Jak określić zacofanie szkoleniowe ?
Jak pokazać proces efektywnej adaptacji rozwiązań technologicznych w edukacji i to nie tylko na poziomie samej technologii, ale wykorzystania? W kilku słowach opiszę szkic, który wydaje mi się dobrym początkiem.
Ostatnio zastanawiałem się na tym jak pokazać proces adaptacji rozwiązań, oczywiście nie tylko na poziomie samej technologii, ale na poziomie jej efektywnego wykorzystania, a w zasadzie strategii nauczania i wyszedł mi właśnie taki schemat.

Osie wykresu pokazują: pionowa - dojrzałość rozwiązania; pozioma - dojrzałość strategii nauczania opartej o rozwiązanie (lub ich połączenie).
Pozioma strzałka pokazuje to, co można zrobić i co na edukacyjnych konferencjach i w wielu publikacjach pojawia się po słowach "w polskiej edukacji należy...", czyli stan rozwoju systemów, z których uczniowie/studentci/uczestnicy szkoleń już korzystają i kolejne ciekawe case'y płynące z zagranicy tylko to potwierdzają. Strzałka pod kątem < 0 to aktualny stan adaptacji i wykorzystania rozwiązania, prowadzi to więc bardzo prosto do utworzenia kąta zacofania (chyba muszę znaleźć na to jakąś inną nazwę).
Może zamiast teoretyzować podsumujmy fakty:
a) Miesięczną ilościową sprzedaż laptopów itp. dzieli przepaść od sprzedaży kalkulatorów. Trzeba przy tym pamiętać że te drugie „żyją” dwukrotnie dłużej a oba urządzenia mają charakter osobisty, tzn, na ogół 1 użytkownik używa 1 urządzenie. Producenci komputerów jeszcze długo będą śnić o takich wynikach sprzedaży.
b) Z tego co mi wiadomo, tylko Dania i Norwegia na szkolnych egzaminach końcowych dopuszcza używanie komputera a i tak uczeń ma do wyboru komputer lub zaawansowany kalkulator graficzny. W większość krajów Europy Zachodniej a także w USA, standardem na egzaminie jest kalkulator graficzny
c) Jeżeli stworzymy ogólną definicję komputera to kalkulator graficzny bez problemów będzie ją spełniał.
Jak na eksponaty muzealne to całkiem nieźle :)
Dla niewtajemniczonych: kalkulator graficzny to w praktyce minikomputer matematyczny do zastosowań edukacyjnych ze szczególnym naciskiem na gimnazjum i liceum. Ma ekran, klawiaturę, procesor, pamięć, porty wejścia/wyjścia, możliwość dodawania dodatkowego oprogramowania, itp. Sens jego stosowania jest analogiczny jak podręcznika szkolnego (specjalna książka dla edukacji, specjalny komputer do edukacji matematycznej).
Jest jeszcze jeden drobiazg. Egzaminator Matury Międzynarodowej przechodzi przez salę na której za chwilę odbędzie się egzamin, bierze każdy kalkulator graficzny i w ciągu 5 s resetuje go. Na dzień dzisiejszy taka procedura jest praktycznie niemożliwa w przypadku komputerów.
Komputery oczywiście większość z nas fascynują, ale przy wprowadzaniu rozwiązań obejmujących cały system edukacyjny, liczy się przede wszystkim pragmatyka i rachunek koszt/zysk.
Polecam stronę http://j.mp/cJMpuX. Można na niej sprawdzić jak wyglądają współczesne kalkulatory. Obawiam się że niejedna przemądrzała głowa miałaby problem z wykorzystaniem chociaż 5% możliwości obliczeniowych takiego urządzenia.
Kilka uwag:
a) Rysunek jest trochę mało czytelny, jak na wpis dotyczący technologii wypadało by zrobić coś bardziej przyzwoitego
b) Skuteczność metod w edukacji jest mierzona nie ze względu na poziom wdrażania nowinek tylko na skuteczność kształtowania określonych procesów i zachowań psychologicznych. Posługiwanie się technologią jest tylko jednym z wielu elementów na aktualnej liście celów nauczania. Nadal w naszym społeczeństwie, co może niektórych zdziwić, podstawą jest funkcjonowanie w oparciu bezpośrednie (f2f) relacje międzyludzkie. Dopiero gdy ten obszar zostanie prawidłowo ukształtowany, można pozwolić sobie na naukę relacji opartych na komunikacji elektronicznej.
c) na tym wykresie brakuje tak prozaicznej rzeczy jak kalkulatory, które w ostatnich 20 latach wprowadziły gigantyczne zmiany w procesie nauczania matematyki a także fizyki.
Aleksandra Rygiel 17 Maj 2012, 00:00
Czy Rwanda podniesie się na bitach swoich informatyków?
Maciej Maciołek 17 Maj 2012, 00:00
Polscy uczniowie tyją przez szkołę?
Karolina Krzysik 16 Maj 2012, 00:00
Aleksandra Rygiel 16 Maj 2012, 00:00
Gdy głupota przewyższa Wyższą Uczelnię…
Maciej Maciołek 16 Maj 2012, 00:00
Najważniejszy talent dziecka - kreatywność
Maciej Korżel 09 Maj 2012, 12:41
Kretyn. Czy takie imię wybrałeś dla swojego dziecka?
Maciej Korżel 09 Maj 2012, 11:04
Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:25
Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:22
Władysław 16 Marzec 2012, 23:22