mnie osobiście zdawanie matematyki na maturze ominęło, ale nie ominęło mnie nauczenie się jej podstaw - studia techniczne po prostu to wymogły.
A w kwestii samego nauczania bardzo inspirująca wydaje mi się prezentacja Arthur'a Benjamina. Polecam http://www.ted.com/talks/lang/pol/arthur_benjamin_s_formula_for_changing_math_education.html
Jestem matką tegorocznej maturzystki, ale tez nauczycielką. Nade wszystko jednak pasjonatką matematyki. Wiele lat temu sama zdawałam egzamin maturalny z matematyki zarówno pisemny jak i ustny. moja córka nie jest umysłem ścisłym, i ciężko pracowała przygotowując się do "spotkania" z Królową Nauk. Nie znamy dziś jeszcze wyników, ale uważam, że matematyka powinna być uwzględniana w egzaminie dojrzałości. To jak maturzyści zostali przygotowani zależało wyłącznie od nauczycieli uczących i samych uczniów. Dominuje wśród młodzieży opinia, że matematyka jest straszna i nie sposób się jej nauczyć. Mało który matematyk potrafi przekonać uczniów, że tę naukę można polubić, a z penością nie dokonały tego prezentowane reklamy. Od wielu lat udzielam korepetycji z matematyki i wiem, że zaprzyjaźnić z matematyką można każdego. I tego życzę przyszłorocznym maturzystom.
XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu
Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00
Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00
„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna
Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00
Comeback rózgi i klęczenia na grochu?
Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00
Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów
Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00
Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?
Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39
MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34
Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35
Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi
jeck steve 09 Luty 2012, 07:01
imarion 08 Luty 2012, 18:24