Scenariusze z życia wzięte #1. Zespół Aspergera.

Agnieszka Rynkiewicz, MD, MAT, 11 Styczeń 10

Nic tak dobrze nie przybliża jakiegokolwiek tematu jak historie pisane przez samo życie.

Co jakiś czas na portalu EiD umieszczać będę historie związane z zespołem Aspergera i wysokofunkcjonującym autyzmem, które pisane są do mnie przez czytelników. Każdy z tych listów jest opublikowany za zgodą autora. W niektórych z nich imiona czy nazwy miejscowości są zmienione na prośbę aby utrzymać anonimowość korespondencji.

 List od Ewy:

 Witaj Agnieszka,

gryzie mnie od jakiegoś czasu ten problem. Przeglądam czasem fora osób z ZA, czytam blog Pauliny przepraszam, jeśli pomyliłam imię). Wszystkie te osoby są świadome diagnozy, godzą się z nią, rozmawiają, a mój syn wręcz przeciwnie. Może nie było tak od samego początku, gdy dowiedział się o diagnozie. Wtedy podchodził sceptycznie, ale przyjął do wiadomości. Teraz reaguje złością, twierdzi, że to wymysły. Unika rozmowy na ten temat. Na samym początku, po przeczytaniu książki (Świry, dziwadła i Zespół Aspergera) lekarka zapytała, czy widzi u siebie podobne problemy, czy się identyfikuje, powiedział, że częściowo na pewno tak. Nawet w szkole ujawnił się na początku pierwszej klasy w liceum. Wygłosił w klasie referat w jęz.angielskim o autyźmie i jego spektrum, na końcu mówiąc, że ZA dotyczy też jego. Później bardzo tego żałował i do tej pory mówi, że źle zrobił, że nigdy więcej. Zastanawiam się, dlaczego taki jest? Być może wynika to z tego, że chce za wszelką cenę być traktowany jak traktowani są inni? Zły był czasem na swojego wychowawcę, który znając nieco problem chciał chronić przed  podpuszczaniem go przez kolegów, bardziej go pilnował, bardziej niż innych.. Paweł złościł się wtedy. Wracał do domu naprawdę wkurzony i rozżalony. Mówił , chodzi za mną i mnie pilnuję! lub , dlaczego mnie nie zwrócił uwagi, tylko innemu (koledze)? Bo on uważa, że oni mnie  namawiają do zrobienia..(czegoś tam). A przecież mnie mógł powiedzieć, ale on uważa mnie za upośledzonego! Poprzedni rok pod tym względem był naprawdę ciężki.

 

Dzisiaj zapytałam go, czy podoba mu się blog. Powiedział, że owszem. Zasugerowałam, że może dałby jakiś komentarz. Powiedział, że może. Podsunęłam myśl, że może podzieliłby się swoimi poświadczeniami. I tu miarka się przebrała. Znowu usłyszałam, że wszyscy się mylą, powymyślali  mu jakieś diagnozy, a sami mają zapewne ZA. Być może ma taki charakter, że niczym się nie chce przejmować i próbuje ignorować diagnozę, tak samo, jak bardzo lekko podchodzi do problemu nerek. Jest naprawdę chory (od 10-go roku życia zespół nerczycowy

powikłany przewlekłym zapaleniem kłębuszków) ale tu też mówi, że jest zdrowy, że lekarze oczywiście przesadzają i wymyślają mu choroby. Gdybym sama nie pilnowała wizyt u lekarza, nigdy chyba by tam nie chodził. Za każdym razem pyta mnie po co tam idziemy, więc cały czas tłumaczę mu jakie to jest dla niego ważne, a on znowu swoje. Ja widzę u mojego syna symptomy ze spektrum autyzmu (z pewnymi wyjątkami), wraz z ich poznawaniem coraz bardziej przekonana jestem o trafnej diagnozie. Powiedz mi Agnieszka, czy moje dziecko jest jedyne, które chciałoby odciąć się od ZA, czy są też osoby podobnie reagujące? Paweł jest naprawdę inteligentny, ale w tej sprawie wykazuje upór osła ;) pozdrawiam z zaśnieżonej, wietrznej Warszawy, Ewa

 

Moja odpowiedź (Agnieszka Rynkiewicz):  Powiedz Pawłowi, że wcale nie myli się twierdząc, że lekarz, który go diagnozuje jako osobę z ZA też ten zespół może sam/a mieć. Takie przypadki zdarzają się i piszę to z pełną odpowiedzialnością zawodową.

