.jpg)
W sprawie blogów
kontaktuj się z:
Piotrem Peszko
Redaktorem eid.edu.pl
piotr.peszko@eid.edu.pl

W sprawie współpracy medialnej
kontaktuj się z:
Magdaleną Raczek
PR & Marketing Manager
magdalena.raczek@eid.edu.pl
Codziennie dookreślamy jakieś swoje granice wobec otaczającego nas świata. Z perspektywy psychologii to bardzo ważne.
Nie może być tak, by inni wchodzili w naszą duszę w swoich ciężkich i pobrudzonych buciorach i niszczyli co w niej najbardziej delikatne. Z drugiej strony, tego rodzaju granice pozwalają nam ograniczać naszą własną wrażliwość na sprawy czy postawy wobec których nie powinniśmy przechodzić obojętnie.
Gdyńscy policjanci rozbili wczoraj przestępczą szajkę napadającą na podróżnych w pociągach SKM. Najmłodszy z zatrzymanych przestępców ma 12 lat. Rabowali głównie nieletnich. Swoją ofiarę zastraszali, a jeśli mimo to nie chciała im oddawać wartościowych przedmiotów, przewracali na podłogę i kopali. Znieczulica wśród innych pasażerów pozwalała im długi czas działać bezkarnie. Oto wypisy z jednego z licznych tekstów opisujących agresywne działania młodzieży dziejące się w całkowitym raku reakcji ze strony dorosłych.
Po części nie ma się co dziwić. Z jednej strony język oraz zachowanie młodzieży, które wielu dorosłych (i nie tylko dorosłych) uważa za naganne, są jednocześnie na tyle powszechne, że wydaje się niekiedy, iż jest to postępowanie naturalne i nie ma sensu na nie w ogóle reagować. Z drugiej strony, wielu z nas obawia się, że próba przeciwstawienia się negatywnemu stanowi rzeczy, może obrócić się przeciwko nam samym, a co za tym idzie nie warto ryzykować. Wreszcie, co już jest mistrzostwem świata w udawaniu, że nic się nie dzieje, bywa że dochodzimy do przekonania, iż ten napastowany czy bity osobnik pewnie w jakiś sposób sobie na to zasłużył więc jednoznaczną nieprawidłowością byłoby zajmowani jakiegokolwiek stanowiska w tej sprawie. Każda z tych postaw buduje niebezpieczny kontekst nagannych zachowań młodzieży, który ociera się o mniej lub bardziej jawne tolerowanie zła, na jego społeczną akceptację.
Dzieje się tak zresztą nie tylko w wypadku nagannych zachowań dzieci czy młodzieży. Niemal codziennie słyszymy informację o tym, że pijany kierowca spowodował wypadek drogowy, że zgwałcono kolejną kobietę czy że w bestialski sposób zostało pobite bardzo małe dziecko. Każde z tych zdarzeń jest również swoistym efektem społecznego przyzwolenia. Siadanie za kółkiem po kilku głębszych w wielu kręgach nie jest uznawane za żadne przewinienie. Zapytana swego czasu żona mężczyzny, który rozbił samochód w drodze z Gdańska do Warszawy, w którą wyruszył po całonocnej balandze odpowiedziała zdziwiona pytaniem, że przecież on zawsze tak jeździł. Podczas któregoś z talk show dotyczącego przypadków gwałtów dokonywanych na kobietach kilka osób z pewnym niesmakiem wygłosiło, w ich mniemaniu retoryczne pytanie o to, czy aby zgwałcone same, nie sprowokowały swoich rzekomych ?jak przy okazji podkreślali- gwałcicieli. O bitych dzieciach mówi się często, że same są sobie winne- nawiasem mówiąc pewnie wielu z nas ma w katalogu swoich wypowiedzi charakterystyczne dla dorosłych stwierdzenie ?Widzisz co zrobiłem?! To wszystko przez ciebie?.














