Czy półtorej godziny wystarczy, żeby z życia zrobić pasję?
W grudniu zgłosiła się do mnie dziewczyna, która pracuje jako nauczycielka w jednej ze szkół ponadgimnazjalnych. Poznała mnie na szkoleniu z efektywnych strategii komunikacyjnych, które prowadziłem w Warszawie, a że uznała, że to co mówię ma sens poprosiła o krótki coaching w zakresie motywacji do pracy.
Stawiamy wszystko na jedną kartę, bo mieszkając w ................. masz niewiele alternatyw.
Dlatego zrób to perfekcyjnie i na 100% wygrasz :-)
Proponuję tak:
zadajesz po 10 konkretnych słówek z lekcji na lekcję. Na każdej lekcji robisz sprawdzian z 5 słówek.
Klasę dzielisz na 2 grupy, żeby nie mogli ściągać. Wchodzisz na lekcję i rozdajesz kartki.
Nie ty, ale prosisz kogoś, żeby rozdał a ty uważnie śledzisz ludzi, żeby nie podglądali zanim nie dasz sygnału rozpoczęcia. Na początku będą chcieli podejrzeć, ale za każde podejrzenie odbierasz kartkę i stawiasz 1 bez pisania. :-) To bardzo motywujące :-)
Dajesz 2 minuty na napisanie tych 5 słówek i bez dyskusji błyskawicznie zbierasz kartki.
Tylko masz to robić systematycznie i nie daj się nigdy ubłagać o przełożenie. NIGDY!!! Nawet po studniówce czy jakiejś innej imprezie.
Sama możesz kiedyś nie zrobić kartkówki, ale oni i tak będą wtedy przygotowani.
Kartkówki sprawdzasz z lekcji na lekcję, żeby wystawić oceny.
Nie ma poprawek. Jak ktoś dostanie pałę, to jego problem. Może dostać 5 na następnej lekcji i średnia mu wyjdzie i tak dobra.
Dokładnie wyjaśnij wszystkim zasady.
Ważna zasada. Te oceny traktujesz oddzielnie od innych za duże sprawdziany, prace projektowe itd. Na koniec semestru lub roku średnią z tych kartkówek wyliczasz tak jak zawsze, ale obniżasz ostatecznie o 1 punkt.
Czyli jak komuś wyjdzie 5, to średnią do oceny semestralnej liczysz jako 4, jak komuś wyjdzie 3,75, to dalej liczysz 2,75. Chodzi tylko o to, żeby dać im motywację do otrzymywania samych 5. Ponieważ są to bardzo proste sprawdziany, to nie możesz traktować tych ocen na równi z dużymi pracami.
Tą akcję przeprowadzasz we wszystkich klasach.
Będziesz miała z tym trochę roboty, ale będziesz to sprawdzać na przerwach. Sprawdzenie takiej kartkówki to 10 sekund. 6 na minutę 60 na 10 minut.
Dasz radę.
Jednocześnie zrób akcję z wkręceniem uczniów w wyszukiwanie śmiesznych informacji, kawałów, stron randkowych, tłumaczeń piosenek.
Daj sobie pół roku i zobaczysz, że będziesz najpopularniejszą nauczycielką w szkole.
Pokaż uczniom Łukasza i jego niemiecki online. Pokaż jak dzisiaj łatwo i prosto się uczyć.
Zaproś na lekcję jakiegoś Niemca, żeby poczuli jak to fajnie jest użyć języka.
DAJ IM MOTYWACJĘ.
Poczytaj jeszcze raz Inteligencję Pedagogiczną. Jest na blogu i w internecie. Tam masz krok po kroku najprostsze rzeczy. Odśwież sobie wiedzę.
Namiar na Maćka od wyjazdów stypendialnych.
Powołaj się na mnie. ..........................................
Poza tym zacznij się angażować w efektywne nauczanie.
Zacznij wpisywać efekty Twoich działń tutaj. Daj innym to narzędzie ale sprawdź je na sobie.
http://www.facebook.com/InteligencjaPedagogiczna?ref=ts
od dzisiaj zawsze kiedy wchodzisz na lekcję masz uśmiech na ustach. Nawet jak stwiasz pałę uśmiechasz się.
