Nienawidzę poniedziałków

Aleksandra Rygiel, 17 Październik 11

„Szkoła jest jak jak toaleta - chodzisz, bo musisz” - właśnie takie i tym podobne napisy widnieją na koszulkach sprzedawanych zarówno na miejskich straganach, jak i w sklepach internetowych. O ile chwilową niechęć do życia spowodowaną wstawaniem wczesnym rankiem po weekendowym odpoczynku można zrozumieć i wytłumaczyć, o tyle drugi cytat nie pozostawia tak szerokiego spectrum interpretacji.  

Perspektywa spędzenia w szkole podobnych pięciu dni, gdzie trzeba kilka godzin siedzieć na niewygodnym krześle, wysłuchiwać i przepisywać z tablicy monotonnie przekazywane informacje, a jedynym czasem, kiedy można chwilę pobiegać i się rozruszać bez naruszenia regulaminu, są zajęcia z wychowania fizycznego, nie wywołuje entuzjastycznego uśmiechu. A przecież szkoła to miejsce, którego zadaniem jest wychować i przygotować młodych ludzi do przyszłego, samodzielnego życia...


Uwięziona autonomia

Rok bieżący jest rokiem Szkoły z Pasją. Tymczasem wciąż mówi się o katastrofalnym poziomie edukacji, konieczności zmian, szkoleniach dla nauczycieli, dyskutuje się o niezbędnej liczbie godzin pracy i nauki.. i tak w nieskończoność. Efekt jest taki, że wszystko jak zarastało problemami, tak zarasta dalej, a jedyne osoby, które mogą coś w tej materii zdziałać, mają związane ręce. Owoc pracy nauczycieli – karykaturalnie – odzwierciedlają rosnące teczki pełne kartek z raportami, sprawozdaniami i planami edukacji podopiecznych, które nauczyciel musi sporządzać, często tracąc przez to czas, który powinien być poświęcony zajęciom. Najwięksi idealiści mogą stracić zapał do pracy przy takim systemie. A gdzie miejsce na pasje i rozwój osobisty?


Nauczyciel z pasją?

Hasło tego roku dotyczy zarówno uczniów, jak i nauczycieli. Prawdą jest, że nauczyciel „z powołaniem” potrafi rozwinąć w młodzieży ich talenty, przedstawić wiedzę interesująco – jednym słowem tak, że jego lekcje są tymi, na które przychodzi się odpocząć i nawet się nie zauważa, kiedy mija 45 minut. Prawdą jest niestety również to, że „wypalony” nauczyciel spowalnia rozwój i nie ma motywacji oraz możliwości, by zainwestować siebie w postęp innych. Co zrobić, żeby wyrwać ciało pedagogiczne z więzów niemocy?

Przede wszystkim, swoboda działania. Jeżeli wyjście na spacer z klasą wymaga szeregu załatwiania takiej sprawy z administracją, dyrektorem i wiąże się z koniecznością odrabiania, nic dziwnego, że mało kto podejmuje się takiego problemu. A przecież już w starożytności propagowano ideę nauki w kontakcie z przyrodą i otaczającą go przyrodą - człowiek najwięcej uczy się w bezpośredniej konfrontacji ze światem!

Po drugie – zaufanie. Nauczanie wymaga pełnego zaangażowania swojej osoby; nie tylko w godzinach pracy, ale również poza nią. Jest ciągłą interakcją i dialogiem między ludźmi, którzy tego dialogu potrzebują na wyjątkowym poziomie. Warto otworzyć granice ścisłych programów nauczania i dać szansę wykazać się tym, w których rękach spoczywa wykształcenie dorastającego pokolenia.


Kij versus komputer

A co z uczniami? I Ich zainteresowaniami? Na pytanie o ulubione hobby i marzenia na przyszłość, dzieci najczęściej wzruszają ramionami i błądzą obojętnym wzrokiem po ścianach. Zabawy na podwórku, kiedy kij mógł być dowolnie mieczem, rumakiem bądź filarem „nanibowego” zamku, odeszły do lamusu, wyparte przez źle wykorzystywaną zawartość bezkresnego Internetu. Dzieci, dobijane po zajęciach nieskończoną ilością korepetycji i zajęć dodatkowych, są zmęczone i zniechęcone. Pojawiło się silne zapotrzebowanie na ludzi, którzy wykorzystując postęp technologii w szkole na powrót wskrzeszą w młodzieży zainteresowanie światem i otoczeniem – którzy własną osobą dadzą świadectwo, że nauka może być zabawą, a rozwijanie siebie daje wspaniałe owoce.


Paliwo do realizacji

Pasja jest czymś w rodzaju szybkiego pojazdu, a marzenia paliwem, które pozwala pędzić mu w stronę nowych odkryć i przygód. Stanowi niezbędny element do zupełnego, szczęśliwego rozwoju każdego człowieka - na każdym etapie życia. Jednak moment, w którym młodzież dorasta, dojrzewa, wymaga szczególnej uwagi i poświęcenia. Trzeba nie tylko o tym pomyśleć, ale coś zrobić. Młodzi ludzie niosą ze sobą niebywały potencjał, którego efekty wszyscy odczujemy za kilka lat. Pasja niesie też ze sobą coś z niezależności i swobody działania, a co za tym idzie, po prostu ludzką obawę przed błędem wynikającym ze zbytniego rozluźnienia. Jednak nie można zapomnieć, że to pasja rodzi ambicję i pragnienie rozwoju. Pasja u nauczyciela może sprawić, że każda lekcja czy wykład zamieni się w niesamowitą przygodę. I choć niektórym może się wydawać, że to abstrakcyjny luksus, na który mogą sobie pozwolić tylko ci, którzy już wszystko w życiu osiągnęli, to prawda jest taka, że bez pasji wszelkie nowoczesne metody realizacji programu nauczania, komputery i elektronika staną się tylko zamkniętymi pudełkami pozbawionymi klucza do otwarcia nowych horyzontów i poznania świata. 

 

Podziel się
KOMENTARZE
Aktualnie brak komentarzy. Bądź pierwszy, wyraź swoją opinię

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować

REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Wojna płci w szkole

Aleksandra Rygiel 17 Maj 2012, 00:00

Czy Rwanda podniesie się na bitach swoich informatyków?

Maciej Maciołek 17 Maj 2012, 00:00

Polscy uczniowie tyją przez szkołę?

Karolina Krzysik 16 Maj 2012, 00:00

E-podręczniki bez treści?

Aleksandra Rygiel 16 Maj 2012, 00:00

Gdy głupota przewyższa Wyższą Uczelnię…

Maciej Maciołek 16 Maj 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Najważniejszy talent dziecka - kreatywność

Maciej Korżel 09 Maj 2012, 12:41

Kretyn. Czy takie imię wybrałeś dla swojego dziecka?

Maciej Korżel 09 Maj 2012, 11:04

Nowe technologie w edukacji

Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:25

Cyfrowa kość niezgody

Girls Games 02 Kwiecień 2012, 10:22

Cyfrowa kość niezgody

Władysław 16 Marzec 2012, 23:22


Powrót do góry