Tylko dla internetowych
Ostatnie wydarzenia polityczno-społeczne dowiodły jak wielką realną siłą są społeczności. Facebook okazał się idealnym narzędziem - pokazał siłę.
Spontaniczne spotkanie, manifestacja, akcja pod Pałacem, różnych określeń możemy używać w celu opisania wydarzeń ostatnich dni, których główną sceną stały się okolice Pałacu Prezydenckigo, faktem jest, że społeczności pokazały swoją siłę.
Jak podaje dzisiejsza Gazeta Prawna "akcja pod Pałacem Prezydenckim pokazała, że internetowy elektorat ma
realny wpływ na rzeczywistość". Lead może i ładny, ale skłania mnie ku prowokacyjnemu stwierzeniu, że w Polsce jesteśmy świadkami internetowego apartheidu. Sytuacja wygląda też trochę jak w filmie Dystrykt 9 - nagle jakaś dziwna rasa młodych ludzi z internetu ukazała się na oczy tej nie-intetnetowej i ta druga wielce jest zdziwiona, że ta pierwsza istnieje i nie wie jak sobie z nią poradzić.
W celu określenia rozmiaru "zjawiska" troszkę danych. Według ostatnich dostępnych doniesień około 10% obywateli Polski (tak, około 4 miliony) ma konto na Facebooku, stosując teorię Nielsena 90-9-1 możemy szacować, że portal ma około 400.000 aktywnie działających użytkowników, a dokładając tych, którzy okazjonalnie się dołączyli, mamy bardzo aktywną społeczność wielkości...(zaryzykuję) Poznania.
Intenetowi ciągle pokazują czego chcą, ale teraz wyszli na ulicę organizując się w swoim miejscu sieci, gdzie skupiają się na fanpage-ach, dyskutują, realizują swoje projekty.
Facebook stał się alternatywą dla specyficznej Fotki, biernej Naszej-Klasy, czy biznesowego GoldenLine. Jest miejscem, w którym liczy się to co faktycznie jest prawdziwe. Tym razem prawdziwą i szczerą ideą okazało się zaprezentowanie rosnącej frustracji i niezadowolenia. Bez zamieszek, czy specjalnych aktów wandalizmu ludzie (nie tacy znowu super młodzi, gros stanowi przedział wiekowy 25-34) bardziej lub mniej świadomi po co przyszli zrobili zamieszanie na skalę europejską.
Prawdopodobny scenariusz tej akcji wyglądał następująco:
1. Dominik Taras 2 kliknięciami i wypełniając formularz założył wydarzenie.
2. Zaprosił do niego swoich znajomych, a oni swoich itd.
3. Ludzie zapisali się na to wydarzenie.
4. Przyszli.
Ukazała się nagle wielka siła internetowych. Dlaczego tak się stało? Dlaczego facebook? Bo ludzie dostali narzędzie, wędkę, fajną, sprytną i dostępną wędkę, która po prostu działa. Z moich obserwacji wynika, że aby właściwie zaistnieć i porwać ludzi ideą przede wszystkim należy być szczerym, słuchać tego co mówią inni, trzeba rozmawiać, być rzeczowym i prawdziwym.
Bardzo szybko eliminowane są sztuczne PR-y i one nie sprawią, że ludzie przyjdą spotkać się gdziekolwiek, ale jeśli idea będzie prawdziwa to stworzą podręczniki, encyklopedie, pomogą powodzianom, uratują radio ... zrobią to co trzeba, to w co wierzą,
... bo w kupie siła, a nie w Facebook-u!
-
Fanpage - dedykowana strona wydarzenia, strony, produktu, marki, wokół której skupieni są fani, dzielący się opiniami, zasobami, w zasadzie wszystkim co mogą.
XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu
Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00
Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00
„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna
Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00
Comeback rózgi i klęczenia na grochu?
Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00
Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów
Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00
Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?
Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39
MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34
Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?
LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35
Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi
jeck steve 09 Luty 2012, 07:01
imarion 08 Luty 2012, 18:24