Trywialne pytanie!! Wszak wszyscy w tym kraju wiedzą: 18 godzin tygodniowo! Plus do tego ferie świąteczne dwa razy w roku, dwumiesięczne wakacje i jeszcze goździk na Dzień Edukacji Narodowej! I do tego coroczne podwyżki!
Aż dziw zatem bierze, że dziw bierze, że do pracy w szkołach nie stoją kolejki chętnych! Ten z gruntu fałszywy obraz pracy nauczyciela jest do dzisiaj powielany przez środki masowego przekazu. Ale pojawił się również dokument, zadający kłam tym poglądom, szkoda tylko, że nie zauważony przez media.
Mam tutaj na myśli badanie polskich nauczycieli co matematyki, które zostało przeprowadzone przez Instytut Filozofii i Socjologii PAN w ramach międzynarodowego projektu Teacher Education and Development Study in Mathematics (TEDS-M) realizowanego w 17 krajach przez międzynarodową organizację International Association for the Evaluation of Educational Achievement (IEA). Badanie TEDS-M w Polsce zostało sfinansowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. /sic/
Raport zawiera mnóstwo interesujących danych, ale ja chciałbym skoncentrować się tylko na kwestiach związanych z czasem pracy nauczyciela.
Zgodnie z danymi zawartymi w Raporcie, w przeciętnym tygodniu pracy nauczyciele matematyki spędzają w szkole blisko 25 i pół godziny (w godzinach zegarowych), z czego około 14 godzin i 15 minut zajmuje prowadzenie lekcji. Pozostałą część czasu spędzanego w szkole zajmują inne czynności – na ogół sprawozdawczo-administracyjne oraz prace związane z przygotowywaniem się do lekcji. Poza czasem spędzanym w szkole nauczyciele dodatkowo pracują również poza szkołą. Czynności związane z pracą, które są wykonywane poza szkołą zajmują według deklaracji średnio około 14 i pół godziny w wymiarze tygodniowym. W grupie nauczycieli z gimnazjów ilość tego czasu wynosi 15 godzin natomiast wśród nauczycieli zatrudnionych w szkołach podstawowych około 13 godzin i 50 minut.
Spośród obowiązków wykonywanych poza szkołą najwięcej czasu zajmuje planowanie i przygotowywanie lekcji oraz sprawdzanie kartkówek i sprawdzianów. Każda z obydwu tych czynności zajmuje od 3 do 4 godzin tygodniowo. Sprawdzanie prac domowych zajmuje około 2 godzin. Istotną część czasu pracy poza szkołą nauczyciele poświęcają również na doskonalenie zawodowe (średnio około 2,5 godziny tygodniowo) oraz na czynności administracyjno-sprawozdawcze (ponad półtorej godziny).
W sumie, po podliczeniu daje to średnio 41,5 godziny pracy. Ale należy pamiętać, że badanie zostało przeprowadzone pod koniec 2008 r., a od września 2010 r. MEN dołożył nauczycielom kolejne, już w sumie 2 godziny dydaktyczne.
Szczerze mówiąc, nie zostałem zaskoczony wynikami przedstawionymi w raporcie. Ale może dlatego, że pracując w szkole, doskonale wiem, ile poświęcam tej pracy czasu.
Żałuję jedynie, że raport, nie został nagłośniony, i na próżno szukać go np. na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Trochę dziwne, bo skoro MEN za to zapłacił, to powinien to eksponować! Czyżby zatem... wyniki badan zaskoczyły urzędników MENu?
PS. Co do wakacji, tez nie jesteśmy rekordzistami… posłowie mają 6 tygodniowe ;-)