Oświadczam, że zapoznałem się i akceptuję
Politykę prywatności

Poleć treść:


Rola rodziców w szkole

Grzegorz Borkowski, 02 Lipiec 09 Dodaj komentarz Wyślij Drukuj

Z badań profesora Zbigniewa Kwiecińskiego wynika, że szkoła jako instytucja społeczna nie nadąża za dokonującymi się zmianami w otaczającej nas rzeczywistości.

Instytucje oświatowe jakby z natury swojej są zachowawcze, utrzymują stabilność struktur i wzajemnych metod funkcjonowania.

W związku ze zmianami w polskiej edukacji zmieniła się rola rodziców w szkole wyraźnie wzrosła ich ranga. Pojawia się wiele pytań, czy pracownicy oświaty są do tego przygotowani, czy dają rodzicom możliwość istnienia jako podmiot w systemie szkolnym. Czy sami rodzice są przygotowani do pełnienia odpowiedzialnej roli w podlegającej procesom demokratyzacji szkole? Czy szkoła może stawać się bardziej demokratyczna? Czy my pracownicy oświaty potrafimy sprostać wymaganiom zmieniającej się rzeczywistości? Wydaje się pewnym, że z raz obranej drogi przemian nie ma już odwrotu. Musimy przygotować siebie naszych uczniów, a także pośrednio rodziców do pełnienia innych ról społecznych, do podmiotowego urzeczywistnienia demokratycznych idei w życiu. Mamy być osobami posiadającymi decydujący wpływ na zachodzące w naszym otoczeniu zmiany, choć wydaje się to często trudne, jednak nieodzowne.
 

Najtrudniejsze jest pokonywanie barier tkwiących w świadomości różnych osób, także rodziców , ale i nauczycieli. Krytyka szkoły stała się pewną metodą. Społeczeństwo wydaje się być skłócone z instytucjami oświaty. Brak zaufania dotyczy także relacji pomiędzy czynnymi zawodowo nauczycielami a instytucjami decydującymi o kształcie szkolnictwa w Polsce ( ministerstwo, organy nadzorujące i prowadzące ).


Naszą polską przypadłością jest to, że łatwiej dostrzec nam negatywne zjawiska, na które nie mamy wpływu, niż te, które możemy zmieniać samodzielnie, choć pewnie z wysiłkiem. W obecnym czasie nic nie zrobi się samo, zmiany kosztują drogo, zwłaszcza wymagają wysiłku, wzajemnego zaangażowania, już nie można się oglądać za innych, zwłaszcza tych, którzy są na górze. Trzeba działać skutecznie i szybko szkoła tego bardzo potrzebuje, trzeba ją stale doskonalić. Efekt tych zmian jest trwalszy, gdy zmiany dzieją się wewnętrznie i oddolnie.
 

Fundamentem podmiotowych relacji w szkole jest dialog pomiędzy wszystkimi osobami, które w jej życiu uczestniczą. Dialog, pozwalający zaistnieć, demokratycznie z prawem współdecydowania i współdziałania, daje możliwość kształtowania społecznej rzeczywistości lokalnego środowiska. Szkoła dla rodziców i ich dzieci powinna stawać się miejscem odzwyczajania od wyuczonej bezradności w życiu zawodowym, społecznym i rodzinnym.
modzielnie, choć pewnie z wysiłkiem.

Aktualna ocena

0

Oceń
Podziel się
KOMENTARZE
foto

Grzegorz Borkowski, 05 Lipiec 09 19:03

W odpowiedzi na blog "roztocze"; gdybym miał wpływ na zmianę polskiej szkoły zlikwidowałbym feudalizm, który można obserwować w każdej placówce oświatowej. Znam bardzo fajnego nauczyciela, który dla młodzieży szkolnej bardzo dużo dobrego zrobił, jego zajęcia cieszyły się dużą popularnością mimo lajtowego podejścia do przedmiotu " katecheza". W rezultacie po 10 latach zrezygnował z kariery nauczyciela i założył swoją firmę w branży turystycznej - nadal pracuje z młodzieżą. W mojej szkole są równi i równiejsi. Nie jest to dobrze. Ważne jest aby pracować zgodnie ze swoimi wartościami.

foto

roztocze, 05 Lipiec 09 11:53

Panie Grzegorzu, pisze Pan, że zmiany powinniśmy zacząć od własnego otoczenia. A od czego Pan by zaczął zmieniając polskie szkoły?

foto

Jarosław Kordziński, 03 Lipiec 09 22:01

Jestem ogromnym przeciwnikiem różnicowania środowiska rodziców i nauczycieli. Od dłuższego czasu próbuję promować wyodrębnienie środowiska "odpowiedzialnych dorosłych"- ludzi, którzy są skupieni na wspieraniu pokoleń na swój sposób wstępujących w dorosłość. Dzielenie środowiska dorosłych na rodziców i nauczycieli powoduje tylko i wyłącznie podziały, generuje granice, które niekiedy rozwijają się w nas samych powodując swoistą schizofrenię obserwowaną w rodzicach-nauczycielach, którzy bywają kim innym jako rodzic i kim innym jako nauczyciel. Trochę oczywiście przesadzam, ale czy nie moglibyśmy naprawdę porozmawiać o dorosłej odpowiedzialności- o tym co mogłoby nas łączyć, a nie o tym, co na pewno prędzej czy później nas podzieli.

foto

Zofia Radomska, 01 Lipiec 09 22:29

Faktycznie ranga rodziców w szkołach wzrosła w ostatnich latach, ale niestety nie przekłada się to na ich zaangażowanie w proces edukacji dzieci, a raczej wzrost postaw roszczeniowych

DODAJ KOMENTARZ
Zaloguj się albo Dodaj komentarz jako gość.

Dodaj komentarz:



ZOBACZ TAKŻE
REKLAMA
SPOŁECZNOŚĆ
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

Wydawcy edukacyjni po raz kolejny wypełnią "Tornistry Pełne Uśmiechów" w akcji Caritas

Redakcja portalu 21 Sierpień 2014

Uczeń jako przedmiot czy podmiot procesu dydaktycznego

Marzena Żylińska 20 Sierpień 2014

ZNP o proponowanych przez MEN zmianach w ustawie o systemie oświaty

Redakcja portalu 19 Sierpień 2014

Bezpłatna Szkoła Trenerów Edukacji Przyrodniczej

Redakcja portalu 19 Sierpień 2014

Jakie jest Twoje ID?

Redakcja portalu 18 Sierpień 2014


OSTATNIE KOMENTARZE

Platforma internetowa w warsztacie nauczyciela przedmiotów zawodowych

Janusz Przybył 20 Czerwiec 2014, 09:58

Wpływ reformy systemu edukacji na kształtowanie społeczeństwa obywatelskiego

~ Piotr(Gość) z: http://www.etendard.pl 13 Czerwiec 2014, 11:11

Konferencja naukowa upowszechniająca rezultaty projektu "Dobra praktyka kluczem do profesjonalizmu w edukacji"

~ Jacek(Gość) 13 Czerwiec 2014, 10:53

Piknik Mistrzów, czyli kodowanie na trawie

~ Jacek(Gość) 13 Czerwiec 2014, 10:52

Edukacyjne światy równoległe - wirtualne środowisko nauczania

Paweł Topol 13 Czerwiec 2014, 10:52


Powrót do góry