
W sprawie blogów
kontaktuj się z:
Witoldem Kołodziejczykiem
Redaktorem Naczelnym
witold.kolodziejczyk@eid.edu.pl

W sprawie współpracy medialnej
kontaktuj się z:
Magdaleną Raczek
PR & Marketing Manager
magdalena.raczek@eid.edu.pl
Ogłoszone wyniki matur oraz informacje (o których już chyba zapomnieliśmy) z maja br., pokazujące jak niestarannie były przygotowane tematy egzaminacyjne, upoważniają do postawienia pytania: komu jest potrzebna taka matura?
Coraz więcej nauczycieli, rodziców i uczniów uważa, że należy poważnie zastanowić się nad zweryfikowaniem dotychczasowych reguł i powrotem do formuły egzaminu maturalnego bardziej, nazwijmy to, tradycyjnego.
Na tę opinię nakładają się wypowiedzi środowiska szkolnictwa wyższego, postulującego przywrócenie egzaminów wstępnych na studia.
Osobiście uważam, że ocenie wiedzy i możliwości intelektualnych młodego człowieka znacznie lepiej służyłaby matura przeprowadzana w szkole, do której przez kilka lat uczęszczał, przez nauczycieli, którzy go uczyli i potrafią w ocenie uwzględnić cechy charakteru, często utrudniające wypełnienie wątpliwej jakości testu.
Argumenty o braku bezstronności są dla nauczycieli obraźliwe i powinny się spotkać z wyraźnym sprzeciwem środowiska (jeżeli takie opinie zostaną przedstawione np. przez nauczycielskie związki zawodowe, po raz pierwszy będę je wspierał i zachęcał do większej aktywności na polu przywrócenia szkole normalności).
Tych kilka zdań piszę z intencją zapoczątkowania na łamach EiD poważnej i odważnej debaty na temat tego, co dzieje się w polskiej oświacie, ponieważ matura jest jedynie zwieńczeniem procesu edukacyjnego, a o tym, jak i czego uczymy nasze dzieci w ferworze sporów o kształt egzaminów zewnętrznych (w tym maturalnych) często zapominamy. Mam nadzieję, że zachęcę Państwa do refleksji – czy i komu jest potrzebne sztuczne »wyrównywanie szans« prowadzące do równania w dół, a nie do odkrywania i promowania talentów, które każdy człowiek posiada, aczkolwiek często głęboko ukryte.














