I have a dream..

Alicja Pituła, 22 Wrzesień 10

Miałam sen.. Sen o dynamicznej, fajnej szkole. O lekcjach, o których uczniowie plotkują z zapałem i radością. O nauczycielach pewnych siebie i tryskających energią. O szkolnych
imprezach, wycieczkach, projektach, spotkaniach,…

I sen o tym, że kiedy mówię o sobie nauczyciel - ludzie nie patrzą na mnie ze współczuciem ;) 

I have a dream!

Mam takie marzenie, że przyjdą czasy, kiedy studia nauczycielskie będą pełne bodźców kreatywnych.

I przyjdzie do nas student - przyszły nauczyciel, niepewny siebie, zakompleksiony, przestraszony. A opuści nas dorosły człowiek z głową pełną planów, pomysłów i chęci do pracy.

Że na studiach pozna nie tylko teorię swojego przedmiotu, ale też wiedzę pasjonatów. Przejdzie kurs menadżerski - zarządzanie zasobami ludzkimi, zarządzanie klientem, marketing i reklama, PR. Przejdzie kurs psychologiczny - asertywność, techniki wzbudzania kreatywności, rozwiązywanie konfliktów. Przejdzie kurs informatyczny - multimedia, organizacja pracy, komunikacja. A na wstępnie, w ramach kursów wyrównawczych opanuje techniki szybkiego uczenia się i szybkiego czytania!

Marzenie, że wykładowcy będą z  entuzjazmem przekazywali swoją wiedzę. Podczas ćwiczeń, wykładów, ale też poza uczelnią -  wykorzystując nowe technologie: nagrania z wykładów, dodatkowe komentarze, dyskusje przez sieć, interaktywne szkolenia.

Że przez trzy/pięć lat studiowania taki przyszły profesjonalny nauczyciel będzie brał udział w seminariach, konferencjach, zlotach, spotkaniach z ekspertami. Że będzie chłonął nowe doświadczenia i czerpał z nich inspiracje.

 

Przecież to od nauczycieli zależy jakość naszego społeczeństwa! Rodzice i nauczyciele - wychowują,  pokazują wzorce, wyznaczają ścieżki.

To jest bardzo ważne jak wygląda ich przygotowanie się do zawodu. Może to jeden z najważniejszych zawodów na świecie!

 

Ja wiem. Na studia nauczycielskie przychodzą ludzie trochę z przypadku. Sami nie wiedzą dlaczego tam są. Nie mają pomysłu na swoją przyszłość. Nie kuszą ich zarobki. Nie wierzą w siebie, nie chcą się wybijać z tłumu. Niektórzy nawet mają kompleks z powodu "uczenia się na nauczyciela".  Czy można z nich zrobić super belfra? Nie wiem. Można spróbować. Trzeba próbować.

 

Łatwiej jest marudzić. Pensje niskie, szkoły biedne, dzieci niegrzeczne. 

Nikt nie przyjdzie i nie zrobi z tym porządku - nie ma się co łudzić! Sami musimy sobie zmienić świat. Małymi kroczkami, pracą nad sobą i swoim kontaktem z uczniami. Pora wyruszyć na krucjatę ku lepszej szkole.

Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować

REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Wojna płci w szkole

Aleksandra Rygiel 17 Maj 2012, 00:00

Czy Rwanda podniesie się na bitach swoich informatyków?

Maciej Maciołek 17 Maj 2012, 00:00

Polscy uczniowie tyją przez szkołę?

Karolina Krzysik 16 Maj 2012, 00:00

E-podręczniki bez treści?

Aleksandra Rygiel 16 Maj 2012, 00:00

Gdy głupota przewyższa Wyższą Uczelnię…

Maciej Maciołek 16 Maj 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Najważniejszy talent dziecka - kreatywność

Maciej Korżel 09 Maj 2012, 12:41

Kretyn. Czy takie imię wybrałeś dla swojego dziecka?

Maciej Korżel 09 Maj 2012, 11:04

Nowe technologie w edukacji

Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:25

Cyfrowa kość niezgody

Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:22

Cyfrowa kość niezgody

Władysław 16 Marzec 2012, 23:22


Powrót do góry