Do najgorszych zbirów zwracasz się zdrobnieniami Rafałku, Mateuszku. Lub jeżeli wolisz - słoneczko.
Ale jedno musisz mieć zagwarantowane. Jeżeli ze średniej Twoich ocen. A będziesz ich miała 20 wyjdzie 1 na semestr lub na koniec roku, to stawiasz 1 bez dyskusji. Nie możesz się ugiąć, bo zepsujesz wszystko.
No chyba, że przyjdzie i poprawi, ale wtedy zadajesz mu do nauczenia na pamięć tekst na 10 stron. Lub piosenkę niemiecką do nauczenia i zaśpiewania przed całą klasą.
I o tym też im powiedz, żeby nie było zdziwienia na koniec roku.
Wtedy klasa niech go oceni i jeżeli ocenią go pozytywnie, to zmieniasz ocenę na 2. Tym spowodujesz, że wszystkim będzie zależało na przychylności innych uczniów. Więc będą się starać. Skończy się tworzenie podgrup, a zacznie współpraca :-)
Jak będziesz miała na bieżąco jakieś kłopoty to pisz. Będziemy się zastanawiać, jak to rozwiązać.
ZACZYNASZ OD JUTRA!!!
dzisiaj to już drugi dzień kiedy stosuję nowe metody i jestem pod wrażeniem. Wchodzę do klasy pewna siebie z uśmiechem na twarzy i czuję jak ludzie inaczej na mnie patrzą:)
Lekcje zaczynam od wyjaśnienia nowych zasad, które zaczynają obowiązywać i jestem w szoku:) im się to podoba i nie mogą się doczekać, które słówka będą obowiązywały na następną lekcję.
Dzisiaj usłyszałam od jednej klasy "szkoda, że inni nauczyciele nie są tacy jak pani" wzruszyłam się...
Dzięki wielkie, już zapomniałam że można chodzić do pracy z uśmiechem:)
P.S. Umówiłam się już na konwersacje
Pozdrawiam i jeszcze raz za wszystko dziękuję.
Bardzo dziękuję za ten artykuł i rady. Sama te metody wykorzystuję od lat i rzeczywiście się sprawdzają, choć niestety, nie wszyscy uczniowie reagują pozytywnie.
Także dla nauczycieli może być bardzo trudne żelazne trzymanie się zasad. Lata temu próbowałam ją przekazać
koleżance uczącej francuskiego, która miała ogromne problemy z
dyscypliną w swoich klasach. Już na pierwszych zajęciach złamała zasadę,
którą na początku lekcji wprowadziła. To jest bardzo trudne dla
nauczyciela, kiedy musi odmawiać uczniowi, zwłaszcza słabemu. Ludzie
lubią być dobrzy, a konsekwencja, czyli w tym wypadku odmawianie
spełnienia prośby nawet, kiedy możemy się powołać na ustalenia i zasady,
jest czasem nie do zrealizowania.
Jeśłi ma Pan jeszcze jakieś rady, chętnie poczytam, zwłaszcza do efektywnej komunikacji:).
Pozdrawiam.
M.
Aleksandra Rygiel 17 Maj 2012, 00:00
Czy Rwanda podniesie się na bitach swoich informatyków?
Maciej Maciołek 17 Maj 2012, 00:00
Polscy uczniowie tyją przez szkołę?
Karolina Krzysik 16 Maj 2012, 00:00
Aleksandra Rygiel 16 Maj 2012, 00:00
Gdy głupota przewyższa Wyższą Uczelnię…
Maciej Maciołek 16 Maj 2012, 00:00
Najważniejszy talent dziecka - kreatywność
Maciej Korżel 09 Maj 2012, 12:41
Kretyn. Czy takie imię wybrałeś dla swojego dziecka?
Maciej Korżel 09 Maj 2012, 11:04
Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:25
Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:22
Władysław 16 Marzec 2012, 23:22