Idąc więc dalej za tym stwierdzeniem może więc tylko Paweł z zadowoleniem stwierdzić, że diagnoza ZA nie przekreśla zostania tym kim on chce zostać w przyszłości. Człowiek z ZA nie jest upośledzony umysłowo (może mieć IQ przeciętne do geniuszu włącznie). Nie dziw się, że nie chce być uznawany za innego. To typowe dla takich nastolatków. Wykazuj cierpliwość. Pilnuj jego zdrowotnych spraw nawet jeśli wydawałoby się, że jego metryka nakazywałaby aby robił to sam. To jest Twój naturalny odruch matki i ja robiłabym tak samo.

Podziel się
KOMENTARZE
foto

Agnieszka Rynkiewicz MAT, MD, 04 Grudzień 10 14:23


Witam serdecznie,

 

Ja bardzo rzadko bywam juz na tym portalu. Prosze o kontakt na moj adres emailowy: rynkia@spu.edu

Pozdrawiam, AR


foto

Ewa, 16 Marzec 10 11:31

Powrócę do tematu z listu, ponieważ dzisiaj dokończyłam czytanie książki "Byłam dzieckiem autystycznym" Temple Grandin.

Wcześniej po prostu to czułam, a tu potwierdziło się moje przekonanie. Temple Gardin napisała: "Kanner przeprowadził długoterminowe badania z udziałem 96 dzieci autystycznych. Odkrył, że 11 z nich-te, które później sobie radziły w dorosłym życiu- z własnej woli zmieniło się w okresie dojrzewania. Kanner napisał: <>".

 

Oznacza to, że tylko ci, którzy pogodzą się z tym, że mają autyzm lub są z jego spektrum mogą coś z tym zrobić, jeżeli zdobędą się na wysiłek. Inaczej jest z tymi, którzy tego wysiłku nie podejmą, albo nie pogodzą się z diagnozą.

 

Mój Paweł im starszy, tym bardziej odcina się od diagnozy. Nie wiem, czy dlatego, że się jej wstydzi, czy po prostu ma tego dosyć. A już na pewno wiem, że bardzo chce być traktowany tak, jak ci, którzy tej diagnozy nie mają. Czy w tej sytuacji ma jakieś szanse na to, by być samodzielny, niezależny, szczęśliwy..?

foto

Agnieszka Rynkiewicz, MD, MAT, 13 Styczeń 10 18:53

Ogromnie spodobało mi się krótkie pytanie Pana Witold Kołodziejczyka, którym otworzył szkolenie rady pedagogicznej w Gdańsku (jak czytam na Jego blogu).

To pytanie brzmiało: Czy mam inspirować czy prowokować?

 

Przenoszę to pytanie także do moich wpisów. Pokazuję poniżej (link do strony internetowej) jak naukowcy z różnych dziedzin w Stanach potrafią spotykać się od wielu już lat aby dyskutować o edukacji i pracy mózgu. Jak to wygląda w Polsce?


http://www.edupr.com/brain25.html


 

DODAJ KOMENTARZ
Aby móc pisać komentarze musisz się zalogować

REKLAMA
FACEBOOK
KATEGORIE
NAJNOWSZE ARTYKUŁY

XVI Targi Edukacyjne w Poznaniu

Maciej Maciołek 12 Luty 2012, 00:00

(W)inna Szymborska

Katarzyna Zagajewska-Sycz 09 Luty 2012, 00:00

„Nowa” pomoc psychologiczno -pedagogiczna

Mariusz Wiśniewski 03 Luty 2012, 00:00

Comeback rózgi i klęczenia na grochu?

Aleksandra Rygiel 03 Luty 2012, 00:00

Dzieci w sieci – nowy cel ataków hakerów

Karolina Krzysik 03 Luty 2012, 00:00


OSTATNIE KOMENTARZE

Czy media społecznościowe służą wykluczonej młodzieży?

Dr. Tom Brown 09 Luty 2012, 21:39

MEN/ Nowe zasady oceniania pracy szkół i przedszkoli

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 16:34

Czytanie i pisanie u dzieci słabo widzących – którędy omijać trudności?

LinarCubo LinarCubo 09 Luty 2012, 14:35

Konektywizm - Sieci, małe światy, luźne więzi

jeck steve 09 Luty 2012, 07:01

Dr kalkulator

imarion 08 Luty 2012, 18:24


Powrót do góry